Samemu do klubu...

Informacje o zbliżających się imprezach. Wszystko o klubach i o muzyce.. nie tylko klubowej.
Awatar użytkownika
aerostat
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 63
Rejestracja: 01.07.2007 23:46:19
Lokalizacja: Kraków

Samemu do klubu...

Postautor: aerostat » 30.03.2009 02:29:19

Witam,
mam pewien problem. Otoz bylem dotad dwa razy w klubie gejowskim. Pierwszy raz zostalem wyciagnety przez znajomych (heterykow) ktorzy czasami tam chodzili. Wtedy jeszcze nikt o mnie nie wiedzial, chociaz sie domyslali, dlatego zostalem tam prawie sila zaciagniety ;) Jednak po tym jak stali bywalcy stwierdzili ze na pewno cos jest ze mna nie tak, powiedzialem prawde. Nastepnym razem wybralem sie z dobrym kolega (heterykiem). Znaczy znowu zostalem wyciagnety, bo on chcialby zebym sobie kogos znalazl. Moglbym dalej tam z nim chodzic, on chetnie sie tam ze mna wybierze. Jednak problem polega na tym, ze ja nie czuje sie tam przy nim komfortowo. Chodzi o to, ze on jest heterykiem (nie pytajcie czy na pewno, bo na 100% - to jest moj przyjaciel, mowimy sobie prawie o wszystkim). Dopiero po tym jak sie o mnie dowiedzial zmienil zdanie na temat gejow. Jakos nie wyobrazam sobie poznawac jakiegos chlopaka w jego obecnosci. Jednak nie mam nikogo innego z kim moglbym sie tam wybrac, a chcialbym w koncu kogos poznac. Myslalem o wybraniu sie do klubu samemu. Jednak jestem troszke niesmialy, i jakos nie wyobrazam sobie podchodzenia i zagadywania kogos (przynajmniej samemu). Najchetniej wybralbym sie tam z jakims gejem, tylko zeby go poznac, najlepiej byloby sie tam wybrac (bledne kolo). Czy Wy chodzicie do klubow sami? Co mi radzicie w takiej sytuacji?

noah

Postautor: noah » 30.03.2009 02:43:13

Przede wszystkim idź samemu!!!!!!! Kilka głębszych przy barze, następnie udajesz się w kierunku parkietu, zamykasz oczy i dajesz się ponieść rytmom, a zwłaszcza wyobraźni.

Jeśli mieszkasz z rodzicami lepiej jest się udać do niego. Pamiętaj o gumkach.

Awatar użytkownika
aerostat
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 63
Rejestracja: 01.07.2007 23:46:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: aerostat » 30.03.2009 04:15:39

noah pisze:Przede wszystkim idź samemu!!!!!!! Kilka głębszych przy barze, następnie udajesz się w kierunku parkietu, zamykasz oczy i dajesz się ponieść rytmom, a zwłaszcza wyobraźni.


Postaram sie odwazyc aby pojsc tam samemu :) dlaczego to zycie jest takie stresujace ;)

noah pisze:Jeśli mieszkasz z rodzicami lepiej jest się udać do niego. Pamiętaj o gumkach.


Ale ja nie chce poznac kogos na jedna noc, tylko na dlugo. Ja romantyczny jestem, chociaz trudno o to w tym swiecie zauwazylem...

Awatar użytkownika
Radekk
Radzio
Radzio
Posty: 6704
Rejestracja: 23.08.2008 10:17:10
Lokalizacja: Crawley

Postautor: Radekk » 30.03.2009 08:07:17

Szkoda, że nie mieszkasz w Krakowie, poszlibyśmy razem. ;) Swoją drogą, pozazdrościć przyjaciela heteryka, który nie boi się chodzić do klubów gejowskich.
"Because the people who are crazy enough to think they can change the world, are the ones who do."
Rob Siltanen

Awatar użytkownika
verreo-men
homme fatale
homme fatale
Posty: 6966
Rejestracja: 23.03.2008 17:54:53
Lokalizacja: krakusek

Postautor: verreo-men » 30.03.2009 09:52:19

jeśli chodzi o kluby gejowskie to uwielbiam chodzić samemu. z prostej przyczyny:
-poszedłem z kolegą i on był zazdrosny, że starałem się poderwać innego faceta,
-gdy idę sam, to sam decyduje na której sali się bawię, jak długo zostaję, czy zmieniam klub.
-sam decyduje kiedy mam ochotę się napić,
-z kim pogadać,
-sam decyduje czy w danym momencie tańcze czy siedzę.
W zyciu jak na boisku nie każdy musi grac czysto;-)

Awatar użytkownika
Muerte
Hrabina
Hrabina
Posty: 32555
Rejestracja: 25.06.2004 07:32:02
Lokalizacja: Aculco

Postautor: Muerte » 30.03.2009 10:34:21

Mam ten sam problem, wybrałbym się tam sam, jednak jestem zbyt nieśmiały. Kiedyś to przynajmniej było z kim iść, a teraz... . Jedyne co udaje mi się czasem osiągnąć to z własnego pokoju robię lokal gejowski.
Jesteś tu, ale nie ma cię
Mijamy się
Przechodzisz obok lecz nie widzisz wcale mnie
Stoisz tu, nie słyszysz, że
Ktoś głośno woła cię
Jesteś za ścianą, ja nie mogę przebić się.

noah

Postautor: noah » 30.03.2009 12:29:25

speaker pisze:Ale ja nie chce poznac kogos na jedna noc, tylko na dlugo. Ja romantyczny jestem, chociaz trudno o to w tym swiecie zauwazylem...


Hello.. ale kota w worku też chyba nie chcesz? :P :D

Awatar użytkownika
aerostat
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 63
Rejestracja: 01.07.2007 23:46:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: aerostat » 30.03.2009 14:28:07

antracen86 pisze:Szkoda, że nie mieszkasz w Krakowie, poszlibyśmy razem. ;)


To wpadaj do Poznania :)

Awatar użytkownika
wiatrak
Ciacho
Ciacho
Posty: 6568
Rejestracja: 29.01.2003 22:32:58
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: wiatrak » 30.03.2009 18:48:13

Ja samemu nigdy nie byłem.
Wstydliwy taki jestem :P :oops:
ale jak już poszedłem ze znajomym to nie wiedzieć czemu odlewaliśmy się do jednego pisuaru :x :D

w klubie szukasz kogoś na dłużej? :hahaha:

przepraszam
WOOF!

Awatar użytkownika
geek
supernowa
supernowa
Posty: 5530
Rejestracja: 25.04.2008 13:28:38
Lokalizacja: Szuflandia

Postautor: geek » 30.03.2009 19:41:13

Idz sam. Zbierz sie na odwage. I z doswiadczenia ci powiem ze mozna tam spotkac wartosciowych ludzi. Nie poddawaj sie. :)
Jordan 2001-2009
Rest In Peace

Awatar użytkownika
Muerte
Hrabina
Hrabina
Posty: 32555
Rejestracja: 25.06.2004 07:32:02
Lokalizacja: Aculco

Postautor: Muerte » 30.03.2009 20:52:34

Wartościowych w sensie analnym na pewno. Przecież nawet ci którzy tam nie chodzą, wiedza, że tam chodzą prawie same typowe przegięty gwiazdy lub stare obleśne typy.
Jesteś tu, ale nie ma cię
Mijamy się
Przechodzisz obok lecz nie widzisz wcale mnie
Stoisz tu, nie słyszysz, że
Ktoś głośno woła cię
Jesteś za ścianą, ja nie mogę przebić się.

Awatar użytkownika
wiatrak
Ciacho
Ciacho
Posty: 6568
Rejestracja: 29.01.2003 22:32:58
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: wiatrak » 30.03.2009 20:55:03

raz na kwartał się wybiorę, Muerte

i ani przegiętym ani obleśnym :twisted:
WOOF!

igel

Postautor: igel » 30.03.2009 21:03:50

Wszystko ma plusy i minusy: idzies sam, bawisz sie sam. Idziesz z kimś: masz towarzystwo itp.

Awatar użytkownika
geek
supernowa
supernowa
Posty: 5530
Rejestracja: 25.04.2008 13:28:38
Lokalizacja: Szuflandia

Postautor: geek » 30.03.2009 21:05:22

Muerte pisze:Wartościowych w sensie analnym na pewno. Przecież nawet ci którzy tam nie chodzą, wiedza, że tam chodzą prawie same typowe przegięty gwiazdy lub stare obleśne typy.


Bzdura
Jordan 2001-2009

Rest In Peace

igel

Postautor: igel » 30.03.2009 21:12:50

Muerte pisze:Wartościowych w sensie analnym na pewno. Przecież nawet ci którzy tam nie chodzą, wiedza, że tam chodzą prawie same typowe przegięty gwiazdy lub stare obleśne typy.


Ja stanowczo protestuję: tam chodzą przegięte typy i stare obleśne gwiazdy :D

Awatar użytkownika
Radekk
Radzio
Radzio
Posty: 6704
Rejestracja: 23.08.2008 10:17:10
Lokalizacja: Crawley

Postautor: Radekk » 30.03.2009 21:18:33

speaker pisze:
antracen86 pisze:Szkoda, że nie mieszkasz w Krakowie, poszlibyśmy razem. ;)


To wpadaj do Poznania :)

Uważaj, bo jeszcze wpadnę. :D :)
"Because the people who are crazy enough to think they can change the world, are the ones who do."

Rob Siltanen

igel

Postautor: igel » 30.03.2009 21:20:29

Antruś Ty nam sie dziecko drogie zabezpiecz żebyś z brzuchem do domu nie wrócił :D
Ostatnio zmieniony 30.03.2009 21:23:12 przez igel, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Muerte
Hrabina
Hrabina
Posty: 32555
Rejestracja: 25.06.2004 07:32:02
Lokalizacja: Aculco

Postautor: Muerte » 30.03.2009 21:22:06

Moje traumatyczne przeżycia, właśnie taki osąd uformowały. Jedyne co w tym fajnego, to kobietki.
Jesteś tu, ale nie ma cię
Mijamy się
Przechodzisz obok lecz nie widzisz wcale mnie
Stoisz tu, nie słyszysz, że
Ktoś głośno woła cię
Jesteś za ścianą, ja nie mogę przebić się.

igel

Postautor: igel » 30.03.2009 21:23:43

A co, ktoś cię zbrzuchacił?

Awatar użytkownika
Muerte
Hrabina
Hrabina
Posty: 32555
Rejestracja: 25.06.2004 07:32:02
Lokalizacja: Aculco

Postautor: Muerte » 30.03.2009 21:26:22

Zaciągniecie do kibelka, gruby pokemon ukazujący swoje siwowłose torsowisko, faceci tańczący jakby mieli podpaski w dupie - to nie dla mnie.
Jesteś tu, ale nie ma cię
Mijamy się
Przechodzisz obok lecz nie widzisz wcale mnie
Stoisz tu, nie słyszysz, że
Ktoś głośno woła cię
Jesteś za ścianą, ja nie mogę przebić się.


Wróć do „2.12. Clubbing”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości