Uczucia religijne.

Wszelkie dyskusje światopoglądowe, jak topnienie lodowców wpływa na dietę w San Escobar.
Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16251
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Uczucia religijne.

Postautor: regysky » 08.04.2009 21:54:43

Pojęcie "uczucia religijne" na pewno wszystkim jest znane, choć każdy je rozumie po swojemu i inne przypisuje znaczenie. Od bardzo dużego po zupełne bagatelizowanie owych "uczuć".

Ostatnio pojawiały się punkty zapalne na styku "poszanowania uczuć religijnych" i "wolności słowa". Doszło do pewnej polaryzacji stanowisk, pojawił się nieżyjący już "cymbał" a inny "cymbał" ubogacił nasze forum kilkoma rozbudowanymi wpisami. "Cymbał" pojawił się nawet w stopce i to wielokrotnie. W pewnym momencie zacząłem gubić się czy jestem na forum dla gejów czy miłośników instrumentów muzycznych. Dalej było jeszcze lepiej, ale myślę, że zainteresowani znają tą historię. Z jednej strony "walka o wolność słowa" z drugiej domaganie się szacunku i groźby odejścia.

Jak to jest z tymi "uczuciami" religijnymi? Uwzględniać je czy nie? A jeśli tak, to w jaki sposób? Skąd wiedzieć co godzi w uczucia religijne, gdzie wyznaczyć klarowną granicę, tak by móc sprawnie poruszać się na forum? Czy rzeczywiście poprawność polityczna jest tak potrzebna? Jak nie popaść w skrajność? I wreszcie, czy można wypracować stanowisko, które byłoby jasne i satysfakcjonujące obie strony - tzw. kompromis (u nas niespotykany)? Dyskusja raczej ideologiczna - więc zapewne ciekawa.

Chodzi mi nie tylko o forum, ale również ogólne zasady. Z bardziej znanych konfliktów na styku religii i wolności słowa można wspomnieć protesty wobec rysunków Mahometa z bombą na głowie, laickość Francji zderzonej z przekonaniami religijnymi (chusty i krzyże w szkołach), wreszcie poprawność polityczną sięgającą drugiego bieguna, gdzie facet nie może zostać komisarzem ds. transportu UE, bo jest katolikiem. Nie da się nic z tym zrobić? Jak to ma wyglądać, co powinno być nadrzędne?

Może tym razem temat przeze mnie założony nie umrze na jednej stronie. :) Start w przeddzień najważniejszego ze świąt religii chrześcijańskiej (tak wiem, tych, tych i tamtych podwersji) jest zupełnym przypadkiem i mam nadzieję, że nie będzie kolizyjny. A jeśli w wypowiedziach ma się pojawić kolejny cymbał, saksofon i inne sprzęty grające, to może lepiej się powstrzymać od wpisu.
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 16976
Rejestracja: 08.02.2003 17:05:35
Lokalizacja: Kufszynek

Postautor: Czartogromski » 08.04.2009 22:04:21

O tak zwanych "uczuciach religijnych" mówi się najczęściej przy okazji ich obrazy. Tylko że "uczucia religijne" de facto są niedefiniowalne, a stopień ich ochrony świadczy tylko o sile grupy wyznawców tej czy innej religii.
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek

Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16251
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Postautor: regysky » 08.04.2009 22:05:59

O właśnie. Czym się różnią "uczucia religijne" od "uczuć"? Za obrazę tych drugich, zwyczajnych, chyba nikt nie ściga? Może powinien?
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35327
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Postautor: Hebius » 08.04.2009 22:23:58

Polskie sądy nie są dość wydolne, by sobie z poradzić z takim szerokim zadaniem.
    Hej! hej! mołodyciu ty hoża,
    Luli, luli, piękna królewno!
    Przyjdzie hrabia bogaty zza morza, hej!
    Utuli, utuli, na pewno, hej!

Awatar użytkownika
zlociutki
supernowa
supernowa
Posty: 5698
Rejestracja: 10.11.2006 13:20:27

Re: Uczucia religijne.

Postautor: zlociutki » 08.04.2009 23:15:53

regysky pisze:Skąd wiedzieć co godzi w uczucia religijne, gdzie wyznaczyć klarowną granicę, tak by móc sprawnie poruszać się na forum?


W innym watku napisalem:

(...)nie podoba mi sie to, ze na forum zwiazanym z homoseksualizmem ktokolwiek prezentuje religijne tresci, ktore wiaza sie z dyskryminacja osob homosekualnych w imie wyznawanej przez siebie religii. Uwazam, ze jesli ktokowliek kogokolwiek tutaj naprawde nie szanuje, to wlasnie sa to osoby, ktore te tresci tutaj umieszczaja. Ktos moze nie szanowac w pelni samego siebie jako homoseksualisty, ale nie zwalnia go to z szanowania innych uzytkownikow tego forum i dlatego nie powinien prezentowac tutaj tego typu ideologii.


Jak slusznie zauwazyl Czarcik, uczucia religijne to cos trudno definiowalnego i ja dodalbym jeszcze, ze jest to cos bardzo subiektywnego, zwiazanego z czyims wyobrazeniem, czy tez religijnym swiatopogladem. Natomiast uczucia osoby homoseksualnej to rzeczywistosc, cos mierzalnego, cos czego kazdy z nas tutaj doswiadcza, w czym zyje i w zwiazku z tym nie zadawalbym pytania jak poruszac sie sprawnie na forum, by przez przypadek nie urazic uczuc religijnych, ale raczej to osoby wierzace powinny sobie zadac pytanie, jak powinny poruszac sie po tym forum, by ich religijne wartosci nie urazaly uczuc przebywajacych tu osob homoseksualnych, a z tym jak widac jest naprawde roznie.

Awatar użytkownika
Palpatine
Argent Crusader
Argent Crusader
Posty: 21102
Rejestracja: 26.08.2005 21:01:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Palpatine » 09.04.2009 00:45:46

regysky pisze:O właśnie. Czym się różnią "uczucia religijne" od "uczuć"? Za obrazę tych drugich, zwyczajnych, chyba nikt nie ściga? Może powinien?


to jest w ogóle problem, że przekonania (w tym uczucia) religijne podlegają specjalnej ochronie. Zwłaszcza w Polsce.
W naszym pięknym kraju oskarżyć kogoś o obrazę uczuć religijnych (oczywiście zwłaszcza katolików) to prawie na pewno wygrać proces - choć uniewinnienie lidera "Behemota" (chyba) daje nadzieję na zmianę.

Ciekawie pisze o tym Dawkins i to zresztą jedna z najciekawszych myśli w jego książce... ale może nie będę reklamował, bo jutro przyjdzie scynk i mi nawrzuca, że propaguję miernotę :P

Problematyczne jest też chyba to, że kiedy mówimy o religii możemy mieć na myśli co najmniej 2 płaszczyzny - płaszczyznę przekonań religijnych konkretnego człowieka/grupy osób oraz płaszczyznę "kulturową".
O ile raczej poważnie bym się zastanowił, zanim skrytykowałbym w jakiś sposób osobiste przekonania religijne, o tyle nie mam większych oporów przed krytykowaniem religii jako fenomenu społecznego, czy kulturowego.
Ujmując rzecz prościej: nie wyśmieję osoby, która powie mi, ze wierzy w cuda, natomiast wielce zabawne wydają mi się uzewnętrznianie religii przybierające formę np masowych pielgrzymek do miejsc rozmaitych objawień Matek Boskich na szybach/płotach/w chipsach itp.

Poza tym jest też problem - ekhm głoszenia herezji :) - to, co dla jednego może być jeszcze wolną dyskusją na tematy filozoficzno-teologiczne, dla drugiego może być już bluźnierstwem. I granica jest tak płynna, że chyba nie do uchwycenia...

=======================
A w ogóle Regy to za trudne pytania stawiasz :-) . Dywan byś wytrzepał, albo okna umył, albo co... bo z tego myślenia to nic dobrego nie przyjdzie ;)

Awatar użytkownika
zlociutki
supernowa
supernowa
Posty: 5698
Rejestracja: 10.11.2006 13:20:27

Postautor: zlociutki » 09.04.2009 00:55:37

Palpatine pisze:O ile raczej poważnie bym się zastanowił, zanim skrytykowałbym w jakiś sposób osobiste przekonania religijne, o tyle nie mam większych oporów przed krytykowaniem religii jako fenomenu społecznego, czy kulturowego.


Dobrze powiedziane.

Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16251
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Postautor: regysky » 09.04.2009 01:57:13

Palpatine pisze:A w ogóle Regy to za trudne pytania stawiasz :-) . Dywan byś wytrzepał, albo okna umył, albo co... bo z tego myślenia to nic dobrego nie przyjdzie ;)

Ale takie są najciekawsze. Nie moja wina, że do zagadnień społecznych też mam systemowe podejście. Ostatnio mało jest dyskusji i królują tematy chwalebne :) A na sprzątanie kolej współlokatora, które chyba ma zamiar odwlekać je do + nieskończoności.
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.

Awatar użytkownika
Kawa
Arcybiszkopt
Arcybiszkopt
Posty: 11043
Rejestracja: 22.06.2005 11:45:17
Lokalizacja: Ziemia Ocalona - Daleka Północ

Postautor: Kawa » 09.04.2009 12:14:07

Tzw. "uczucia religijne" to bardzo szerokie pojęcie, pod które można podciągnąć wszystko. Sprawy sądowe o ich rzekomą obrazę przypominają posiedzenie rady pedagogicznej, gdzie upierdliwa wychowawczyni usiłuje obniżyć uczniowi ocenę ze sprawowania, tracąc wszystkie argumenty używa ostatecznego: "bo on się nauczycielom nie kłania".
Swoją drogą - co trzeba zrobić, by naruszyć uczucia światopoglądowe ateisty do tego stopnia, by z pięściami rzucił się na sprawcę? Albo żeby spalił ambasadę kraju sprawcy? Przypominają mi się napady na Pawła Huelle za felieton o Jankowskim i zamieszki po publikacji karykatur Mahometa. Jakoś nie wyobrażam sobie rozruchów po publikacji karykatur Darwina. Albo bojkotu filmu, w którym umierający Mozart wysłuchuje piosenki "Zawsze patrz na jasne strony życia"... (porównaj: Żywot Briana)
Uważam, że odstąpienie od religijnych przesądów czyni człowieka mniej agresywnym.
Ceterum censeo konserwa winna być zniszczona!

Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12108
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 09.04.2009 12:36:48

Ależ nonsens, sorry! Intuicyjnie można natychmiast pojąć, czy mamy do czynienia z satyrą na klechów, krytyką Kościoła - czy z obrażaniem uczuć religijnych. Wielkiej filozofii tu nie potrzeba. A że są kretyni, którzy dwie pierwsze sprawy podciągają pod obrażanie uczuć - to już inna kwestia.


Awatar użytkownika
Kawa
Arcybiszkopt
Arcybiszkopt
Posty: 11043
Rejestracja: 22.06.2005 11:45:17
Lokalizacja: Ziemia Ocalona - Daleka Północ

Postautor: Kawa » 09.04.2009 12:38:42

No i właśnie cały problem w tym, że granice "uczuć" są nieustannie rozszerzane. Zarzutu o nonsens nie przyjmuję. :twisted:
Ceterum censeo konserwa winna być zniszczona!

Awatar użytkownika
zlociutki
supernowa
supernowa
Posty: 5698
Rejestracja: 10.11.2006 13:20:27

Postautor: zlociutki » 09.04.2009 13:24:11

maci79 pisze:Uważam, że odstąpienie od religijnych przesądów czyni człowieka mniej agresywnym.


... i jako duchowny oraz kaplan jednej z religii calkowicie sie z Toba zgadzam. :)

Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16251
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Postautor: regysky » 09.04.2009 14:15:51

A czy np. kabaret ośmieszający dogmaty danej religii (jest tego pełno) obraża uczucia religijne? Czy "Żywot Briana" nie powinien być wyświetlany w kinach z obawy o urażenie kogoś? Nie ma tu wulgaryzmów i raczej brak personalnych ataków, więc sprawa się komplikuje.

A powiedzenie, że można intuicyjnie wyczuć kiedy kto kogoś obraża jest "intuicyjne", jest mocno naciągane i mnie niesatysfakcjonujące. Poza tym każdy ma inną intuicję. Wg mojej intuicji kogoś nie obrażam, a ta osoba czuje się pokrzywdzona - zrobiłem źle czy nie?
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.

Awatar użytkownika
zlociutki
supernowa
supernowa
Posty: 5698
Rejestracja: 10.11.2006 13:20:27

Postautor: zlociutki » 09.04.2009 14:38:53

Pewnie, ze nie jest to zadne obrazanie ... no chyba, ze ktos wszedlby na jakies religijne forum typu apostol.pl i tam umieszczal te teksty (na podobnej zasadzie jak umieszczanie na tym forum tekstow o aktywnosci homoseksualnej, jako o zlu ktore nie podoba sie bogu).

Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12108
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 09.04.2009 15:22:31

regysky pisze:A czy np. kabaret ośmieszający dogmaty danej religii (jest tego pełno) obraża uczucia religijne? Czy "Żywot Briana" nie powinien być wyświetlany w kinach z obawy o urażenie kogoś? Nie ma tu wulgaryzmów i raczej brak personalnych ataków, więc sprawa się komplikuje.

A powiedzenie, że można intuicyjnie wyczuć kiedy kto kogoś obraża jest "intuicyjne", jest mocno naciągane i mnie niesatysfakcjonujące. Poza tym każdy ma inną intuicję. Wg mojej intuicji kogoś nie obrażam, a ta osoba czuje się pokrzywdzona - zrobiłem źle czy nie?


Ten film w moim przekonaniu nie obraża uczuć religijnych i co światlejszy ksiądz nawet by się na nim uśmiał.
Mieszanie jednak wulgaryzmów ze sprawami religijnymi nie wymaga żadnej interpretacji - obraża i już, bo nawet kiedy ktoś kogoś (człowiek człowieka) tak publicznie nazwie - odpowiada za obrazę.


Awatar użytkownika
target
gejlord
gejlord
Posty: 9556
Rejestracja: 01.11.2006 14:28:26

Re: Uczucia religijne.

Postautor: target » 09.04.2009 15:44:35

regysky pisze:
Jak to jest z tymi "uczuciami" religijnymi? Uwzględniać je czy nie? A jeśli tak, to w jaki sposób? Skąd wiedzieć co godzi w uczucia religijne, gdzie wyznaczyć klarowną granicę, tak by móc sprawnie poruszać się na forum?


Odpowiedź jest prosta. Należy zdać się w tej materii na Aministrację - jako ostatecznego arbitra :P :P

Awatar użytkownika
lukassa
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 94
Rejestracja: 13.08.2008 15:43:39

Postautor: lukassa » 09.04.2009 17:28:20

A może tak zdać się na Wyższą Administrację? Boga. I swoje własne sumienie. Na pewno, nawet gdy się nie ma dobrego mniemania o jakiejś tam religii, nie ma się prawa obrażać osób, którym na niej zależy. Według zasady nie rób drugiemu, co tobie niemiło.
A wiązanie homoseksualizmu z wiarą i religią, to według mnie jakiś obłęd. Człowiek niezależnie od swojej płciowości, ma swoje zasady, dogmaty i wierzenia. To wyłącznie jego osobista sprawa. I nic nikomu do tego.

Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12108
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 09.04.2009 17:31:55

Słuszna opinia.

A Target, jak sądzę, miał na myśli to, że dość jasno widać INTENCJE. - Na przykład to, że ktoś chce obrazić wyznawców jakiejś religii. Albo obiekt religijnego kultu.


Awatar użytkownika
lukassa
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 94
Rejestracja: 13.08.2008 15:43:39

Postautor: lukassa » 09.04.2009 20:58:13

W niedzielę wybieram się na nabożeństwo. Nie dlatego, że w coś szczególnego wierzę. W kościele katolickim byłam ostatnio 9 lat temu. Ale wierzę w Boga, a w szczegóły obrządków nie wnikam. Święta to nie tylko żarcie i leniuchowanie. Chcę je jakoś duchowo przeżyć. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Dla niektórych spełnieniem może być spacer po lesie albo dzień dobry powiedziane wrednemu sąsiadowi. Nie ma na to żadnej, żelaznej zasady. Ja odczuwam teraz ochotę pogadania z Bogiem, bezpośrednio, bez żadnych pośredników. Może się jakoś ze Staruszkiem dogadamy? :)

Awatar użytkownika
Palpatine
Argent Crusader
Argent Crusader
Posty: 21102
Rejestracja: 26.08.2005 21:01:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Palpatine » 09.04.2009 20:58:15

no sorry, problem w tym, że za obiekt kultu można uważać praktycznie wszystko. Od świętej księgi, przez religjne dzieła sztuki, religijny kicz aż do przedmiotów kompletnie z religią niezwiązanych, ale takich, które się komuś z religią kojarzą.


Wróć do „1.2. Światopogląd”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości