Prostytucja - kolejna odsłona

Wszelkie dyskusje światopoglądowe, jak topnienie lodowców wpływa na dietę w San Escobar.
Awatar użytkownika
poznan93
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 112
Rejestracja: 27.06.2012 14:38:21
Lokalizacja: Poznań

Prostytucja - kolejna odsłona

Postautor: poznan93 » 29.06.2012 19:59:39

Wydzielono z "Kwiatków z anonsów" (m)

zizar, uważasz, że to jest dobre ? Że puszczanie się za kasę to jest coś co można pochwalać ? Ja uważam, że krytyka wysunięta przez większą część forumowiczów akurat jest słuszna.

Za żadne pieniądze bym się nie kurwił i nie mam szacunku do osób, które się tym zajmują. Zajmowały, nabrały szacunku do siebie - do tych mam szacunek, bo wyszły z najgorszego gówna. Jak można sprzedawać własne ciało za auto ? Uprawiać seks za pieniądze ? Jestem w stanie zrozumieć, gdybym potrzebował pieniędzy na leczenie mojego chłopaka, a nie mógłbym ich zdobyć w inny sposób, ale to nie jest tego typu sytuacja.

Staram się zrozumieć ludzi, którzy uprawiają seks po krzakach, z kim popadnie - takie ich życie, lubią seks, to robią to z kim chcą. Nie szukają miłości, ale mają do siebie szacunek, nie płacą nikomu za to. To jest różnica. Choć i tak ja osobiście jestem zwolennikiem monogamicznego związku. Przez monotoniczność rozumiem, że posiada się jednego partnera i ewentualne wielokąty do których nic nie mam uprawia się razem z nim., ale to tylko moja opinia.

Na pewno sprzedawanie własnego ciała za pieniądze nie jest czymś godnym pochwały, a raczej godnym pożałowania. Później ludzie mają nas za sprzedajne kur*y. Budowana już od pewnego czasu wizja geja - osobnika o normalnym podejściu do życia budującym normalny związek właśnie dzięki takim sprzedajnym ekhem ... upada.

Społeczeństwo takie podejście powinno krytykować, bo uczy cwaniactwa i wprowadza patologię i ma się nijak do tzw. otwartości seksualnej. Seks nie służy zarabianiu na życie ani przyjemności. Seks sam w sobie ma dawać przyjemność, nie to co za niego można zyskać (i nie mówię o orgazmie).

A nikt tu aniołkiem nie jest, ale uważam, że otwarta krytyka takich zachowań jest dobra, bo to społeczność gejów musi kontrolować się nawzajem by wizerunek ogólny był pozytywny.

Rozpisałem się trochę, ale mi chyba wybaczycie. Zizar, mam nadzieję, że nie odbierzesz to jako atak na siebie. Krytykuję tylko twój pogląd na tę sprawę :)

nigrivon

Postautor: nigrivon » 29.06.2012 20:19:25

O Boże. Kolejny, który chce wprowadzać pozytywny wizerunek gejów. Weźcie w końcu zorientujcie się, że jesteście bezradni wobec tego jaki kto ma wizerunek geja w głowie, dopóki nie macie możliwości bezpośredniego oddziaływania na tą osobę a i wtedy możliwości są ograniczone. W dodatku przejmowanie się tępakami, którzy widzą dane osoby tylko przez pryzmat grupy, do której one należą, jest stratą czasu.

Po drugie, kategoria wartości jest kategorią subiektywną. Nie ma jednego wielkiego zrzeszenia gejów, które byłoby za czymś i przeciwko czemuś (np. sprzedawaniu własnego ciała). Tobie się to nie podoba, Ty masz inne podejście do seksu, dla Ciebie pełni on taką a nie inną rolę - proszę bardzo, ale czym innym jest ocenianie innych, porównywania ich wartości ze swoimi (z koniecznym uznaniem, że Twoje są lepsze) i postulowanie prób wpływania na cudze życie. Inni ludzie nie mają obowiązku podzielać Twoich wartości a za to mają prawo żyć i zużyć swoje życie w dowolny sposób, dopóki nie będą krzywdzić innych. To ich sprawa jak osiągają swoje cele i co w imię tego poświęcają. Żyj i daj żyć innym.

Awatar użytkownika
mare
NAAWSW
NAAWSW
Posty: 9636
Rejestracja: 25.04.2011 12:50:17

Postautor: mare » 29.06.2012 20:35:39

Nio właśnie. Ale należałoby się zastanowić, czy chłopak z ogłoszenia by się prostytuował, gdyby miał pieniądze na samochód. To może być dobry przykład na to, że prostytucja to jednak nie do końca wolna wola, ale też i bieda.

zizar

Postautor: zizar » 29.06.2012 20:48:18

poznan93 pisze:zizar, uważasz, że to jest dobre ?

Uważam, że dla jednych to jest dobre, dla innych do przełknięcia, a dla innych nie do zaakceptowania. Nie jestem sądem, by rozstrzygać, ani czyimś sumieniem by go szturchać, upominać lub kusić.

poznan93 pisze:Jak można sprzedawać własne ciało za auto ?

Na przykład przez ogłoszenie, bezpośrednią propozycję, pośrednika lub agencję, a pewnie sposobów znajdzie się więcej.

poznan93 pisze:A nikt tu aniołkiem nie jest, ale uważam, że otwarta krytyka takich zachowań jest dobra, bo to społeczność gejów musi kontrolować się nawzajem by wizerunek ogólny był pozytywny.

Kółko gejów chrześcijan krytykować może, jako wspólnota mająca wspólną wizję i normy. A czy reszta? Wątpię. Zaraz znajdzie się ktoś, kto będzie domagał się pochwalnych hymnów na cześć piłki nożnej, bo (męska) wspólnota penisów tego wymaga. Ja wolę się identyfikować tylko z tymi, z którymi mnie coś łączy. Tak pojmowana moralność i chęć jej krzewienia takim spójnikiem dla mnie nie jest. Poza tym dla mnie cały ten akapit trąci hipokryzją.

poznan93 pisze:Zizar, mam nadzieję, że nie odbierzesz to jako atak na siebie. Krytykuję tylko twój pogląd na tę sprawę :)

Ale ja nie mam żadnego poglądu na tę kwestię, poza tym, że jak ktoś robi coś niezakazanego prawnie, to jego i tylko jego sprawa, a tutaj tylko kodeks karno-skarbowy ewentualnie mógłby wchodzić w grę, a i to tylko w nielicznych przypadkach złamania jego zapisów.

Kosmita

Postautor: Kosmita » 29.06.2012 20:55:15

Jakaś nowa frakcja poparcia dla prostytucji się tworzy?
Są zjawiska, które obiektywnie są złe, szkodliwe i niszczące.
I myślę, że w ich przypadku żaden relatywizm nie powinien wchodzić w grę.

zizar

Postautor: zizar » 29.06.2012 21:21:19

Prostytucja jest zła, jeśli wchodzi w symbiozę z przestępczością.
Nie chcę się wypowiadać obiektywnie o kwestiach moralnych, bo to niemożliwe, gdyż nie ma jednej moralności, ani tej bardziej, czy mniej słusznej.

Kosmita

Postautor: Kosmita » 29.06.2012 21:28:28

To jest tylko jeden, bardzo wąski aspekt. Brałem raczej pod uwagę wpływ tego procederu na psychikę.
Moralność jest jedna.
Jej interpretacji może być wiele.

Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16264
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Postautor: regysky » 29.06.2012 21:48:21

Czy moralność rzeczywiście jest jedna? Coś mnie się zdaje, że nie.

Zamiast potępiać prostytucję (jakie to łatwe, zwłaszcza gdy się samemu pod ścianą nie stoi) nie lepiej pisać pisma do samorządów, by zamówiły więcej kursów PKSu? Wszak zapewnienie komunikacji jest obowiązkiem gminy. A poza tym może chłopak daje na lewo i prawo, bo lubi, wstrzemięźliwość nie jest jego cechą, to wykorzysta to co umie robić, do poprawy swojej sytuacji? ;-)
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23827
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Postautor: marcin » 29.06.2012 21:49:46

poznan93 pisze:Staram się zrozumieć ludzi, którzy uprawiają seks po krzakach, z kim popadnie - takie ich życie, lubią seks, to robią to z kim chcą. Nie szukają miłości, ale mają do siebie szacunek, nie płacą nikomu za to. To jest różnica.


Dlaczego uprawianie seksu po krzakach z kim popadnie jest ok, a wzięcie za to pieniędzy jest już czymś strasznym? :o
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
mare
NAAWSW
NAAWSW
Posty: 9636
Rejestracja: 25.04.2011 12:50:17

Postautor: mare » 29.06.2012 21:54:27

Jeśli faktycznie ktoś to robi z własnej woli...

Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16264
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Postautor: regysky » 29.06.2012 21:54:58

Widocznie są jakieś głębsze podstawy (moralne), by diametralnie rozróżnić nieokiełznaną rozwiązłość od prymitywnego kupczenia dupą.
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.

zizar

Postautor: zizar » 29.06.2012 22:15:35

Kosmita pisze:To jest tylko jeden, bardzo wąski aspekt. Brałem raczej pod uwagę wpływ tego procederu na psychikę.
Moralność jest jedna.
Jej interpretacji może być wiele.

Ale czyją psychikę? Przecież każdy ma własną. Na kogoś wpłynie to traumatycznie, a na inna osobę może terapeutycznie. Jak może być w tym przypadku nie wiemy i się nie dowiemy.
Skoro moralność jest jedna, to znaczy jaka? Katolicka? Bo taki pogląd głosi głównie kościół.
Uważasz się zatem za moralnego (po katolicku), czy amoralnego?

Kosmita

Postautor: Kosmita » 29.06.2012 22:21:43

Cóż, ja pisać o PKS nie potrzebuję... :D
Ale to dobra rada dla tego chłopaka.
Na najprostsze rozwiązania najtrudniej wpaść. :-D

zizar, toż to nowe podstawy psychologii tu ogłaszasz, na miarę Freuda. :lol:
A moralny jestem po ludzku.
Co ma niby katolicyzm do tego? Dlaczego nie np. islam?

Awatar użytkownika
poznan93
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 112
Rejestracja: 27.06.2012 14:38:21
Lokalizacja: Poznań

Postautor: poznan93 » 29.06.2012 22:28:07

nigrivon pisze:O Boże. Kolejny, który chce wprowadzać pozytywny wizerunek gejów. Weźcie w końcu zorientujcie się, że jesteście bezradni wobec tego jaki kto ma wizerunek geja w głowie, dopóki nie macie możliwości bezpośredniego oddziaływania na tą osobę a i wtedy możliwości są ograniczone. W dodatku przejmowanie się tępakami, którzy widzą dane osoby tylko przez pryzmat grupy, do której one należą, jest stratą czasu.


Większość osób heteroseksualnych nie ma kontaktu z ze środowiskiem czy daną jednostką homoseksualną, co powoduje branie wzorców bezpośrednio z mediów czy z przekazów innych osób. Nie mów, że nie można zmienić podejścia innych ludzi poprzez ogólne poprawienie wizerunku danej grupy, bo gdyby tak było jak mówisz, to partie polityczne nie miałyby sensu istnienia - ich główną siłą napędową jest właśnie nieustanne poprawianie własnego wizerunku, wizerunku grupy a nie poszczególnej jednostki. Od kilku lat prowadzi się względnie intensywną kampanię promującą obraz geja jako osoby normalnej, budującej szczęśliwy związek dzieje się to w ogólnie rozumianych mediach w tym chociażby teledysk Katy Perry, serial TVN Magda M., You can dance etc. etc. - specjalnie nie wymieniłem niczego zbyt wyszukanego, bo niczego wyszukanego proste osoby nie oglądają. Poprawia się w ten sposób wizerunek geja, próbuje się ich wprowadzić do polityki by i tak pokazywali geja jako osobę pozytywną. (Ja przepraszam z góry lesbijki, że piszę o gejach, ale mam na myśli osoby homo). W związku z tym nie pisz bzdur, że massmedia nie mają wpływu na wizerunek homo. Nie twierdzę, że bezpośredni kontakt nie ma wpływu, ale główny pozytywny mają właśnie massmedia.


nigrivon pisze:Po drugie, kategoria wartości jest kategorią subiektywną. Nie ma jednego wielkiego zrzeszenia gejów, które byłoby za czymś i przeciwko czemuś (np. sprzedawaniu własnego ciała). Tobie się to nie podoba, Ty masz inne podejście do seksu, dla Ciebie pełni on taką a nie inną rolę - proszę bardzo, ale czym innym jest ocenianie innych, porównywania ich wartości ze swoimi (z koniecznym uznaniem, że Twoje są lepsze) i postulowanie prób wpływania na cudze życie. Inni ludzie nie mają obowiązku podzielać Twoich wartości a za to mają prawo żyć i zużyć swoje życie w dowolny sposób, dopóki nie będą krzywdzić innych. To ich sprawa jak osiągają swoje cele i co w imię tego poświęcają. Żyj i daj żyć innym.


Kategoria wartości nie jest kategorią subiektywną w każdym jej aspekcie. Moralność ludzkości była budowana przez tysiąclecia i to społeczeństwo wybiera wartości które należy kultywować. Od zawsze prostytucja w naszej kulturze istniała, owszem. Była jednak negowana i tak właśnie powinno pozostać. Uznając całkowicie, że kategoria moralności jest sprawą dyskusyjną mam prawo wyjechać do Arabii Saudyjskiej i zatrudnić się tam jako kat, gdyż mogę uznać, że wartość taka jak życie nie jest dla mnie wartościowa - tam prawa łamać nie będę, gdyż za seks homoseksualny jest przewidziana kara śmierci. Skoro kategoria wartości jest sprawą subiektywną każdego człowieka to tak właśnie można uznać czyż nie ?

Zarzucisz mi zapewne, że dopisałeś tam "o ile nie krzywdzę innych". Tyle tylko, że ten kto się prostytuuje robi krzywdę samemu sobie, robi krzywdę swoim rodzicom, osobie która się mogła w niej zakochać ? Każdy jest kowalem własnego losu ? Tyle tylko, że nie żyjesz na bezludnej wyspie i każdą sytuacją możesz sprawić przykrość innym. A przede wszystkim prostytuując się daje zły przykład kolejnym osobom. Wciągasz kolejne i kolejne nawet dając proste ogłoszenia.

Rozwiązłość seksualna, a seks za pieniądze to coś zupełnie innego. Facet jest genetycznie przystosowany do tego by uprawiać seks z wieloma osobami, by zapłodnić jak najwięcej kobiet. To, że ma mózg i potrafi to kontrolować (nie wszyscy) to już druga sprawa. Nie można mężczyzn obwiniać za to, że postępują zgodnie z naturą jeśli tego chcą.

Poza tym sprzedawać siebie za zardzewiałego grata ? Jeśli ktoś tak nisko siebie ocenia. Z pewnością nie można dawać przyzwolenia społecznego na prostytucję, bo prowadzi to do dalszej degeneracji społeczeństwa.

To samo dawniej mówiono o homoseksualizmie ? Być może i część argumentów jest podobna. Z homoseksualizmem jest jednak taka różnica, że my nie robimy czegoś wbrew naturze. Po prostu jesteśmy tacy sami, a przynajmniej spora część stara się być taka jak większość ludzi. Po prostu chcemy kochać. A prostytucja czy hetero czy homo - w obu środowiskach powinna być krytykowana, zwłaszcza, że młodzi ludzie wchodzący w środowisko zauważają, że to jest łatwy sposób na zarobek - handel własnym ciałem.

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 28197
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Postautor: Walpurg » 29.06.2012 23:15:02

Oczywiście, że moralność jest jedna jedyna i na jej straży stoi Kościół katolicki! :P

zizar

Postautor: zizar » 29.06.2012 23:17:06

Ty jednak myślisz życzeniowo i tworzysz jakieś projekcje.
Nie mówimy o tym, co ja, lub Ty zrobilibyśmy lub nie.
Dopowiadasz też pewne stwierdzenia, które nie padły, a warto na sprawę spojrzeć z dystansem. Jak jest naprawdę, nie wie nikt z nas, poza autorem anonsu.

Kwestie wzorców i wizerunku gejów wałkowaliśmy na forum setki razy. Zakładanie, że ktoś poprzez pozytywny (w jego odczuciu, czytaj zgodny z heteronormą) wizerunek, zmieni do nas nastawienie, jest błędne. Najlepszym przykładem jest akcja "Niech nas zobaczę". Niewinni, uśmiechnięci geje i lesbijki trzymający się za ręce. Ideał godny opery mydlanej. Miłość, szczęście, bliskość i cała reszta cudów szła za tym przekazem. Jaka była reakcja? Nienawiść, żądania przerwania akcji, zakazy wywieszania plakatów, pieprzenie o moralności, propagowaniu i manifestacji złych wzorców. Czym niby? Uśmiechem i trzymaniem się za ręce? Plakaty niszczono, przemalowywano i nijak nie wpływało to pozytywnie na odbiorców. Dla homofoba gej zawsze będzie tym, który "rucha się w kako" z fanaberii, bo nie chce się leczyć, a lesbijka kobietą, której żaden prawdziwy macho porządnie jeszcze nie wyruchał i jej się tylko wydaje, że woli kobiety.
Gdyby zbawienny wpływ Magdy M. był taki jak piszesz, wczoraj komisja sejmowa zagłosowałaby inaczej. A jak było, sam wiesz.

Zakładanie, że nie można czegoś robić, bo przypadkiem kogoś się skrzywdzi, jest jakimś absurdem. Tak myśląc nie mógłbym zrobić niczego, wyjść z domu, napisać posta na forum lub się przyjaźnie uśmiechnąć, bo ktoś to sobie zinterpretuje i jeszcze nie daj boże ja go niechcący skrzywdzę, bo nie będę miał potem na coś ochoty. Takich skrzywdzonych, nieszczęśliwie zakochanych, nawet tutaj masz wielu, tylko czy to jeszcze jest powód do zakazywania czegoś? Trudno oczekiwać, żeby każdy z nas żył wedle wyobrażeń innych. Zaraz ktoś napisze, że nie mam prawa ściągnąć majtek na basenie w szatni, bo jeszcze ktoś się we mnie zakocha i co wtedy?

To krzywdzenie siebie (dlaczego zakładasz, że to krzywda) i rodziców to już jest tak naciągane, że aż nie do obrony. W ciemno można założyć, że większość gejów w jakiś sposób już samą swoja orientacją rodziców krzywdzi. I to bardzo. I cóż z tego? Mają zrezygnować z prawa do własnego życia? Naprawdę tak uważasz?

Nie wiadomo, czy zardzewiałego i czy grata. To moje domniemania, a nie słowa ogłoszeniodawcy, choć faktycznie mogły Ci podpasować do postu. To jednak nadużycie, bo dla nas to wciąż niewiadoma.

Ja się prywatnie cieszę, że tyle osób ma takie zasadnicze postawy, że chcą bronić siebie jak twierdzy i mają własne zasady. Zżymam się jednak, gdy ktoś chce je przenosić na innych, uważając własne za uniwersalne. To nie tożsame. Uszanujmy prawo ludzi do decydowania o sobie i wolności osobistej. Przecież to podstawowe prawa, które chcecie innym odebrać! To niezgodne z prawem polskim i międzynarodowy. Czas to dostrzec.
Ostatnio zmieniony 29.06.2012 23:23:36 przez zizar, łącznie zmieniany 1 raz.

Kosmita

Postautor: Kosmita » 29.06.2012 23:23:03

Porównujesz kupczenie ciałem do uśmiechu i prysznica na basenie...
Krzywdzenie siebie... to nie żadne założenie... to prawda psychologiczna znana każdemu, kto choćby umie gazetę przeczytać.
Wiesz co? Szkoda moich tipsów na klawiaturze łamać. :D

zizar

Postautor: zizar » 29.06.2012 23:30:09

Zakochać się nieszczęśliwie można wszędzie. Tak samo dobrze w tramwaju, w czasie seksu "z czata", na basenie lub odpłatnie jako escort. Ja nie widzę różnicy. Poza tym prostytucja w Polsce zakazana nie jest, więc co to za dyskusja? I czym jest opłata? Musi być w gotówce? A seks za barter lub przy okazji fundowanego (na początku z kurtuazji lub grzeczności) koncertu, wyjścia na kawę lub kina, to prostytucja, czy nie?
Ja nie wiem, gdzie jest ta granica, bo ona jest nieostra. Rozumiem, że jak zaproszę kogoś na pierogi leniwe i surówkę z marchewki, a potem sobie strzepiemy, to on już jest dziwką, bo ser kosztował 1,25, mąka 0,20, a 3 marchewki 0,75zł. Dziwką! W dodatku za grosze. Ukamieniować sucz! Albo na stos z nią! Sprzedajna k***. :P

Awatar użytkownika
Elfriede
młodszy gejowy
młodszy gejowy
Posty: 2113
Rejestracja: 07.01.2010 00:17:58

Postautor: Elfriede » 29.06.2012 23:58:58

poznan93 pisze:Od zawsze prostytucja w naszej kulturze istniała, owszem. Była jednak negowana i tak właśnie powinno pozostać.

Nie powinno, ponieważ jest to hipokryzja.
poznan93 pisze:Tyle tylko, że ten kto się prostytuuje robi krzywdę samemu sobie, robi krzywdę swoim rodzicom, osobie która się mogła w niej zakochać ? Każdy jest kowalem własnego losu ? Tyle tylko, że nie żyjesz na bezludnej wyspie i każdą sytuacją możesz sprawić przykrość innym.

Nie wiem, gdzie Ty żyjesz, że tylu jakichś "innych" tak bardzo obchodzi los Twój, czy kogoś innego.

Piękne, idealistyczne gadki o miłości pięknymi, idealistycznymi gadkami, ale prostytucja jest po prostu potrzebna. Są ludzie, którzy, z różnych powodów, nie mogą znaleźć partnera seksualnego i uzyskać zaspokojenia tej potrzeby. Sądzę, że większość z nas, gdyby była na miejscu kogoś chorego, niepełnosprawnego lub z jakiegoś innego powodu niemającego szans na miłość, to wolałaby chociaż móc zaspokoić potrzeby ciała. To naturalne.

Awatar użytkownika
Deidre
forumowy
forumowy
Posty: 274
Rejestracja: 02.12.2011 01:44:41
Lokalizacja: Tam, gdzie szyje buty i zabija smoki

Postautor: Deidre » 30.06.2012 00:10:58

Prostytucja (podobnie jak alkoholizm, narkomania i przemoc) zalicza się do patologii społecznych. Ja bym powiedziała nawet że jest to wynaturzenie. Podejrzewam, że nawet osoby które popierają prostytucję nie chciałyby, żeby najbliższa im osoba (rodzic, partner, dziecko) trudniła się takim zajęciem.
-Musisz się tylko pożegnać...
-Z czym?
-Z deterministycznym pojmowaniem biologii.


Wróć do „1.2. Światopogląd”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość