Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Upichćmy to razem czyli kuchnia od zaplecza (Kto później pozmywa?)
Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27854
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: Walpurg » 03.12.2016 16:53:18

UKeju, tak, właśnie! Chyba jesteś moim bratem bliźniakiem, tylko mrożonym kilka lat w ciekłym azocie czy coś. :D
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

seven_days

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: seven_days » 03.12.2016 18:39:05

uzytkownik_konta pisze:KURWA MOŻE SOBIE TO MASŁO W DUPY WKRĘCICIE JEBANE KURWISZONY.


w sumie nie powinno podrażniać, szczypać, czy coś. Nie najgorszy pomysł. :P

Awatar użytkownika
Horticulturist
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 895
Rejestracja: 03.01.2016 04:19:31
Lokalizacja: Gan Eden

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: Horticulturist » 03.12.2016 19:24:36

Podroby są spoko, tatar jest spoko (suuuuurooooweeee mięcho <3), masło spoko, golonka dobrze przyrządzona też, czerninę uwielbiam (KRWI!!!), nie wiem co wy chcecie :P A ciasta to tylko z dużą ilością kremu byle był lekki i najlepiej zmieszany z sokiem owocowym, nie lubię jadać jakichś takich pulp ciastowych albo innych biszkoptów, ciasto najlepsze kruche lub francuskie. Drożdżowiec to zło, chyba że go pizgnąć do mleka :P

UK, też nie przepadam za full naturalnym jogurtami, maślankami i kefirami, chociaż może nie tak, że mnie obrzydzają, swego czasu żłopałem kefiru dużo, krzywiąc się co prawda, ale jakoś dawałem radę. To samo z siemieniem lnianym, chociaż tu akurat nawet polubiłem te gluty >D

Ja totalnie nie ruszam zup owocowych (postrach z dzieciństwa), śledzi (okropieństwo), kalafiora, fasolki szparagowej i tych małych mici pyci krewetek, te duże są już w porządku.
They say there's not much difference between a good man and a long drag from a cigarette,
Sometimes you feel it, sometimes you don't,
Sometimes you need it, sometimes you don't,
But no one likes a ghost.

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 28672
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: Nathi » 03.12.2016 19:39:38

śledzik w cebulce ajjj pychotka :P koreczki śledziowe też mniam, śledź jest mega super dobrą przekąską. Sałatki ze śledziem są mega dobre, śledź w śmietanie ach to jest najlepsza ryba do wszystkiego. nawet usmażona w occie z cebulą jest mega.

Absolutnie niejadalny to jest karp i ta pseudo ryba panga.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

seven_days

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: seven_days » 03.12.2016 20:53:32

kaszubskie, o

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11673
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: uzytkownik_konta » 03.12.2016 23:22:16

W ogóle ja przez całe przedszkole operowałem według dość specyficznego schematu: w moim przedszkolu dzieciom dawano na śniadanie herbatę i kanapki, a ja kanapek generalnie raczej nie - raz, że z masłem, a dwa że ja za takim zwykłym chlebem raczej nigdy nie przepadałem. Więc codziennie ojciec kupował mi bułkę (taką zwykłą kajzerkę, albo coś w tym rodzaju) kiedy szedł do pracy (sklep i samochód którym mama mnie odwoziła, a w którym zostawiał dla mnie bułkę, miał po drodze) i ja te bułki potem jadłem, kiedy inne dzieci dostawały zwykłe kanapki :P I wcale mi to nie przeszkadzało, do dzisiaj bardzo lubię bułki bez żadnych dodatków.
Horticulturist pisze:Ja totalnie nie ruszam zup owocowych (postrach z dzieciństwa)

Tak! Nie jadłem tego świństwa od przedszkola i nie zamierzam nawet próbować :P

Z ryb natomiast niejadalne są wszelkiej maści paluszki rybne. Albo raczej paluszki "rybne".

Awatar użytkownika
Incertus
gejowy
gejowy
Posty: 2764
Rejestracja: 19.01.2016 17:04:35
Lokalizacja: lacus silvasque

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: Incertus » 04.12.2016 09:23:12

Jak się trafi na dobre paluszki to nawet czuć smak ryby. Ale ciężko takie znaleźć :-(
Il corpo faccia quello che vuole. Io non sono il corpo. Io sono la mente.

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23659
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: marcin » 04.12.2016 14:19:51

Avril pisze:Wszystkich zup


Jak "wszystkich zup"? Nie tkniesz żadnej zupy? :shock:
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
Avril
gejlord
gejlord
Posty: 6850
Rejestracja: 06.07.2015 11:48:06
Lokalizacja: ; )

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: Avril » 04.12.2016 14:38:41

Jedynie kalafiorowa, ale tylko kalafior i inne warzywa odcedzone z zalewy

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23659
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: marcin » 04.12.2016 15:24:18

Widzę, że na waszym tle jestem wyjątkowo normalny :P

Jestem wyjątkowo mało wybredny, i jadam w zasadzie wszystko: golonkę uwielbiam (ale jem rzadko, bo niezdrowa i tłusta), bardzo lubię podroby (wątróbka pycha!), lubię salceson, lubię masło (zwłaszcza solone, tak wiem, niezbyt to zdrowe), uwielbiam zupy, jogurty, kefiry i maślanki, wszelkie owoce i warzywa (poza kalarepką)...

Oczywiście są dania, za którymi nie przepadam (żur czy gołąbki), ale też zjadam, może z mniejszą ochotą, ale zjadam.
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5119
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: Mazemi » 04.12.2016 15:45:22

Ja nie lubię białego sera i owsianki, a ponoć potrawy te pomagają stracić na wadze.

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11673
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: uzytkownik_konta » 04.12.2016 16:35:40

marcin pisze:Oczywiście są dania, za którymi nie przepadam (żur czy gołąbki)

NIEWIERNY!

Obrazek

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 28672
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: Nathi » 04.12.2016 16:55:36

Żurek jest straszny. Raz zjadłem z grzeczności jak mnie zaprosili rodzice Pysia kiedyś tam. Modlilem się, żeby nie zwymiotować. Głupio było odmówić. FUuuuu uuuu.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

seven_days

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: seven_days » 04.12.2016 17:46:50

no to jest najgorsze, jak musisz jeść, bo nie wypada odmówić

ciekaw jestem, czy żurek ala magda gessler też byś zwymiotował :D

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 28672
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: Nathi » 04.12.2016 18:00:20

Żurek jest paskudny obojętnie kto go zrobi. Jak mi się skończyła kielbasa i jajko to był horror to jeść. Tak chociaż się czymś zagryzło.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23659
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: marcin » 04.12.2016 18:24:39

Nathi pisze:Modlilem się (...)


A do kogo, że tak spytam? :P
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 28672
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: Nathi » 04.12.2016 18:34:23

Do potwora spaghetti ! To chyba bóg odpowiedzialny za jedzenie :mrgreen:
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

seven_days

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: seven_days » 05.12.2016 11:16:31

Nathi pisze:Żurek jest paskudny obojętnie kto go zrobi. Jak mi się skończyła kielbasa i jajko to był horror to jeść. Tak chociaż się czymś zagryzło.


ale w sensie, że wodę jeść? ja tam żadnej zupy nie wypijam, tylko tyle co się nawinie na łyżkę z dodatkami

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 28672
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: Nathi » 05.12.2016 11:22:00

Ale że jak. Jak masz rosół to jesz tylko póki masz makaron? Czy zupę rybą póki są kawałki dorsza czy tam łososia i zostawiasz do wylania?
Czyli nie jadasz zup tylko gotowane warzywa, makaron? :P
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

seven_days

Re: Jakiej potrawy/dania nie tknę nigdy i pod żadnym pozorem.

Postautor: seven_days » 05.12.2016 16:22:58

Tak, dokładnie. Pawia bym chyba puścił, jakbym miał to wypić.


Wróć do „2.10. Kuchnia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość