Forum portalu Gejowo.pl

Największe forum mniejszości LGBT w Polsce
Dzisiaj jest 22.01.2017 23:18

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 512 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 122 23 24 25 26 Następna
Autor Wiadomość
Post: 23.12.2016 17:33 
Online
starszy gejowy
starszy gejowy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26.07.2013 22:46
Posty: 3215
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej
U mnie do 8 fusiastych dziennie najczęściej 5, najlepiej bez cukru ew. może być espresso.

_________________
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King


Na górę
Post: 25.12.2016 00:05 
Offline
starszy forumowy
starszy forumowy
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02.11.2014 04:35
Posty: 459
Kiedys regularnie pilem przynajmniej 1 kawe dziennie. Byl tez czas kiedy to juz mi nie wystarczalo i musialem sobie wypic druga po poludniu. Po jakims czasie i te 2 kawy to bylo za malo. Wtedy powiedzialem: dosc i zaczalem ograniczac ilosc wypitej kawy do 1 dzennie. Calymi latami walczylem z tym nalogiem i mialem okresy nawet kilku miesieczne kiedy kawy w ogole nie pilem, ale pozniej niestety zwykle do niej wracalem. W ciagu tych wszystkich lat naprzemienego picia i niepicia zauwazylem, ze ze po kawie czuje sie bardzo zmeczony. Na poczatku takiego cyklu picia kawa pomaga w walce ze zmeczeniem, ale niestety organizm sie do niej przyzwyczaja i potem kawa juz w ogole nie dziala na zmeczenie a wrecz przeciwnie. Kilka miesiecy temu, gdy pilem kawe regularnie to pod koniec dnia pracy po prostu zasypialem, gdy zdarzylo mi sie na chwile bezczynnie usiasc w fotelu. Kilka razy wspolpracownicy przylapali mnie na tym, ze siedzialem z zamknietymi oczami. Raz wszedl ktos z kierownictwa, ale na szczescie zdazylem otworzyc oczy zanim mnie zauwazono. Teraz juz od kilku miesiecy nie pije kawy i nie mam problemow z tym, ze zasypiam w pracy.


Na górę
Post: 03.01.2017 18:16 
Offline
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19.01.2016 17:04
Posty: 1275
Lokalizacja: lacus silvasque
Dzięki marip za Twoje przemyślenia. Zapamiętam je na przyszłość. A póki co...

... zamierzam zakupić kawiarkę Bialetti Moka Express (być może inną, ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem). Czy ktoś z was używa kawiarek i jakie są wasze doświadczenia. Polecacie?

_________________
Życie jest tylko przechodnim półcieniem,
Nędznym aktorem, który swą rolę
Przez parę godzin wygrawszy na scenie
W nicość przepada - powieścią idioty,
Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą.

William Shakespeare


Na górę
Post: 03.01.2017 19:45 
Offline
gejlord
gejlord
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11.10.2011 23:24
Posty: 9760
Lokalizacja: Lublin
Ja używam. Kupiłem pierwszą kiedy wyjechałem na 2 miesiące, bo z przyczyn obiektywnych nie mogłem przecież zabrać ze sobą ekspresu ciśnieniowego. Więc to miała być namiastka; przecież nie będę pił kawy rozpuszczalnej jak jakieś zwierzę :lol: I spodobało mi się, a jej główną zaletą jest fakt, że przygotowanie kawy zajmuje z 5-7 minut łącznie z jej zmieleniem, podczas gdy ekspres robi to pewnie w ok. 2-3 minuty od przekręcenia gałki, ale najpierw musi się rozgrzewać przez 15 minut, co doprowadza mnie do szału, a nigdy nie opanowałem skomplikowanej procedury przyspieszania jego rozgrzewania poprzez jakieś dziwne manipulacje zaworami.
Wracając do meritum: polecam. Najpierw kupiłem tanią chińszczyznę o pojemności, zdaje się, 50 ml (co jest oznaczane jako umowna 1 filiżanka), ale to było jednak zbyt mało. Dlatego potem kupiłem taką na 4 filiżanki, co oznacza jedną moją kawę (co z kolei świadczy o tym, że prawdopodobnie jestem chory psychicznie). Jeśli chodzi o smak, to ponoć kawa z tych aluminiowych i stalowych może się różnić smakiem. Gdybym miał wybierać, powiedziałbym że wolałem tę z aluminiowej. Ale różnica jest tak mała, że to może być autosugestia.

_________________
Obrazek


Na górę
Post: 03.01.2017 20:13 
Offline
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19.01.2016 17:04
Posty: 1275
Lokalizacja: lacus silvasque
Aluminium szybciej się nagrzewa, więc proces parzenia powinien być, nieznacznie, ale krótszy. To ja też wybiorę taką, co najmniej, na 4 filiżanki. :D

_________________
Życie jest tylko przechodnim półcieniem,
Nędznym aktorem, który swą rolę
Przez parę godzin wygrawszy na scenie
W nicość przepada - powieścią idioty,
Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą.

William Shakespeare


Na górę
Post: 04.01.2017 01:08 
Offline
jutrzenka
jutrzenka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.11.2012 22:50
Posty: 4100
Lokalizacja: Tychy
Aluminium jest dobrym przewodnikiem więc jeżeli szybko się nagrzewa, to w drugą stronę jest dokładnie tak samo - szybko chłodnieje. Czyli ta dobra przewodność raczej wyprowadza ciepło na zewnątrz. ;) Może się mylę, nie znam konstrukcji kawiarek. :)

_________________
Boys Don't Cry :beksa:


Na górę
Post: 07.01.2017 01:02 
Offline
gejlord
gejlord
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26.09.2012 00:03
Posty: 11564
Lokalizacja: Berlin
ja tam zawsze kupuję najtańszą na allegro
zawsze, bo jedną zostawiłem u rodziców( chyba na 6 filiżanek[albo 4, nie pamiętam], zdecydowanie za duża:X)
później kupiłem mniejszą, kawa po dolaniu mleka mieści się idealnie
niestety odpadł jej uchwyt, kupiłem nową, inny wygląd, ale parzy tak samo

uk, a kawę czym mielisz:?

_________________
Obrazek


Na górę
Post: 07.01.2017 01:17 
Offline
gejlord
gejlord
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11.10.2011 23:24
Posty: 9760
Lokalizacja: Lublin
Starym truchłem, coś podobnego do tego:

Obrazek

_________________
Obrazek


Na górę
Post: 07.01.2017 01:24 
Offline
gejlord
gejlord
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26.09.2012 00:03
Posty: 11564
Lokalizacja: Berlin
aaa, babcia mieli tym cukier( albo mieliła!)
że też na to nie wpadłem, żeby jej to ukraść;x

_________________
Obrazek


Na górę
Post: 07.01.2017 19:18 
Offline
gejlord
gejlord
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11.10.2011 23:24
Posty: 9760
Lokalizacja: Lublin
Na rynku młynków do kawy panuje jakaś koszmarna sytuacja przerostu popytu nad podażą, bo nowe kosztują od 100 zł w górę (z nielicznymi wyjątkami; mowa o sklepach stacjonarnych) a stare - takie jak ten - mają chyba jakąś wartość kolekcjonerską i spore ceny (w porównaniu do wartości czysto materialnej). Więc chyba nie masz wyboru, musisz wydrzeć to ze szponów matrony.

_________________
Obrazek


Na górę
Post: 11.01.2017 00:51 
Offline
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19.01.2016 17:04
Posty: 1275
Lokalizacja: lacus silvasque
O! Ja też mam taki młynek do mielenia kawy (przede wszystkim cukru), tylko rózni się kolorem.

_________________
Życie jest tylko przechodnim półcieniem,
Nędznym aktorem, który swą rolę
Przez parę godzin wygrawszy na scenie
W nicość przepada - powieścią idioty,
Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą.

William Shakespeare


Na górę
Post: 11.01.2017 01:01 
Offline
jutrzenka
jutrzenka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.11.2012 22:50
Posty: 4100
Lokalizacja: Tychy
Taki dokładnie młynek przywiózł sobie niedawno mój ojciec z działki. A ja mam ciut nowszy model z Predomia, biały z przezroczystą pokrywką.

_________________
Boys Don't Cry :beksa:


Na górę
Post: 11.01.2017 01:15 
Offline
gejlord
gejlord
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11.10.2011 23:24
Posty: 9760
Lokalizacja: Lublin
A głośne to że koty wariują a babka przed dom wybiega i krzyczy coby dziecka chować bo Niemce ze sztukasami wracają.

_________________
Obrazek


Na górę
Post: 11.01.2017 01:22 
Offline
jutrzenka
jutrzenka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.11.2012 22:50
Posty: 4100
Lokalizacja: Tychy
Może w twoim łożysko jest do wymiany. ;)

_________________
Boys Don't Cry :beksa:


Na górę
Post: 11.01.2017 01:55 
Offline
młodszy wyjadacz
młodszy wyjadacz
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03.01.2016 04:19
Posty: 581
Lokalizacja: Gan Eden
Ja tam mam ręczny młynek, już nawet nie babciny, ale prababciny! :P

_________________
Not like this! I have walked the halls of the Golden City, crossed the ages!


Na górę
Post: 13.01.2017 11:05 
Offline
gejlord
gejlord
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17.01.2009 00:36
Posty: 7834
no moja babcia też ma jakiś wiekowy młynek i się trzyma, mikser chyba też. Kiedyś niemieckie to jednak było dobrej jakości.


Na górę
Post: 13.01.2017 12:06 
Offline
gejlord
gejlord
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11.10.2011 23:24
Posty: 9760
Lokalizacja: Lublin
Mój nie jest dokładnie taki jak na zdjęciu, tylko bardzo podobny. Produkcji polskiej. A ten na zdjęciu nie jest przypadkiem radziecki? Chociaż jak Ruskie zrobią jakieś urządzenie to składa się ono z kilkunastu kilogramów magnitogorskiej stali skręconej śrubami M12 i pomalowanej emalią młotkową oraz silnika 140 kW - więc siłą rzeczy musi być mocne :lol:
Leo pisze:
Może w twoim łożysko jest do wymiany. ;)

A nie wiem, jakieś dźwięki wydaje jak się kręci ostrzem, więc może i tak.

_________________
Obrazek


Na górę
Post: 13.01.2017 18:34 
Offline
Arcybiszkopt
Arcybiszkopt
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22.06.2005 11:45
Posty: 9853
Lokalizacja: Ziemia Ocalona - Daleka Północ
Sąsiadka zza ściany (świeć Zeusie nad jej duszą) miała taki młynek. Gdy zaczynała mielić, nie słyszeliśmy nawet przesadnie głośnego wycia maszyny. Tylko nasze radio zamiast grać wydawało z siebie charkot.

_________________
Ceterum censeo konserwa winna być zniszczona!


Na górę
Post: 13.01.2017 19:31 
Offline
jutrzenka
jutrzenka
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12.11.2012 22:50
Posty: 4100
Lokalizacja: Tychy
A to silnik albo raczej komutator dawał zakłócenia do sieci zasilającej. Zapewne filtr (kondensator) do wymiany był.

_________________
Boys Don't Cry :beksa:


Na górę
Post: 13.01.2017 20:21 
Offline
Grumpy Fag
Grumpy Fag
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29.07.2010 18:07
Posty: 10681
Lokalizacja: wiesz?
Jeśli chodzi o młynki, to polecałbym jednak żarnowe. Mielą równiej, niż te takie siekacze, przez co kawa potem smakuje lepiej.
Kawiarki są wybitnie trudne do opanowania, mi się udało może z pięć razy zaparzyć w takiej super kawę, za każdym innym razem była po prostu zjarana. Ważne jest, żeby nie nasypać jej za dużo, nie uklepać za mocno, dobrać odpowiednią ilość ziarna, wymierzyć idealnie ilość wody i ustawić na odpowiednim płomieniu. Za dużo cackania, ekspres jest fajniejszy.
A jak nie ekspres, to polecałbym raczej jakiś przelewik, drip albo kalitę, najprostsze z możliwych, chemexa albo, mój ulubiony, aeropress. Kawiarka to taki półśrodek, ani z tego nie wychodzi tak dobra jak z przelewów kawa, ani jak z ekspresu.

_________________
Kropla goryczy
Na dnie pustej czary
Tylko trochę nieszczęśliwi


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 512 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 122 23 24 25 26 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited Color scheme created with Colorize It.
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
phpBB Appliance - Powered by TurnKey Linux