Transhumanizm

Wszelkie dyskusje światopoglądowe, jak topnienie lodowców wpływa na dietę w San Escobar.
Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3305
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Transhumanizm

Postautor: DzikiDzik » 13.02.2012 07:00:28

W temacie też posthumanizm bo są to prądy bardzo mocno ze sobą związane. Znajomi założyli grupę H+ na Fejsie gdzie debatują nad rozojem ludzkości. Jeden z członków przedstawił SWOJE podejście do post- i transhumanizmu, z którym się o tyle nie zgadzam, że wydaje mi się mylić te dwa pojęcia ze sobą. Nie mniej sam od dawana jestem zwolennikiem idei że jeśli technika pozwala nam polepszyć siebie czy nasze życie - nie powinniśmy się z tym spierać. należy zastanowić się nad konsekwencjami, przemyśleć wdrożenie, ale każde wsparcie we wzmocnieniu ludzkości jako gatunku powinno być przyjęte z otwartymi ramionami. Ludzie od początku własnego społeczeństwa wspierali się technologią w rozwoju gatunku, czy to proste narzędzia ułatwiające rozwój czy medycyna ratująca ludzkie życie.
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3305
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 08.03.2012 20:54:47

Dzis nowa notka na moim blogu o dwóch moich życiowych pasjach - transhumaniźmie i grach fabularnych. 8)

http://wyrdhamster.site11.com/2012/03/0 ... zm-a-rpgi/

Razem ze znajomymi załozyliśmy portal o transhumanizmie - Transhumanizm Polska - na który gorąco zapraszamy po nowinki i dyskusje. 8)
It's okay to bi a geek bear! ;)

agonic

Postautor: agonic » 08.03.2012 21:05:08

Przedłużanie życia może przyczynić się do powstania dość specyficznych jednostek(chorych) - całkowite wypaczenie i bla, ba, bla. Rozwój technologiczny owszem ale ograniczony. Już sobie wyobrażam masę nowych chorób psychicznych w bliskiej przyszłości... . Im mniej tym lepiej - świat powinien być ciemny i tyle. No bo do czego to dąży? To takie ślepe parcie do przodu ale po co? Bez najmniejszego sensu jak dla mnie. W dzisiejszych czasach większą uwagę powinno się zwrócić w kierunku ''duchowym'' - bo tego brakuje, technologi jest już po pęczki... .

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27841
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Postautor: Walpurg » 08.03.2012 21:06:36

Z otwartymi ramionami? :P

Ech... na razie są problemy z zaakceptowaniem biotechnologii, z wykorzystaniem sztucznie namnażanych komórek (wspomniałem o tym w wątku "Bioetyka"), a ty już straszysz prawdziwie sztuczną inteligencją i częściami zamiennymi? :P

To trochę wykracza poza moje zainteresowania (nie lubię gier i ta "graficzna" stylistyka mnie odpycha nieco), ale to bardzo ciekawe.

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3305
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 08.03.2012 21:25:43

agonic pisze:Przedłużanie życia może przyczynić się do powstania dość specyficznych jednostek(chorych) - całkowite wypaczenie i bla, ba, bla.


Tyle że przez całą długość istnienia ludzkiej cywilizacji powstawały nowe choroby i mutacje negatywne, właśnie związane z nowymi wylazkami - choćby najróżniejsze nowotwory teraz.

agonic pisze:Rozwój technologiczny owszem ale ograniczony. Już sobie wyobrażam masę nowych chorób psychicznych w bliskiej przyszłości...


Które pomoże rozwiązywać ta sama neurobiologia która posłuży do rozwoju Sztucznej Inteligencji.

agonic pisze:Im mniej tym lepiej - świat powinien być ciemny i tyle.


A my powinniśmy tłoczyć się wokół ognisk w jaskiniach. Chce zauważyć że bez rozwoju technologii nie byłbyś w stanie napisać powyższego posta...

agonic pisze:No bo do czego to dąży? To takie ślepe parcie do przodu ale po co? Bez najmniejszego sensu jak dla mnie. W dzisiejszych czasach większą uwagę powinno się zwrócić w kierunku ''duchowym'' - bo tego brakuje, technologi jest już po pęczki... .


Rozumiem samodoskonalenie i rozwój duchowy, ale religia od wieków była opium dla mas. Z dwojga złego wybieram technikę, bo przynajmniej wynalazki ułatwią życie moim bliskim w przyszłości. Dyskursy z absolutem niekoniecznie.
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3305
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 08.03.2012 21:31:42

Walpurg pisze:Z otwartymi ramionami? :P


A nawet innymi członkami. 8)

Walpurg pisze:Ech... na razie są problemy z zaakceptowaniem biotechnologii, z wykorzystaniem sztucznie namnażanych komórek (wspomniałem o tym w wątku "Bioetyka"), a ty już straszysz prawdziwie sztuczną inteligencją i częściami zamiennymi? :P


Ja? Ja tylko powtarzam to co moi poprzednicy wyrokowali, już od czasów samego Asimova. Dla mnie cuda Osobliwości to nie rzeczy w rodzaju "czy" ale raczej "kiedy". Dziś w TVP Info widziałem newsa o drukarkach 3D które sprawią że z jednej strony będziemy mogli "wydrukować" wszystko. Z drugiej mogą doprowadzić do masowego bezrobocia na rynku monterów w fabrykach. I na to trzeba się po prostu przygotować, bo Osobliwość nadejdzie wtedy kiedy się najmniej tego spodziewacie.

Walpurg pisze:To trochę wykracza poza moje zainteresowania (nie lubię gier i ta "graficzna" stylistyka mnie odpycha nieco), ale to bardzo ciekawe.


Bardziej merytorycznie i naukowo jest na portalu - http://transhumanizm.pl/

Polecam zwłaszcza tekst mojego kumpla na temat optymistycznego podejścia do Osobliwości - http://transhumanizm.pl/2012/03/04/zaws ... one-zycia/ 8)
It's okay to bi a geek bear! ;)

agonic

Postautor: agonic » 08.03.2012 21:38:17

A my powinniśmy tłoczyć się wokół ognisk w jaskiniach.


W jaskiniach - nie do przesady - jakiś tam rozwój musi być ale niewielki taki jaki jest potrzebny, a nie dążący do zaspokajania jakiś chorych wymysłów... - wyjątek jest jeden - w imię SZTUKI!




Chce zauważyć że bez rozwoju technologii nie byłbyś w stanie napisać powyższego posta...


I dobrze - nie marnowałbym czasu w taki sposób :P , poza tym gdyby tego nie było to nie wiedziałbym wgl o takim czymś tak więc nie odczuwałbym braku tego, najlepiej jest wtedy kiedy jednostki są ograniczone poprzez kontrolę - tak powinno być bo wszyscy by byli szczęśliwi a Ci którzy by się sprzeciwiali(Ci ''smutni'') po prostu byli by likwidowani - tak więc nie istnieli by i nie było by problemu. Do tego dodać jakiś sens egzystencjalny - stara, sprawdzona wiara byłaby odpowiednia i by się żyło. Technologia powinna być poza zasięgiem społeczeństwa, zarezerwowana tylko dla państwa. Bawi mnie sama myśl o chorobie przyszłościowej: ''cyfrowa grypa'' albo ''niedoładowanie(zamiast np anemii ...)'' to wszystko byłoby po prostu chore. Chociaż jestem niewierzącym uważam, że w dzisiejszych czasach niezbędna jest jakaś instytucja w stylu: inkwizycja'' - nieograniczona żadnymi prawami i z wolną ręką, kontrolowana tylko przez ''tajne służby''(czyli przez państwo). Taka czystka jest potrzebna, wszystko należy spalić, kuniec.

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3305
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 08.03.2012 21:53:39

agonic pisze:W jaskiniach - nie do przesady - jakiś tam rozwój musi być ale niewielki taki jaki jest potrzebny, a nie dążący do zaspokajania jakiś chorych wymysłów... - wyjątek jest jeden - w imię SZTUKI!


Stworznie Prawdziwej Sztucznej Inteligencji jest niezłą sztuką... :D

Ale poważnie - podaj mi jeden powszechnie używany wynalazek który był stworzony dla "sztuki".

agonic pisze:tak powinno być bo wszyscy by byli szczęśliwi a Ci którzy by się sprzeciwiali(Ci ''smutni'') po prostu byli by likwidowani - tak więc nie istnieli by i nie było by problemu.


I kto tu jest straszliwym i nieludzki technokratą, decydującym o życiu ludzi według jednej tylko cechy?

agonic pisze:Do tego dodać jakiś sens egzystencjalny - stara, sprawdzona wiara byłaby odpowiednia i by się żyło.



Ktoś tu maa bardzo mocne, mediewalistyczne zapędy...

agonic pisze:Technologia powinna być poza zasięgiem społeczeństwa, zarezerwowana tylko dla państwa.


... i tak właśnie powstał totalitaryzm. Orwell byłby dumny z tego jak dobrze wczułeś się w rok 1984.

agonic pisze:Bawi mnie sama myśl o chorobie przyszłościowej: ''cyfrowa grypa'' albo ''niedoładowanie(zamiast np anemii ...)'' to wszystko byłoby po prostu chore.


A miliony ludzie ginący w męczarniach przez wieki z powodu braku dostępu do wiedzy medycznej to było zdrowe?

agonic pisze:Chociaż jestem niewierzącym uważam, że w dzisiejszych czasach niezbędna jest jakaś instytucja w stylu: inkwizycja'' - nieograniczona żadnymi prawami i z wolną ręką, kontrolowana tylko przez ''tajne służby''(czyli przez państwo). Taka czystka jest potrzebna, wszystko należy spalić, kuniec.


Co za nihilizm... Wspaniale dogadałbyś się z posłami Prawa i Sprawiedliwości. Rzućmy na stos od razu wszelkie mniejszości ( w tym naszą ) czy ludzi z problemami którzy nie dosięgają ideału i będziemy mieli wspaniałą utopię!

A na serio - dawno nie czytałem tak dystopijnych scenariuszy. Jestem agnostykiem, ale w tej chwili modliłbym się by twoja wizja rzeczywistośic, agnoic, nigdy nie doszła do skutku.

Nawet najczarniejsze scenariusze transhumanistów nie są tak straszne jak twoja wizja idealnego ustroju...
It's okay to bi a geek bear! ;)

agonic

Postautor: agonic » 08.03.2012 22:08:54

Za pewne gdyby moja wizja stała się jawą to byś nie istniał i ja chyba też xD .

A miliony ludzie ginący w męczarniach przez wieki z powodu braku dostępu do wiedzy medycznej to było zdrowe?


I tak ludzi jest za dużo, Thomas Malthus - ciekawa postać.

A co jest złego w totalitaryzmie?

Taka utopia pozbawiona ludzi niedoskonałych byłaby raczej trudna do stworzenia - ktoś musi być na dnie jak i na szczycie. Kilka ''publicznych egzekucji'' czyli takie zastraszanie jest najbardziej skuteczną metodą i nikt tego nie jest w stanie podważyć ponieważ nie ma takiej nawet możliwości. Wyobraź sobie wisielców na rynku w dzisiejszych czasach... coś pięknego.

Ale się nie modlisz bo nie została Ci wpojona w odpowiedni sposób odpowiednia wiedza : / zamiast tego w Twej łepetynce jest cała masa ''bzdur'' - które w współczesnych realiach są na porządku dziennym. Wszystko jest źle ... spalić!




Jeżeli rozwój technologiczny ma się przyczynić do większej kontroli(podsłuchy, monitoring, rejestry itp.) - to też jestem na tak.

Lynn

Postautor: Lynn » 08.03.2012 22:22:38

Nurt ciekawy. Zastanawiam się jednak czy to nie podpada pod ciągłe wyczekiwanie zmian, które mogą nie nadejść, albo nadejdą ze sporym poślizgiem. Przecież poza kwestiami technicznymi, naukowymi, potrzeba jest ustalenia pewnych granic etycznych przedsięwzięcia. O ile nauka się rozwija, to rozwija się równolegle prawo, które w pewien sposób blokuje ewentualną ingerencję w ciało człowieka. Konwencja o Prawach Człowieka i Biomedycynie gwarantuje ludzką godność i integralność. Co więcej, mówiąc o likwidacji problemów społecznych, wykluczenia, biedy, po pierwsze, musimy się odnieść do tych postanowień, które wyżej stawiają interes jednostki niż interes społeczeństwa. Po drugie, aspekty te wymagają zmiany w stosunkach społecznych i ekonomicznych, a te przecież w ogóle przez koncepcje są nie brane pod uwagę (?). Zawsze zastanawiałem się nad analfabetyzmem. Przyjmując, że 100% populacji będzie posiadało pewne urządzenia pozwalające posiadać minimum wiedzy, jakie mechanizmy uchronią przed próbą kontroli ludzkiego umysłu. W jaki sposób się to rozwinie i czy pozytywnie odniesie się do reszty otoczenia. Przecież mądrzejsi kryminaliści wcale nie są w społeczeństwie pożądani (wieksza możliwość wyrządzenia szkód), ale też dodatkowa wiedza uchroni przed łamaniem prawa, czy wręcz przeciwnie - zwiększy ambicje przestępców?

Jak dla mnie każda wątpliwość budzi kolejne wątpliwości. Może faktycznie warto się zastanawiać nad ideą, bo przecież przy okazji możemy zdobyć pożyteczne kompromisy w innych zagadnieniach.

agonic

Postautor: agonic » 08.03.2012 22:50:11

Ależ się rozpisał Lynn - taki prosty człowiek jak ja nie jest w stanie tego wszystkiego przeczytać :P


Gdybać każdy może, trochę lepiej, trochę gorzej.

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3305
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 08.03.2012 23:03:00

EDIT: Na portalu wylądowało F.A.Q. odnośnie transhumanizmu, czyli wszystko co musza wiedzieć zainteresowani nurtem - http://transhumanizm.pl/f-a-q/ 8)

Lynn pisze:Zastanawiam się jednak czy to nie podpada pod ciągłe wyczekiwanie zmian, które mogą nie nadejść, albo nadejdą ze sporym poślizgiem. Przecież poza kwestiami technicznymi, naukowymi, potrzeba jest ustalenia pewnych granic etycznych przedsięwzięcia. O ile nauka się rozwija, to rozwija się równolegle prawo, które w pewien sposób blokuje ewentualną ingerencję w ciało człowieka. Konwencja o Prawach Człowieka i Biomedycynie gwarantuje ludzką godność i integralność. Co więcej, mówiąc o likwidacji problemów społecznych, wykluczenia, biedy, po pierwsze, musimy się odnieść do tych postanowień, które wyżej stawiają interes jednostki niż interes społeczeństwa.


Prawda to, ale dobrze wiemy że prawo swoje, koncerny i grupy badawcze swoje. To że prawnie nie mogą opatentować lub upublicznić nie których rozwiązań, nie znaczy że ich nie posiadają, choćby dla zastosowań wojskowych.

W teanshumaniźmie jednostka jest stawiana na piedestale - chodzi o udoskonalanie konkretnego osobnika, a przez kolektyw tych jednostek, udoskonalenie kolektywu. Cały sens nurtu polega na tym by uświadomić ludziom że tak się najprawdopodobniej stanie i trzeba być gotowym na Osobliwość, a nie wpadać w panikę jak pierwsza Prawdziwa S.I. postanowi porozmawiać o prawach jednostki ze swymi stwórcami.

Lynn pisze:Po drugie, aspekty te wymagają zmiany w stosunkach społecznych i ekonomicznych, a te przecież w ogóle przez koncepcje są nie brane pod uwagę (?).


Temat ustrojów społecznych jest bardzo mocno dyskutowany wewnątrz samych transhumanistów. W jednym z rpgów wymienionych w mej notce, Eclipse Phase, postludzie testują wszelki możliwe twory społecznościowe bo możliwości jakie daje Osobliwość pozwalają na wprowadzanie każdego systemu w życie.

Lynn pisze:Zawsze zastanawiałem się nad analfabetyzmem. Przyjmując, że 100% populacji będzie posiadało pewne urządzenia pozwalające posiadać minimum wiedzy, jakie mechanizmy uchronią przed próbą kontroli ludzkiego umysłu. W jaki sposób się to rozwinie i czy pozytywnie odniesie się do reszty otoczenia. Przecież mądrzejsi kryminaliści wcale nie są w społeczeństwie pożądani (wieksza możliwość wyrządzenia szkód), ale też dodatkowa wiedza uchroni przed łamaniem prawa, czy wręcz przeciwnie - zwiększy ambicje przestępców?


Dlatego transhumanizm raczej zostawia kwestie etyczne etykom, skupiając się na przygotwaniu ludzkości do bezpośrednich skutków Osobliwości - nagłegj redundacji pracy fizycznej, świata bezrzadkowościowego czy konecpcji jednostki która może istnieć w wielu kopiach jednoczesnie. Co z tym ludzkośc zrobi zostawiamy już filozofom. 8)

Lynn pisze:Jak dla mnie każda wątpliwość budzi kolejne wątpliwości. Może faktycznie warto się zastanawiać nad ideą, bo przecież przy okazji możemy zdobyć pożyteczne kompromisy w innych zagadnieniach.


Dlatego wszystko trzeba dokładnie przemyśleć ZANIM obudzimy się w świecie gdzie Osobliwość jest faktem.
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3305
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 14.06.2012 22:14:42

ONZ przewiduje transhumanistyczną przyszłości, w której człowiek będzie zbędny.

ONZ w końcu ma się zająć myśleniem przyszłościowym o ludzkości i jego ewolucji do neoludzkości. W 2045 mamy uzyskać cybernetyczną nieśmiertelność, w której odrzucimy nasze biologiczne powłoki i rozpoczniemy nową erę pokoju i humanizmu na świecie. 8)
Ostatnio zmieniony 18.11.2012 06:05:04 przez DzikiDzik, łącznie zmieniany 1 raz.
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3305
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 17.11.2012 20:19:19

Ray Kurzweil: How to Create a Mind

Świetny wykład ojca transhumanizmu o tym że nasze oczekiwania co do rozwoju techniki się tylko potwierdzają i sztuczna inteligencja jest tylko dekadę-dwie od teraz. ;]
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
pokerFace
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1270
Rejestracja: 15.01.2010 23:26:56
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: pokerFace » 17.11.2012 22:22:57

Jak dla mnie Kurzweil jest zbyt optymistyczny zarówno jeśli chodzi o rozwój technologiczny, co samo wykorzystanie jej. Drukowanie domów dla mieszkańców biednych krajów? Jasne, teraz też mamy technologię kopania im studni i co z tego? Podobnie, wydawać by się mogło, że po takim wzroście wydajności dzięki technologii będzie można w końcu mniej pracować, ale ciągle etat to 8 godzin ;)

A co do sztucznego umysłu, to nie jestem pewien czy on uważa, że AI może działać algorytmicznie? Bo jeśli tak, to jest to kwestia tylko algorytmu, a nie szybkości komputera. Ja uważam, że algorytmicznie nie stworzy się sztucznej inteligencji i prędzej stworzy się działające wehikuły czasu, bo tu przynajmniej wiemy co trzeba zrobić :P

Dziku, w jaki transhumanistyczny erpeg teraz grasz? :D U mnie jeden z graczy jest mocno trans, właściwie już dawno nieczłowiekiem, choć stara się zachowywać pozory ;)

Awatar użytkownika
Palpatine
Argent Crusader
Argent Crusader
Posty: 21172
Rejestracja: 26.08.2005 21:01:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Palpatine » 17.11.2012 23:36:17

pokerFace pisze:U mnie jeden z graczy jest mocno trans, właściwie już dawno nieczłowiekiem, choć stara się zachowywać pozory ;)


Syndicate? :clever:

żartuję rzecz jasna :P Za młody i za ładny jesteś, żeby pamiętać takie gierki :D

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3305
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 18.11.2012 06:03:00

pokerFace pisze:Jak dla mnie Kurzweil jest zbyt optymistyczny zarówno jeśli chodzi o rozwój technologiczny, co samo wykorzystanie jej. Drukowanie domów dla mieszkańców biednych krajów? Jasne, teraz też mamy technologię kopania im studni i co z tego? Podobnie, wydawać by się mogło, że po takim wzroście wydajności dzięki technologii będzie można w końcu mniej pracować, ale ciągle etat to 8 godzin ;)


Tylko widzisz, etat to 8 godzin dlatego że masz zapaleńców którzy to niemal za darmo robią, całe dnie. Rynek wymaga dobierać usługi najtańsze, a jako że jest cały czas grupa która CHCE - nie musi, a naprawdę CHCE - pracować całe dnie, to średnia też musi zawalać by do nich dociągnąć. :D Nie mówię że AI rozwiąże wszelkie problem. Czy że nawet będzie dobrą rzeczą. Ale po prostu nastanie do tego 2050 roku i trzeba być na to przygotowanym.

pokerFace pisze:A co do sztucznego umysłu, to nie jestem pewien czy on uważa, że AI może działać algorytmicznie? Bo jeśli tak, to jest to kwestia tylko algorytmu, a nie szybkości komputera. Ja uważam, że algorytmicznie nie stworzy się sztucznej inteligencji i prędzej stworzy się działające wehikuły czasu, bo tu przynajmniej wiemy co trzeba zrobić :P


To jest i sprawa sprzętu. Teoretycznie, już dziś możesz zrobić robota obsługującego prace domowe. Napisanie tego softu wymagało by grupy ze 200 koderów ( co oznacza że projekt jest nie opłacalny badawczo ), ale największym problemem jest że wykonywałby on polecenia ze ślamazarną szybkością, musząc wyliczyć wszystkie zmienne brane pod uwagę. Stworzenie komputerów kwantowych powinno być pierwszym poważnym krokiem na rozwiązanie bariery obliczeniowej, bo już na obecnych układach da się tworzyć maszyny chodzące, biegające, podające czy mówiące. Nie mogą on tylko robić tego wszystkiego na raz bo mają za słabe procki. :D

Dziku, w jaki transhumanistyczny erpeg teraz grasz? :D U mnie jeden z graczy jest mocno trans, właściwie już dawno nieczłowiekiem, choć stara się zachowywać pozory ;)


Pisanie na forum GLBT o "trans" jest co najmniej dwuznaczne. :P

Ostatnio ogólnie nie grałem bo kończyłem magisterkę ( uff, już po obronie 8) ), ale poprowadziłem z sesje czy dwie Eclipse Phase'a oraz zakupiłem i prowadziłem z dwa lata temu Interface Zero. Problem jednak z tymi systemiami jest taki że dużo fajniej się je czyta do poduszki niż prowadzi w grze. :D No i pomijając otoczkę okultystyczną ( którą uwielbiam i kocham ) Mag: Przebudzenie / Mage: Awakenign / jest BARDZO mocno transhumanistyczny.

Palpatine pisze:Syndicate? :clever:

żartuję rzecz jasna :P Za młody i za ładny jesteś, żeby pamiętać takie gierki :D


Zapominasz że wyszedł ostatnio remake. 8) Tylko jego poziom trudności jest niegrywalny jak dla mnie, w porównaniu z orginalem... :?
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
pokerFace
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1270
Rejestracja: 15.01.2010 23:26:56
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: pokerFace » 18.11.2012 07:39:00

DzikiDzik pisze:Tylko widzisz, etat to 8 godzin dlatego że masz zapaleńców którzy to niemal za darmo robią, całe dnie.


To nie jest kwestia zapaleńców, którzy psują rynek, jak cichodajki psują rynek profesjonalnym prostytutkom ;) Sporo ludzi musi pracować po 8 godzin lub więcej, a ich niska pensja nie jest tylko dlatego, że inni psują im rynek. Gdyby tak było, to podniesienie pensji minimalnej by było korzystne dla wszystkich pracowników, a jak wiadomo - nie jest.


DzikiDzik pisze:Rynek wymaga dobierać usługi najtańsze, a jako że jest cały czas grupa która CHCE - nie musi, a naprawdę CHCE - pracować całe dnie,


Żeby zepsuć rynek potrzebna jest spora grupa takich niewolników. Wydaje mi się, że jednak porażająca większość ludzi pracuje dla pieniędzy, bo musi.


DzikiDzik pisze: Nie mówię że AI rozwiąże wszelkie problem. Czy że nawet będzie dobrą rzeczą. Ale po prostu nastanie do tego 2050 roku i trzeba być na to przygotowanym.


Może nastanie, może nie nastanie do tego czasu. AI nie jest wynikiem ulepszania obecnych technologii i poprawiania osiągów, czy nawet rozwiązania pewnych problemów, których nie wiadomo czy się powiedzie przez najbliższe 100 lat (jak np. efektywny reaktor termonuklearny). AI wymaga przełomu technologicznego i to nawet nie za bardzo wiadomo jakiego. Równie dobrze do 2050 roku możemy odkryć technologię tarcz energetycznych, tylko nie bardzo wiadomo jak to w ogóle miałoby działać, tak samo jak AI.


DzikiDzik pisze:To jest i sprawa sprzętu. Teoretycznie, już dziś możesz zrobić robota obsługującego prace domowe.

Oczywiście, robot potrzebuje reagować szybko i działać sprawnie. Sztuczna inteligencja nie musi, swoje procesy logiczne i kognitywne może przetwarzać dowolnie długo, jeśli nie zależy nam na szczególnej użyteczności. Od biedy mogłaby działać na starych komputerach używających kart perforowanych. Dlatego samo powstanie AI nie wymaga żadnego sprzętu (no chyba że jest potrzebny do zaprojektowania jej, ale to co innego).



DzikiDzik pisze: Ostatnio ogólnie nie grałem bo kończyłem magisterkę ( uff, już po obronie 8) )

Jasne, znam tę wymówkę :D Gratulacje, że się w końcu zebrałeś do niej, bo moje doświadczenie mi mówi, że to właśnie główna przeszkoda :P


DzikiDzik pisze: poprowadziłem z sesje czy dwie Eclipse Phase'a oraz zakupiłem i prowadziłem z dwa lata temu Interface Zero. Problem jednak z tymi systemiami jest taki że dużo fajniej się je czyta do poduszki niż prowadzi w grze. :D No i pomijając otoczkę okultystyczną ( którą uwielbiam i kocham ) Mag: Przebudzenie / Mage: Awakenign / jest BARDZO mocno transhumanistyczny.


W Maga zawsze chciałem zagrać, ale jakoś nigdy nie miałem okazji. My gramy w systemie Fading Suns, akcja dzieje się w roku 4997, okultyzm i technologia jest, ale nie na pierwszym planie. Jeden z graczy należy po prostu do grupy, która wyrosła z dawnych transhumanistów.

Hamilton w swoim cyklu "commonwealth saga" fajnie opisał rozwój ludzkości, jak złamana monokultura i ludzkość faktycznie podzieliła się na kilka grup: naturalnych (takie red-necki), advancerów z porawioną genetyką i trans/posthumanistów, żyjących w ekonomii post-scarcity.

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3305
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 18.11.2012 10:36:18

pokerFace pisze:Gdyby tak było, to podniesienie pensji minimalnej by było korzystne dla wszystkich pracowników, a jak wiadomo - nie jest.


Jest ogromna różnica między interesem pracodawcy a interesem pracowników. Nie bierzesz też pod uwagę sprawy monopolistów.


pokerFace pisze:Żeby zepsuć rynek potrzebna jest spora grupa takich niewolników. Wydaje mi się, że jednak porażająca większość ludzi pracuje dla pieniędzy, bo musi.


Chyba na lubelszczyźnie - jeśli jako młodszy programista zarabiasz we Wrocku te 2,5 tyś. na rękę, a w Lublinie 1,5 tyś. - i obie grupy jakoś żyją - to oznacza że programiści z Wrocka mogą zarabiać 1,5 tyś. tylko nie chcą. 8) Ten zresztą problem już zaczyna wychodzić kiedy maszyny i roboty zastępują masowo klasę robotniczą, choćby w Chinach. A wszystko to związane jest ze zbliżaniem się do gospodarki postrzadkościowej.

DzikiDzik pisze: Może nastanie, może nie nastanie do tego czasu. AI nie jest wynikiem ulepszania obecnych technologii i poprawiania osiągów, czy nawet rozwiązania pewnych problemów, których nie wiadomo czy się powiedzie przez najbliższe 100 lat (jak np. efektywny reaktor termonuklearny). AI wymaga przełomu technologicznego i to nawet nie za bardzo wiadomo jakiego. Równie dobrze do 2050 roku możemy odkryć technologię tarcz energetycznych, tylko nie bardzo wiadomo jak to w ogóle miałoby działać, tak samo jak AI.


Może jestem tylko utopistą, albo wszystko za bardzo upraszczam, ale skoro cała pamięć maszyny na której będzie AI to tylko zbiór komórek danych i adresów oraz już mamy "słabe" AI jak choćby silnik Google'a czy Siri, to sama sprawa jest kwestią odpowiedniego sprzętu i udoskonalenia algorytmów. Przecież tak czy inaczej maszyna z AI będzie "rozwijać" swą pamięć zastępując komórki pamięci nowymi danymi. Ja to widzę tak:

Stan fabryczny:
Komórka A - Gotowanie kotletu
Komórka B - Czyszczenie salonu
Komórka C - Sprawdzanie w Internecie danych
Komórki od D do ??? - Wolna przetrzen na rozwój

Stan po paru tygodniach pracy:
Komórka A - Gotowanie kotletu Devolay wraz z peree ziemniacznym
Komórka B - Czyczenie mebli w salonie oraz konserwacja XIX wiecznej sofy
Komórka C - Sprawdzaniew Internecie danych oraz analiza rzeczowa rzeczowa ich
Komórka D - Zapełniona tymczasowymi wersjami samoprzepisywanych rozkazów- na przykład samo "Czyszczenie salonu".

To nie różni się wcale od zasad działania współczesnych nam komputerów opartych na zmodyfikowanej architekturze Harvardzkiej. Ciągle operujesz na pamięci, komórkach, oraz adresach. Różni się tylko skomplikowanie danych.

Oczywiście, analiza literacka tekstu nie jest tak prosta jak 64bitowe słowo maszynowe w procesorze, ale automaty już potrafią to wykonywać. Dlatego twierdzę że AI "operacyjna" ( maszyna może się rozwijać, nie ma jednak "duszy" ) do 2050 jest jak najbardziej możliwa.

pokerFace pisze:Sztuczna inteligencja nie musi, swoje procesy logiczne i kognitywne może przetwarzać dowolnie długo, jeśli nie zależy nam na szczególnej użyteczności. Od biedy mogłaby działać na starych komputerach używających kart perforowanych. Dlatego samo powstanie AI nie wymaga żadnego sprzętu (no chyba że jest potrzebny do zaprojektowania jej, ale to co innego).


Wydaje mi się że mówimy tu o dwóch rzeczach. Ja mówię o "operacyjnej" AI, takiej która się może sama rozwijać, ale nie potrzebuje emulować ludzkiego mózgu i uczuć. Wydaje mi się że ty za bardzo strasz się zrobić kopię jeden do jeden bytu ludzkiego.

pokerFace pisze:W Maga zawsze chciałem zagrać, ale jakoś nigdy nie miałem okazji. My gramy w systemie Fading Suns, akcja dzieje się w roku 4997, okultyzm i technologia jest, ale nie na pierwszym planie. Jeden z graczy należy po prostu do grupy, która wyrosła z dawnych transhumanistów.


Gasnące Słońca znam od małego, brat kupił pierwszą edycje w Polsce w 1999 roku. 8) Grupa o której mówisz to bodajże Gildia Inżynierów i to raczej technokraci są. Transhumaniści popierają i przygotowują ludzkość na zmiany społeczne związane z nowymi technologiami. Technokraci chcą po prostu rządu naukowców i inżynierów. To nie do końca to samo.

Co do Maga - uprzedzam że naprawdę transhumanistyczny jest nMag, Awakening. Ascencion, czyli Wstąpienie, to jedna wielka naparzanka półbogów, nie zadająca i generująca pytań na sesjach.

pokerFace pisze:Hamilton w swoim cyklu "commonwealth saga" fajnie opisał rozwój ludzkości, jak złamana monokultura i ludzkość faktycznie podzieliła się na kilka grup: naturalnych (takie red-necki), advancerów z porawioną genetyką i trans/posthumanistów, żyjących w ekonomii post-scarcity.


Trzeba będzie zobaczyć... 8)
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
pokerFace
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1270
Rejestracja: 15.01.2010 23:26:56
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: pokerFace » 18.11.2012 11:43:49

DzikiDzik pisze:Jest ogromna różnica między interesem pracodawcy a interesem pracowników. Nie bierzesz też pod uwagę sprawy monopolistów.


Tak, ale pisałem tylko o pracownikach. Nie muszę w ogóle brać monopolistów pod uwagę, bo rozmawiamy o ogólnym procesie, a nie szczególnych sytuacjach :)


DzikiDzik pisze:Chyba na lubelszczyźnie - jeśli jako młodszy programista zarabiasz we Wrocku te 2,5 tyś. na rękę, a w Lublinie 1,5 tyś. - i obie grupy jakoś żyją - to oznacza że programiści z Wrocka mogą zarabiać 1,5 tyś. tylko nie chcą. 8)


A w Afryce żyją za dolara dziennie 8) Osobiście natomiast wolałbym pracę 4 godziny dziennie i zarabiać 20 tysięcy, niż 8 godzin dziennie za 40 tysięcy. Przy pensji 2,5 tysiąca raczej bym nie rezygnował z tych dodatkowych godzin.

DzikiDzik pisze: mamy "słabe" AI jak choćby silnik Google'a czy Siri, to sama sprawa jest kwestią odpowiedniego sprzętu i udoskonalenia algorytmów.


Ja mam poważne wątpliwości, czy da się w ogóle stworzyć algorytmiczną sztuczną inteligencję. Jeśli się da, to odpowiedni sprzęt mamy już od kilkudziesięciu lat. Każdy algorytm da się uruchomić na dowolnie prostej maszynie Turinga.


DzikiDzik pisze:Oczywiście, analiza literacka tekstu nie jest tak prosta jak 64bitowe słowo maszynowe w procesorze, ale automaty już potrafią to wykonywać. Dlatego twierdzę że AI "operacyjna" ( maszyna może się rozwijać, nie ma jednak "duszy" ) do 2050 jest jak najbardziej możliwa.


Sam zajmuję się tworzeniem takiej "operacyjnej AI". Każde swoje zachowanie sama "wymyśliła", do tego korzysta z bogatego doświadczenia życiowego, adaptuje się do użytkowników, uczy itd. ale nie widzę w tym ani odrobinki inteligencji, tylko tępe automatycznie reakcje. To, że w swojej działce jest lepsza w tym od ludzi niczego nie zmienia.

pokerFace pisze:Wydaje mi się że mówimy tu o dwóch rzeczach. Ja mówię o "operacyjnej" AI, takiej która się może sama rozwijać, ale nie potrzebuje emulować ludzkiego mózgu i uczuć. Wydaje mi się że ty za bardzo strasz się zrobić kopię jeden do jeden bytu ludzkiego.


Nie wiem skąd ten pomysł, wręcz przeciwnie. Fascynuje mnie to, jak obcy taki intelekt mógłby być. Ludzie często będnie łączą inteligencję z samoświadomością. Maszyna mogłaby być niesamowicie inteligentna i pozbawiona jakiejkolwiek samoświadomości. A uczucia? Co to w ogóle ma do inteligencji...

Jedną z tych różnic jest właśnie to, że algorytmiczna inteligencja mogłaby działać dowolnie powoli, zawieszać swoje procesy kognitywne.


pokerFace pisze:Gasnące Słońca znam od małego, brat kupił pierwszą edycje w Polsce w 1999 roku. 8) Grupa o której mówisz to bodajże Gildia Inżynierów i to raczej technokraci są. Transhumaniści popierają i przygotowują ludzkość na zmiany społeczne związane z nowymi technologiami. Technokraci chcą po prostu rządu naukowców i inżynierów. To nie do końca to samo.


Dlatego nie mówiłem o Inżynierach, tylko o Cyber Ewolucjonistach opisanych w dodatku "Heretics and Outsiders". Oni są zdecydowanie transhumanistami, zresztą nawet tak są opisani ;)

Co do Maga, to właśnie mi został przedstawiony tylko Mag Wstąpienie i mnie zainteresował. Nie znam w ogóle innych wersji.


Wróć do „1.2. Światopogląd”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość