Nowa Zelandia - ktoś chętny na wyprawę?

Rzeczpospolita samorządowa, podróże
Awatar użytkownika
Tommi
gejątko
gejątko
Posty: 2
Rejestracja: 17.09.2002 16:58:18
Lokalizacja: Gdańsk

Nowa Zelandia - ktoś chętny na wyprawę?

Postautor: Tommi » 13.02.2016 09:27:46

Hej!
Planujemy (para) w tym roku/ prawdopodobnie koniec października/listopad/ wyprawę na Nową Zelandię. Wiadomo w grupie raźniej, wiec jeśli byłby ktoś zainteresowany (najlepiej para) to zapraszam do kontaktu - wspólnie możemy skonstruować plan wyprawy, planujemy ok.3 tyg, prawdopodobnie koniec października/listopad, kiedy tam zaczyna sie wiosna ;)

My z Krakowa ;)

Jak cos to zapraszam!
Pozdr,
Tomek

usuniety_nr02

Postautor: usuniety_nr02 » 13.02.2016 09:59:05

Szacoawny koszt całkowity na osobę to...?

Awatar użytkownika
Tommi
gejątko
gejątko
Posty: 2
Rejestracja: 17.09.2002 16:58:18
Lokalizacja: Gdańsk

Nowa Zelandia

Postautor: Tommi » 13.02.2016 10:03:38

To kwestia ustalenia co chcemy robić, w sensie czy bierzemy campera i tak przemierzamy wyspę czy inaczej. Nie mamy jeszcze oszacowanych pełnych kosztów...

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5114
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Postautor: Mazemi » 13.02.2016 10:17:45

A w jakich granicach chcielibyście się zamknąć?

Awatar użytkownika
diverso
młodszy wyjadacz
młodszy wyjadacz
Posty: 693
Rejestracja: 26.07.2004 16:38:33
Lokalizacja: z własnej woli.

Postautor: diverso » 13.02.2016 10:25:08

Znajomy z innego forum planuje w tym roku Australię.
In my life, like a song I will still hear you

usuniety_nr02

Postautor: usuniety_nr02 » 13.02.2016 16:04:15

Tommi, myślę, że za dużo w tej propozycji niewiadomych. Mając tak mgliste założenia wstępne, można planować wyjazd z mężem/przyjacielem, a jak się chce kogoś na taki wyjazd dokoptować z łapanki, to lepiej, jeśli podany jest sam konkret. Inaczej całość zaczyna się rozłazić, bo każdy potencjalny uczestnik będzie wolał nieco inny termin, nieco inną trasę, miał nieco inny pomysł na to, czy tamto. Szybko zrobi się 100 różnych wariantów tego samego wyjazdu i jeśli nawet na początku było 10 chętnych, to finalnie okaże się, że dogadać nie potrafi się już nikt, choć cel wyprawy i założenia wciąż są te same. Moim zdaniem lepiej się sprawdza wariant zero-jedynkowy: jest tak i tak, wtedy i za tyle: pasuje komuś, czy nie? Wbrew pozorom zwiększa to szansę powodzenia takiej imprezy.

Inicjatywa i propozycja :ok: , ale za mało danych. Może przemyślcie ten wyjazd z partnerem i dopiszcie parę szczegółów za czas jakiś?


Wróć do „2.9. Ciekawe miejsca”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość