Cel życia

Wszelkie dyskusje światopoglądowe, jak topnienie lodowców wpływa na dietę w San Escobar.
Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27916
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Postautor: Walpurg » 04.03.2013 17:08:18

Aż by się chciało przypomnieć tekst Mszy wędrującego Anny Chodakowskiej (wg tekstów Edwarda Stachury):
Żyć z celem?
Z jakim celem?!
Czy życie ma jakiś cel?
Życie oczywiście ma sens,
będąc sensem samo w sobie,
ale celu nie ma!
Po co nam to?!
Gdyby życie miało jakiś cel –
dokąd by ten cel prowadził?
Gdzie kończą się wszystkie ściany?
Na rogu!
Dokąd prowadzą wszystkie cele?
Do grobu!
Oto docelowy cel wszystkich celów!

Życie oczywiście nie ma celu.
Życie oczywiście nie ma grobu.
Życie JEST!
I będąc zawsze inne
Skrzące się...mieniące się...
tryskające nieustającą nowością -nie
przemija...
Nie przemija z niego ani drobina!
Dlatego "Żywemu" nie spada na prawdę
ani jeden włos z głowy!

Awatar użytkownika
OPEL-GSI
R.I.P.
R.I.P.
Posty: 21431
Rejestracja: 21.11.2008 19:39:16
Lokalizacja: podobno z miłości

Postautor: OPEL-GSI » 04.03.2013 17:23:02

A mi się coś kojarzy:
"takie życie niewygodne, taki niewygodny grób"
Monogamista i faszysta.
Dżihad po niemiecku https://www.youtube.com/watch?v=YoHXZYAEBgI

Awatar użytkownika
idris
gejątko
gejątko
Posty: 32
Rejestracja: 03.03.2013 19:25:48
Lokalizacja: ok. Krakowa/Mszana Dolna

Postautor: idris » 04.03.2013 19:49:20

uzytkownik_konta pisze:(...)
Poryczałem się przy "Wychodzić codziennie do pracy i mieć do kogo wracać".


Świetnie to określiłeś. Zasadniczo wydaje mi się, że każdy, nawet najbardziej zatwardziały samotnik, czy jakakolwiek inna osoba, gdzieś w sobie skrywa taką potrzebę. Ja również. :)

Co do moich życiowych celów, poza tym, co wyżej, oczywiście, że sukces zawodowy, ale gdyby był to sukces na gruncie mojej obecnie największej pasji, byłoby wspaniale.

Hmm, właściwie nie wiem, czy jest sens na ten moment określać cele długofalowe, cele życiowe. Znaczy sens sam w sobie jest, ale nigdy nie dojdziemy do nich, jeśli będziemy wyłącznie te cele przed oczami mieć. Metoda małych kroczków się kłania, alleluja i do przodu. :)

Być dobrym człowiekiem. Toż to podstawa. :P Jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało.

Awatar użytkownika
regis_godefroy
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 1041
Rejestracja: 10.11.2012 01:55:23
Lokalizacja: Londyn

Postautor: regis_godefroy » 04.03.2013 20:31:37

Trochę tu krytycznych głosów było, że pytanie o sens życia jest bez sensu [sic], że lepiej się skupić na 'codziennym życiu' i 'szukać szczęścia'.

Ja zadałem to pytanie, bo mi się wydaje, że bez określonego celu (cokolwiek by nim nie było) ciężko znaleźć to szczęście. Przede wszystkim czym jest szczęście? Czy bez zdefiniowania co nas kręci łatwo będzie powiedzieć że osiągnęliśmy szczęście? Owszem, każda podwyżka, czy nowo spotkany chłopak może nam przynieść krótkotrwałe poczucie szczęścia, ale to się chyba nie przekłada na długoterminową satysfakcję z życia.

Ponadto wydaje mi się, że ludzie którzy stawiają sobie jakieś cele - ambitne, ale wykonalne - mają większe szanse je osiągnąć. Ludzie którzy tylko dryfują z dnia na dzień mają mniejsze szanse. Oczywiście postawienie celu nie gwarantuje niczego, ale zwiększa prawdopodobieństwo.

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11831
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 04.03.2013 20:41:42

W ogóle mam wrażenie, że nawet te małe kroczki nie mają zbytniej szansy wypalić, jeśli cel jako taki nie jest określony. Jaki sens ma stawianie kroków, jeśli nie mamy pojęcia w którą mają iść stronę? :P
A tak BTW, czy ja wyolbrzymiam, czy rzeczywiście cel i sens życia to dwie różne rzeczy?

Awatar użytkownika
idris
gejątko
gejątko
Posty: 32
Rejestracja: 03.03.2013 19:25:48
Lokalizacja: ok. Krakowa/Mszana Dolna

Postautor: idris » 04.03.2013 20:52:19

uzytkownik_konta pisze:W ogóle mam wrażenie, że nawet te małe kroczki nie mają zbytniej szansy wypalić, jeśli cel jako taki nie jest określony. Jaki sens ma stawianie kroków, jeśli nie mamy pojęcia w którą mają iść stronę? :P
A tak BTW, czy ja wyolbrzymiam, czy rzeczywiście cel i sens życia to dwie różne rzeczy?


Ale właśnie to napisałem - "Hmm, właściwie nie wiem, czy jest sens na ten moment określać cele długofalowe, cele życiowe. Znaczy sens sam w sobie jest, ale nigdy nie dojdziemy do nich, jeśli będziemy wyłącznie te cele przed oczami mieć."

No i słusznie prawisz rozgraniczając cel i sens życia. Bo to nie jest to samo. Choć brzmi podobnie. :P

Awatar użytkownika
vanilla_riba_boi
gejlord
gejlord
Posty: 7406
Rejestracja: 23.02.2010 02:38:11
Lokalizacja: Pawilon Emilia

Postautor: vanilla_riba_boi » 04.03.2013 20:54:38

A tak BTW, czy ja wyolbrzymiam, czy rzeczywiście cel i sens życia to dwie różne rzeczy?

Chyba masz rację.

Awatar użytkownika
regis_godefroy
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 1041
Rejestracja: 10.11.2012 01:55:23
Lokalizacja: Londyn

Postautor: regis_godefroy » 04.03.2013 21:23:20

Sorry, nieprecyzyjnie się wyraziłem: cel i sens życia to są różne rzeczy.

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 6240
Rejestracja: 28.05.2011 00:02:20
Lokalizacja: West End

Postautor: CryBoy » 05.03.2013 01:56:49

Nie mam czegoś takiego :P
Do pewnego momentu wydawało mi się, że moim celem życiowym mogłaby być kariera zawodowa i zdobycie jakiegoś eksponowanego "stanowiska" :P
Niestety, kiedy marzenie zaczęło się realizować okazało się, że jako skrajny perfekcjonista nie nadaję się do kierowania ludźmi, ponieważ nikomu nie ufam i nie wierzę, że ktokolwiek mógłby cokolwiek zrobić choćby tak samo dobrze jak ja :(
Zrezygnowałem, zmieniłem pracę, jestem teraz "szeregowcem" (a więc marnie też zarabiam :P) ale mam za to błogie poczucie pełnej kontroli nad wszystkim za co odpowiadam :P
Obrazek

Rob_

Postautor: Rob_ » 04.07.2013 16:38:27

Moim jedynym celem w życiu, to jest związanie się z odpowiednią osobą i żyć z nią aż do końca.

Awatar użytkownika
Gonzo-pl
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1370
Rejestracja: 04.02.2013 03:43:44
Lokalizacja: zza węgła

Postautor: Gonzo-pl » 05.07.2013 13:03:58

To smutne...
Największym złem, jakie mogłoby przydarzyć się człowiekowi, byłoby zacząć źle myśleć o sobie.
Goethe

Awatar użytkownika
Andrzejek
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 945
Rejestracja: 02.07.2013 12:09:10
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Andrzejek » 05.07.2013 13:26:26

RobSon85 pisze:Moim jedynym celem w życiu, to jest związanie się z odpowiednią osobą i żyć z nią aż do końca.

Chyba bym oszalał. Przede wszystkim żyjemy dla siebie. Ludzie się schodzą i rozchodzą. Gdybym żył tylko dla partnera, w chwili jego odejścia zostałoby mi tylko samobójstwo.

Awatar użytkownika
Gonzo-pl
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1370
Rejestracja: 04.02.2013 03:43:44
Lokalizacja: zza węgła

Postautor: Gonzo-pl » 05.07.2013 14:24:21

trzeba miec swoje zycie, a nie zyc cudzym albo czekac na ksiecia z bajki co Kopciuszkowi Zielona Karte wylosuje ;)
Największym złem, jakie mogłoby przydarzyć się człowiekowi, byłoby zacząć źle myśleć o sobie.

Goethe

Rob_

Postautor: Rob_ » 05.07.2013 14:49:59

Wy macie swoje potrzeby i cele w życiu, a ja swoje 8)

Po co mam dążyć do uzyskania np. najlepszej pracy, domu, samochodu itp. ?? Ja nie jestem materialistą aż takim jak może niektórzy tu obecni. Mogę żyć w biedzie, ale w miłości. To jest teraz dla mnie najważniejsze.

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 6240
Rejestracja: 28.05.2011 00:02:20
Lokalizacja: West End

Postautor: CryBoy » 05.07.2013 17:21:33

Musisz jeszcze tylko znaleźć kogoś, kto będzie też chciał żyć w biedzie :?
A to proste nie będzie :P
Obrazek

Awatar użytkownika
palsecam
Zbanowany
Zbanowany
Posty: 5634
Rejestracja: 25.11.2012 22:32:50
Lokalizacja: ...

Postautor: palsecam » 05.07.2013 17:28:04

Życie nie ma celu, ono sobie jest, można sobie wyznaczać jakieś cele na drodze, ale to nie zmieni faktu, że życie samo w sobie celu nie ma.

Rob_

Postautor: Rob_ » 05.07.2013 20:53:57

CryBoy pisze:Musisz jeszcze tylko znaleźć kogoś, kto będzie też chciał żyć w biedzie :?
A to proste nie będzie :P


Nie zrozumiałeś mnie dobrze.

Mogę, ale to nie znaczy, że chcę żyć w biedzie.

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5173
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Postautor: Mazemi » 05.07.2013 22:10:11

A moim celem życia jest zmieniać świat na lepsze.

Awatar użytkownika
Keloj
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3059
Rejestracja: 25.03.2013 15:57:39
Lokalizacja: DWR

Postautor: Keloj » 06.07.2013 10:20:19

Coś już zmieniłeś? Ciężki sobie cel obrałeś.

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5173
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Postautor: Mazemi » 06.07.2013 13:33:50

Nom, tak troszkę. A ja młody jestem :)


Wróć do „1.2. Światopogląd”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości