Londyn

Rzeczpospolita samorządowa, podróże
Awatar użytkownika
Monsieur_W
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 830
Rejestracja: 07.05.2013 20:12:18

Re: Londyn

Postautor: Monsieur_W » 08.07.2016 23:57:25

Ok super, dziękuję. Jutro idę wyrobić paszport. A mieszkania szukam na gumtree. Którą dzielnicę polecałbyś na początek?

myślę o Wimbledonie

Awatar użytkownika
Radekk
Radzio
Radzio
Posty: 6704
Rejestracja: 23.08.2008 10:17:10
Lokalizacja: Crawley

Re: Londyn

Postautor: Radekk » 09.07.2016 06:19:11

Fryku w zasadzie napisał już wszystko. Ja tylko uzupełnię.

Dyplom ze studiów nie ma znaczenia, dopóki nie jesteś wysokiej klasy specjalistą (np. lekarzem) i potrzebujesz oficjalnego potwierdzenia swoich kwalifikacji. W przeciwnym razie, możesz odwołać się do NARIC, czyli instytucji, która porównuje Twoje kwalifikacje ze standardami brytyjskimi i wydaje certyfikat. Płaci się za to i szczerze mówiąc ja bym sobie tym tyłka nie zawracał, dopóki potencjalny pracodawca by mnie o to nie poprosił.

Zdecydowanie samolot, ale jeśli miałbyś znalezione mieszkanie możesz wybrać autobus i wziąć jak najwięcej rzeczy to Ci zaoszczędzi wydatków na początek. Nie rozdają kart SIM w samolocie, ale z tym nie ma żadnego problemu, można je kupić za funta w sklepie za funta.

Z banku ja akurat polecam Lloydsa. Regularna płatność, czyli direct debit, to taki automatyczny przelew, ustawiasz i nie musisz pamiętać o tym, żeby płacić rachunki.
"Because the people who are crazy enough to think they can change the world, are the ones who do."
Rob Siltanen

Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 8077
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: Londyn

Postautor: Leo » 09.07.2016 08:31:10

Radekk pisze:Dyplom ze studiów nie ma znaczenia, dopóki nie jesteś wysokiej klasy specjalistą (np. lekarzem) i potrzebujesz oficjalnego potwierdzenia swoich kwalifikacji. W przeciwnym razie, możesz odwołać się do NARIC, czyli instytucji, która porównuje Twoje kwalifikacje ze standardami brytyjskimi i wydaje certyfikat. Płaci się za to i szczerze mówiąc ja bym sobie tym tyłka nie zawracał, dopóki potencjalny pracodawca by mnie o to nie poprosił.

Chyba, że aplikujesz na konkretne stanowisko, a bez tego nie masz szans. Mnie się wydaje, że to przełożenie kwalifikacji może pomóc w znalezieniu lepszych ofert w przyszłości. Jedna z moich "angielskich" przyjaciółek po zweryfikowaniu dyplomów pracuje w szkole ucząc obcokrajowców angielskiego, a druga w jakimś urzędzie podatkowym. Zaczynały swoją karierę na Wyspach od przerzucania książek i innych gadżetów księgarnianych w magazynach WHSmith.

Ta weryfikacja jednak może trwać kilka miesięcy, ale jestem pewien, że jak masz dobre dyplomy, to warto to zrobić. W tym wszystkim i tak podstawą jest dobry język. Bez bardzo dobrego języka, bardzo dobrej pracy nie będzie.

Co mam na myśli dobrej? Bardziej specjalistycznej, lżejszej fizycznie. W takich magazynach zapieprza się po 8 godzin dziennie bez jakiegokolwiek głębszego myślenia. Taka obciążająca praca może być ok przez kilka lat, ale w dłuższej perspektywie odbije się na zdrowiu na pewno w sposób niekorzystny.

Awatar użytkownika
mare
NAAWSW
NAAWSW
Posty: 9463
Rejestracja: 25.04.2011 12:50:17

Re: Londyn

Postautor: mare » 09.07.2016 11:39:40

Radekk pisze:Płaci się za to i szczerze mówiąc ja bym sobie tym tyłka nie zawracał, dopóki potencjalny pracodawca by mnie o to nie poprosił.


To chyba zalezy od specjalizacji? Kolega studiował dietetyke chyba. Trudno mi uwierzyć, ze do pracy z ludźmi, gdzie np. ukladasz jadlospisy, dopuszcza kogoś bez kwalifikacji, nawet w liberalnym UK.

A dodatkowo, gdy juz juz się UK wybrexituje, być może równoważność kwalifikacji nie będzie juz tak oczywista... Lepiej się pospieszyc.

Awatar użytkownika
Monsieur_W
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 830
Rejestracja: 07.05.2013 20:12:18

Re: Londyn

Postautor: Monsieur_W » 09.07.2016 12:03:14

Też mi się wydaje ,że mnie raczej nie dopuszczą. Pisałem kiedyś do British Dietetics Associaton i i napisali mi ,że mogę dołączyć do nich jeżeli ukończę jakiś kurs? w National Health Services? chyba tam, już wszystko mi się myli. I z godnie z tym, myślicie, że pozwolą mi odbyć tam płatny staż?Mimo wszystko jednak przy drukowaniu dyplomu, poproszę angielską wersję. Kurczę, a wiedziałem, żeby od razu wyemigrować na studia.

Wracając do tematu pracy. Jeśli nawet nie chciałbym zaczynać jako dietetyk (przeglądałem kilka ofert i jest nawet dużo takich ogłoszeń -trochę mnie to zaskoczyło) i poszedłbym na magazyn np do Amazonu i w pewnym momencie dostałbym wypalenia i potrzebował zmian... Jaką inną pracę mógłbym znaleźć ,że poczuć się spełnionym? teraz jak na to spojrzę, to nie mam żadnych możliwości. A chciałbym w szpitalu, poraniach lub czymś podobnym. Mam też plan B, żeby pracować jako Flight Attendant
Dodam, że gastronomia nie jest dla mnie. Pracuję w Krakowie dość długo już jako kelner i naprawdę mam tego dosyć, a emigracja miała pomóc mi w zmianach zatem wolałbym do tego nie wracać.

leonek pisze:Chyba, że aplikujesz na konkretne stanowisko, a bez tego nie masz szans. Mnie się wydaje, że to przełożenie kwalifikacji może pomóc w znalezieniu lepszych ofert w przyszłości. Jedna z moich "angielskich" przyjaciółek po zweryfikowaniu dyplomów pracuje w szkole ucząc obcokrajowców angielskiego, a druga w jakimś urzędzie podatkowym. Zaczynały swoją karierę na Wyspach od przerzucania książek i innych gadżetów księgarnianych w magazynach WHSmith.

Ta weryfikacja jednak może trwać kilka miesięcy, ale jestem pewien, że jak masz dobre dyplomy, to warto to zrobić. W tym wszystkim i tak podstawą jest dobry język. Bez bardzo dobrego języka, bardzo dobrej pracy nie będzie.

Co mam na myśli dobrej? Bardziej specjalistycznej, lżejszej fizycznie. W takich magazynach zapieprza się po 8 godzin dziennie bez jakiegokolwiek głębszego myślenia. Taka obciążająca praca może być ok przez kilka lat, ale w dłuższej perspektywie odbije się na zdrowiu na pewno w sposób niekorzystny.



Właśnie o tym chciałem napomknąć leonku... na pewno nikt nie poczułby się szczęśliwy pracując całe życie w magazynie :-(

Ps. zapomniałbym, dzieki Radku

Awatar użytkownika
Fryku
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 1178
Rejestracja: 29.05.2015 01:11:29
Lokalizacja: London

Re: Londyn

Postautor: Fryku » 09.07.2016 13:45:50

Oni mają w dupie kursy z Polski. Nie znajdziesz pracy w zawodzie od razu więc nastaw się na schodek pośredni.

W UK system edukacji jest zupełnie inny niż w Polsce. Na przykład ja mogę pobierać krew, bo skończyłem kurs pobierania krwi. Pielęgniarka z Polski nie dostanie takiej pracy, bo musi skończyć kurs.
Mogę być ratownikiem basenowym, bo też skończyłem kurs. I tak dalej, i tak dalej.

Awatar użytkownika
mare
NAAWSW
NAAWSW
Posty: 9463
Rejestracja: 25.04.2011 12:50:17

Re: Londyn

Postautor: mare » 09.07.2016 14:59:39

Skoro w UK pielęgniarki nie mają uprawnień do pobierania krwi, to faktycznie tam jest zupełnie inaczej niż w Polsce i w ogóle na świecie...

Awatar użytkownika
Fryku
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 1178
Rejestracja: 29.05.2015 01:11:29
Lokalizacja: London

Re: Londyn

Postautor: Fryku » 09.07.2016 17:43:39

Jeszcze trzeba czytać ze zrozumieniem.
Może jest jakiś moduł, który mógłbyś zaliczyć :)

Polskie dyplomy nie mają tu znaczenia, tak samo jak praktyka zawodowa spoza UK.
Wysokiej klasy specjaliści, lub ci, którzy zatrudniani są ze względu na swoje umiejętności, mogą liczyć na intratną posadę już na początku. Cała reszta niestety staje w rzędzie z ludźmi często o niższych kwalifikacjach.

Nie chcę się rozpisywać, bo w tej chwili chodzi o konkretną sprawę.
Tak czy inaczej z Polski można wysyłać CV i wypełniać kwestionariusze. W obecnych czasach nie ma żadnej różnicy, bo i tak wszystko robi się online.

Awatar użytkownika
mare
NAAWSW
NAAWSW
Posty: 9463
Rejestracja: 25.04.2011 12:50:17

Re: Londyn

Postautor: mare » 09.07.2016 18:22:39

Ale ja wyciągam logiczne wnioski. Piszesz, że polska pielęgniarka nie może pobierać krwi w UK. Na stronie NARIC wyraźnie stoi napisane:

EU citizens > Coming into the UK > Recognition Process

Automatic Recognition system

The automatic recognition of professional qualifications is available for seven professions: nurses, midwives, doctors, dentists, pharmacists, architects and veterinary surgeons. To work in another Member State, professionals should provide proof of their qualifications to the authority that oversees the profession in that country.


http://www.naric.org.uk/cpq/eu%20citize ... ocess.aspx

Skoro dyplomy polskich pielęgniarek są automatycznie uznawane w UK i mogą pracować na takich samych zasadach jak pielęgniarki brytyjskie, to logicznym wytłumaczeniem jest, że na wyspach ogólnie pielęgniarki nie mają uprawnień do pobierania krwi...

Jest oczywiście jeszcze inna możliwość.

Awatar użytkownika
Monsieur_W
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 830
Rejestracja: 07.05.2013 20:12:18

Re: Londyn

Postautor: Monsieur_W » 09.07.2016 19:03:22

I tak tam nie ma w spisie dietitians :(

Awatar użytkownika
Radekk
Radzio
Radzio
Posty: 6704
Rejestracja: 23.08.2008 10:17:10
Lokalizacja: Crawley

Re: Londyn

Postautor: Radekk » 09.07.2016 19:46:10

Leonku i Mare może nie wyraziłem się wystarczająco jasno. Jeżeli aplikujesz na konkretne stanowisko i potrzebujesz nostryfikacji dyplomu i wiesz, że ta nostryfikacja da Ci dokładnie to, czego oczekuje pracodawca, to odpowiedź jest oczywista.

W przeciwnym razie, z mojego doświadczenia wynika, że nie warto wydawać około 100Ł lub więcej na jeden papierek, jeżeli nie wiadomo na czym się stoi, bo za kasę wydaną na nostryfikację być może można by opłacić kurs kwalifikacji, których się potrzebuje.

To jest kwestia indywidualna i zależy od konkretnego zawodu, więc nie wiem czy jest sens ciągnąć ten wątek.

Monsieur, patrząc na Twoją determinacją, to jest przyjemność odpowiadać na Twoje pytania. Nie znam Twojej branży i nie mam pojęcia czy i jakie masz szanse na znalezienie pracy w zawodzie.
Obyś się tylko nie przeintelektualizował. Na początek bierz jakąkolwiek pracę, którą fizycznie i mentalnie jesteś w stanie wykonywać. Potem powoli i z determinacją do celu. W UK można naprawdę dużo zdziałać. Znam to z autopsji.
Jeżeli masz dość pracy jako kelner to cabin crew (w UK tak się mówi na flight attendant) jest zdecydowanie nie dla Ciebie. Nie byłem i nie jestem, ale o lotniskowej obsłudze klienta wiem sporo.
"Because the people who are crazy enough to think they can change the world, are the ones who do."

Rob Siltanen

Awatar użytkownika
mare
NAAWSW
NAAWSW
Posty: 9463
Rejestracja: 25.04.2011 12:50:17

Re: Londyn

Postautor: mare » 09.07.2016 19:53:51

Monsieur:
Proces uznawania kwalifikacji to nie jakieś biurokratyczne piekło :) Koledzy dobrze Ci piszą, że na samym początku nie będziesz prawdopodobnie w ogóle potrzebował papierów, bo pewnie popracujesz przejściowo w jakimś burgerze czy magazynie... No ale jeśli chciałbyś pracować w szpitalu i układać jadłospisy dla pacjentów, to dyplom (nie kurs szatkowania marchewki) prawdopodobnie nie tylko będzie przydatny, ale może się okazać warunkiem zatrudnienia.

Ta British Dietetics Associaton nie ma stronki w internecie, żeby się dokładnie dowiedzieć, co i jak? Z Twoim dyplomem być może wcale nie musisz robić żadnych kursów, bo kursy są dla osób bez wykształcenia w tym kierunku, a dyplomowany dietetyk zostaje wpisany na listę i już.

Radziu: zgadzam się z Tobą w 100%.

Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 8077
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: Londyn

Postautor: Leo » 10.07.2016 00:02:56

No przecież ta instytucja przerabia (unifikuje) polskie kwalifikacje na brytyjskie odpowiedniki. Skoro przerobiła dyplom z uczelni mojej koleżanki i koleżanka może pracować w szkole jako teacher, to robią to chyba rzetelnie. Kwalifikacje zawsze trzeba jakieś robić. Elektryk po szkole i zdanym dyplomie też nie może wykonywać zawodu, póki nie zrobi kwalifikacji.

Awatar użytkownika
Monsieur_W
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 830
Rejestracja: 07.05.2013 20:12:18

Re: Londyn

Postautor: Monsieur_W » 13.07.2016 22:55:36

Dzięki za ciepłe słowa.

Mare, jest, napisałem i dostałem ,że muszę zrobić certyfikat, i odbyć jakiś kurs, nie pamiętam już nazwy. Denerwuje mnie to, że nie odpisują na UCAS, więc może nie zacznę studiów w ogóle i od razu uderzę jakąś pracę i pomyślę, o innym rozwoju sytuacji

Powiem szczerze, że już robi mi się niedoborze jak czytam o atakach nienawiści w UK. Już nawet tylko takie mi się ogłoszenia wyświetlają na fejsie. Nie są one mobilizujące i trochę dziwi mnie to, że w większości dotyczy to Polaków. Jeszcze jedno pobicie, podpalanie, albo pogróżki, a po prostu oszaleję.

Radekk pisze:Jeżeli masz dość pracy jako kelner to cabin crew (w UK tak się mówi na flight attendant) jest zdecydowanie nie dla Ciebie. Nie byłem i nie jestem, ale o lotniskowej obsłudze klienta wiem sporo.


Ale dlaczego?

Awatar użytkownika
marip
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 946
Rejestracja: 02.11.2014 04:35:56

Re: Londyn

Postautor: marip » 24.07.2016 00:48:04

Pewnie dlatego ze w czasie lotu musza przygotowywac i serwowac posilki - a to przeciez prawie to samo co robia kelnerzy.
Co do tego dyplomu to bedzie on na pewno potrzebny, gdy bedziesz chcial sie starac o prace w swoim zawodzie. Z tymi pielegniarkami w UK to jest rzeczywiscie tak, ze po skonczeniu studiow w UK nie posiadaja one kwalifikacji, ktore polskie pielegnarki normalnie zdobywaja w czasie studiow np: cewnikowanie, czy pobieranie krwi. Brytyjskie przepisy w sluzbie zdrowia sa dostosowane pod lokalny rynek pracy wiec pracodawcy po zatrudnieniu pielegniarki wymagaja od niej skonczenia odpowiedniego kursu zanim dopuszcza ja do wykonywania zabiegow, ktore nie sa ujete w brytyjskim programie studiow pielegniarskich. Pomimo tego ze pielegniarki z innych krajow posiadaja uprawnienia do wykonywania pewnych zabiegow (uprawnienia, ktore zdobyly poza granicami UK) to jednak w praktyce sa traktowane tak samo jak pielegniarki, ktore studia pielegniarskie odbyly W UK, czyli z wiedza teoretyczna, bez uprawnien do wykonywania zabiegow. Co ciekawe - nawet przyklejenie zwyklego plastra wymaga odpowiedniego kursu, a wiec taka pielegniarka przyjezdzajaca z Polski majaca wieloletnie doswiadczenie w pracy w zawodzie musi przejsc odpowiedni kurs zanim pracodawca pozwoli jej na przyklejenie plastra czy zalozenie opatrunku. Jednak pracodawca zwykle pokrywa koszty kursu a sam kurs to najwyzej kilka godzin.

Awatar użytkownika
Monsieur_W
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 830
Rejestracja: 07.05.2013 20:12:18

Re: Londyn

Postautor: Monsieur_W » 29.07.2016 23:06:16

Ja właśnie chciałbym pracować jako sanitariusz, bądź nawet dietetyk w szpitalu. Tak dla mnie byłaby to fajna praca, nawet jako recepcjonista na początek

Ostatnio wszyscy odradzają Londyn, że mieszkania zawsze są bez ogrzewania i praktycznie nie ma takowych bez grzyba na suficie i ścianie. Brzmi to strasznie i rozczarowuje. Fryku, Radku czy naprawdę nie da się znaleźć spokojnego mieszania studio flat w Londynie?


Najgorsza jest ta dawka pesymizmu od ludzi, jak chce się realizować a oni potrafią tak podcinac skrzydła ze sam wycofuje się z własnych celów. Niemniej mam nadzieję że uda mi się zrealizować, nie rezygnuje z tego i trzymajcie za mnie kciuki/sory za błędy na pisze z telefonu

Awatar użytkownika
palsecam
Zbanowany
Zbanowany
Posty: 5634
Rejestracja: 25.11.2012 22:32:50
Lokalizacja: ...

Re: Londyn

Postautor: palsecam » 30.07.2016 15:57:16

Nie lepiej jechać do Szkocji? Taniej, więcej pracy za normalny hajs i jeszcze nie poznali się na Polakach, szczególnie tych prawdziwych.

Awatar użytkownika
Monsieur_W
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 830
Rejestracja: 07.05.2013 20:12:18

Re: Londyn

Postautor: Monsieur_W » 31.07.2016 13:29:15

Nie lubię szkockiego akcentu, jest paskudny. Poza tym ciężko się tam rozwinąć zawodowo :P

Awatar użytkownika
Fryku
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 1178
Rejestracja: 29.05.2015 01:11:29
Lokalizacja: London

Re: Londyn

Postautor: Fryku » 31.07.2016 21:36:17

Monsieur_W pisze: Fryku, Radku czy naprawdę nie da się znaleźć spokojnego mieszania studio flat w Londynie?


Ależ oczywiście, że się da! Tylko musisz dobrze zarabiać. Sanitariusz zarabia ok 19750 funtów rocznie, recepcjonista mniej. Flat, taki jak nasz w 2 strefie kosztuje 1700 + 121 podatku + 55 zryczałtowanej opłaty za gaz + 23 z.o. za prąd + ok. 45 funtów innych opłat.

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5173
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Re: Londyn

Postautor: Mazemi » 31.07.2016 22:33:06

Czy ceny mieszkania nie podałeś czasem miesięcznie?


Wróć do „2.9. Ciekawe miejsca”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość