Finansowanie transportu publicznego

Wszystko o kółkach, kołach, kółeczkach i koniach... mechanicznych.
Awatar użytkownika
Incertus
gejowy
gejowy
Posty: 2776
Rejestracja: 19.01.2016 17:04:35
Lokalizacja: lacus silvasque

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: Incertus » 20.03.2017 10:44:14

Może coś przeoczyłem i shane to wyjaśnił, ale jak państwo ma się utrzymać bez nakładania podatków? :-o
Il corpo faccia quello che vuole. Io non sono il corpo. Io sono la mente.

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27905
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: Walpurg » 20.03.2017 10:58:20

Państwo może pobierać minimalny podatek, ale tylko na utrzymanie minimalnej liczby niezbędnych urzędników i na armię. Za wszystko inne sami sobie mamy zapłacić. :P
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23653
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: marcin » 20.03.2017 11:16:11

Widzę, że nauki shana już znasz na pamięć :P
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27905
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: Walpurg » 20.03.2017 11:23:15

Ileż to już pokoleń młodszych ode mnie korwinowców próbuje mnie przekonać... :P
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23653
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: marcin » 20.03.2017 13:23:45

Tzn. ja od biedy jestem w stanie zrozumieć, że korwinistami są ludzie w wieku 15-18 lat, bo są to ludzie, którzy najogólniej - nie znają życia (trudno go znać, gdy mama wszystko zapłaci, załatwi, ugotuje obiad i wypierze skarpetki).
Ale shane ma bodaj 28 lat, a tym wieku powinno się już chyba bardziej rozumieć pewne sprawy, choćby takie, że człowiek może trafić do szpitala np. z chorobą nowotworową, gdzie koszty leczenia idą w dziesiątki tysięcy i 99% nie będzie na to stać, aby to samodzielnie opłacić. I żaden ubezpieczyciel tego nie pokryje. Owszem, ubezpieczenia medyczne są, ale one pokryją podstawowe zabiegi i tyle.
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
mpp
Moderator
Moderator
Posty: 3220
Rejestracja: 18.01.2012 10:50:46
Lokalizacja: Szyb św. Barbara

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: mpp » 20.03.2017 13:47:12

Zaraz usłyszymy, że dziś nie pokryje, ale gdyby państwo nas tak nie okradało z pieniędzy, to na pewno byliby ubezpieczyciele, którzy by takie rzeczy pokrywali, bo wtedy opłacałoby im się działać. A tak państwo nas okrada i okrada (słowo klucz - państwo "okrada"; prywaciarz nigdy nie "okrada" nawet, jak okrada), więc im się nie opłaca. Poza tym to jest kwestia odpowiedzialności za siebie, jak ktoś jest odpowiedzialny to ubezpieczy się od wszystkiego (a przecież będzie miał na to pieniądze, bo jak nas państwo przestanie okradać, to każdego zaradnego będzie stać). A jak ktoś jest nieodpowiedzialny, niezaradny, albo miał pecha, to są fundacje, które się nim przecież zajmą - a to jest powszechnie wiadome, że tam, gdzie państwo nie okrada obywatela, to obywatel jest bardziej skłonny do filantropii i dzielenia się z innymi (zwłaszcza w Polsce).

Swoją drogą o ile znam kilku korwinistycznych oszołomów będących w moim wieku (głównie są to informatycy), ale bezdzietnych, o tyle nie znam nikogo, kto miałby rodzinę i bachory i wyznawałby Korwina.

Ale robimy oftop - a ja bym wolał po prostu umrzeć ten temat :P .
Proszę pospieszyć z przesiadaniem.

Awatar użytkownika
marip
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 946
Rejestracja: 02.11.2014 04:35:56

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: marip » 20.03.2017 14:55:33

Amerykanie nie maja bezplatnej sluzby zdrowia i czy tak naprawde zyje sie im z tym lepiej? Jak ktos pracuje w dobrej firmie to ta zapewni mu dobry pakiet ubezpieczeniowy, jak w marnej to zadnego ubezpieczenia zdrowotnego mial nie bedzie. Czytalem kiedys blog pewnej m/k ze Stanow - dopoki miala dobra prace to to stac ja bylo na wizyty u lekarza, na hormony i badania. Gdy zmienila prace na gorsza, na stacji benzynowej to stracila ubezpieczenie. Nie stac jej juz bylo ani na lekarza, ani na badania, czy hormony. Blog urwal sie w tym momencie jej zycia. Nie wiadomo czy sie nie zalamala i czegos glupiego nie zrobila. Czytalem tez wpis Polaka dotyczacy jego corki mieszkajacej w Stanach. Pomstowal na Trumpa, ktory likwiduje Obama care. Corka tego Polaka zarabia 1000 dolcow na miesiac, podstawowe ubezpieczenie zdrowotne kosztuje ja 400 dolarow miesieczne. Gdyby zaszla w ciaze ubezpieczenie wyniesie ja nie 400, ale 800 dolcow na miesiac. Jak ona ma to opalcic ze swojej pensji? Niektorym to sie w glowach powywracalo - nigdy nie mieszkali w Stanach, nie wiedza z jakimi problemami sie tam ludzie zmagaja z powodu glupiego systemu. Jednak ci amerykofile plata dyrdymaly jakie to Stany sa postepowe, jaka wolnosc, bo panstwo nie narzuca, gdzie ma sie obywatel ubezpieczac.

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23653
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: marcin » 20.03.2017 18:02:42

mpp pisze:jak ktoś jest odpowiedzialny to ubezpieczy się od wszystkiego


Cóż, ja to wiem, ty to wiesz, ale taki shane pewnie nie, więc na wszelki wypadek powtórzę:
żaden ubezpieczyciel nie ubezpieczy cię np. od kosztów leczenia nowotworów, albo inaczej: ubezpieczy, ale takimi wyjątkami i kruczkami, że za przewlekłe leczenie idące w dziesiątki tysięcy nie zapłaci. Oczywiście można w takim przypadku iść do sądu, ale szybciej się umrze, niż coś wywalczy. Poza tym, ile będzie takich ludzi, którzy - na wieść że im wykryto chorobę nowotworową - będą mieli siły, aby zajmować się zakładaniem spraw sądowych.

A już osoby chore na różne choroby przewlekłe to już w ogóle mogą zapomnieć, że jakiś ubezpieczyciel je ubezpieczy.
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16251
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: regysky » 20.03.2017 20:02:16

marip pisze:Amerykanie nie maja bezplatnej sluzby zdrowia i czy tak naprawde zyje sie im z tym lepiej?

Oczywiście że nie, ale to dlatego że w USA nie ma wolnego rynku i państwo się wtrąca. I źli prawnicy przez co lekarze tez musza kupować ubezpieczenie. Gdyby nie to, podstawowe ubezpieczenie córki nie kosztowałoby 400$ (premia za przejście przez start) ani 800$ (jak Wiedeń), tylko 4$, o!
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.

Awatar użytkownika
shane82
supernowa
supernowa
Posty: 5753
Rejestracja: 03.11.2011 00:05:51
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: shane82 » 20.03.2017 20:28:21

@Marcin mam 25%lat więcej niż napisałeś.

mpp pisze:jak ktoś jest odpowiedzialny to ubezpieczy się od wszystkiego

Dlaczego tak uważasz?


Dla chwilowego bezpieczeństwa rezygnujecie z wolności i nie będziecie mieli ani jednego ani drugiego. Dlaczego ogranicza mi się wolność decydowania o moim życiu. W tym przypadku hasło moje ciało moja sprawa juz nie obowiązuje? Gdyby ubezpieczenia społeczne (państwowe zdrowotne i emerytalne) były takie zajebiste to ludzie by się ubezpieczyli dobrowolnie i nie trzeba by ich do tego zmuszać.

Piotr Ikonowicz pisze:Kiedy chodziliśmy do kanałów ciepłowniczych pomagając bezdomnym spotykaliśmy tam siostry zakonne, ale ani jednego pracownika pomocy społecznej, ani jednego wojującego antyklerykała.


Przed laty w wywiadzie dla Najwyższego CZASu! śp. Marek Kotański (1942 – 2002) powiedział, że gdyby miał te same pieniądze, które ma państwowa pomoc społeczna, to pomógłby trzy razy większej liczbie osób niż Ośrodki Pomocy Społecznej. Państwowa pomoc jest i zawsze będzie nieefektywna, bo jest zwykła biurokratyczną machiną ze wszystkimi jej wadami. Oczywiście nie zaprzeczamy, że pracownicy pomocy społecznej pomagają – na pewno wielu pomaga i czyni to sumiennie ale w ogóle jest to niewydajna i marnująca olbrzymie ilości pieniędzy instytucja.


Ta sama zasada która dotyczy pomocy społecznej dotyczy ubezpieczeń społecznych.

Dlaczego ja dbając o siebie mam płacić za leczenie narkomana, pijaka, palacza, kogoś kto nie uprawia sportu etc. To jest nie sprawiedliwe.

@Marip tylko dziwnym zbiegiem okoliczności to USA mają najbardziej zaawansowaną medycynę, są jednym z najlepiej rozwiniętych państw świata pod względem technicznym. Oh ten wstrętny kapitalizm.

A co do tematu to: Koniec kolei pasazerskiej w USA?
"Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją." Beniamin Franklin
V1, Rotate, V2, positive climb, gear up

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27905
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: Walpurg » 20.03.2017 20:40:44

shane82 pisze:Dlaczego ja dbając o siebie mam płacić za leczenie narkomana, pijaka, palacza, kogoś kto nie uprawia sportu etc. To jest nie sprawiedliwe.

Niesprawiedliwe jest to, że dbając o siebie możesz szybciej od narkomana, pijaka i palacza trafić w ciężkim stanie do szpitala po wypadku lub z nowotworem. I co wtedy?

Cały czas myślisz w kategoriach młodego zdrowego chłopaka. To nie potrwa wiecznie.
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
marip
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 946
Rejestracja: 02.11.2014 04:35:56

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: marip » 20.03.2017 20:56:46

Shane82, co z tego ze Stany maja najbardziej zaawansowana medycyne jak nie wszyscy moga z niej korzystac. 49 milonow Amerykanow nie jest w ogole ubezpieczonych. Pod koniec lat 80-tych poznalem pewna pania - Polke mieszkajaca na stale w USA. W Polsce miala firme budowlana (joint-venture) tak wiec od czasu do czasu w kraju bywala. Jak myslisz, gdzie sie leczyla - czy w tych nowoczesnych, pelnych najnowszego sprzetu szpitalach amerykanskich, gdzie bylaby pod opieka najlepszych specjalistow czy moze w tych peerelowskich? Otoz wyobraz sobie, ze poznalem ja w polskim szpitalu i wcale nie trafila tam jako nagly przypadek - leczenie zaplanowala na dlugo przed przyjazdem do Polski.

Regysky, dlaczego uwazasz, ze w Stanach jest za malo wolnego rynku i panstwo sie wtraca? W calym systemie ubezpieczen zdrowotnych ubezpieczenie ze srodkow publicznych obejmuje tylko 31% ubezpieczonych i jest skierowane przede wszystkim do ludzi starych, osob niepelnosprawnych (chyba tylko okreslonych grup), oraz najubozszych rodzin z dziecmi spelniajacych pewne kryteria dochodowe. Cala reszta ubezpieczonych ma ubezpieczenia prywatne - 51%- zapewnione przez pracodawce i 10% wykupione bezposrednio od ubezpieczyciela. Problemy ludzie zaczynaja miec gdy straca prace bo wraz z nia traca ubezpieczenie, problem pojawiaja sie wtedy gdy zatrudnia sie na pol etatu bo wtedy pracodawca ubezpieczenia im nie zaplaci. Male firmy tez nie wykupia swoim pracownikom ubezpieczenia bo dla nich to za duzy koszt.
Jak widac wiec problem z ubezpieczeniem w Stanach wynikaja z tego, ze nie ma tam powszechnego systemu ubezpieczenia, takiego, w ktorym kazdy by placil dobrowolna skladke i potem niezaleznie od tego czy w danym okresie czasu pracuje, czy nie moglby korzystac ze swiadczen zdrowotnych. Innymi slowy interwencji panstwa w tym kraju jest moim zdaniem za malo.
Ostatnio zmieniony 20.03.2017 21:16:04 przez marip, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
shane82
supernowa
supernowa
Posty: 5753
Rejestracja: 03.11.2011 00:05:51
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: shane82 » 20.03.2017 21:03:44

@ Walpurg nie mój drogi, ponieważ raz, młody już nie jestem, dwa ponad połowa nowych zachorowań na raka kończy się śmiercią do roku od wykrycia, nie wiadomo ile jeszcze w okresie do 5 lat-info podane w jednym z artykułów w na temat. Biorąc pod uwagę chemioterapię, to że wśród kilkunastu przypadków osób które znałem, a zmarły na raka, żadna nie przeżyła i to nawet przy wczesnym wykryciu, wolę umrzeć niz się męczyć w szpitalach.
Odpowiadając na Twoje pytanie co wtedy, to wtedy umrę.
"Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją." Beniamin Franklin
V1, Rotate, V2, positive climb, gear up

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27905
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: Walpurg » 20.03.2017 21:19:40

Tak, a przez rok będziesz umierał wydzierając się w niebogłosy z bólu.

Nie, ty sobie chyba jaja z nas robisz. Nie wierzę, że można tak myśleć.
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
shane82
supernowa
supernowa
Posty: 5753
Rejestracja: 03.11.2011 00:05:51
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: shane82 » 20.03.2017 21:41:50

Nie, nie robię sobie jaj.
"Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją." Beniamin Franklin
V1, Rotate, V2, positive climb, gear up

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 6232
Rejestracja: 28.05.2011 00:02:20
Lokalizacja: West End

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: CryBoy » 20.03.2017 22:16:04

Łatwo się mówi: "to sobie umrę", kiedy jest się w miarę młodym i w miarę zdrowym.
Chęć na umieranie jakoś dziwnym trafem z wiekiem zdecydowanie słabnie i nawet 99-latki ostatkiem sił łapią ostatni łyk powietrza i jeszcze jeden jeśli tylko się da.
Obrazek

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23653
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: marcin » 20.03.2017 22:35:11

Walpurg pisze:Tak, a przez rok będziesz umierał wydzierając się w niebogłosy z bólu.

Nie, ty sobie chyba jaja z nas robisz. Nie wierzę, że można tak myśleć.


Ja jednak widzę pewien postęp. Jeszcze niedawno shane uważał, że nie ma problemu, bo każdy sobie kupi ubezpieczenie i mu ubezpieczyciel opłaci koszty leczenia. Teraz uważa, że kto zachoruje, to po prostu umrze. Zatem jest postęp :P

A tak na serio, to nie wiem, jak ktokolwiek przy zdrowych zmysłach może uważać, że system gdzie osoba po wypadku czy z nowotworem po prostu umiera bo nikt nie zapłaci za leczenie, jest w porządku. Naprawdę, nie chcę nikogo obrażać, ale miałbym poważne wątpliwości co do tego, czy ta osoba ma na pewno wszystkie klepki na swoim miejscu :-o
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
Incertus
gejowy
gejowy
Posty: 2776
Rejestracja: 19.01.2016 17:04:35
Lokalizacja: lacus silvasque

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: Incertus » 21.03.2017 09:18:53

Winą nie są klepki i ich właściwe ułożenie. Przecież tak brutalny był świat przez tysiąclecia. Słabsi umierali, a silne organizmy i te, które miały więcej szczęścia w życiu, przeżywały. Ludzie byli z tym pogodzeni. Ten sposób myślenia, jak widać, ma się dobrze także dziś.
Il corpo faccia quello che vuole. Io non sono il corpo. Io sono la mente.

Awatar użytkownika
shane82
supernowa
supernowa
Posty: 5753
Rejestracja: 03.11.2011 00:05:51
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: shane82 » 21.03.2017 09:33:27

Każdy kto chce. Jeden będzie wolał kasę przepuścić, inny zainwestować licząc na zyski i wtedy będzie mógł się leczyć, a inny od razu się ubezpieczy.
http://natemat.pl/114193,prywaciarze-lecza-juz-taniej-niz-nfz-za-350-zl-miesiecznie-kardiolog-operacje-raka-i-zylakow
Kobieta 35 lat z rakiem tarczycy na radioterapię poczeka 4 miesiące, co tylko pogorszy jej stan zdrowia. Prywatnie terapia dostępna od ręki kosztuje 4,6 tys. zł. Mężczyzna po urazie stawu barkowego na operację poczekać musi rok. W prywatnym szpitalu od ręki zoperują go za 12,6 tys. zł. 63-letni senior po złamaniu kości udowej od pół roku porusza się o kulach. Na leczenie w państwowej służbie zdrowia endoprotezoplastyka stawu biodrowego poczeka 4 lata. Prywatnie wyleczy się w 3 tygodnie płacąc 8,5- 23 tys. zł.

Ile kosztuje taki pakiet? Spytałem i o mało nie spadłem z krzesła. Za 350 zł miesięcznie Medicover oferuje dostęp do lekarzy 67 specjalności w 48 godzin, 30 zabiegów fizjoterapeutycznych w roku, pakiet badań dla kobiet w ciąży i tak dalej. W przypadku poważnych schorzeń (np. nowotwory, choroba wieńcowa), jak i relatywnie lżejszych dolegliwości (np. przerost migdałków, przepuklina czy żylaków) firma gwarantuje opiekę w jej własnym szpitalu w Warszawie.

Leczenie NFZ jak emerytura z ZUS
Tyle opisu oferty, bo nie o reklamę prywatnych ubezpieczeń tu chodzi. Chciałbym pokazać, że również w przypadku publicznej ochrony zdrowia stało się to samo, co w emeryturach i ZUS. Narodowy Fundusz Zdrowia zabiera 9 proc. płacy brutto nie oferując w zamian nawet przyzwoitego pakietu usług. 350 złotych miesięcznie to mniej więcej tyle, ile państwowa służba zdrowia wysysa z portfela przeciętnie zarabiającego mieszkańca Warszawy. Przy średniej płacy brutto 4000 składka na ubezpieczenia zdrowotnego wynosi 310 zł.

A teraz spróbujcie umówić się na wizytę do: ortodonty, angiologa (specjalista od naczyń krwionośnych), endokrynologa. Poczekacie odpowiednio 11, 7 i 6 miesięcy (dane www.korektorzdrowia.pl).

Świadomość o tym ile płacimy na niedziałające ubezpieczenie medyczne przychodzi kiedy co roku wypełniamy PIT. W jednym roku osobiście zapłaciłem NFZ ponad 7 tys. zł. tylko raz odwiedzając placówkę państwowej służby zdrowia. Kiedy pokazałem lekarzowi skręconą w kostce nogę (trzecia taka kontuzja) i tak polecił mi kontakt z jego znajomym, prywatnym fizjoterapeutą. – Na rehabilitację z NFZ nie ma Pan co liczyć. Szkoda czekać – zniechęcał.

Czy można przeżyć bez NFZ?
Zazwyczaj dyskusje o przejściu na prywatne ubezpieczenie medyczne kończą się argumentem, że kiedy zachorujesz na raka z pomocą przyjdzie ci tylko NFZ. Ale to już przeszłość. Dodatkowe ubezpieczenie na gwarantujące dostęp do drogich nowotworowych terapii firmy oferują już za 35 zł miesięcznie.

Firmy ubezpieczeniowe i prywatne szpitale umieją liczyć ryzyko. Najmniej za ubezpieczenie płacą młodzi i zdrowi czyli w wieku 20-40 lat. Najwięcej seniorzy powyżej 60. roku życia. W prywatnym systemie trzeba też liczyć się z tym, że to lekarz i agent ubezpieczeniowy będą dawać nam życiowe rady: rzuć palenie, pij mniej drinków, trzeba schudnąć – powiedzą. Inaczej przyjdzie nam zapłacić więcej za luksus leczenia się po ludzku. Ale czy to nie bardziej sprawiedliwe?
"Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją." Beniamin Franklin
V1, Rotate, V2, positive climb, gear up

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27905
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Finansowanie transportu publicznego

Postautor: Walpurg » 21.03.2017 10:11:17

Powodzenia! :P
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)


Wróć do „2.7. Motoryzacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość