O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Wszelkie dyskusje światopoglądowe, jak topnienie lodowców wpływa na dietę w San Escobar.
Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 8729
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: jazzik » 26.12.2016 17:21:00

Dzieciaki widzą więcej niż dorośli sądzą. A już szczególnie, jeśli chodzi o niekonsekwencję dorosłych. Zauważył, że nie byłeś w kościele i nic się nie stało. Nie przekonają go, że każdy musi tam chodzić, bo inaczej bozia się pogniewa. Podrośnie, to będzie zwiedzał okoliczne parki albo odwiedzał kolegów w porze mszy. ;)
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5263
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: Mazemi » 26.12.2016 17:46:49

Mieszkając na wsi nie jest tak łatwo, bo rodzice kolegów od razu doniosą, że go nie było na mszy. Zwłaszcza, gdy jego rodzice robią taką szopkę z chodzeniem do kościoła, ukrywając fakt, że np. ja nie chodzę. Dla małego to jest mocny sygnał, że niechodzenie do kościoła to jest jakieś wariactwo i jest tematem tabu.
kotek91 pisze:Mazemi-jeśli chodzi o mnie to ja mam zawsze swoje zdanie bo jestem dowartościowany i ludzie w pracy i znajomi mnie lubią.Natomiast Ty w pracy jak i na forum jesteś tylko pionkiem ,także twoje zdanie się nie liczy..... 8)

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 28199
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: Walpurg » 26.12.2016 17:59:21

Straszni rodzice. :-(
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 8729
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: jazzik » 26.12.2016 18:08:17

Nie wiem, w mojej bezbożnej rodzinie nikt nie chodził do kościoła, więc nie wiem jak to jest, czy ktoś się przygląda odnośnie obecności dzieci znajomych, ale moi kumple z katolickich rodzin potwierdzają tę obserwację, że zauważenie w rodzinie kogoś, kto katolikiem nie jest, pokazało im możliwość, że oni też mogą nimi nie być. A ukrywanie, że ktoś nie chodzi do kościoła, gdy dziecko to wie, pokazuje jak dorośli kłamią. Zawsze można też przemycać jakieś swoje przemyślenia w rozmowie z dzieckiem.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29941
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: Nathi » 26.12.2016 18:48:06

Uczenie dzieci od małego, że wszyscy chodzą do kościoła prowadzi do tego co jest teraz min. w polityce. Polska katolicka i koniec, reszta deporacja.
Dzieci powinny być uczone tego, że świat jest różny. Matka powinna wyjaśnić dziecku dlaczego wujek nie chodzi, a nie odstawiać cyrk.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 8729
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: jazzik » 26.12.2016 19:18:54

Mnóstwo ludzi traktuje kościół usługowo, jako firmę zapewniającą oprawę dla ślubów i pogrzebów.
Jeśli rodzic nie ma argumentów za czymś, to mówi, że wszyscy tak robią, wspominając o różnorodności ludzkich postaw, strzeliłby sobie w stopę, bo okazałoby się, że jednak nie wszyscy tak robią.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
Incertus
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 2817
Rejestracja: 19.01.2016 17:04:35
Lokalizacja: lacus silvasque

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: Incertus » 27.12.2016 01:40:16

Mazemi, ja np. jestem konformista i dla świętego spokoju wolę pójśc na mszę .
Il corpo faccia quello che vuole. Io non sono il corpo. Io sono la mente.

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 8729
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: jazzik » 27.12.2016 17:52:32

Tego nigdy nie zrozumiem, dlaczego katolikom tak bardzo zależy, aby do kościoła chodziły osoby, którym na tym nie zależy i nie szanują tego, co się tam dzieje, przecież to jest jakiś rodzaj 'świętokradztwa'.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
blumsztajn
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 926
Rejestracja: 05.07.2012 11:09:51
Lokalizacja: Poznań

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: blumsztajn » 27.12.2016 20:44:36

To chyba polega na tym, że niektórzy katolicy ( a uogólniając wszyscy ludzie mocno w coś wierzący i nie dopuszczający wątpliwości) mają mentalność autorytarną i chcą narzucać innym swoje wartości i zachowania.
Szczególnie cierpią na tym dzieci, które są bezbronne, jeśli rodzice każą kategorycznie chodzić do kościoła.To jest zwykły terror, przymus i przemoc. Dziecko nie ma ratunku, nie może się obronić. I nie jest pociechą, że później, jako dorosły, prawie na pewno porzuci praktyki religijne, jesli za młodu był do nich przymuszany. Trauma i uraz pozostaną.
Obrazek
"Człowiek jest złym zwierzęciem. I to jest zasada. Żaden człowiek, kiedy jest silny, nie jest dobry.''
Marek Edelman

Awatar użytkownika
shane82
supernowa
supernowa
Posty: 6049
Rejestracja: 03.11.2011 00:05:51
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: shane82 » 27.12.2016 20:50:06

Trauma z samego chodzenia do kościoła, bez przesady.
"Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją." Beniamin Franklin
V1, Rotate, V2, positive climb, gear up

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 8729
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: jazzik » 27.12.2016 20:58:07

Jeśli ktoś bardzo przejmuje się treściami tam głoszonymi, to może nabawić się nerwicy eklezjogennej.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5263
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: Mazemi » 27.12.2016 21:02:26

Szczeniak lubi chodzić do kościoła, chce zostać ministrantem i kilka razy w tygodniu zapieprza na 6:30 na mszę do kościoła. RJego rodzice zasadniczo popierają go, ale też dyskretnie mu odradzają, bo nie chce im się wozić go tak wcześnie rano. Prestiż bycia ministrantem jest jednak ogromny. Do tego dochodzi jeszcze mnóstwo funu dostarczanego przez parafię, nowi koledzy itp.
kotek91 pisze:Mazemi-jeśli chodzi o mnie to ja mam zawsze swoje zdanie bo jestem dowartościowany i ludzie w pracy i znajomi mnie lubią.Natomiast Ty w pracy jak i na forum jesteś tylko pionkiem ,także twoje zdanie się nie liczy..... 8)

Awatar użytkownika
blumsztajn
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 926
Rejestracja: 05.07.2012 11:09:51
Lokalizacja: Poznań

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: blumsztajn » 27.12.2016 21:07:01

shane82 pisze:Trauma z samego chodzenia do kościoła, bez przesady.


Oczywiście najłatwiej jest bagatelizować problem. Tak, utrata zaufania do rodziców, brak zrozumienia u nich to dla dziecka doświadczenie traumatyczne.
Obrazek

"Człowiek jest złym zwierzęciem. I to jest zasada. Żaden człowiek, kiedy jest silny, nie jest dobry.''

Marek Edelman

Awatar użytkownika
Palpatine
Argent Crusader
Argent Crusader
Posty: 21108
Rejestracja: 26.08.2005 21:01:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: Palpatine » 27.12.2016 23:18:50

Mazemi pisze:Drugi dzień świat. Cała moja "wielka rodzina" pojechała na mszę na 11:00. Cała? Nie! Jedna jedyna osoba wciąż stawia opór rzymskim najeźdźcom i została w domu. Pytanie 10-letniego członka rodziny: dlaczego wujek nie musi chodzić do kościoła w wszyscy inni muszą? Odpowiedź jego PiSo-ojca: wujek był na porannej mszy. Smród nie daje za wygraną: ale przecież on rano spał!

Mija godzina, żona PiSo-ojca opowiada mi całą sytuację i prosi mnie o to, żebym powiedział dziecku, że byłem w kościele rano. Gdyby nie to, że już wychodziłem z domu i nie miałem czasu na pouczającą pogadankę z małym, to bym mu powiedział, że religia to ściema dla naiwnych i jak nie chce, to też nie musi chodzić do kościoła.


Jeśli jesteś owym wujkiem, to szapo ba. Uważam, że robisz dobrą robotę pokazując dziecku, że są inne możliwości życia niż tylko Jedna Słuszna Ścieżka. W ten sposób zasiejesz w jego umyśle ziarno wątpliwości, które wyjdzie mu jedynie na dobre.
:brawo:

usuniety_nr1

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: usuniety_nr1 » 28.12.2016 23:25:03

no jednak wyszedł i stchórzył:<

Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3007
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: mike » 04.03.2017 17:35:56

z tego co mi wiadomo to w Polsce nie da się wypisać z katosekty
I walk alone

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 12004
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: uzytkownik_konta » 04.03.2017 22:02:09

To skomplikowane. Ale niedawno była ta zmiana w przepisach, teoretycznie teraz jest łatwiej.

Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3007
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: mike » 04.03.2017 22:12:53

Niczego to nie zmieniło. Dla mnie wypisanie się z katosekty to zgodnie z GIODO możliwość usunięcia jakichkolwiek danych osobowych tak, żeby katosekta nie wiedziała kim jestem i że istnieje. Tymczasem katosekta nic nie wykreśla, a jedynie z wielką łaską nanosi adnotacje o apostazji. Dane osobowe dalej są tam obecne bez zgody i wiedzy właściciela. Dalej jest info imie nazwisko fakt dokonania chrztu. Dlatego ja sobie tzw. apostazją dupy nie zawracam bo to fikcja, zaś informacja dla kieckowego, że nie jestem wyznawcą ich bajek do szczęścia nie jest mi potrzebna, bo tak naprawdę tylko do tego się to sprowadza
I walk alone

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35759
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: Hebius » 04.03.2017 22:26:41

Domaganie się, by wpis został zamazany w księgach parafialnych tak, by nic się nie dało odczytać, to jakieś przegięcie. A jak parafia wydaje gazetkę parafialną, której roczniki przechowuje w swojej bibliotece, to z tego wydawnictwa też ma usunąć informacje o chrzcie?
Był chrzest i trudno, nic już tego faktu nie zmieni ani nie zmaże, co byście nie zrobili już nie zostaniecie nieskażonymi wodą święcona ateistami :D
    Hej! hej! mołodyciu ty hoża,
    Luli, luli, piękna królewno!
    Przyjdzie hrabia bogaty zza morza, hej!
    Utuli, utuli, na pewno, hej!

Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3007
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: O Apostazji, czyli jak się wypisać...

Postautor: mike » 04.03.2017 22:32:59

Dlaczego traktować katosektę jak świętą krowę, którą obowiązują inne zasady przetwarzania danych osobowych niż wszystkie inne podmioty? Jeśli dzwoni do mnie telemarketer i chce mi wciskać jakąś ofertę to mam pełne prawo zażądać i wyegzekować usunięcia z bazy danych jego firmy jakichkolwiek informacji na mój temat. Tak samo powinno być z bazą danych katosekty. Co mnie obchodzą rytuały i gusła? Na takiej zasadzie telemarketer mógłby wciskać kit, że skoro pozyskał mój telefon to się już nie cofnie i nie usunie. Dla mnie to żałosna logika. Mogą sobie mysleć, że chrzest jest nieodwoływalny, ale to nie ma nic wspólnego z faktem, że powinni mieć psi obowiązek usunięcia moich danych na wyraźne żądanie właściciela.
I walk alone


Wróć do „1.2. Światopogląd”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość