polo dylematy

Wszystko o kółkach, kołach, kółeczkach i koniach... mechanicznych.
Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 8577
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: polo dylematy

Postautor: Leo » 31.07.2016 23:10:45

To auto jedynie jakiś tegoroczny absolwent szkoły mechanicznej zechce kupić. Koniecznie pasjonata.

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 12087
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Re: polo dylematy

Postautor: uzytkownik_konta » 31.07.2016 23:18:13

Myślę że wybrałby jednak coś ciekawszego :P

Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 8577
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: polo dylematy

Postautor: Leo » 31.07.2016 23:29:02

Jedynym sposobem to oddać połdarmo stosownie do wartości albo złom.

usuniety_nr02

Re: polo dylematy

Postautor: usuniety_nr02 » 31.07.2016 23:38:12

Ja widziałem u dealera Polo III z 95 z dziura w siedzeniu, drzwiami otwieranymi na kawałek przeciągniętego drutu, z płatami odchodzącej szpachli. Jak zobaczyłem cenę, to omal nie zszedłem.
A czy to Polo było warte 12,5 tys.? Moim zdaniem tak, bo było na bieżąco serwisowane, wygląda na zadbane, ma wiele nowych części (np. tylne bębny). Wsiadasz - jeździsz i nawet oleju nie musisz wymieniać, bo wpisy z ASO, zwłaszcza tego, są uczciwe, a i silnik też z tych lepszych, bo 1.4/75 16V, a nie ta padlina 1,2. Oczywiście wiele zależy od podejścia - jak ktoś ma czas, zna mechaników i lubi sobie podłubać, to pewnie kupi samochód za pół tej ceny i będzie czerpał przyjemność z jego sukcesywnego doprowadzania do stanu używalności.
O tym, ile coś jest warte decyduje rynek - ta polówka od razu została kupiona, na kupca nie czekała nawet 1 dzień, a te po 8 tys. potrafią stać i pół roku zanim ktoś da się nabrać.

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: polo dylematy

Postautor: Snape » 01.08.2016 10:48:48

Ale ona jezdzi normalnie. Trzeba tylko wiedziec jak sie z nia obchodzic. Na olx i otomoto tez stoi ..nikt nie dzwoni

usuniety_nr02

Re: polo dylematy

Postautor: usuniety_nr02 » 01.08.2016 21:02:23

Zamaluj ślady rdzy i uszkodzeń lakierem zaprawkowym (kod lakieru masz w bagażniku na naklejce po lewej stronie obok koła zapasowego/zbiornika gazu), poczekaj jeszcze kilka tygodni na koniec lata (brak klimy) i początek roku akademickiego, walnij kartkę na szyby boczne i postaw go pod jakąś uczelnią. Studenty sobie jakoweś kupią za kieszonkowe. I nie chwal się tym, co wymieniałeś i robiłeś - badania dowodzą, że takie informacje zamiast (racjonalnie) zachęcać, zniechęcają kupujących, bo samochód jawi im się wówczas jako awaryjny trup wymagający ciągłych, dużych nakładów finansowych. Najlepiej nie pisać na temat napraw i kolizji nic - ani nie stwierdzać nieprawdy, ani się chwalić.
Albo wręcz przeciwnie, zrób go we wciąż modnym tu i ówdzie stylu rost.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 12087
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Re: polo dylematy

Postautor: uzytkownik_konta » 01.08.2016 21:41:59

Jakim cudem zardzewiały plastikowe zderzaki? :shock:

usuniety_nr02

Re: polo dylematy

Postautor: usuniety_nr02 » 01.08.2016 22:30:29

Omszał jedynie :D

seven_days

Re: polo dylematy

Postautor: seven_days » 01.08.2016 23:58:26

TioPepe pisze:I nie chwal się tym, co wymieniałeś i robiłeś - badania dowodzą, że takie informacje zamiast (racjonalnie) zachęcać, zniechęcają kupujących, bo samochód jawi im się wówczas jako awaryjny trup wymagający ciągłych, dużych nakładów finansowych. [/img]


Coś podobnego, to jak ja mam sprzedać moje w pół nowe auto za rozsądną cenę?

usuniety_nr02

Re: polo dylematy

Postautor: usuniety_nr02 » 02.08.2016 00:23:06

Przemilczeć wymiany i ograniczyć się do ogólnikowych stwierdzeń, że w pancerwagenie nic prawie nie wymieniałeś, a przynajmniej za bardzo nie pamiętasz, no, może żarówkę w kierunkowskazie, ale to dlatego, że to samochód niewymagający specjalnej obsługi. Panie, jeździsz pan i o nic się nie martwisz, nie to co w tych współczesnych dałnsałzingach z elektroniką w każdym zakamarku. Ostatni taki udany pasek w linii, a sprzedaję tylko dlatego, że partner ode mnie odszedł i pora na jakieś bardziej kobiece auto, a marzy mi się Fiaty 500 w wersji Barbie Edition z przyciskiem sport na środku deski rozdzielczej

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

seven_days

Re: polo dylematy

Postautor: seven_days » 02.08.2016 01:00:44

no ale.. jak to tak, auto ma 483 tys przebiegu i mam napisać, że przez 280 tys. nic w nim nie robiłem? :-D

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 12087
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Re: polo dylematy

Postautor: uzytkownik_konta » 02.08.2016 01:09:28

Z pewnością nie należy pisać, że wymieniłeś pół samochodu. Pół samochodu jest dopuszczalne w 50-letnim zabytku po renowacji. W twoim przypadku zacząłbym sądzić, że był bity albo trafiła się jakaś felerna / straszliwie katowana sztuka.

seven_days

Re: polo dylematy

Postautor: seven_days » 02.08.2016 01:13:08

chodzi raczej o to , co jest pod maską, a nie części karoserii, nie wyobrażam sobie nie wspominać teraz sprzedając auto o tym, że są nowe/regen. części takie jak wtryskiwacze, przepływomierz, turbina itd., w końcu to kupa kasy, a w każdym aucie systematycznie po jakimś przebiegu to się po prostu zużywa

usuniety_nr02

Re: polo dylematy

Postautor: usuniety_nr02 » 02.08.2016 10:30:40

A te wymiany z FV czy tańsze o VAT i sprzedający ma uwierzyć na piękne oczy twe?

seven_days

Re: polo dylematy

Postautor: seven_days » 02.08.2016 15:37:53

a skad ja mam faktury wziąć, jak to mechanik kupował i wymieniał, on mi może co najwyżej wystawić, choć nie wykluczone, że ma papiery z hurtowni na to wszystko, więc co za problem? też kupiłem auto bez faktur, za olej w skrzyni, rozrządy i jeżdżę, nie będę przecież dokładał do interesu, a nie sądzę, żeby rok temu sprowadzając auto gość ryzykował tyle czasu i nie wymienił niczego.

Awatar użytkownika
Avril
gejlord
gejlord
Posty: 7139
Rejestracja: 06.07.2015 11:48:06
Lokalizacja: ; )

Re: polo dylematy

Postautor: Avril » 02.08.2016 16:02:29

Za każdą część nową od mechanika musisz mieć potwierdzenie jej zakup a jeśli nie to nasz prawo zarzadac potwierdzenia . Przynajmniej Ci szanujący mechanicy tak robią.

usuniety_nr02

Re: polo dylematy

Postautor: usuniety_nr02 » 02.08.2016 18:05:10

Dobry standard jest taki, że dostajesz fakturę zbiorczą od mechanika i co i od kogo on kupił Ciebie nie obchodzi, ponieważ zarówno części jak i robocizna powinny być wyszczególnione na fakturze. Jak nie ma faktury, to po co mówić nabywcy, że to, czy tamto było wymienione? Równie dobrze można powiedzieć cokolwiek, ale wiarygodność takiego stwierdzenia jest porównywalna z siłą opisów na allegro: nic nie puka, nie stuka, rozrząd i płyny wymienione tydzień temu. Trochę się dziwię, że tak drogie usługi zleciłeś płacąc bez rachunku/faktury. W ten sposób pozbawiłeś się praw jako konsument i mechanik może powiedzieć, żebyś np. z reklamacją turbiny się bujał. I co mu zrobisz?

seven_days

Re: polo dylematy

Postautor: seven_days » 02.08.2016 18:42:42

spokojnie, zyje z nimi w dobrych stosunkach

usuniety_nr02

Re: polo dylematy

Postautor: usuniety_nr02 » 02.08.2016 21:44:11

Ja się nie dziwię, bo trudno żeby huba-mechanik nie łypał na Ciebie przyjaznym okiem i chciał pogonić swego żywiciela.

seven_days

Re: polo dylematy

Postautor: seven_days » 04.08.2016 12:46:12

myślę, że by nie zbiedniał od tego


Wróć do „2.7. Motoryzacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość