Zabytki (i prawie-zabytki) na polskich (i nie tylko) drogach

Wszystko o kółkach, kołach, kółeczkach i koniach... mechanicznych.
usuniety_nr02

Postautor: usuniety_nr02 » 19.02.2016 01:10:55

Gdyby kosztowała trochę mniej, rozważyłbym zakup i to pomimo tego, że w historyjkę o starszej pani i małym przebiegu nie wierzę. Po prostu podoba mi się. Ciekawy economizer w obrotomierzu :))

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11664
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 19.02.2016 13:44:45

I intrygujące saszetki na klucze :P

Ale po starszej pani to nieeee, ma spalone sprzęgło :lol:

Daję nawet 3000 zł!

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6583
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Postautor: Pszczolka Maja » 21.02.2016 11:34:58

Tymczasem na jednym z lubelskich parkingów:

Obrazek

źródło: lublin112.pl

Awatar użytkownika
Hawken
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4457
Rejestracja: 05.08.2011 18:03:11
Lokalizacja: Syrenowo nad Wyschłą

Postautor: Hawken » 21.02.2016 11:56:56

Stare samochody są super. Tylko jedno mnie w nich przeraża - hamulce. Kiedy inni kierowcy jeszcze przyśpieszają, ty już musisz zacząć hamować. :-(
Kim jesteście - byłem,
Kim jestem - będziecie. :twisted:

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 16875
Rejestracja: 08.02.2003 17:05:35
Lokalizacja: Kufszynek

Postautor: Czartogromski » 21.02.2016 12:09:33

Pszczolka Maja pisze:Tymczasem na jednym z lubelskich parkingów:
Obrazek
źródło: lublin112.pl

Największy sukces polskiej motoryzacji wdrożony do produkcji: tylna szyba i bagażnik warszawy :lol: (kombi to już bezdyskusyjnie)
;)
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6583
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Postautor: Pszczolka Maja » 21.02.2016 12:12:51

A jakie finezyjne światło cofania ma :D

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 16875
Rejestracja: 08.02.2003 17:05:35
Lokalizacja: Kufszynek

Postautor: Czartogromski » 21.02.2016 13:16:22

Nooo :-D Widać było, że to nowoczesny samochód :lol:
***
Musi być sprzed 1968 r., bo oznaczenie ma jeszcze 204 (a nie 224).
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11664
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 21.02.2016 14:41:21

Pamiętam Warszawę w takim kolorze, która stała przed blokami naprzeciwko Balladyny kiedy byłem mały. Może to ta? Pamiętam że tamta miała jakiś dziwny, zielony przełącznik zespolony pod kierownicą :P

@Hawken: To wszystko zależy. Np. nigdy nie rozumiałem ludzi narzekających na to, że hamulce w Maluchu są słabe. Oczywiście że pedał chodzi ciężko, ale one są w stanie bez trudu zablokować koła, i jeśli można mówić o jakichś niedociągnięciach w tej dziedzinie, to cały problem leży w przyczepności, a nie w układzie hamulcowym. Może w wersji przedliftingowej hamulce były słabsze? W końcu z jakiegoś powodu je zmienili :P
A np. FSO 125p miał 4 sztuki hamulców tarczowych ze wspomaganiem podciśnieniowym. W tamtych czasach to w rzeczy samej nie było oczywiste, i niektórzy postanawiali dmuchać na zimne, ostrzegając innych kierowców:

Obrazek

Zresztą, fabrycznie montowano podobne ostrzeżenia na tylnych zderzakach Jaguara Mark 2:

Obrazek

Ale tak... Te ostrzeżenia były potrzebne z jakiegoś powodu. A powód był taki, że rzeczywiście większość samochodów z tego okresu miała archaiczne hamulce bębnowe, a nawet często mechaniczne zamiast stosowanych obecnie hydraulicznych. I tak np. dla Syreny 105 długość drogi hamowania ze 100 km/h wynosiła 83 m na suchym asfalcie (Glinka 1982), dla Trabanta podobnie (Preusch 1976), a dla ruskiego ustrojstwa w postaci Zaporżca jest to pomiędzy 92 a 125 m (Skurski 1975)! Wyposażony w hamulce tarczowe z przodu i bębnowe z tyłu Polski Fiat 127p uzyskuje wynik w okolicach 95m (Kaim 1976), ale już Polski Fiat 125p w okolicach 60 m (Szenejko 1984), i to jest wynik akceptowalny i dzisiaj. Zastava 1100p uzyskuje wynik niewiele gorszy, bo wynoszący od 57 do 67 m (Glinka 1983). W przypadku Polskiego Fiata 126p długość drogi hamowania lokuje się pomiędzy 70 a 90 m (Kilmecki, Podolak 1978). Więc to jest bardzo zróżnicowane :P Oczywiście, że wygląda to gorzej niż dzisiaj, ale nie zawsze jest jakieś dramatyczne :P

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 16875
Rejestracja: 08.02.2003 17:05:35
Lokalizacja: Kufszynek

Postautor: Czartogromski » 21.02.2016 17:05:40

A propos pszczolkowej fotki: - marcowy numer Automoblisty:
Obrazek
Ostatnio zmieniony 21.02.2016 17:23:53 przez Czartogromski, łącznie zmieniany 1 raz.
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek

Awatar użytkownika
Hawken
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4457
Rejestracja: 05.08.2011 18:03:11
Lokalizacja: Syrenowo nad Wyschłą

Postautor: Hawken » 21.02.2016 17:14:40

Ta zacytowana droga hamowania Zastavy nie wygląda źle, lecz pamiętam jak świeżo po prawku wsiadłem do ojcowej Zastawy 1100p i pojechaliśmy (szczęściem obaj). Przyzwyczajony do hamulców Punto 1 i Uno ze szkółki, podszedłem z nadmiernym optymizmem do możliwości Zastavki w tym zakresie. Jedziemy przepisowo trzypasmówką w zabudowanym, duży ruch, w oddali widać światła, więc sobie wypatrzyłem miejsce, w którym zacznę spokojnie hamować. Wtem kątem oka widzę, że ojciec zaczyna się coś nerwowo kręcić na fotelu. Już miałem spytać co się dzieje, gdy rozdarł się miotając w panice: HAMUJ! HAMUJ! ! ! Ja jako grzeczne dziecko - na hamulec... a Zastavka pomaluśku zaczyna wytracać prędkość. Bardzo pomaluśku, jak na moje przyzwyczajenie. Oj, troszkę się zdeprymowałem. [Pardon jeśli już o tym pisałem - coś mi tak świta, lecz nie pamiętam gdzie - tutaj, czy na innej stronie]

W sumie Zastavka była prosta, fajna, dość delikatna, w wersji Mediteran nader pakowna. W komorze silnika wszystkie bebechy na wierzchu. Ale z racji przyśpieszenia (i hamulców) była lepsza raczej na trasę, a nie do miasta - zwłaszcza w lecie. Jak się rozpędziło ją, to ładnie płynęła, drogi się trzymała, tak że się przyjemnie jechało. Ale jej przyśpieszenie na miasto w końcu stulecia to już było zbyt krowiaste, no i grzała się wtedy, zwłaszcza w lecie.
Kim jesteście - byłem,

Kim jestem - będziecie. :twisted:

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11664
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 21.02.2016 17:39:19

Osobliwe :shock:

Tam były z przodu tarczowe, z tyłu bębnowe, tyle że bez wspomagania. To nie wygląda źle. Może zależy od egzemplarza? :P

Jakoś wtedy chyba bardziej się odczuwało stopniowe zużycie. U mnie na "świeżym" układzie hamulcowym samochód reaguje wręcz nazbyt gwałtownie, a teraz - czyli w stanie normalnym - jednak trzeba mocno nacisnąć żeby osiągnąć pełną skuteczność. Może tamten egzemplarz już tak po prostu miał - bo pewnie nie był nowy? Na to wskazuje narzekanie na słabe przyspieszenia, podczas gdy katalogowo od 0 do 100 km/h taka Zastava rozpędzała się w niecałe 20 s :P

Awatar użytkownika
Hawken
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4457
Rejestracja: 05.08.2011 18:03:11
Lokalizacja: Syrenowo nad Wyschłą

Postautor: Hawken » 21.02.2016 17:46:46

No, był prawie jak nowy. :lol: Miała wtedy jakieś 17 lat, ale przebieg śmiesznie mały, bo ojciec był członkiem kościoła "Samochód nie służy do jeżdżenia po mieście". Była wychuchana, konserwował ją troskliwiej chyba niż własne dzieci.
Kim jesteście - byłem,

Kim jestem - będziecie. :twisted:

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6583
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Postautor: Pszczolka Maja » 21.02.2016 21:05:32

W teraźniejszym aucie mam bardzo mocne hamulce. Aż czasem się zapominam i zbyt mocno nacisnę na hamulec.

Wcześniej jeździłem Maluchem, którego hamulce były bardzo słabe.

usuniety_nr02

Postautor: usuniety_nr02 » 21.02.2016 21:36:50

Hawken pisze:(...)w wersji Mediteran nader pakowna.(...)

Nie rozumiem dlaczego? :-( Przecież to było to samo nadwozie co normalnej 1100p, tyle że trzy drzwiowe.
Hawken pisze:(...)[Pardon jeśli już o tym pisałem - coś mi tak świta, lecz nie pamiętam gdzie - tutaj, czy na innej stronie] (...)

A gdzie ty pisujesz takie rzeczy na IS? Na jakiejś tablicy, czy w grupie?

Awatar użytkownika
Hawken
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4457
Rejestracja: 05.08.2011 18:03:11
Lokalizacja: Syrenowo nad Wyschłą

Postautor: Hawken » 21.02.2016 21:45:36

Masz rację - wyszło dziwnie. Pisząc ten post miałem na myśli Fiata 128, a nie 1100p 5-drzwiową.
Kim jesteście - byłem,

Kim jestem - będziecie. :twisted:

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11664
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 21.02.2016 23:03:10

To ja nie wiem co z tymi hamulcami. Może komuniści ustawili testy, i stąd takie dobre wyniki na papierze :lol:

Ale maluchem jeżdżę codziennie, i nikt mnie nie przekona że białe jest czarne... :P
Hawken pisze:Masz rację - wyszło dziwnie. Pisząc ten post miałem na myśli Fiata 128, a nie 1100p 5-drzwiową.

Ale to chyba też te same wymiary i promień skrętu miało? :shock: Ostatecznie 1100p była polską wersją jugosłowiańskiej wersji włoskiego FIATa.

Awatar użytkownika
Hawken
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4457
Rejestracja: 05.08.2011 18:03:11
Lokalizacja: Syrenowo nad Wyschłą

Postautor: Hawken » 21.02.2016 23:17:06

Ukejku, pisząc o pakowności miałem na myśli to, że można było złożyć tylne siedzenie i miało się dużą przestrzeń bagażową, łatwą do zapełnienia w porównaniu z Fiatem 128 dzięki wielkim 5. drzwiom, a nie małej klapie bagażnika (tym bardziej, że koło zapasowe było w komorze silnika).
Kim jesteście - byłem,

Kim jestem - będziecie. :twisted:

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11664
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 22.02.2016 00:00:43

O JEZUSIE Z MARYJĄ PRZENAJŚWIĘTSZĄ ZAWSZE DZIEWICĄ, byłem pewnym że pisałeś o parkowności (wiem, nie ma takiego słowa). Dziwiłem się czemu piszecie o drzwiach itd. :lol:

usuniety_nr02

Postautor: usuniety_nr02 » 07.03.2016 00:22:27

Klasyk przyłapany na drodze: GAZ 24 Wołga i to na zwykłych, a nie żółtych, tablicach. Coś jakby powrót do przyszłości, bo wygląda na normalnie używaną i to wcale nie do wożenia par młodych do ślubów.

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 16875
Rejestracja: 08.02.2003 17:05:35
Lokalizacja: Kufszynek

Postautor: Czartogromski » 07.03.2016 18:10:59

Dużo solidnej blachy, to i się nie rozlatuje 8)
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek


Wróć do „2.7. Motoryzacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość