Sałatki

Upichćmy to razem czyli kuchnia od zaplecza (Kto później pozmywa?)
Awatar użytkownika
OPEL-GSI
R.I.P.
R.I.P.
Posty: 21431
Rejestracja: 21.11.2008 19:39:16
Lokalizacja: podobno z miłości

Sałatki

Postautor: OPEL-GSI » 31.07.2009 09:38:44

Czasem dostaje mięcho-wstrętu, wówczas całe dnie wcinam sałatki, własnego autorstwa. Nie ograniczam się do chleba z masłem i pomidorem czy z ogórkiem.
Podstawa bazowa sałatek wszelakich:
- ogórek,
- pomidory,
- zukinia,
- rzodkiewki,
- cebula (czerwona, zwykła, srebrna itp.)

Mając w domu osobę, która nie toleruje skórek wszystko obieram.
Sposób na pomidory bez skórki, obrywamy zielona łodyżkę, ostrym nożem wykrawamy to co zostaje po ogonku w pomidorze, z drugiej strony nacinamy skórkę pomidora ja robię to na sześc, takie pomidory zalewamy wrzątkiem i czekamy około 3 minuty potem wylewam wrzątek i zalewam zimna woda.
Pozostałe składniki przecieram na tarce na plasterki, wszystko ładuje do michy, cebule kroje w kostkę, sole pieprze paprykuje. Czekam aż wszystko puści sok i zmięknie tak ze 3-4 godziny, można dluzej.
Tak oto mam bazę do wszelkich wynalazków.
Po odsączeniu soku można dodawać wszystko: ser, jogurt, śmietanę, majonez.

Jak mnie najdzie to do podstawy (bazy) rwę jeszcze sałatę. Po wszystkim jak puści soki i to odsączę dodaje puszkę czerwonej fasoli i potem majonez, lub śmietana, jogurt zależne od nastroju lub tego co zakupiłem. Jednak w tej wersji lepiej składniki pokroić w kostkę, fajnie to wygląda.
Monogamista i faszysta.
Dżihad po niemiecku https://www.youtube.com/watch?v=YoHXZYAEBgI

noah

Postautor: noah » 31.07.2009 13:55:25

hhmmm.. jaki jest sens pozbywania się z sałatek wszystkich składników odżywczych poprzez pozbywanie się soku z tychże?

i czy nie lepiej sery, majonezy, jogurty czy śmietany zastąpić octem balsamicznym, oliwą z oliwek i świeżymi ziołami?

Albus

Postautor: Albus » 31.07.2009 17:45:02

Z Noahem nie mogę się zgodzić tylko w jednym aspekcie - jogurty, zwłaszcza grecki, są świetnym składnikiem diety. Ornish udowodnił ich przydatność w leczeniu zmian miażdżycowych.
Majonez, śmietana to zbrodniarze. Z niewinnych sałatek czynią bomby kaloryczne.

Awatar użytkownika
target
gejlord
gejlord
Posty: 9561
Rejestracja: 01.11.2006 14:28:26

Postautor: target » 31.07.2009 18:02:55

Od tego to chyba tylko zdrowszy jest temat: "Jak często walicie konia" :P

A surówki nie są zdrowsze od sałatek?

Albus

Postautor: Albus » 31.07.2009 18:06:49

Jeżeli mówisz o surówce a'la huta, to żadna sałatka nie jest bardziej kaloryczna i mniej zdrowa:P

Awatar użytkownika
target
gejlord
gejlord
Posty: 9561
Rejestracja: 01.11.2006 14:28:26

Postautor: target » 31.07.2009 18:35:30

a la huta to jest ta, którą jedzą hutnicy czy też jest to wynalazek plemienia Hutu? :D

Albus

Postautor: Albus » 31.07.2009 18:38:54

Sam nie wiem. Zawsze myślałem, że to surówka wynalazła hutę i potem się jej oddała. :x

Awatar użytkownika
wiatrak
Ciacho
Ciacho
Posty: 6576
Rejestracja: 29.01.2003 22:32:58
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: wiatrak » 31.07.2009 18:53:08

target i albusda - nie oftopować
jak macie coś do powiedzienia w temacie to proszę
jak nie - spadówka do czat roomu :P

mam nadzieję, że się zrozumieliśmy..?
WOOF!

noah

Postautor: noah » 31.07.2009 19:25:44

albusda pisze:Z Noahem nie mogę się zgodzić tylko w jednym aspekcie - jogurty, zwłaszcza grecki, są świetnym składnikiem diety. Ornish udowodnił ich przydatność w leczeniu zmian miażdżycowych.
Majonez, śmietana to zbrodniarze. Z niewinnych sałatek czynią bomby kaloryczne.


Tylko pod warunkiem, że jest to prawdziwy jogurt grecki na bazie mleka koziego lub owczego. Niestety wiekszość dostępnych w polsce jogurtów greckich to podróbka na bazie mleka krowiego, a przydatność tegoż jest taka, że dosypuje się doń mleka w proszku przez co zwiększa się zawarta w nim ilość białka i wapnia potrzebnych w przypadku leczenia zmian miażdżycowych.

Idąc tropem mleka krowiego, lepszy wydaje się juz kefir bądź maślanka, ponieważ w obu przypadkach flora bakteryjna jest dwukrotnie wyższa a nieżeli w przypadku któregokolwiek jogurtu, który wiele traci na wartości poprzez obróbkę termiczną.

Nadal wolę pozostać przy oliwie z oliwek, balsamico i ziołach ;)

Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12127
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 31.07.2009 19:50:05

wiatrak pisze:target i albusda - nie oftopować
jak macie coś do powiedzienia w temacie to proszę
jak nie - spadówka do czat roomu :P

mam nadzieję, że się zrozumieliśmy..?


A Tobie co - przejeździłeś się?


Albus

Postautor: Albus » 31.07.2009 20:25:08

Wiatrak, o co Ci chodzi :P
Wiem, że to daremne, ale czasami trzeba walczyć z Wiatrakami...
Target nie sprecyzował o jaką surówkę mu chodzi, a ja jako nędzna offtopująca kreatura uległem rakowi toczącemu jedynie słuszną linię wynikania.
Przepraszam wszystkich bez nałogów :P
Z sałatek polecam z grillowanych warzywek z sosem sugerowanym przez Noaha.

Awatar użytkownika
wiatrak
Ciacho
Ciacho
Posty: 6576
Rejestracja: 29.01.2003 22:32:58
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: wiatrak » 31.07.2009 21:49:25

A ja polubiłem tzw. XXL (;) :P)
Warzywa w postaci pomidorów, papryki, ogórka, sałat pekińskiej, lodowej i jakiejś tam jeszcze :P, do tego kawałki kurczaka w panierce i do tego taki sosik jakby czosnkowy z ziołami którym polewam zawartość miseczki. PYCHA :)
NO i sałatka śledziowa też jest smaczna :)
A! i z tuńczyka zrobiona przez moją serdeczną przyjaciółkę z Lublina.
I brokułowa też jest niekiepska.
Czasami lubię taką: sałata lodowa + sos czosnkowy :-)

no i na końcu namber łan: sałatka jarzynowa mojej mamy :lol: za je bis ta :P
WOOF!

Andrzejek

Postautor: Andrzejek » 31.07.2009 22:11:45

No tak, Wiatrak to musi jak zwykle pisać o smakołykach wtedy, gdy sklepy są już pozamykane :cry:
Sałata lodowa+sos czosnkowy to jak dla mnie absolutnie pierwsza liga pożywienia. Nie wzgardzę również sałatką z brokułu+prażone migdały+sos czosnkowy, a także ubóstwiam jogurt naturalny+papryka+pomidor+kukurydza+zielony groszek+zioła prowansalskie (taki mix, może nie każdemu podejdzie ale ja mogę to jeść wielkimi michami :jem2:

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 28211
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Postautor: Walpurg » 31.07.2009 22:59:43

Zachowanie Wiatraczka usprawiedliwione - przy takiej krytyce majonezu :P jaką tu przeczytał, Wiatraczek musiał się wkurzyć :P


A jeśli chodzi o KEFIR to polecam z KRASNEGOSTAWU (pod Lublinem). ZNAKOMITY!
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
target
gejlord
gejlord
Posty: 9561
Rejestracja: 01.11.2006 14:28:26

Postautor: target » 01.08.2009 00:45:37

noah pisze:
Idąc tropem mleka krowiego, lepszy wydaje się juz kefir bądź maślanka, ponieważ w obu przypadkach flora bakteryjna jest dwukrotnie wyższa a nieżeli w przypadku któregokolwiek jogurtu, który wiele traci na wartości poprzez obróbkę termiczną.



Jeśli już o mleku, zwłaszcza krowim - to słodkiego trzeba się wystrzegać, bo to białko i tak się nie przyswoi i mleko będzie przyczyną szkodliwych złogów. Jeśli coś koniecznie z mleka to te produkty podkiśnięte, podfermentowane. Ale i tak nie za często. Masz nawet naście lat? To już jesteś za stary na picie mleka. :-)

noah

Postautor: noah » 01.08.2009 01:04:51

ojć Targetq.. nie uważałeś na lekcjach biotechnoligii ;) Białko jest wręcz wskazane.. tłuszcze zawarte w mleku wręcz przeciwnie :) Bo to własnie te nie są przyswajalne przez dorosły organizm ludzki i wydalane z prędkością światła ;)

Awatar użytkownika
target
gejlord
gejlord
Posty: 9561
Rejestracja: 01.11.2006 14:28:26

Postautor: target » 01.08.2009 03:10:30

A właśnie, że na lekcjach uważałem :P Inna sprawa, ze nauczyciele przeważnie nie są geniuszami - tylko takimi sobie wyrobnikami.

O tym białku, a jeszcze bardziej o mleku w ogóle - można godzinami...
Ogólnie przecenia się rolę białka. Po pierwsze ono nie jest najlepszym źródłem energii. Organizm pobiera energię z białka tylko w sytuacjach krytycznych (głodówka itp.). Praca mięsni zuzywa tylko 1/600 część całkowitej energii wydatkowanej przez organizm. Czyli to nieprawda, że zwiększony wysiłek fizyczny, wymaga zwiększenia białka w pokarmach. Wysiłek wymaga raczej zwiększonego zapotrzebowania na węglowodany. Człowiek, jako ulepszony goryl :-D potrzebuje białka, ale przede wszystkim roślinnego. I będzie silny.
Goryle nie jedzą mięsa. :)

No a teraz to białko w mleku krowim. Zajmijmy się głównie kazeiną. Mleko krowie zawiera tego od cholery (3 razy więcej niż ludzkie). Produktami ubocznymi bakteryjnego rozkładu kazeiny są sznureczki gęstego śluzu, które zalegaja w błonach śluzowych. Mleko krowie jest najbardziej śluzotwórcze ze wszystkich pokarmów. Ten śluz utrudnia funkcjonowanie całego organizmu - zwłaszcza podrażnia układ oddechowy, ale najbardziej obciąża układ wydalniczy. Np.przykleja się do jelit i uniemożliwia absorbowanie składników odżywczych. Niewielu ludzi wie, że kazeina jest główną przyczyną chorób tarczycy.

Odtłuszczone mleko to pokarm niewłaściwy. Tak twierdzą zwolennicy poglądu, że należy spożywać pokarmy, które stanowią całość, a nie fragmenty. Inni równiez wykazuja, że z odtłuszczonego mleka - nic wartościowego ludzki organizm nie przyswoi. Nie od razu byłem taki mądry, żeby nie kupować mleka odtłuszczonego. Można by też długo o szkodliwości wapnia pochodzącego z mleka i paru jeszcze innych jego składników.

Jezeli ktoś bardzo lubi mleko - to niech pije, ale naprawdę niewiele. Przekroczenie 200 ml dziennie - istotnie zwiększa ryzyko chorób. No i najlepiej spożywać je w izolacji od innych pokarmów.

noah

Postautor: noah » 01.08.2009 04:54:06

a jednak nie uważałeś.... krowie mleko to przede wszystkim wapń potrzebny do budulca kości, zębów i wielu innych urządzeń mniej bądź bardziej technicznych w budowie i ukształtowaniu człowieka potrzebnych w wieku do lat 12 .

Powyżej tego wieku krowie mleko to nic innego jak "laxygen" w płynnej postaci. A dzieje się tak z prostej przyczyny....przy czym kozeina i jej pochodne to zalążek góry lodowej... a mianowicie ludzki organizm w pewnym momencie nie jest w stanie wydalić z siebie, ewentualnie przyswoić nadmiaru substancji zawartych w krowim mleku, co powoduje w większości przypadków roztrój żołądka.

I nie bez przyczyny kefir, jogurt czy też szklanka mleka jest wręcz wskazana na kaca... właśnie po to aby poprzez "zatrucie" mlekiem odtruć cały organizm powodując wydalenie wszelkich szkodliwości z naszego organizmu, które w sposób naturalny usunąć się nie chcą, substancji.

Tymczasem , ja właśnie namawiam do picia mleka (nie tylko krowiego) w ilościach nieograniczonych..... z jednej prostej przyczyny...nie ma lepszego, naturalnego źródła białka, węglowodanów i antyutleniaczy..niezależnie od zawartości tłuszczu w tymże zawartym.

Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12127
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 01.08.2009 08:00:09

noah pisze:ojć Targetq.. nie uważałeś na lekcjach biotechnoligii ;) Białko jest wręcz wskazane.. tłuszcze zawarte w mleku wręcz przeciwnie :) Bo to własnie te nie są przyswajalne przez dorosły organizm ludzki i wydalane z prędkością światła ;)


Otóż jest całkiem na odwrót: jeśli coś - to właśnie tłuszcze z mleka są polecane, bo w nich rozpuszczają się niektóre witaminy i inaczej (bez tych tłuszczów) nie da się ich przyswoić.


Awatar użytkownika
OPEL-GSI
R.I.P.
R.I.P.
Posty: 21431
Rejestracja: 21.11.2008 19:39:16
Lokalizacja: podobno z miłości

Postautor: OPEL-GSI » 01.08.2009 08:34:59

noah pisze:hhmmm.. jaki jest sens pozbywania się z sałatek wszystkich składników odżywczych poprzez pozbywanie się soku z tychże? i czy nie lepiej sery, majonezy, jogurty czy śmietany zastąpić octem balsamicznym, oliwą z oliwek i świeżymi ziołami?

Noah wiem co dobre, jednak mam w domu osobę z "zaawansowanym nowotworem" takiej osobie trudno w sprawach kulinarnych dogodzić, wiem co jest zdrowe, nieraz muszę zmusić teściowo do zjedzenia czegoś (czegokolwiek).

Nie dodałem, odciśnięty czy odlany sok wypijam, tylko jak ja robię sałatki to nie tylko dla siebie a dla całej rodzinki: ja, mąż, teściowa i pies :D Zawsze są sępy na moje wynalazki :D

Teraz mańka: ala paprykarz.
Tu tego nie uświadczysz w kaufhali, więc zakupuje 4 puszki śledzi: 2 w pomidorach, 1 w papryce, 1 w czyli. Plus 1 puszkę tuńczyka, wszystko te składniki daje do miski i rozdrabniam, do tego dodaje pół woreczka ryżu i cebule pokrojona w kostkę, czasem dodaje ketchup. Jak mam marynowana paprykę i ogórki kwaszone od Mamusi też dodaje.
Sałatka taka jest najczęściej po pomidorówce z ryżem, bo ryż zostaje.
Monogamista i faszysta.

Dżihad po niemiecku https://www.youtube.com/watch?v=YoHXZYAEBgI


Wróć do „2.10. Kuchnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość