Polowanie na samochód dla mnie

Wszystko o kółkach, kołach, kółeczkach i koniach... mechanicznych.
Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7492
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: Snape » 20.06.2016 23:27:59

nie wiem ja chyba w mojej polowce nie mam czego takiego
wszystkie moje pomysły rozwalasz

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7471
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: jazzik » 21.06.2016 00:09:07

Nie no, auto zezłomowane w Niemczech. :lol:
Kumpel sprowadził sobie moto zezłomowane we Włoszech i dupa... nie zarejestrował w PL, poszło na części.
Do tej pory myślałam, że to, co wujo opowiadał o Polakach kupujących szroty w DE, jest bajką, ale kiedy widzę rozważania zakupu takiego samochodu, wiem że jednak nie.

Ostatnio byłam w komisie, właściciel widząc jakie samochody oglądam, chciał mi koniecznie coś pokazać, okazję niesamowitą... Carrerę nadpaloną tak do połowy maski. Popukałam się w głowę, ale nie mam złudzeń, że znajdzie kupca.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

usuniety_nr02

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: usuniety_nr02 » 21.06.2016 00:46:11

Snape, to auto wydaje się sensowne. 1 właściciel, kupione w Polsce, osoba prywatna, nie wygląda źle. Realny przebieg, bo chyba mają dwa auta (patrz garaż), bardzo udany, ekonomiczny silnik (ten sam jest montowany w Astrze III generacji). Proste auto w wersji Start, więc bez bajerów ale za to z klimą.
Bardzo fajny egzemplarz, wyjątkowo niski przebieg, a ten silnik spokojnie robi 400 000 bez remontu. Przestań oglądać te trupy, tylko dorzuć ze 2 tys. i kup coś, czym można pojeździć.
Co ważne, to, co podaje właściciel w ogłoszeniu zgadza się z tym, co podaje strona https://historiapojazdu.gov.pl/ To rzadkość, bo zazwyczaj ogłoszenia od "nieścisłości" wręcz puchną.
Wpisz nr rejestracyjny, VIN i datę rejestracji 14.07.2005 (sprawdziłem).
Obejrzeć dokładnie auto w realu, pojechać na przegląd, jak są wpisy z ASO to też do Opla (albo od razu na przegląd przedzakupowy, choć chcą za to ok. 500 zł), a jak wszystko jest ok, to potargować się i spadać nowym autem do domu.
Niezbyt duże autko (4,10 m) z naprawdę dużym bagażnikiem (370 l) i bardzo udanym silnikiem. Pancerne wręcz zawieszenie, tanie części, niskie spalanie - czego chcieć więcej (przy takim budżecie)?
http://otomoto.pl/oferta/opel-astra-ope ... 7cbbca33c6

Lekko puknięta klapa, padnięty silnik wycieraczki, ktoś pedałował sprzęgło (starta nakładka), ale kierownica nadspodziewanie rześka (potrafią być starte i przy 1/3 tego przebiegu - taki urok tego modelu). Nie jest źle, zwłaszcza jak na auto 10 letnie i przynajmniej nikt nie udaje, że to egzemplarz trzymany od dnia zakupu w kuchni pod kocem, żeby się nie kurzył.

Tu masz broszurkę o modelu, ale nie opisuje tej wersji silnika (było kilka 1,4 i warto ich nie mylić).
http://www.diamond-car.pl/gallery/nr_1_2008.pdf
Ostatnio zmieniony 21.06.2016 02:26:21 przez usuniety_nr02, łącznie zmieniany 13 razy.

Awatar użytkownika
Pechowiec
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 469
Rejestracja: 15.04.2016 21:41:40
Lokalizacja: Ślask

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: Pechowiec » 21.06.2016 01:27:42

Uważam że, to zależy od wartości samochodu czasem lepiej kupić jakiś starszy szrot i zrobić samemu i chociaż wiedzieć co było robione i jak, niż kupić starsze autko "ideał, bezwypadkowy" a potem rok później różne cuda wychodzą. Niestety tak było w moim przypadku... oczywiście ojciec uparł że weźmie sąsiada "lakiernika" bo się zna i wogóle, no cóż kupiłem Alfę Romeo 147 z 2001 roku z silnikiem diesel 1,9 JTD. Po roku czasu na wiosnę taka ruda wyszła z obu stron na progach i na nadkolach, części dorwać nie idzie, trochę mi szkoda wkładać w 15 letni samochód kasę, łatać te dziury gdzie co roku będzie na nowo wychodzić, trzeba całe elementy wymieniać. Bo sąsiad "myślałem że w dobrym stanie to jest". No cóż, pech. A wcale nie kupowałem tańszego... Ale na szczęście nie ma problemów z silnikiem i jestem mega zadowolony, raz mnie zawiodła tylko i musiałem lawetę wzywać :D 100 km od domu... Akurat na lotnisko do Pyrzowic dojechała a nie chciała już wracać :P Stwierdziłem że oblatam te 2-3 lata jeszcze a potem sprzedam albo na części oddam ;) Nie ma co ratować.

Ale zmierzam do tego że kupno auta wcale nie jest takie proste i nie polega na oglądaniu tylko zdjęć i ocenianiu wyposażenia, wiele czynników na to składa i przede wszystkim trzeba oglądać, jeździć i obserwować wszelkie portale. Może warto w rodzinie popytać czy ktoś nie sprzedaje albo przyjaciół? Wydaje mi się to lepszą alternatywą niż takie kupowanie na komisach w ciemno. Najlepiej to mieć zaufanego mechanika/lakiernika który zna się na rzeczach... bo ten mój to była jakaś porażka :P No ale człowiek całe życie uczy.

Snape, co do wyboru auta... no cóż, nie ma idealnego auta, każde auto ma wady i zalety. Chyba całkiem logiczne jest to że jak się kupi małe autko z małym silnikiem i ma klime i mnóstwo innych bajerów to nie będzie ci pruć 180 na godzinę bo silnik najzwyklej na świecie nie da rady. Albo stawiasz na samochód z bajerami i dużą mocą ale musisz liczyć z tym że pójdzie sporo kasy na paliwo/gaz czy cokolwiek albo stawiasz na mały samochód bardzo oszczędny w użyciu ale ma mniejsza moc. To musisz już sam przeliczyć :P A resztę chyba TioPepe napisał wszystko, wiec nie ma sensu bym powtarzał :)

usuniety_nr02

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: usuniety_nr02 » 21.06.2016 01:36:51

Przy poziomie znajomości tematu przez Snapea oraz jego hermetyczności na porady i jednoczesnej niechęci do wciągnięcia w proces zakupu w realu osób, które być może by mu fachowo doradziły (po co kogoś prosić?), jedynym rozsądnym rozwiązaniem dla niego jest zakup nowego auta na gwarancji w salonie. Zysk będzie z tego dodatkowy - ten mechanik, który mu sprzedał ostatnio sparciałe opony z wystającymi drutami kordu, twierdząc, że są jeszcze całkiem o.k., od auta będzie trzymał się z daleka.

seven_days

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: seven_days » 21.06.2016 03:49:09

boże, dajcie już spokój, mój mechanik miał felicię 1.9 diesel, też stary rupieć wart może 2 tysiące, odpalało, jechało, bez problemu. w podłogę nigdzie ręki bym nie wsadził, a przebieg mało mnie interesował, zresztą, licznik chyba nawet był uszkodzony, ale miałem okazję tym jeździć jeden dzień, pożyczał kolegom, i sam przez dłuższy czas tym śmigał - da się? da się. albo audi 90, w AUTOMACIE, z roku bodajże 89, stary rzęch który w środku je*ał trupem, wart dosłownie 500 złotych, w prawdzie trochę się modliłem, żeby to odpaliło, raz już myślałem, że nawet jednego dnia nie wytrzymał, ale się okazało, że to zabezpieczenie od alarmu i pomimo, że kręciłem rozrusznikiem na darmo, to w końcu i tak udało się odpalić rzęcha! prawie tydzień czasu stanowiło mi to auto zastępcze, ale nagrzewnica się chyba przedziurawiła i myślałem, że wybuchnę, taki dym na mnie poleciał hehe. Nie wyobrażacie sobie jednak, jaką frajdę sprawiało jeżdżenie 23 letnim trupem w automacie :-D a dodam, że audi też nie miało dziur w podłodze wielkości pięści, zresztą, ja żadnej nie zauważyłem nigdzie

usuniety_nr02

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: usuniety_nr02 » 21.06.2016 08:04:49

Nie wiem jaki jest sens kupowania na wymianę samochodu, jeśli jego wartość o połowę podniesie już sama wymiana opon.
Tak, da się jeździć starym samochodem - nie neguję tego - ale on chce wymienić na nowszy. Kupowanie na kredyt trupa za 4 tys. i konieczność włożenie w niego dwa razy tyle moim zdaniem mija się z celem. A że jeździć się da z dziurą w podłodze, czy takim przewodem hamulcowym
Obrazek
to ja nie wątpię, ale to jednak dość ryzykowne. Jednak bezpieczniej jest jeździć starym rowerem niż autem, bo prędkości inne, choć jak się ma pecha to i na rowerze ze skorodowana ramą można się zabić podjeżdżając pod krawężnik.
Mnie chodzi o podejście do sprawy. Jeżeli jakiś samochód z podobnym wyposażeniem i silnikiem można kupić za 2 ooo i 12 ooo zł, to Sanpe wychodzi z założenia, że ten tańszy jest równie dobry, bo ładnie wygląda. Chyba jednak nie...

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7492
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: Snape » 21.06.2016 10:09:04

Wcale z takiego zalozenia nie wychodze !!!
Nie doczytalem ze te polo zezlomowane w Niemczech.
Fajns astra ale 12.5 ciut duzo

Awatar użytkownika
Avril
gejlord
gejlord
Posty: 6838
Rejestracja: 06.07.2015 11:48:06
Lokalizacja: ; )

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: Avril » 21.06.2016 15:31:27

Snape Ty nie kupisz tego samochodu, ani żadnego innego. Idź po kogoś w Twoim otoczeniu, powiedz jak sprawa wygląda, niech Ci pomoże ... ustalcie warunki cenowe, twoje oczekiwania...done!
No chyba, że kupno samochodu to pic na wodę, a linki wklejasz żeby ktoś z Tobą pogadał.

P.S Jeśli nie zapłacisz - nie będziesz miał.

Awatar użytkownika
luckyTSK
młodszy wyjadacz
młodszy wyjadacz
Posty: 693
Rejestracja: 24.04.2015 23:04:30
Lokalizacja: TSK

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: luckyTSK » 21.06.2016 23:33:33

Avril pisze:P.S Jeśli nie zapłacisz - nie będziesz miał.


Niekoniecznie.
W przypadku starszych aut, po prostu trzeba przymknąć oko na niektóre niedomagania. Oczywiście tylko na te które nie mają wpływu na bezpieczeństwo jazdy. Ja swojego golfa kupowałem ponad 4 lata temu, zapłaciłem za niego w sumie grosze, choć były i tańsze egzemplarze i w sumie jeżdżę nim bez większych problemów. wprawdzie ostatnio to robię, niemniej jak potrzebuję to auto zawsze jest w gotowości i nigdy nie zawiodło.
Wiadomo, ma już 25lat i nie należy po nim oczekiwać bezawaryjności.
Im mniejsza kwota do wydania na samochód, tym więcej aut trzeba obejrzeć i nie nastawiać się na konkretną wersję silnikową/nadwoziową, tylko na stan techniczny. Wyposażenie też można sobie darować, bo im więcej bajerów, tym więcej może się zepsuć, a biorąc pod uwagę obeznanie Snape'a to byłoby to kolejne źródło kłopotów :P


Aaaaa i zapomniałbym:

Ostatnio pomagałem znajomej w kupnie auta. Miała do wydania max 3,500zł. W tej cenie obejrzeliśmy kupe aut, a wybór padł w końcu na seata Cordobę 1,4b z 98r Mimo że ogólnie ten samochód wizualnie mi sie nie podoba to naprawdę nie miałem mu NIC do zarzucenia pod względem mechanicznym i blacharskim
Obrazek

Nasze życie składa się z serii chwil. A Każda z nich jest podróżą do samego końca....

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7492
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: Snape » 22.06.2016 00:40:04

ładny jest cordoba

usuniety_nr02

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: usuniety_nr02 » 22.06.2016 00:58:30

Przecież to jest dokładnie to samo co Polo, które masz. Nawet prawie na pewno z tej samej hiszpańskiej fabryki zjechały. Różnią się minimalnie kształtem świateł i błotników <+ bagażnik jak w Polo sedanie>. Jeden pies.
Duży kuper i słaba widoczność do tyłu, chyba, że kombi (a to najlepsza wersja, ale nie 1,4/60 KM - za słaba do kombi).

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7492
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: Snape » 22.06.2016 14:06:03

no polo tez jest ladne

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7492
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: Snape » 22.06.2016 23:23:53


usuniety_nr02

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: usuniety_nr02 » 22.06.2016 23:40:34

Polo jest dość ładne. Mamy 2016, zaczęli je produkować w 1994, zatem stylistykę należy uznać za udaną, bo choć jest bardzo zachowawcza, to przez to ponadczasowa (22 lata od premiery minęły).
Dla porównania Corsa-jajko, mniej więcej ten sam okres, zaprojektowana przez Hideo Kodamę, zestarzała się dużo bardziej, choć kiedyś była uznawana zazwyczaj za modniejszą, ale też nieco kontrowersyjną
Obrazek
Ostatnio zmieniony 23.06.2016 00:54:16 przez usuniety_nr02, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7492
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: Snape » 22.06.2016 23:45:46

siedzialem raz w corsie, zdecydowanie zbyt mała

Awatar użytkownika
palsecam
Zbanowany
Zbanowany
Posty: 5644
Rejestracja: 25.11.2012 22:32:50
Lokalizacja: ...

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: palsecam » 23.06.2016 00:31:45

A ile masz cm (wzrostu)?
Mnie się corsa tej serii źle kojarzy, z pewną kurwą, która taką miała xD

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7492
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: Snape » 23.06.2016 15:57:19

185

Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 7874
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: Leo » 24.06.2016 12:13:15

Kup sobie każde auto z silnikiem JTD 1,9 115KM. Nie do zajechania (nie będziesz serwisował silnika) i średnie spalanie 5,5.
Takie, są już dosyć tanie.

Być może będą inne problemy, blacharka, zawieszenie. Jeżdżę JTD-kiem 4 lata i z samym silnikiem kłopotów nie miałem, poza czujnikiem położenia wału. A zrobiłem już ze 100 tys. km.

Spokojnie do takich aut się zmieścisz i jak na ciebie samego, będą to auta wszechstronne.

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7492
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Re: Polowanie na samochód dla mnie

Postautor: Snape » 26.06.2016 01:55:17



Wróć do „2.7. Motoryzacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość