Suburbanizacja, albo cichy domek pod lasem

Wszelkie dyskusje światopoglądowe, jak topnienie lodowców wpływa na dietę w San Escobar.
Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29923
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Postautor: Nathi » 24.03.2015 16:30:13

Z tą ciszą za miastem bym polemizował :D
No i z każda duperelą trzeba jeździć do miasta.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Rob_

Postautor: Rob_ » 24.03.2015 16:36:03

Za miesiąc będę mieszkał na przedmieściach mojego miasta, więc dużo zieleni i spokoju w końcu w życiu zaznam :d

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29923
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Postautor: Nathi » 24.03.2015 16:42:13

Ja akurat mam dom na rogu przy lesie. Wychodzę i jestem w dżungli :P

Wczoraj rano przed domem mi przebiegły 3 słodkie sarenki :lol: ale były piękne :D
Najbardziej mi przeszkadza syf jaki zostawiają ludzie z miasta w lesie. Podjeżdżają autami i jak wyjeżdżają zostają po nich tylko śmieci.

W dodatku masa rajdowców psychopatów, którzy w mieście nie mogą poświdrować wyjeżdżają pod miasto pościągać się, ile razy po nocach słychać piski opon, że nie można spać :evil:
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Rob_

Postautor: Rob_ » 24.03.2015 16:44:59

Mam nadzieję, że w końcu wyrwę jakiegoś Twinka. Nowe otoczenie, więc może, może? :lol:

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5260
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Postautor: Mazemi » 24.03.2015 17:36:06

Haiko pisze:Ja bym chciał mieszkać w domu gdzieś na zadupiu. Im dalej od miasta, tym lepiej :) Cisza, spokój. Do miasta zawsze można samochodem dojechać.

Tylko trzeba mieć prawo jazdy, a nie każdy może mieć prawo jazdy, więc nie każdy może mieszkać na wsi :(

Awatar użytkownika
Kawa
Arcybiszkopt
Arcybiszkopt
Posty: 11222
Rejestracja: 22.06.2005 11:45:17
Lokalizacja: Ziemia Ocalona - Daleka Północ

Postautor: Kawa » 24.03.2015 18:04:55

Jeśli chodzi o grodzone osiedla, to jest to przede wszystkim rozwalanie przestrzeni publicznej. Byłem kiedyś u znajomych na warszawskich Kabatach (mieszkają w jednym z niegrodzonych kwartałów), ale idąc w stronę metra czułem się, jakbym trafił na jakąś bazę wojskową: wszędzie płoty, płoty, płoty... i punkty kontrolne. Przestrzeni publicznej - zero. Żadnego miejsca, aby chociaż przysiąść - dla mnie to może w tej chwili nie musi mieć znaczenia, ale dla starszych osób...
Z cytowanego artykułu wynika, że w Wawie nie ma wielkiego wyboru przy zakupie nowych mieszkań, że większość nowej zabudowy wielorodzinnej to osiedla grodzone. Moim zdaniem taka sytuacja to urbanistyczna i społeczna patologia. (Ple, ple, nie ma czegoś takiego, jak społeczeństwo, ple, ple!) Jak artykuł ma się do rzeczywistości - trudno mi osądzać. W Słupsku rzecz wygląda inaczej - nie daliśmy się jeszcze przerobić na Berlin Wschodni.
Ceterum censeo konserwa winna być zniszczona!

Awatar użytkownika
Haiko
supernowa
supernowa
Posty: 5970
Rejestracja: 24.10.2009 00:34:01
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Haiko » 24.03.2015 18:09:06

Mazemi ale ja pisałem o sobie akurat xD Prawko posiadam, samochód także. Problem pojawia się wtedy, kiedy jedzie się do miasta zabalować. Wtedy albo mąż odbierze i odwiezie do domu, albo pozostaje spanie u znajomych, albo w hotelu...
Obrazek

Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16264
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Postautor: regysky » 24.03.2015 18:09:27

Znakomita większość nowych inwestycji jest grodzona. Cóż, odpowiedź na oczekiwania kupujących. Badania pokazują, że płoty, które niby mają być odpowiedzią na potrzebę zapewnienia poczucia bezpieczeństwa tak naprawdę je obniżają (skoro płot jest, to jest potrzebny, bo jest przecież niebezpiecznie). Bezpieczeństwo jest ważne, ale osiągane jest właśnie w sposób odwrotny - odpowiednim kształtowaniem przestrzeni, więziami sąsiedzkimi i całą resztą wynalazków tak niemiłych sercu zatomizowanego społeczeństwa.
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.

Awatar użytkownika
Kawa
Arcybiszkopt
Arcybiszkopt
Posty: 11222
Rejestracja: 22.06.2005 11:45:17
Lokalizacja: Ziemia Ocalona - Daleka Północ

Postautor: Kawa » 24.03.2015 18:18:03

Odnośnie bezpieczeństwa - widziałem 10 lat temu badania dotyczące poczucia bezpieczeństwa. Pierwsze pytanie brzmiało: "Czy w kraju jest bezpiecznie" - około 75% ankietowanych odpowiedziało, że nie. Na drugie pytanie: "Czy w twojej miejscowości/dzielnicy jest bezpiecznie" - tyle samo respondentów odpowiedziało twierdząco. Wniosek: ludzie opinię na temat ogólnego poczucia bezpieczeństwa wyrabiają sobie na podstawie przekazu medialnego, a nie w oparci o własne doświadczenie.
Ceterum censeo konserwa winna być zniszczona!

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29923
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Postautor: Nathi » 24.03.2015 18:29:52

Ja tam wole anonimowość, nie interesuje mnie kto mieszka obok.
Nawiązywanie kontaktów tylko z tytułu takiego, że to mój sąsiad jest troche naginane.
Rozmawiam tylko z kilkoma sąsiadami mimo, że raczej jestem osoba komunikatywną. Z tymi z naprzeciwka to ani słowa, to jakaś rodzina posła z PISu... straszne buce.

W niedziele rano paliła się choinka w ogrodzie. Widziałem z daleka będąc rano z psami. Już chcieliśmy biec z K. dzwonić, że się im pali ogródek, ale jakieś auto jadące do Bydgoszczy się zatrzymało i koleś pobiegł do właścicieli. Tak działają sąsiedzi nikt nic nie widzi tylko obcy ludzie reagują, dlatego lepsze są kamery i agencje ochrony mające całodobowy monitoring niż liczenie na życzliwego sąsiada.

Wieś bez auta to tragedia. Ja nie mam daleko do miasta, bo to ledwo 5km i jest komunikacja podmiejska ale wracanie do domu z miasta bez auta to udręka i traci się dużo czasu na przesiadki.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
kaylan
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3289
Rejestracja: 29.10.2013 22:43:39
Lokalizacja: Krk

Postautor: kaylan » 24.03.2015 19:47:19

Z komentarzy pod artykułem można wywnioskować że chodzi raczej o ochronę przed menelstwem i wandalami, bo włamywacze, posługujący się czymś bardziej wyrafinowanym niż łomy, faktycznie w dobie częstych przeprowadzek i anonimowości sąsiadów z klatki nie mają wielu przeszkód. Faktycznie jeżeli jest monitoring i ogrodzone obszary nie są zbyt duże, jest znaczne mniejsze prawdopodobieństwo tych dwóch zdarzeń.

jakbym trafił na jakąś bazę wojskową: wszędzie płoty, płoty, płoty... i punkty kontrolne. Przestrzeni publicznej - zero. Żadnego miejsca, aby chociaż przysiąść - dla mnie to może w tej chwili nie musi mieć znaczenia, ale dla starszych osób...


własnie publiczna, o jakieś skwery place i deptaki z ławeczkami to raczej miasto powinno zadbać, trudno wymagać by ktoś własny grunt dla wszystkich ludzi udostępniał.


Szedłem kiedyś do koleżanki na grodzone osiedle w wersji drugiej. To było niemiłe, kiedy musiałem się obcemu chłopu tłumaczyć, do kogo idę, wylegitymować, wpisać do książki odwiedzin i dopiero, kiedy pan cieć zadzwonił do niej i zapytał, czy może mnie wpuścić, mogłem wejść. Poziom zabezpieczeń podobny, jak w areszcie śledczym. I o ile wchodząc do AŚ rozumiem, bezpieczeństwo moje, obostrzenia, czego to nie mogę do AŚ wnosić itp., ale przy wchodzeniu do budynku mieszkalnego było to trochę upokarzające.


To już faktycznie przesada, w czymś takim bym mieszkać nie chciał 8)

Awatar użytkownika
MK2
supernowa
supernowa
Posty: 5516
Rejestracja: 28.10.2013 00:08:13
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: MK2 » 24.03.2015 19:52:47

Jak mieszkać to tylko na wsi <3 nienawidzę miast ;) Nie mają żadnych pozytywnych aspektów poza bliskością i dostępnością wszelakich sklepów i miejsc użytecznych, biur etc No ok- jeszcze czasem można usłyszeć jak ktoś spali kapcia i można się pościgać na światłach (o ile nei stoją kamery) A wieś to cisza, spokój, świeże powietrze, przyroda, piękne widoki, jeziora/ rzeki... i zazwyczaj kilka lat postępu cywilizacyjnego wstecz- dla mnie raj :D Oczywiście kwestie "anonimowości" wygladaja tam inaczej, ale to zależy od tego czy komuś to przeszkadza czy nie ;) Przedmiescia to też dobre rozwiązanie, taki trochę złoty środek na względną cisze ale i bliskość do wszelakich dóbr cywilizacyjnych :)
"Mój samochód jest szybszy niż Twój więc mój penis musi być większy"-Jeremy Clarkson

Awatar użytkownika
OPEL-GSI
R.I.P.
R.I.P.
Posty: 21431
Rejestracja: 21.11.2008 19:39:16
Lokalizacja: podobno z miłości

Postautor: OPEL-GSI » 24.03.2015 23:53:30

W dwóch miejscach, w miesicie takim, gdzie nikt nie interesuje się praktycznie nikim, nie zadaje głupich pytań, nie stara się zebrać plotek, nie obserwuje z okna, zwykłe przywitanie i wszystko.
No i miejsce na wypad, kompletna głusza gdzie nie spotyka się ludzi.

Tylko nie przedmieścia, wieś, osiedle pod miastem, małe miasteczko, w których każdy każdego zna i obrabia mu d.... za plecami.
Monogamista i faszysta.
Dżihad po niemiecku https://www.youtube.com/watch?v=YoHXZYAEBgI

Awatar użytkownika
paczyno
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1356
Rejestracja: 19.01.2014 21:24:51
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: paczyno » 25.03.2015 00:04:27

Dom pod miastem - bardzo dobra sprawa ale myślę, że na chwilę, w pewnym momencie zaczyna być za spokojnie. Mieszkałem przez prawie 19 lat w domu, niby to w granicach miasta, ale właściwie to wyglądało jak jakaś mała wioska pod miastem (do granicy miasta w linii prostej 3 km, w skali całego Radomia, który jednak wielki nie jest, to dość sporo). Bardzo cieszę się z faktu zamieszkania w Warszawie. Lubię po prostu miasto, mimo tej atmosfery spalinowej, ludzi pędzących na złamanie karku, korków itp. Bliskość wszystkiego właściwie też jest niewątpliwą zaletą. Poza tym są jeszcze parki miejskie, które mogą mieć niesamowity urok (uwielbiam warszawski Park Skaryszewski! <3 ). Poza tym czy koniecznie dom musi być pod miastem? Właściwie dwie minuty spacerkiem od mojego bloku jest osiedle domów jednorodzinnych, właściwie wystarczy pospacerować i na takim Grochowie znajdzie się sporo miejsc, które są bardzo ciche, a zarazem w dość dużej bliskości wszelkich dobrodziejstw miejskich.

Moje marzenia? Mieszkanie w kamienicy na Starej Pradze, loft w Śródmieściu lub dom w granicach Warszawy, byle nie za daleko od miejskiego klimatu :)

Awatar użytkownika
Stawrogin
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3769
Rejestracja: 10.12.2007 11:40:25
Lokalizacja: Cheshire

Postautor: Stawrogin » 25.03.2015 21:23:54

Mazemi pisze:
Haiko pisze:Ja bym chciał mieszkać w domu gdzieś na zadupiu. Im dalej od miasta, tym lepiej :) Cisza, spokój. Do miasta zawsze można samochodem dojechać.

Tylko trzeba mieć prawo jazdy, a nie każdy może mieć prawo jazdy, więc nie każdy może mieszkać na wsi :(

trzeba jeszcze polubić stanie w korkach, wcześniejsze wstawanie
nieremontowane jezdnie, najbliższy przystanek 1km od domu (spokojna okolica) lub sąsiedztwo stacji benzynowej, szrotu i biedronki (dynamiczny rozwój miejscowości)

Z komentarzy pod artykułem można wywnioskować że chodzi raczej o ochronę przed menelstwem i wandalami,
bo zawsze znajdzie się powód aby zapłacić za "chronienie sie" przed czymś

własnie publiczna, o jakieś skwery place i deptaki z ławeczkami to raczej miasto powinno zadbać, trudno wymagać by ktoś własny grunt dla wszystkich ludzi udostępniał.
oj, wydawało mi się, że jest jeszcze coś takiego jak planowanie przestrzeni i nawet własność prywatna w tę przestrzeń sie wpisuje :)
są kraje gdzie we własnym ogródku przed domem można wyłącznie posadzić rośliny z takiej "osiedlowej" listy i ma to sens (ład i zasoby przyrodnicze)

Ja tam wole anonimowość, nie interesuje mnie kto mieszka obok.
a to nie trzeba mieć ogrodzonego osiedla czy bloku aby nie interesować się sąsiedztwem (z wzajemnością)
malkontent i socjopatyczny cynik
Oczywiście, nie upieram się, że jako feministka jestem ideałem. Pewnie cechuje mnie zbyt duży dystans, by wykazać się autentycznością...

ಠ_ಠ

Awatar użytkownika
kaylan
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3289
Rejestracja: 29.10.2013 22:43:39
Lokalizacja: Krk

Postautor: kaylan » 12.07.2015 19:22:22

http://www.bryla.pl/bryla/56,85301,18147088,Domy_jednorodzinne_w_Polsce__Wybieramy_ten_najladniejszy.html#BoxDWImg

Ponoć najładniejsze jednorodzinne domki, chcielibyście w którymś zamieszkać ??

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29923
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Postautor: Nathi » 12.07.2015 19:33:24

Raczej wszystkie wizualnie nieciekawe jak dla mnie.
Na siłę to Rodzinna willa na Mazurach ujdzie.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

usuniety_nr1

Postautor: usuniety_nr1 » 12.07.2015 19:40:39

piękne są
tylko chyba trochę za małe jak dla mnie;)

Awatar użytkownika
ikar
młodszy gejowy
młodszy gejowy
Posty: 1767
Rejestracja: 08.06.2004 10:45:34
Lokalizacja: Zabrze/Katowice

Postautor: ikar » 12.07.2015 20:12:03

To mają być ładne domy? :o Wszystkie wyglądają okropnie.
Jedynym plusem jest duża ilość światła, która wpada do środka, ale poza tym są zwyczajnie brzydkie.

Awatar użytkownika
Quessmine
gejowy
gejowy
Posty: 2486
Rejestracja: 27.09.2014 19:41:21
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Quessmine » 12.07.2015 20:18:20

Dizajn mają dobry tyle że na potrzeby mieszkaniowe zbyt przekombinowane.


Wróć do „1.2. Światopogląd”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość