Najstarsza wiara

Wszelkie dyskusje światopoglądowe, jak topnienie lodowców wpływa na dietę w San Escobar.
Awatar użytkownika
Ytrryk
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1388
Rejestracja: 17.05.2011 19:03:33
Lokalizacja: Warszawa?

Postautor: Ytrryk » 03.08.2011 21:29:54

Może księdzu chodziło o judaizm? Albo o wiarę Żydów - czyli, że w sensie wiara w jedynego Boga (Jahwe), czy jakoś tak. Ale czy i tak hinduizm nie powstał wcześniej?

Awatar użytkownika
Stawrogin
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3769
Rejestracja: 10.12.2007 11:40:25
Lokalizacja: Cheshire

Postautor: Stawrogin » 03.08.2011 21:33:37

ja obstawiam Zaratusztrianizm
malkontent i socjopatyczny cynik
Oczywiście, nie upieram się, że jako feministka jestem ideałem. Pewnie cechuje mnie zbyt duży dystans, by wykazać się autentycznością...

ಠ_ಠ

Awatar użytkownika
OPEL-GSI
R.I.P.
R.I.P.
Posty: 21431
Rejestracja: 21.11.2008 19:39:16
Lokalizacja: podobno z miłości

Postautor: OPEL-GSI » 03.08.2011 23:50:04

Pierwsze były chyba religie naturalne. Wierzono w słoneczko, księżyc, żywioły i do nich wysyłano modły i składano ofiary..
Monogamista i faszysta.
Dżihad po niemiecku https://www.youtube.com/watch?v=YoHXZYAEBgI

Awatar użytkownika
Stawrogin
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3769
Rejestracja: 10.12.2007 11:40:25
Lokalizacja: Cheshire

Postautor: Stawrogin » 03.08.2011 23:59:28

no tak, ja już zastanawiam się nad najstarszą monoteistyczną, nie wiem nad czym zastanawiają się inni
malkontent i socjopatyczny cynik
Oczywiście, nie upieram się, że jako feministka jestem ideałem. Pewnie cechuje mnie zbyt duży dystans, by wykazać się autentycznością...

ಠ_ಠ

Awatar użytkownika
TritonX
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 99
Rejestracja: 07.01.2010 20:34:39

Postautor: TritonX » 04.08.2011 09:40:28

orso4 pisze:Wszyscy zapominają o Zaratusztrianizmie a powinien zajmować jedno z pierwszych miejsc w tej wyliczance

Zakładając że zoroastryzm rzeczywiście był religią monoteistyczną od samego początku, a nie "zmonoteizował" się pod wpływem innych religii i wierzeń.

orso4 pisze:To czy katolicyzm byłby najstarszy z chrześcijańskich jest sprawą mocno dyskusyjną, katolicy uważają że Jezus założył kościół katolicki a przez następne stulecia powstawały od niego odłamy
jednak bliższe prawdy jest twierdzenie że pierwsze wieki chrześcijaństwa to formułowanie się kościołów (w tym kk) pierwszym chrześcijańskim kościołem państwowym jest apostolski kościół ormiański -o ile dobrze pamiętam

Zależy jakie kryterium uznać za początek danego kościoła/religii i jego odrębność. Ormiański Kościół Apostolski rzeczywiście jest najstarszym chrześcijańskim kościołem państwowym, ale nie najstarszym Kościołem lokalnym jako takim. Większość historyków jest zgodna, chrześcijaństwo powstało na terytorium obecnego Izraela i tam należałoby szukać początków najstarszego Kościoła chrześcijańskiego, a nie w Armenii.

orso4 pisze:no tak, ja już zastanawiam się nad najstarszą monoteistyczną, nie wiem nad czym zastanawiają się inni

A czy chronologicznie nie będzie nią religia Echnatona?

Awatar użytkownika
OPEL-GSI
R.I.P.
R.I.P.
Posty: 21431
Rejestracja: 21.11.2008 19:39:16
Lokalizacja: podobno z miłości

Postautor: OPEL-GSI » 04.08.2011 10:33:11

Władza i pieniądze.
Monogamista i faszysta.

Dżihad po niemiecku https://www.youtube.com/watch?v=YoHXZYAEBgI

Awatar użytkownika
Kawa
Arcybiszkopt
Arcybiszkopt
Posty: 11144
Rejestracja: 22.06.2005 11:45:17
Lokalizacja: Ziemia Ocalona - Daleka Północ

Postautor: Kawa » 04.08.2011 12:11:12

Regis pisze:A to RKP by pasowało ... przynajmniej jeśli chodzi o Polskę, bo pierwsze mieliśmy wierzenia Słowiańskie

Mierzi mnie otoczka ideologiczna współczesnego rodzimowierstwa słowiańskiego. Przede wszystkim nacjonalizm i rasizm, podkreślanie CZYSTOŚCI słowiańskiej tradycji... Niestety często środowiska neopogańskie zbliżają się do nacjonalistycznych. Przedwojenna Zadruga wprost wyrażała poparcie dla faszyzmu, była bardziej radykalna, niż prokatolicka endecja.
Nacjonalistyczne ciągotki dotyczą nie tylko kultów prasłowiańskich, ale też pra-germańskich, pra-skandynawskich - tu już niebezpiecznie zbliżają się do klimatów a' la Breivik...


Za to poszukałbym jakichś kultów odwołujących się do tradycji antycznej. Renesans, humanizm, później oświecenie - deklarowały fascynację tą spuścizną. Moją ulubioną boginią byłaby Atena...
Ceterum censeo konserwa winna być zniszczona!

Awatar użytkownika
Stawrogin
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3769
Rejestracja: 10.12.2007 11:40:25
Lokalizacja: Cheshire

Postautor: Stawrogin » 04.08.2011 12:27:43

TritonX pkt 1 tego nie wiemy - i chyba nie ma wiarygodnych źródeł mówiących jednoznacznie tak lub siak choć i tak niektórzy klasyfikują go jako religie w której występowało co najmniej 2 bóstw -o ile dobrze pamiętam :)
pkt 2 pełna zgoda, ja zaproponowałem ten kościół bo jest to chyba najbardziej jednoznaczne kryterium i jest żywy :)
pkt3 tak właściwie tak (choć może są inne martwe religie o których nie wiem(y) skupiałem się na istniejących jeszcze

Kawa tak neopogaństwo w jakiejś części jest bliskie narodowcom jednak mi wizja bachanalii, biegania nago po lesie, odurzania się jakimiś grzybkami i picia owocowego zacieru soku, wydaje się ciekawa
malkontent i socjopatyczny cynik
Oczywiście, nie upieram się, że jako feministka jestem ideałem. Pewnie cechuje mnie zbyt duży dystans, by wykazać się autentycznością...

ಠ_ಠ

Awatar użytkownika
Kawa
Arcybiszkopt
Arcybiszkopt
Posty: 11144
Rejestracja: 22.06.2005 11:45:17
Lokalizacja: Ziemia Ocalona - Daleka Północ

Postautor: Kawa » 04.08.2011 12:46:47

Bachanalia, no właśnie! To jest właśnie ta cenna spuścizna Antyku! :D
Ceterum censeo konserwa winna być zniszczona!

Awatar użytkownika
Omo
gejątko
gejątko
Posty: 33
Rejestracja: 28.05.2011 00:21:47

Postautor: Omo » 20.08.2011 00:52:56

A co teologia katolicyzmu ma wspólnego z teologią chrześcijaństwa? Katolicyzm, to politeizm zwany ówcześnie oraz paradoksalnie monoteizmem. Schrystianizowane pogaństwo, wielka mieszanka spirytyzmu, panteizmu, animizmu, fetyszyzmu oraz staroegipskiej teologii ozyriackiej. O ile chrześcijaństwo mówi o Ojcu, Synu i Duchu, czyli o trzech świadkach Słowa, tak katolicyzm mówi o ojcu, matce i synu, świadkach systemu iście babilońskiego, solarnego. A gdy chrześcijaństwo mówi o jedynym pośredniku, jedynej drodze, jedynym zbawieniu, jedynej Prawdzie, co słusznie zauważył Nietzsche, również paradoksalnie, i nikim więcej, katolicyzm mówi o tysiącu pośredników - ilu świętych, tyle dróg, tyle zakrętów, tyle cudów. Itd. Itd.

Aby zabrać się za określenie pierwszej powstałej religii, nie należy mówić o religioznawstwie, tylko o językoznawstwie, a jest to temat niemal nierozstrzygalny. Możemy roztrząsać, że pierwszą religią, jako taką, było pogaństwo, ale jeśli rozebrać najstarsze bóstwa pogańskie na części, musimy zadać pytanie, skąd ludność brała owe wzorce? Dlaczego bóstwa życia i śmierci (np. Ozyrys) były utożsamiane z kimś, kto uczy ludzi hodowli zwierząt oraz uprawy roli? Dlaczego ten wzorzec był tak bardzo pokochany i uczczony, że w efekcie uczyniono z niego bóstwo, wyraz nieśmiertelności? Kto uczył ludzi hodowli i roli? Skąd w ogóle zaczerpnięto słowo "Bóg" i tak wiele Jego przymiotów, którymi do dzisiaj posługuje się większość religii? Czy można wspomnieć w tym miejscu o Noe, który po potopie, według Biblii, stał się jedynym dawcą wiedzy o Bogu i o umiejętnościach potrzebnych do gospodarowania zasobami świata? Dlaczego przedstawiano egipskie bóstwa z pasterskimi przyrządami, skoro wielmożni mężowie Egiptu wyjątkowo brzydzili się pracy charakterystycznej dla niewolnika? Co z Wieżą Babel? Co z jej budowniczym, Nimrodem, oraz jego żoną, Semiramidą, co z nimi, z pierwszymi rodzicami pogańskiej trójcy, która jest kamieniem węgielnym kultu solarnego? Itd.

Hinduizm, jak dla mnie, w moim mniemaniu, jest niekonsekwentny i całkiem pozbawiony logiki. Skoro tak grzecznie truchta za rączkę z teorią ewolucji przez tyle eonów lat, dlaczego ludzie wciąż toną w żałości i nędzy? Czyżby tylko człowiek z naelektryzowanym mopem na głowie dostąpił tytułu awatara, boga na Ziemi?

Teologia buddaistyczna głosi, że najlepszym z możliwych wyborów, na drodze bieżącej inkarnacji, jest nie brać udziału w otaczającym nas świecie, gdyż jedynym sposobem na to, aby nie cierpieć, jest nie istnieć - mówiąc bez filozoficznych eufemizmów. Musimy zatem pozbyć się własnego "ja" i dojść do wniosku, że nasze istnienie jest złudzeniem, pewnym potencjałem elektrycznym w naszym mózgu, który przez przypadek uwolnił się z wielkiej, kosmicznej elektrowni, do dzisiaj zwanej uniwersum. Buddysta zatem nie jest "Ja", tyko "Nikt". A Nikt nie może kochać ani czerpać przyjemności z szumu rzeki czy zapachu nadchodzącej wiosny...

Awatar użytkownika
kaworu
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 304
Rejestracja: 18.08.2011 13:49:40

Postautor: kaworu » 20.08.2011 00:57:03

Przepraszam, czy w drugim akapicie starasz się zasugerować, że to Obcy nauczyli ludzi roli, a potem przekazali egipcjaninom wiedzę technologiczną o budowie piramid i dlatego Ozyrys był Bogiem nie tylko nieśmiertelności, ale i rolnictwa? Bo przyznam szczerze, to moje pierwsze skojarzenie, ale nie wiem, czy poprawne ;-)

A najstarsze bóstwa to chyba niedźwiedzie, wilki, bawoły i mamuty z malowideł naskalnych.
Kaworu

Awatar użytkownika
Omo
gejątko
gejątko
Posty: 33
Rejestracja: 28.05.2011 00:21:47

Postautor: Omo » 20.08.2011 23:19:01

Hah, nie, raczej sugeruję to, że Noe stał się dla ludzi wzorcem, z którego uczynili ozyriackopodobne bóstwo. Albo... dowiedziawszy się o pierwszym człowieku, Adamie, mogli na nim uczynić pierwotny zabieg gloryfikacji. Czyste spekulacje.

Awatar użytkownika
kaworu
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 304
Rejestracja: 18.08.2011 13:49:40

Postautor: kaworu » 20.08.2011 23:25:11

Czyli, jeśli dobrze rozumiem, sugerujesz, że Noe to postać powstała pod inspiracją Ozyrysa i jego kultu?
Kaworu

Awatar użytkownika
Omo
gejątko
gejątko
Posty: 33
Rejestracja: 28.05.2011 00:21:47

Postautor: Omo » 21.08.2011 15:01:58

Skoro napisałem, wyraźnie, że Noe, to według mnie wzorzec, pierwowzór, archetyp, fundament, kamień węgielny dla zbudowania teologii oraz mitologii staroegipskiej, jak możesz w oparciu o to rozumieć, iż Noe jest postacią drugorzędną, stworzoną na podobieństwo Ozyrysa? Odwrotnie. Poza tym, nawet jeśli już ktoś wyciągnąłby takie wnioski, a wielu robiło to tylko dlatego, aby się skompromitować i symultanicznie popsuć komuś krew, musiałby się liczyć z tym, że Ozyrys jest tworem, wbrew kolokwialnym pozorom, młodym. Ogólna charakterystyka Ozyrysa, to niewątpliwa kompilacja znacznie starszych wierzeń i bóstw. Nie można potwierdzić, że był on ciałem i krwią, na przykład władcą Egiptu, ale jego świecki tytuł przypuszczalnie mógł odnosić się do żyjącego niegdyś przywódcy, przy którym, jak mówią starożytne teksty o bóstwie Anedżti, Kraina Nilu przeżywała swój złoty wiek. Ozyrys reprezentuje raczej przyjazne wspomnienia z Delty - jako Pan Busiris, uczczony koroną z piór i laską pasterską cień bóstwa Anedżti - podporządkowane i skonwertowane do obecnych ówcześnie działań politycznych. Przy Ozyrysie pojawia się również zmitologizowana wersja perypetii pierwszego na świecie rodzeństwa - Kaina i Abla. A mówiąc w skrócie i odchodząc od szyfru szczegółowej symboliki: Set, zazdrosny o pozycję brata, morduje i ćwiartuje Ozyrysa, rozrzucając jego szczątki po całej ziemi Egiptu. Ozyrys w implikacji tego odchodzi do świata umarłych, ale nie zostaje tam zbyt długo, ponieważ Izyda, żona Ozyrysa, odnajduje jego członek i dokonuje na sobie samozapłodnienia, wydając go na świat w odmienionej formie, pod postacią Światła. Wtedy Set, mrok otaczający Egipcjan, umiera. Oczywiście Kain nie zbezcześcił zwłok swego brata, a żona Abla nikomu nie próbowała wmówić, że z martwego członka mogło coś wylecieć. Nie wiemy też, o ile bardziej ustna faktura Słowa Bożego, przekazywana z pokolenia na pokolenie, była bogata w detale dotyczące Bożych poleceń. Jednak Biblia, w całej swej rozciągłości, utożsamia pierwotne rodzeństwo z ceremonią ofiary oraz pierwszym, mesjańskim proroctwem: "I ustanowię nieprzyjaźń pomiędzy tobą a kobietą, pomiędzy twoim potomstwem a jej potomstwem, ono zmiażdży ci głowę, ty ukąsisz je w piętę". 1 Mojż. 3:15. Wbrew katolickim uproszczeniom, Stary Testament nigdy nie wspominał o Maryi, nawet Nowy Testament nie za bardzo skupia się na jej obecności. Cała Biblia, szczególnie prorocka Księga Izajasza, odnosi symbol niewiasty/dziewicy, do potomków Abrahama z krwi, a potem, w NT, do potomków Abrahama z Ducha. Chrystus faktycznie urodził się z Maryi, która była dziewicą przed urodzeniem Go, ale generalnie chodziło o Józefa, potomka dawidowego, a nie o Maryję - trzeba tutaj zrozumieć istotną zależność: Maryja, to symbol i wizualizacja tego, że Mesjasz narodził się z wiernego Bogu narodowi, z czystej niewiasty, będąc bez grzechu, acz przyjmując na siebie jego konsekwencje (Chrystus znalazł się pod Prawem, a Prawo skazuje grzesznika na śmierć, powrót do prochu) natomiast Józef, z którego wywodzi się dziedzictwo Jezusa, to symbol tego, że jedyne powiązanie, jakie istnieje pomiędzy Józefem a Jezusem, pomiędzy potomkami Abrahama a Mesjaszem, to więzy Ducha, gotowe połączyć się z każdym człowiekiem. Dla przykładu może posłużyć jeden z wielu fragmentów biblijnych: "Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety: albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Chrystusie. A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy." Gal. 3:28-29. Mitologiczna Izyda, to personifikacja dziedziców obietnicy, która w świecie pod berłem okrutnego Seta, sobowtóra króla ciemności, odnajduje życiodajne nasienie, czyli obietnicę w postaci Słowa, a następnie zapładnia się nim i wydaje, pogrążonemu w mroku światu, zbawienne promienie słońca. Identyczną historię opisuje Biblia - mówiąc o przyszłym zwycięstwie Abla, który złożył na ołtarzu ofiarę przebłagalną (intencję uśmiercenia swej grzesznej natury, powołując się tym samym na mesjańskie posłannictwo obiecanego Baranka), lecz teraz odpoczywa w prochu ziemi, oraz o Mesjaszu, który swą śmiercią wykupił z rąk króla ciemności każdego człowieka, gotowego odejść z ziemi egipskiej, duchowej niewoli i cmentarzyska dobrowolnie przeklętych.
Istnieje rabinistyczna klątwa, chętna skazać na chorobę i rychłą śmierć każdego, kto ośmieli się otworzyć stronice Księgi Daniela, czyli księgi "Sądu Ostatecznego". Żyję. Księga traktuje głównie o proroctwach, ale jej punktem kulminacyjnym jest wskazać z dokładnością do jednego roku, kiedy nastąpi pierwsze przyjście Mesjasza, w szatach pasterza i kapłana dobrej nowiny, co jest jednoznaczne ze śmiercią judaizmu, narodu pod Zakonem/Prawem, i zrodzeniem go na nowo, do wiary w Zbawiciela, pod łaską. Jeśli inna księga, na przykład tybetańska bądź egipska księga umarłych, potrafi mówić rzeczy przyszłe, tak jak zrobiła to Biblia, chociażby w stosunku do inauguracji Jezusa na Chrystusa w rzece Jordanu, dopiero wtedy będę rozważał pierwszeństwo i jakąkolwiek namiastkę prawdomówności innych wierzeń.

Awatar użytkownika
kaworu
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 304
Rejestracja: 18.08.2011 13:49:40

Postautor: kaworu » 21.08.2011 15:23:33

Chwila chwila... jeśli dobrze rozumiem z ostatniej części wywodu, Twoim zdaniem to Biblia jest jedyną prawdziwą księgą z prawdziwym objawieniem, a wszystkie inne religie to jakieś tam pogańskie głupstwa? Bo w takiej tonacji jest utrzymane ostatnie zdanie i przyznam wprost, brzmi ono jak z ust jakiegoś fanatyka religijnego...
Kaworu

timtam12

Postautor: timtam12 » 21.08.2011 15:34:25

Omo powiedz mi jak wykombinowałeś że Semiramida była żoną mitycznego stwora zwanego Nimrodem ?

Powiedz mi też jak wykombinowałeś że Noe ma coś wspólnego z Ozyrysem i wierzeniami egipskimi ? Zawsze byłem święcie przekonany że tradycje związane z potopem są pochodzenia sumeryjskiego.

Awatar użytkownika
kaworu
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 304
Rejestracja: 18.08.2011 13:49:40

Postautor: kaworu » 21.08.2011 15:49:34

Skoro już o tym mowa...

Ozyrys to zdaje się jedno z starszych bóstw Egipskich, nawet, jeśli uznać, że Noe jest starszy, to kultura egipska i judaistyczna nie miały ze sobą zbyt wielkiego kontaktu aż do wydarzeń opisanych w Księdze Wyjścia, dopiero w tamtym więc okresie Egipcjanie mogliby "splagiatować" kult Ozyrysa od Żydów, ale wedle mojej wiedzy nie byli oni zbyt zainteresowani ową religią.

Niemniej jednak historykiem nie jestem...
Kaworu

Awatar użytkownika
Omo
gejątko
gejątko
Posty: 33
Rejestracja: 28.05.2011 00:21:47

Postautor: Omo » 21.08.2011 21:01:20

Zupełnie nie chodzi o kulturę Żydów, chodzi raczej o kulturę, która nie dzieliła świata, lecz trzymała go w garści. Bo tak naprawdę w religiach najciekawsze jest to, co je wspólnie łączy, nie dzieli.

Nimrod mitycznym stworem? Być może nie jednemu psu Burek, bo ja mówiłem o Nimrodzie, władcy i założycielu Babilonu.

Wielu historyków, szczególnie o poglądach ateistycznych, mawia, że wszystko wywodzi się z Sumeru. To jest tak bardzo płytkie i bezrefleksyjne, jak mowa księdza, że każda choroba, to wynik opętania złego ducha. Niestety, wiele rzeczy straciło dziś na wadze - delikatność w interpretowaniu narodzin pierwszych form komunikacji i przekazywania wiedzy, dziedzictwo sztuki plastycznej i architektury, do chwili obecnej wprawiające w zachwyt, dlatego wymieniam tutaj ten przykład z jeszcze większym ciężarem i zniesmaczeniem. Problem często polega na tym, że oczy XXI wieku, odkrywając jakiś rąbek starożytnej kultury, natychmiast przekazują do świata fałszywą informację, jakoby owa, nowo odkryta spuścizna dawno umarłego społeczeństwa, była w swoim czasie niedorozwinięta umysłowo, a już szczególnie fizjologicznie - w porównaniu do nas. Podstawową zasadą hermeneutyki jest to, aby zastanowić się nad intencją autora, który pozostawił po sobie cząstkę tego, w co wierzył lub kim i jaki był. Przykładem są znaleziska kamiennych narzędzi - jedna masa badaczy stwierdzi, że ówczesna cywilizacja musiała być srogo tępa, skoro używała tak prymitywnych narzędzi - pewnie zeszli dopiero z drzewa - druga masa zapyta, z jakiego powodu używali kamienia, co było powodem takiego pomysłu - może tryb wędrowny w poszukiwaniu żywności, gdy świat okrył się płaszczem katastrof? Może, ponieważ wykonanie takiego przyrządu było błyskawiczne, a na dodatek nie zmuszało ich do dźwigania ze sobą potrzebnych narzędzi. Głąby wyłowią z popiołu przeszłości skrawek mitraickiej szaty, w której Konstantyn Wielki poszedł do swojej pierwszej komunii świętej, i mamy już wszystko jasne - wszelkie drogi prowadzą do Rzymu, heh, a mitraicka szata znowu przysypała się popiołem, tym razem popiołem głupoty lub skrzętnie sprokurowanego osądu. Tak naprawdę nie wiem czy ktokolwiek odkrył skrawek mitraickiej szaty, to był tylko język obrazowy. Na dzień dzisiejszy papiestwo może się pochwalić mitraicką szatą, mówiąc prawdę, i za tysiąc lat, o ile można wybiec tak daleko w przyszłość, jeśli odkryją grób Karola Wojtyły, pewnie każdy historyk powie, z tej pierwszej masy, że znalazł trupa Medo-Perskiego kapłana. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdybyśmy nie słyszeli dzisiaj, że papiestwo jest zakorzenione w chrześcijaństwie. Czy nie na tym rzecz polega? Słowa, które dawniej tylko brzmiały, choć w końcu, w efekcie wzbudzonych w człowieku pragnień i potrzeb, przybrały różne formy, wciąż mają jedno znaczenie. Albo sprawa wygląda zupełnie odwrotnie - bierze się tysiąc jednakowych form i wlewa się do nich wiele różnych znaczeń. Dlaczego mówimy na katolicyzm chrześcijaństwo, skoro jest pogaństwem? Tak, jego teologia wygląda jak chrześcijaństwo, lecz serce chrześcijaństwa jest martwe w tym ciele. Wirus T. Wirus C.R.E.A.M. Dlatego nie pozostaje bez różnicy, w kogo wierzymy i czy w ogóle wierzymy, ponieważ każdy z nas nosi w sobie unikalną kompozycję słów - "z kim przystajesz, takim się stajesz" i to ma również związek z pozyskiwaną wiedzą, a przy okazji: to ma również związek z oceną, jaką wstawia nam do dzienniczka Bóg, bo dla Niego liczy się przede wszystkim charakter, posłuszeństwo z miłości. Wracając, Ty możesz nie rozumieć mnie, ja mogę nie rozumieć Ciebie, obaj możemy nie rozumieć Ich, kogoś jeszcze innego. Bóg Ozyrys, mimo że zwany jest bogiem, różni się od Boga Jezusa, bo mówi o czymś zupełnie innym. Starożytni doskonale zdawali sobie z tego sprawę, z najwyższej ważności słowa - gdyby ktoś wymazał Twe imię z Tekstów Piramid lub Sarkofagów, oznaczało to, że nie istniejesz i nigdy nie istniałeś, gdyż w istocie tym była nieśmiertelność dla Egiptu, gdyż właśnie o tym nauczał Bóg - "ten i ten nie będzie istniał, jeżeli jego imię nie znajdzie się w Księdze Żywota, jeżeli zostanie z niego skreślone". Jedną z takich osób w Egipcie, którą kapłani chcieli wykluczyć z istnienia w historii, była Hatszepsut. Do trzech razy sztuka: czas w Egipcie liczyło się na trzy sposoby, jeśli spojrzysz na jeden z nich i posłużysz się Biblią, aby obliczyć czas wyjścia Izraela z Egiptu, okaże się, że Hatszepsut była przybraną matką Mojżesza. Na ten czas datuje się również znalezisko, papirus kapłana egipskiego, który oskarża faraona o zuchwałość i nieudolne rządy, a ponad to z własnej perspektywy opisuje wielkie katastrofy i chaos przez nie wywołany, w Egipcie, oczywiście.

Ozyrys jest jednym z najmłodszych bóstw starożytnego Egiptu. A jeśli chodzi o Księgę Wyjścia, to należałoby również wspomnieć o Księdze Rodzaju, czyli tzw. wejścia Izraela - czyli Jakuba i jego pokolenia - do ziemi Egipskiej. W końcu Józef, syn Izraela, był nadzorcą Egiptu...

Pewnie, że Egipcjanie nie byli zainteresowani wyznaniem Hebrajczyków, bo zajmowali się raczej ateizmem, ale to nie znaczy, że Hebrajczycy od zawsze byli tam niewolnikami. Ziemia Goszen należała do narodu Izraelskiego... Ale, tak jak już mówiłem, nie o to chodzi.

Awatar użytkownika
Stawrogin
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3769
Rejestracja: 10.12.2007 11:40:25
Lokalizacja: Cheshire

Postautor: Stawrogin » 21.08.2011 21:05:43

a Maria Czubaszek zawsze skraca swoje teksty przed ich upublicznieniem
malkontent i socjopatyczny cynik
Oczywiście, nie upieram się, że jako feministka jestem ideałem. Pewnie cechuje mnie zbyt duży dystans, by wykazać się autentycznością...

ಠ_ಠ

timtam12

Postautor: timtam12 » 21.08.2011 21:07:57

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Dwa pierwsze teksty wywołały we mnie falę śmiechu , ten teks doprowadził do łez.


Wróć do „1.2. Światopogląd”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość