Egzamin/prawo jazdy

Wszystko o kółkach, kołach, kółeczkach i koniach... mechanicznych.
Awatar użytkownika
Kuznetsov
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1296
Rejestracja: 10.05.2013 17:08:00

Postautor: Kuznetsov » 14.04.2014 23:57:32

mess pisze:Jazda na łuku bardzo, ale to bardzo pomaga w nauce cofania i patrzenia w lusterka.


W jakimś stopniu pomaga, z pewnością, ale większość szkół jazdy uczy pokonywania łuku metodą dwukrotnego skrętu kierownicy o 360*,

Nathi pisze:Powinni zrobić, że jak ktoś obleję teorie/praktykę 3 razy, to przez rok nie może podchodzić do egzaminu, bo jest potencjalnym mordercą.


A stres? Mój znajomy zdał praktykę za czwartym razem, a mogę śmiało powiedzieć, że jeździ lepiej ode mnie (zdałem za pierwszym). Sęk w tym, że on ma swoje auto, a ja nie. Codziennie prowadzi, jeździ bezpiecznie i bezkolizyjnie, ale jednocześnie jest pewien swoich umiejętności. Ja natomiast mam okazję wsiąść za kierownicę średnio raz na tydzień, a to stanowczo za mało, by zacząć dobrze i pewnie jeździć. Tak jak ktoś już tu wspomniał, kurs uczy jedynie zdania egzaminu. W moim mieście każdy instruktor zna na pamięć trasy, którymi jeżdżą egzaminatorzy (a tras jest 10). Fakt, trasy są dość długie i egzamin wynosi minimum 50 minut, ale nie jest wielką sztuką nauczyć się ich na pamięć. Reasumując, egzamin nie jest żadnym wyznacznikiem.
Ostatnio zmieniony 15.04.2014 00:08:01 przez Kuznetsov, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
korek
arabska księżniczka
arabska księżniczka
Posty: 8309
Rejestracja: 25.06.2004 14:09:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: korek » 15.04.2014 00:03:44

O tak! Ja się uczyłem parkowania równoległego z zatrzymywaniem na 3 razy i z patrzeniem na klamki :lol:

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 28199
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Postautor: Walpurg » 15.04.2014 00:50:19

Z tą przerwą od egzaminu to nie jest tak źle. W moim przypadku od zdania egzaminu do pierwszej samodzielnej jazdy samochodem minęło... 7 lat. I dałem radę.

A niedawno, rok temu, spotkałem mojego eksa, który prawo jazdy robił chyba 20 lat temu, w ogóle nie jeździł, ale możliwość kupienia tanio zadbanego autka od znajomych skłoniła go, by wykupić kilka godzin u jakiejś polecanej instruktorki nauki jazdy, pojeździł, przypomniał sobie i teraz śmiga autkiem. Nie wierzyłem, że on kiedykolwiek wsiądzie do auta a tu wielkie zaskoczenie.
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6529
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Postautor: Pszczolka Maja » 13.05.2014 23:31:28

Od 1 stycznia zmienia się zasady przeprowadzania egzaminu na prawo jazdy. Nowymi elementami będą jazda energooszczędna (konieczność zmiany przełożeń pomiędzy 1800 a 2600 obr/min) oraz hamowanie silnikiem jako pierwszy etap hamowania.

Niby nowość, ale dobre szkoły juz dawno o takich zasadach uczyły.

Awatar użytkownika
korek
arabska księżniczka
arabska księżniczka
Posty: 8309
Rejestracja: 25.06.2004 14:09:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: korek » 13.05.2014 23:33:44

O jaka żenada, żeby to oceniać na egzaminie czy ktoś ekonomicznie jeździ? Parodia..

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6529
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Postautor: Pszczolka Maja » 13.05.2014 23:36:54

I bardzo dobrze. W każdym cywilizowanym kraju się tak robi.

Awatar użytkownika
korek
arabska księżniczka
arabska księżniczka
Posty: 8309
Rejestracja: 25.06.2004 14:09:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: korek » 13.05.2014 23:39:01

Przestań. Co kogo obchodzi jak jeżdzę? Tyle rzeczy bardziej istotnych do ocenienia podczas tych 50 minut, a oni się jeszcze za to wzięli?
Za mało im kasy?

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29941
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Postautor: Nathi » 13.05.2014 23:43:30

Więcej ludzi trzeba oblać, bo się pokończyły roczniki wyżu demograficznego :P
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 12004
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 13.05.2014 23:55:44

Jak ja zdawałem, to się facet czepiał, że "zbyt mało dynamicznie". Teraz by tak pewnie nie powiedział, ale... zdecydowaliby się wreszcie! :evil:
A ekonomicznej jazdy się każdy nauczy wcześniej czy później. No, chyba że jest dziedzicem wielkiej fortuny :P

Awatar użytkownika
mess
Grumpy Fag
Grumpy Fag
Posty: 10763
Rejestracja: 29.07.2010 18:07:47
Lokalizacja: wiesz?

Postautor: mess » 14.05.2014 00:09:27

Też zależy od silnika. U mnie jeśli na drugim biegu nie ma 3000 obrotów, to trójka jest tak bez mocy, że gdy pierwszy raz jechałem nim, akurat złośliwie pod górę, to myślałem, że się stoczę. A w dodatku było to po przesiadce z dynamicznego diesla.

Ekonomika jazdy jest jako taka bardzo subiektywna i za to będzie można oblać każdego.
Kropla goryczy
Na dnie pustej czary
Tylko trochę nieszczęśliwi

Awatar użytkownika
veinte
gejowy
gejowy
Posty: 2609
Rejestracja: 11.04.2005 19:23:46
Lokalizacja: België/Nizozemsko/Wrocław

Postautor: veinte » 14.05.2014 01:02:43

Pszczolka Maja pisze:Od 1 stycznia zmienia się zasady przeprowadzania egzaminu na prawo jazdy. Nowymi elementami będą jazda energooszczędna (konieczność zmiany przełożeń pomiędzy 1800 a 2600 obr/min) oraz hamowanie silnikiem jako pierwszy etap hamowania.

Niby nowość, ale dobre szkoły juz dawno o takich zasadach uczyły.

Dobrze ze to bedzie, ale sa wazniejsze i bardziej istotne zasady jazdy pojazdami!

A jazda po A i S ?
A to ze w PL malo kto umie wjezdzac na autostrade i z niej wyjezdzac to juz uczyc nie beda? A to ze w wiekszosci cywilizowanych panstw na srodkowym albo lewym pasie A/S mozna jechac przez nastepne 30 sek po zakonczeniu wyprzedzania??
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*

Swiat sie nie konczy na twojej DUPIE!! Jest znacznie wiekszy i roznorodny!

MIŁOŚĆ - pragną jej wszyscy, dają tylko nieliczni

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6529
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Postautor: Pszczolka Maja » 14.05.2014 07:20:33

uzytkownik_konta pisze:A ekonomicznej jazdy się każdy nauczy wcześniej czy później. No, chyba że jest dziedzicem wielkiej fortuny :P


Uwierz, że wystarczy być dziedzicem bezmózgowym. Jak szkolimy flotowców (kierowców z firm) to najczęściej nie realizują tzw eco-drivingu, choć coś tam o nim słyszeli, więc to nie tak że każdy się nauczy.

veinte - nie wszystko na raz :P

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 12004
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 14.05.2014 17:59:37

Oj bo oni pewnie jeżdżą na służbowym paliwie, to co się dziwić :P To jeszcze lepsze niż bycie dziedzicem fortuny!
Pszczolka Maja pisze:Od 1 stycznia zmienia się zasady przeprowadzania egzaminu na prawo jazdy. Nowymi elementami będą jazda energooszczędna (konieczność zmiany przełożeń pomiędzy 1800 a 2600 obr/min) oraz hamowanie silnikiem jako pierwszy etap hamowania.

Hmm, ja tam z tym nie mam problemów - maksymalny moment obrotowy przy 2000 :lol: A hamowanie silnikiem... Ja się dziwię, że do tego trzeba ludzi przekonywać. Przecież to często nawet prostsze do zastosowania i łatwiejsze, niż użycie hamulców. Ja wykorzystuję je zwykle, kiedy chcę zwolnić do jakiejś określonej prędkości. Wystarczy wbić odpowiedni bieg, puścić sprzęgło, i zaraz mam równe 20, 40, czy tam 60. Zresztą, po co hamulce katować, kiedy nie jest potrzebna gwałtowna reakcja.
A przy jeździe po górach, to już w ogóle mam takie zboczenie, że praktycznie tylko silnikiem... Zachowuję się, jakbym prowadził tira, i bał się spalić hamulce :lol: Chociaż to bębny są, to wiadomo, wolniej stygną :?

Mój ojciec za to strasznie nie lubi hamować silnikiem. No fakt, jest takie dziwne uczucie, jakby się mu robiło coś niemiłego... Pamiętam taki przejazd przez Rumunię... Na postoju tarcze wręcz parzyły :P

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6529
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Postautor: Pszczolka Maja » 14.05.2014 19:25:57

Żeby tylko nie poszło w skrajność taką, że ZAWSZE należy tak zmieniać biegi, bo np przy wyprzedzaniu lub jeździe pod górę nie będzie to zbyt mądrym posunięciem.

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 12004
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 14.05.2014 19:28:22

Nie no, ja mam nadzieję że do takiego absurdu się nie posuną :P Powinno być prawo, nakazujące osobom ustalającym kryteria, najpierw pojeździć przez rok w ten sposób. Oczywiście z ciągłym monitoringiem :lol:

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6529
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Postautor: Pszczolka Maja » 14.05.2014 19:43:02

A jak w tym czasie popełnią jakieś wykroczenia, powinno im się zabierać prawo jazdy - za karę :lol: :-P

senso

Postautor: senso » 14.05.2014 20:33:48

Tu parę zasad:
http://youtu.be/THkVciVpmxs
Pytanie: czemu to auto tak się trzęsie na jałowym?

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6529
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Postautor: Pszczolka Maja » 14.05.2014 20:44:55

Trzy cylindry.

senso

Postautor: senso » 14.05.2014 21:17:59

To pewnie 1.2 w dieslu (odgłos się zgadza), a innej 3 cylindrówki w tym modelu nie było.
O! Widzę, że Trwam też temat dało na tapetę.
I nie eco-driving tylko eko-jazda. To już misja! :D
Ten z Trwam to jest dobry. Jadą eco, spalanie 9,3, normalne 14-15, a on twierdzi, że w małych samochodach właściwie w mieście pali tyle samo [~21 min], bo "w codziennej eksploatacji nie ma jak jechać" eco i "czy 1,2 czy 1,6 na jedno wychodzi" :D

Awatar użytkownika
veinte
gejowy
gejowy
Posty: 2609
Rejestracja: 11.04.2005 19:23:46
Lokalizacja: België/Nizozemsko/Wrocław

Postautor: veinte » 15.05.2014 12:57:50

Eee, ja ostatnio specjalnie wzialem z wypozyczalni nowe Clio IV, jechalem w glab Niemiec wiec autobahn i predkosci powyzej 170 km/h wchodzily w rachube. Silnik 1,5 dCi, 90 KM. I co, na tempomacie ustawionym na 190-200km/h auto jechalo max 190 km/h na liczniku czyli jakies 180-185 km/h... caly czas, gaz w podlodze albo tempomat na max ustawiony. I co? Nie udalo mi sie spalic wiecej niz srednio 5,6 l/100km...
W jezdzie normalnej, do 120 km/h schodzi spalanie do 4,0- 4,5 ... Tylko szkoda ze nie ma 6tego biegu do ktorego jestem tak przyzwyczajony po moim Megane...
Wiec nowe auta sa bardziej eko i niech nikt nie mowi inaczej. A jak ktos jezdzi tak jak ja po 50-75kkm rocznie po calej Europie nie moge za bardzo wziac auta na lpg bo musialbym sie ciagle zatrzymywac na stacjach benzynowych... a nie ma nicmwygodniejszego niz raz zalany bak i jazda przez 1000-1100 km, bo wtedy kozna nawet duzo szczedzic, jesli wie sie w jakich krajach tankowac

:)
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*



Swiat sie nie konczy na twojej DUPIE!! Jest znacznie wiekszy i roznorodny!



MIŁOŚĆ - pragną jej wszyscy, dają tylko nieliczni


Wróć do „2.7. Motoryzacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość