Klimatyzacja

Wszystko o kółkach, kołach, kółeczkach i koniach... mechanicznych.
Awatar użytkownika
Andrzejek
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 945
Rejestracja: 02.07.2013 12:09:10
Lokalizacja: Warszawa

Klimatyzacja

Postautor: Andrzejek » 31.05.2014 22:22:17

Drodzy techniczni myśliciele!
Mam problem z klimą. Gdy temperatura powietrza przekracza 24 st., moja klima zaczyna działać dziwnie. Podczas postoju, uruchamia się dziwny dźwięk (coś jak sprężarka?), odczuwalne są drgania silnika (wyczuwalne też na pedale sprzęgła), a sama klima przestaje chłodzić. Problem znika gdy jadę jednostajnie (tzn. nie zatrzymuję się, jadę na jednym biegu). Na trasie ok, ale jak ostatnio było 33 st. i stałem w korku przez pół Krakowa myślałem, że wyjdę z siebie. Już nawet nie irytuje mnie fakt, że mi gorąco, tylko to, że mam klimę, a nie działa wtedy kiedy jest najbardziej potrzebna :evil:
Może ktoś oświecony coś doradzi? :-)

Awatar użytkownika
Sevorane
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3588
Rejestracja: 12.04.2012 18:46:04

Re: Klimatyzacja

Postautor: Sevorane » 31.05.2014 22:24:32

Uzupełniałeś jej zawartość?
"Człowiek nie jest stworzony do klęski.(...) Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać." E. Hemingway

Awatar użytkownika
Andrzejek
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 945
Rejestracja: 02.07.2013 12:09:10
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Andrzejek » 31.05.2014 22:25:16

Tak, można powiedzieć, że jest świeżo nabita.

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29208
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Postautor: Nathi » 31.05.2014 22:31:48

Przez neta to znachorem nie można być :P
Bo jak się czegoś nie widzi... to ... można powiedzieć, że łożysko, że luźny pasek blalala a może wentylator, a może kompresor ?
Jak doctor google :P
Masz raka ! Klima kaput do wymiany całe auto :P
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
Andrzejek
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 945
Rejestracja: 02.07.2013 12:09:10
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Andrzejek » 31.05.2014 22:33:22

Te! Pięknooki!
Cicho-sza! :P

usuniety_nr1

Postautor: usuniety_nr1 » 31.05.2014 22:37:32

ja myślę, że trzeba przeczyścić wydech!

Awatar użytkownika
Andrzejek
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 945
Rejestracja: 02.07.2013 12:09:10
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Andrzejek » 31.05.2014 22:38:59

Chodź Wojti, zrobię próbę na Tobie :lol:

usuniety_nr1

Postautor: usuniety_nr1 » 31.05.2014 22:40:42

:dupa:




:x

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29208
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Postautor: Nathi » 31.05.2014 22:41:15

Trzeba było kupić kabrioleta, albo auto z szyber dachem :P

Spróbowałbym Ci pomóc jakbym był z Krakowa :( przez neta się nie podejmuje :D
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
Andrzejek
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 945
Rejestracja: 02.07.2013 12:09:10
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Andrzejek » 31.05.2014 22:45:54

Wiem, wiem. Miałem nadzieję, że ktoś może miał coś podobnego. Jako osobnik całkowicie zielony w dziedzinie motoryzacji, wolałbym mieć chociaż mini obraz tego z czym mam do czynienia zanim pojadę do serwisu (tak, boje się, że za jakąś bzdurę zapłacę tysiaka :P )
A kabriolety też mają klimę :P

jezus_chytrus pisze::dupa:




:x

Jesteś zboczony! :whoeva:

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29208
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Postautor: Nathi » 31.05.2014 22:49:21

Ale jak jedziesz ze schowanym dachem, to po co Ci klima ? :P

Jak będę miał 20 lat doświadczenia w pracy, to będę dawał porady przez neta i będę bogaty :D 50 zł od jednej :P
Na razie to się uczę :( mnie nie słuchaj :P
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
Andrzejek
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 945
Rejestracja: 02.07.2013 12:09:10
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Andrzejek » 31.05.2014 22:53:50

Nathi pisze:Ale jak jedziesz ze schowanym dachem, to po co Ci klima ? :P

Jak będę miał 20 lat doświadczenia w pracy, to będę dawał porady przez neta i będę bogaty :D 50 zł od jednej :P
Na razie to się uczę :( mnie nie słuchaj :P

Moja mentalna siostra ma kabrio i twierdziła, że włącza klime przy złożonym dachu. Uwierzyłem, że to działa gdy mnie przewiozła przy +34 st. :P
Jak będziesz skuteczny to Ci dam nawet 100 zł, ale poproszę o 50% rabatu ze względu na pedalską solidarność :P

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29208
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Postautor: Nathi » 31.05.2014 22:56:25

Prawdopodobnie przez pedalską solidarność, będę klepał biedę :lol:
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
Andrzejek
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 945
Rejestracja: 02.07.2013 12:09:10
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Andrzejek » 31.05.2014 22:59:30

Za to każdy pedał będzie Cię poważał! I to wcale nie od dupy strony :P

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11816
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 31.05.2014 23:04:04

Andrzejek pisze:Wiem, wiem. Miałem nadzieję, że ktoś może miał coś podobnego. Jako osobnik całkowicie zielony w dziedzinie motoryzacji, wolałbym mieć chociaż mini obraz tego z czym mam do czynienia zanim pojadę do serwisu (tak, boje się, że za jakąś bzdurę zapłacę tysiaka :P )

Jest na to sposób: najpierw trzeba przedstawić jakąś własną ambitną diagnozę, np. myślałem że to koło pasowe źle wyważone, ale tam nic się nie trzepie, to ja nie wiem... :P I w ogóle rzucać dużo fachowych terminów, pochylać się nad tym wszystkim razem z mechanikiem, jakbyś wiedział doskonale co robi i o co chodzi, i cały czas mieć minę z rodzaju "Nie ufam ci. Dla mnie jesteś motoryzacyjnym profanem, a przyjechałem tutaj tylko dlatego, że nie chcę sobie rąk brudzić" :lol: Jak tutaj:
W łazience coś się zatkało, rura chrapała przeraźliwie, aż do przeciągłego wycia, woda kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja etc.) - sprowadziłem ślusarza. Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkimi niebieskimi oczyma, jakimś załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony, stuknął młotkiem w rurę i powiedział: - Ferszlus trzeba roztrajbować.
Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i zapytałem: - A dlaczego?
Ślusarz był zaskoczony moją ciekawością, ale po pierwszym odruchu zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł: - Bo droselklapa tandetnie blindowana i ryksztosuje.
- Aha, - powiedziałem - rozumiem! Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowałaby teraz i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne?
- Ano chyba. A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby śtender udychtować.
Trzy razy stuknąłem młotkiem w kran, pokiwałem głową i stwierdziłem: - Nawet słychać.
Ślusarz spojrzał doć zdumiony: - Co słychać?
- Słychać, że śtender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana, nie będzie już więcej ryksztosować i, co za tym idzie ferszlus będzie roztrajbowany.
I zmierzyłem ślusarza zimnym, bezczelnym spojrzeniem. Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanymi po raz pierwszy w życiu terminami, zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czymś zaimponować. - Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja - wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny - kosztować będzie... 7 złotych 85 groszy.
- To niedużo, - odrzekłem spokojnie - myślałem, że co najmniej dwa razy tyle. Co się za tyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy.
Ślusarz był blady i nienawidził mnie. Uśmiechnął się drwiąco i powiedział:
- Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel krypować? Żeby trychter był na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy culajtungu nie ma, to na sam abszperwentyl nie zrobię.
- No wie pan, - zawołałem, rozkładając ręce - czegoś podobnego nie spodziewałem się po panu! Więc ten trychter według pana nie jest zrobiony na szoner? Ha, ha, ha! Pusty śmiech mnie bierze! Gdzież on na litość Boga jest krajcowany?
- Jak to, gdzie? - warknął ślusarz - Przecież ma kajlę na iberlaufie!
Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie:
- Rzeczywiście. Nie zauważyłem, że na iberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez holajzy ani rusz.
I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na iberlaufie trychter rzeczywiście robiony był na szoner, nie zaś krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakrypować lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania mu szprajcy przez lochowanie śtendra, aby roztrajbować ferszlus, który dlatego źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje.

Awatar użytkownika
Andrzejek
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 945
Rejestracja: 02.07.2013 12:09:10
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Andrzejek » 31.05.2014 23:11:13

:lol:
W motoryzacji i tak chyba jestem na to zbyt głupi :P

seven_days

Postautor: seven_days » 01.06.2014 00:28:22

Jak nie dzia³a tylko na postoju (w korkach), to zapewne wiatrak klimy wyzion±³ ducha. U mnie przynajmniej by³o to przyczyn±, i chyba jest to do¶æ popularne. Podczas jazdy on nie dzia³a, jest napêdzany samoistnie pêdem wiatru, dopiero na postoju siê za³±cza.. no i jak siê nie za³±czy, to z klim± lipa.

D¼wiêki to ju¿ inna kwestia, byæ mo¿e faktycznie wina paska, albo czego¶ innego - najpro¶ciej wy³±cz klime i zobacz czy objawy ustêpuj±. Drgania na sprzêgle to kwestia dwumasu, drgania ca³ej budy na luzie - poduszki pod silnikiem.

Pasek grosze, napinacz trochê wiêcej, wiatrak najdro¿szy i zale¿y co w³o¿ysz.

Ale jak ju¿ o tym mowa - to mo¿e mi kto¶ powie, czemu jak stojê, czy jadê 100 km/h to jest lodówka, a jak przekraczam 140, dobijam np. do 180 to zaczynam czuæ wilgoæ i ciep³o... klima nie daje rady z powietrzem które wlatuje? Kurde, nabi³em niedawno z 260 gram do 600, my¶la³em, ¿e skoro by³o tak ma³o, to mo¿e by³o to przyczyn±, ale dalej to samo siê dzieje...

senso

Postautor: senso » 01.06.2014 00:40:40

A w jakim stanie masz chłodnicę klimy? Może już z niej niewiele zostało?
Pytanie, czy kiedyś też tak było?

Co do drgań, to do wymienionych potencjalnych powodów można dołożyć sypiące się łożysko sprężarki i zwiększone jej opory, co dusi silnik i skutkuje jego wibracjami.

Awatar użytkownika
Andrzejek
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 945
Rejestracja: 02.07.2013 12:09:10
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Andrzejek » 01.06.2014 00:52:06

seven_days pisze:Jak nie działa tylko na postoju (w korkach), to zapewne wiatrak klimy wyzionął ducha. U mnie przynajmniej było to przyczyną, i chyba jest to dość popularne. Podczas jazdy on nie działa, jest napędzany samoistnie pędem wiatru, dopiero na postoju się załącza.. no i jak się nie załączy, to z klimą lipa.

Dźwięki to już inna kwestia, być może faktycznie wina paska, albo czegoś innego - najprościej wyłącz klime i zobacz czy objawy ustępują. Drgania na sprzęgle to kwestia dwumasu, drgania całej budy na luzie - poduszki pod silnikiem.

Pasek grosze, napinacz trochę więcej, wiatrak najdroższy i zależy co włożysz.

Ale jak już o tym mowa - to może mi ktoś powie, czemu jak stoję, czy jadę 100 km/h to jest lodówka, a jak przekraczam 140, dobijam np. do 180 to zaczynam czuć wilgoć i ciepło... klima nie daje rady z powietrzem które wlatuje? Kurde, nabiłem niedawno z 260 gram do 600, myślałem, że skoro było tak mało, to może było to przyczyną, ale dalej to samo się dzieje...

Dawniej tak nie było.
Jak wcisnę ECON lub całkiem wyłączę nawiew wszystkie objawy ustępują. Gdy komputer pokazuję temperaturę powietrza niższą niż 24 stopnie, nie dzieje się nic. Ani podczas postoju ani podczas jazdy. Klima wtedy działa normalnie.

seven_days

Postautor: seven_days » 01.06.2014 10:13:14

No to zobacz czy ten wiatrak siê krêci czy nie, pod mask± powiniene¶ go widzieæ (nastaw j± na minimum oczywi¶cie, potem jak wy³±czysz klime - ECON, to przestanie siê krêciæ). Chocia¿ nie dam sobie nic uci±æ twierdz±c, ¿e wszystkie klimatyzacje maj± dedykowany wiatrak, ale pewnie tak.

Pasek mo¿na te¿ rêk± sprawdziæ, czy jest lu¼ny, mo¿na go naci±gn±æ, mo¿e wystarczy, ale on mo¿e byæ przyczyn± raczej tylko dziwnego d¼wiêku pracy klimatyzacji, takiego metalicznego.

Sprzêg³o kompresora i sam kompresor, je¿eli by siê cokolwiek w tym zjeba³o, to naprawdê chyba klima kaput = auto najlepiej na sprzeda¿, z tym, ¿e co to ma za zwi±zek, pewnie ¿aden, skoro w ogóle klimatyzacja dzia³a.

Najlepsze, ¿e kole¶ jak umawia³em siê na nabicie pyta³ siê, czy naprawia³em bodaj¿e kompresor, mówiê, ¿e nie. Przyjecha³em, on siê patrzy i mówi - ¿e widzi ze sprzêg³o klimy by³o robione - a ja mu na to, ¿e nic nie by³o robione, tylko spryska³em pasek WD40 bo mi dudni³a :D


Wróć do „2.7. Motoryzacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość