co z tym gazem

Wszystko o kółkach, kołach, kółeczkach i koniach... mechanicznych.
Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

co z tym gazem

Postautor: Snape » 12.07.2016 12:56:37

Fajnie jest posiadac auto z klimą ele szybkami, wygodne ...... ale jezdzenie z nim kosztuje wiecej
Polowka z gazem na trasie Torun - Poznan za dwie strony zabiera 50 zł
Moje obecne auto za tę samą trasę bez gazu wezmie 100 zł czyli dwa razy wiecej
Jezeli zalozymy ze na gaz wydawalem miesiecznie 150 zl a teraz na benzyne pojdzie 300 zl
czyli 150 zl miesiecznie x 12 miesiecy = 1800 zl rocznie wiecej
koszt zalozenia gazu to ok 3000 zl czyli w mniej niz dwa lata sie zwraca.
1800 zl rocznie to duza oszczednosc, przez 10 lat to 18 tys zł wiec mozna za taką kase wymienic auto po tym czasie

Jednak jak z tymi konsekwencjami dla auta? O ile gaz jest w stanie skrocic zywotnosc silnika?

seven_days

Re: co z tym gazem

Postautor: seven_days » 12.07.2016 13:04:33

jestem ciekaw, czy będziesz przez 10 lat odkładał co miesiąc 150 złotych na nowe auto, czy jednak te pieniądze pójdą na coś innego..

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: co z tym gazem

Postautor: Snape » 12.07.2016 15:04:36

Moze i pojdzie na cos innego

usuniety_nr02

Re: co z tym gazem

Postautor: usuniety_nr02 » 12.07.2016 21:01:55

W gazie najgorsze jest to, że nie można wjeżdżać takim autem na żadne parkingi podziemne, a najczęściej też nadziemne w budynkach. Odpadają zatem galerie, kina etc. To bardzo duże ograniczenie.

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: co z tym gazem

Postautor: Snape » 12.07.2016 21:20:26

dla mnie to nie problem, parking mam przed blokiem a galerie Torunskie maja tyle miejsca parkingowego na powierzchni ze miejsce zawsze jest

seven_days

Re: co z tym gazem

Postautor: seven_days » 13.07.2016 11:06:07

ważne, żeby do poznańskich gejątek :buja: jechało się taniej :P

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: co z tym gazem

Postautor: Snape » 13.07.2016 13:58:50

Ty mi nic nie mow o jezdzie do poznania..............
czas to 2.35 h przez drogi z dziurami..... korkami w gnieznie/inowroclawiu
do Gdanska jedzie sie 1 godzine bez korkow Autostradą a odleglosc jest taka sama

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6529
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Re: co z tym gazem

Postautor: Pszczolka Maja » 18.07.2016 20:43:48

TioPepe pisze:W gazie najgorsze jest to, że nie można wjeżdżać takim autem na żadne parkingi podziemne, a najczęściej też nadziemne w budynkach. Odpadają zatem galerie, kina etc. To bardzo duże ograniczenie.


I myślisz że ktokolwiek na to zwraca uwagę? :mrgreen:

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: co z tym gazem

Postautor: Snape » 18.07.2016 23:47:19

wlasnie auto nie ma na sobie napisane "jestem z gazem" mozna sie domyslac po korku ze jest od gazu, ale kto to bedzie sprawdzal?

usuniety_nr02

Re: co z tym gazem

Postautor: usuniety_nr02 » 19.07.2016 00:51:49

O.K. napisałem to nie bez przyczyny i byłem ciekaw Waszej reakcji, bo też nigdy nie zwracałem na to uwagi - wiadomo, że te wszystkie ograniczenia są na wyrost i po to, żeby utrudnić normalnym ludziom życie. Nie zwracałem na to uwagi jednak do czasu, gdy parking, częściowo podziemny (kondygnacja w 1/2 powyżej gruntu z dodatkowymi oknami) pomiędzy dwoma mieszkalnymi budynkami w mojej okolicy, dla pieszych będący dużym tarasem i łącznikiem pomiędzy punktami usługowi zlokalizowanymi na parterze budynków mieszkalnych, pewnego dnia się uniósł na kilkanaście centymetrów w górę, by po chwili osiąść w towarzystwie stłumionego huku. Doszło do wybuchu ulatniającego się gazu z butli zaparkowanego poniżej tarasu, na parkingu, samochodu. Na szczęście nie doszło do pożaru. Na nieszczęście właściciela auta przed wjazdem do garażu był stosowny zakaz wykluczający z korzystania z niego auta z zasilaniem gazowym.
Początek wydarzenia był standardowy: straż pożarna, policja, prokurator, nadzór budowlany a potem biegli sądowi i cała góra ekspertyz z których jasno wynikało, że winny zdarzenia jest właściciel konkretnego auta, który znak zakazu wjazdu zlekceważył. Inni tez parkowali auta z gazem, ale winny zdarzeniu był ten jeden. Pech. Niestety trzeba było rozebrać strop garażu, bo po tym jak się uniósł i opadł nie miał już cech konstrukcji bezpiecznej. Do tego, poza dokumentacją i nowym stropem, trzeba było wykonać na nowo instalacje w środku. Całość (garaż i taras nad nim) była wyłączona z użytkowania około roku. I teraz wisienka na torcie: ubezpieczenie OC w takiej sytuacji nie działa w związku z czym całkowite koszty naprawy spoczywały na właścicielu feralnego auta i sprawcy zdarzenia zarazem. Sprawę karną, jako odrębną, pomijam, skupiając się na roszczeniach finansowych. Zniszczone w garażu auta były najtańszym składnikiem strat, natomiast za odbudowę garażu po wybuchu spokojnie można by było postawić kilka domków jednorodzinnych.
Od tamtej pory zwracam uwagę na to, jakie auta wjeżdżają do garaży podziemnych, a sam w życiu bym takiego auta w nim nie zaparkował ze względu na ryzyko i ewentualny ogrom roszczeń. Przez pecha i zbieg okoliczności oraz chwilową lekkomyślność może okazać się, że jedno parkowanie na chwilkę będzie największą miną, na jaką uda się komuś wdepnąć w życiu. Po czymś takim najlepiej od razu zacząć przygotowywać się na upadłość konsumencką lub szukać przodków pochodzenia żydowskiego, żeby wyemigrować czym prędzej do Izraela (o ile nie podpisaliśmy jeszcze umowy o ekstradycji).
Zdarzenie opisałem ku przestrodze. Wiadomo, że jak nic się nie stanie, to nie ma sprawy, ale jak już do czegoś dojdzie to trzeba się liczyć z tym, że każdy urząd i instytucja będą chciały winnego pożreć do ostatnie kosteczki. W takiej sytuacji zasilanie gazowe może okazać się najdroższym możliwym paliwem.

seven_days

Re: co z tym gazem

Postautor: seven_days » 19.07.2016 19:27:40

ja bym chyba od razu sznur i do lasu w takiej sytuacji

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: co z tym gazem

Postautor: Snape » 19.07.2016 21:49:49

no nie wjezdzalem tam gdzie jest zakaz lpg

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6529
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Re: co z tym gazem

Postautor: Pszczolka Maja » 20.07.2016 18:44:19

Snape pisze:Jezeli zalozymy ze na gaz wydawalem miesiecznie 150 zl a teraz na benzyne pojdzie 300 zl


To trochę mało, wg mnie to się średnio opłaca. Rocznie tylko 1800 zł? Dodaj do tego jeszcze więcej czynności przy przeglądach, więcej części do wymiany i droższe badania techniczne.

Jeśli chodzi o konsekwencje dla auta - wszystko zależy od jakości instalacji i dobrego montażu, a potem serwisowaniu. Mnóstwo problemów pojawia się wtedy, gdy nic się nie robi przy gazie - kiedy się nie dba.

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5260
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Re: co z tym gazem

Postautor: Mazemi » 20.07.2016 18:53:34

Pszczółku, to zależy od samochodu i silnika. Ja dobre kilka lat nic nie robiłem przy gazie i żadnych awarii w związku z tym nie miałem. No chyba, że to winą gazu były np. odklejająca się podsufitka, słaby ręczny albo niesprawna wentylacja :P
kotek91 pisze:Mazemi-jeśli chodzi o mnie to ja mam zawsze swoje zdanie bo jestem dowartościowany i ludzie w pracy i znajomi mnie lubią.Natomiast Ty w pracy jak i na forum jesteś tylko pionkiem ,także twoje zdanie się nie liczy..... 8)

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6529
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Re: co z tym gazem

Postautor: Pszczolka Maja » 20.07.2016 18:56:39

Ale jak założysz byle co, to długo nie pojeździ.

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5260
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Re: co z tym gazem

Postautor: Mazemi » 20.07.2016 19:12:04

To była najtansza instalacja, ale to było dawno, kiedy silniki były proste jak konstrukcja cepa. Istotny był koszt oleju, bo zamiast raz na 9 miesięcy wymieniałem go raz na pół roku.
kotek91 pisze:Mazemi-jeśli chodzi o mnie to ja mam zawsze swoje zdanie bo jestem dowartościowany i ludzie w pracy i znajomi mnie lubią.Natomiast Ty w pracy jak i na forum jesteś tylko pionkiem ,także twoje zdanie się nie liczy..... 8)

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6529
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Re: co z tym gazem

Postautor: Pszczolka Maja » 20.07.2016 19:20:43

Aaa, no to fakt, te stare silniki były zdecydowanie lepiej odporne na instalacje gazowe. nie miały elektroniki - pamiętam że taki silnik należało przełączyć guziczkiem przy jakichś tam obrotach - oczywiście wcześniej rozgrzewając silnik. Nawet kiedyś jechałem autem, które już nie odpalało na benzynie - wtedy jeździło się tylko na gazie. Dzisiaj to zupełnie inna bajka.

usuniety_nr02

Re: co z tym gazem

Postautor: usuniety_nr02 » 20.07.2016 19:32:46

Nie opowiadajcie takich rzeczy, bo nie wszystko zależy od jakości samej instalacji. Instalacja może być najlepsza jaka tylko jest dostępna na rynku, a jak będzie zamontowana do silnika źle "znoszącego" gaz, to nawet lubryfikacja nie pomoże i silnik zdechnie. Z miejsca trzeba odrzucić wszystkie silniki z mechanicznym wtryskiem paliwa takie jak Mercedesy z K-jetronickiem, auta z bezpośrednim wtryskiem benzyny (nie opłaca się - bardzo doga instalacja a poza tym nawet auto na gazie dostaje jednocześnie i gaz i benzynę, przy czym ta druga ma za zadanie chłodzić wtryski, pomijam cenę samej instalacji tego typu) oraz wszystkie auta z nieutwardzonymi dobrze gniazdami zaworowymi - na gazie remont głowicy to tylko kwestia czasu, często bardzo krótkiego.
Oczywiście są auta, które gaz tolerują bardzo dobrze i zamontowanie instalacji gazowej nie ma praktycznie żadnego istotnego wpływu na kondycję silnika (tak jak stare volkswagenowskie silniki o pojemności 1.6 l. montowane w Audi/VW/Seacie/Skodzie). Ale wszędzie trzeba doliczyć częściej wymieniane niż przy benzynie przewody wysokiego napięcia, a te potrafią być drogie.
Zawsze trzeba to ocenić i niekoniecznie słuchać gazowników, bo niektórzy gaz zamontują i w promie kosmicznym, tylko potem jak są kłopoty, to odsyłają do mechanika, bo "to wina silnika".

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5260
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Re: co z tym gazem

Postautor: Mazemi » 20.07.2016 20:04:36

Oczywiście silnik, który nigdy nie zawiódł na gazie, to było 1,6 VW :)

Kiedyś mój znajomy chciał sobie kupić Hondę CRV bez gazu, ale chciał do niej od razu gaz zamontować. Chodziłem wtedy po gaziarzach (chyba wszystkich w Krakowie zaliczyłem), część podawała cenę i mówiła, że do tego samochodu bardzo dobrze wchodzi gaz, najlepiej z lubryfikacją, a druga część odmawiała wykonania usługi, bo "do tego silnika gaz się nie nadaje, kup pan inny samochód, to porozmawiamy".
kotek91 pisze:Mazemi-jeśli chodzi o mnie to ja mam zawsze swoje zdanie bo jestem dowartościowany i ludzie w pracy i znajomi mnie lubią.Natomiast Ty w pracy jak i na forum jesteś tylko pionkiem ,także twoje zdanie się nie liczy..... 8)

usuniety_nr02

Re: co z tym gazem

Postautor: usuniety_nr02 » 20.07.2016 20:49:49

Wiele zależy od tego, jak dużo ktoś jeździ. Znam przypadek, gdzie gaz w Hondzie (założony przy 10 tys. km przebiegu) wykończył silnik, pomimo instalacji IV generacji, po niecałych 60 tys. km na gazie. Remont silnika kosztował nieco ponad 5 tys. zł. Właściciel ten dystans, do awarii, pokonał w mniej niż rok i potem uznał,że nigdy więcej na żaden gaz namówić się nie da (cóż, przykre doświadczenia miewają takie skutki). Zakładam, że osoba przejeżdżająca 10 tys. km rocznie przez wiele lat, do poważnej awarii, tę samą instalację, w tym samym samochodzie uważałaby za wspaniałe rozwiązanie, bo duże koszty byłby wciąż przed nią.
Ostatnio zmieniony 21.07.2016 01:31:04 przez usuniety_nr02, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „2.7. Motoryzacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość