Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Komentujemy bieżące wydarzenia z kraju i ze świata.
Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3059
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: Informacje istotne

Postautor: mike » 09.05.2017 21:13:38

Kurczę widzę nikt jeszcze nie przeniósł, więc póki co odpowiadam tutaj, aby zachować chronologię...

Co prawda Adam Z stwiedził dziś, że dał mu kosza http://www.tvn24.pl/sprawa-ewy-tylman-a ... 207,s.html ale nie wiadomo, czy od razu, czy wcześniej był seks :-D
Więźniowie hetero chyba mogą sie ruchać, tylko muszą prosić o terminy i wtedy dostają cele na godziny tak to chyba działa. O orientacje nie wolno pytać i pewnie dlatego nie ma regulacji żadnych w tym względzie. Po prostu prawo zapewne uznaje, że wszyscy są hetero stąd zakaz trzymania tylko kobiet i mężczyzn. A może chodzi tylko o trzymanie płci osobno bez względu na orientację? Trzeba by się znać szczegółowo na przepisach.
Moim zdaniem prokuratura popełniła błąd nie zakładając podsłuchu w celi Adama Z. Tak właśnie zrobili jak była sprawa Kacpra Ch wówczas wygadał się kumplom z celi że zabił partnera i to było podstawą do skazania go, bo tak jak Adam Z oficjalnie sie nie przyznawał.
I walk alone

Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 8437
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: Leo » 09.05.2017 21:48:34

Śledczy udowadniają, że kompletnie nic na niego nie mają, skoro tak siermiężnie preparują poszlaki.
I nadal nie opowiadam się ani za jego winą, ani niewinnością.

Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3059
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: mike » 09.05.2017 22:00:17

Błędów w tej sprawie popełnianych jest wiele - jak pisałem np. dlaczego nie założono podsłuchu jak był w celi z Kacprem Ch? W przypadku tego drugiego ostatecznie rozstrzygnęło to sprawę. Tutaj zapewne byłoby podobnie. Moim zdaniem bardzo słabe mamy prawo, jeśli wyrok ma być zależny od tego, czy jakiś sędzia, bądź sędzina uwierzy lub nie w zeznania takiego Kacpra Ch. nie mając przy tym żadnych dowodów. Kacper Ch. poważnie obciążył Adama Z, z kolei ten nie pozostał mu dłużny natychmiast odbijając piłeczkę. Na chwilę obecną wersja każdego z nich jest równie prawdopodobna co nieprawdopodobna...
Ostatnio zmieniony 09.05.2017 22:02:50 przez mike, łącznie zmieniany 2 razy.
I walk alone

Awatar użytkownika
Snoflaxe
gejowy
gejowy
Posty: 2704
Rejestracja: 06.06.2011 23:13:17
Lokalizacja: Kraków

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: Snoflaxe » 09.05.2017 22:01:11

W zeszłym tygodniu dość mocno poprzeglądałem sieć w poszukiwaniu informacji o procesie i oskarżonym. Na podstawie komunikatów w mediach, wyrobiłem sobie zdanie, iż Z. prawdopodobnie bezpośrednio nie jest winnym śmierci T.
Po dzisiejszych newsach mam mętlik i chyba nie zostaje nic, jak czekać na ostateczne rozstrzygnięcie. A i tak niezależnie od niego wątpliwości pewnie pozostaną na zawsze.


Oprócz dzisiejszych zeznań współtowarzysza z celi, pojawiła się informacja, iż brat T. jest oskarżony o utrudnianie śledztwa - ciekawe o co może chodzić? Poniżej cytat. Ponadto któregoś ze starych newsów kojarzę jeszcze jego wypowiedź, iż nie do końca wierzy w winę Z., tylko wydaje mu się, że "to wszystko jest znacznie bardziej skomplikowane, niż się komukolwiek wydaje".
Rzeczpospolita pisze:W odniesieniu do Piotra Tylmana toczy się obecnie postępowanie w prokuraturze w Zielonej Górze ws. utrudniania przez niego śledztwa dotyczącego zaginięcia siostry.
http://www.rp.pl/Prawo-karne/305099929- ... .html#ap-3


Tak to generalnie moim zdaniem wygląda, że ojciec wojuje i chce doprowadzić do skazania Z., a brat pewnie wychodzi z założenia, że niezbitych dowodów nie ma, więc nie jest słownie tak agresywny.


Odnośnie kolegi z celi, to ciekawe, czy celowo osadzono ich wspólnie? I ze względu na orientację i w celu wyciągnięcia informacji od Z.?


Niezależnie od wszystkiego, przerażające jest dla mnie to, jak życie jednostki, całej rodziny i bliskiego otoczenia może wywrócić się przez jakiś nieszczęśliwy splot zdarzeń (zarówno dla rodziny T. jak i Z.).
Zakładając, że Z. byłby nie winny, to te wszystkie oskarżenia, zniszczone życie, wyrzuty sumienia niezależnie od wszystkiego, są niewspółmierną do winy karą za głupotę i doprowadzenie się do przesadnego stanu upojenia.
Do tego wszyscy znają jego najwrażliwsze dane osobowe, szczegóły z życia intymnego, wiedzą jak wygląda, masakra.

A zrobienie z niego satanisty, który miałby dokonać na T. rytualnego morderstwa, ponieważ miał w nicku "666" i zrobił sobie zdjęcie układając dłoń w kształt rogów...
Interpretacja z jednej strony mnie nie dziwi, a z drugiej przeraża mnie myśl tego, że ktoś mógłby tak o mnie pomyśleć, jakby znalazł moje zdjęcia z gimby, które zawierały podobne gesty, czy dowiedział się, że miałem w nicku 666. Chociaż we wsi była kiedyś plotka o mnie i moich przyjaciołach, że odprawiamy czarne msze i zabijamy koty...

Musicie wybaczyć, że tak chaotycznie i nieskładnie bo do matury uważałem, że polski mi nie jest potrzebny do życia ;D
Obrazek

Awatar użytkownika
Incertus
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 2823
Rejestracja: 19.01.2016 17:04:35
Lokalizacja: lacus silvasque

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: Incertus » 09.05.2017 22:02:38

Skąd wiadomo, że podsłuchu nie założono? Śledczy się do tego nie przyznają, jeśli nie znaleźli konkretów.
Il corpo faccia quello che vuole. Io non sono il corpo. Io sono la mente.

Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3059
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: mike » 09.05.2017 22:07:07

Sądze, że byłoby podane jakby podsłuch był założony dlatego, że już jest po fakcie Adam Z dawno wyszedł z kicia i odpowiada z wolnej stopy. No chyba, że jednak dowiemy się o tym w przyszłości... Wg. mnie na niekorzyść Adama Z. świadczy to, że niby nic nie pamięta, a w szczególności nie pamięta nic co by mogło ustawić go w kręgu jakichkolwiek podejrzeń.... To jest mega słabe i wg. mnie niezależnie od tego, czy jest winny, nie przedstawia wszystkiego co wie. Nie wierzę w jego zaniki pamięci. To są ekstremalne sytuacje, które człowiek tym bardziej zapamiętuje wraz ze wszystkimi najdrobniejszymi szczegółami.

Z kolei po dzisiejszym występie ojca Ewy T stało się jasne, że to homofob - vide teksty o tym jak prawdziwy facet powinien traktować kobietę... taka aluzja do Adam Z, że to niby nie facet, tylko ciota
Ostatnio zmieniony 09.05.2017 22:11:37 przez mike, łącznie zmieniany 1 raz.
I walk alone

Awatar użytkownika
Incertus
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 2823
Rejestracja: 19.01.2016 17:04:35
Lokalizacja: lacus silvasque

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: Incertus » 09.05.2017 22:10:42

Zaniki pamięci zdarzają się częściej niż myślisz :x
Il corpo faccia quello che vuole. Io non sono il corpo. Io sono la mente.

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 8747
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: jazzik » 09.05.2017 22:12:26

Myślę, że ojciec atakuje, bo raz, że jest rozgoryczony i po prostu chce żeby ktoś za to beknął, a dwa, to chce "przykryć" fakt, że córunia napierdoliła się jak na prawdziwą damę przystało. :-D
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3059
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: mike » 09.05.2017 22:14:22

Szczególnie w przypadku Adama Z, gdzie zaniki pamięci dotyczą KAŻDEGO aspektu, który mógłby mu zaszkodzić 8) Ten koleś pamięta tylko to, co ma się przyczynić do jego uniewinnienia ;/ Zmienia wersje, obmyśla strategie... to wszystko dla mnie najlepszy dowód, że nie mówi wszystkiego co wie, niezależnie od tego, czy jest winny. W ten sposób zachowuje się osoba, której zależy na tym, żeby nie siedzieć, a nie na tym, żeby prawda wyszła na jaw. Na chwilę obecną cała ta rozprawa to jedna wielka gra każdego z uczestników.
I walk alone

Awatar użytkownika
Hermesiątko
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4360
Rejestracja: 12.02.2017 02:42:00
Lokalizacja: Wawa

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: Hermesiątko » 09.05.2017 22:19:16

Czy ty postąpił byś inaczej w sytuacji, gdy grozi Ci 25 lat za kratkami a jesteś niewinny? (Zakładając, że Adam Z. jest niewinny)
Carpe diem :cfaniak:
Cogito ergo sum :twisted:

Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3059
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: mike » 09.05.2017 22:23:00

Jeśli byłbym niewinny to oczywiście, że postąpiłbym inaczej. Nie nie udawałbym, że prawie niczego nie pamiętam, nie zmieniałbym tysiąc razy wersji i nie cwaniakował jaki by tu obmyśleć najlepszy plan strategii na uniewinnienie. Nie wiem, czy on jest winny, wiem tylko, że w mojej ocenie nie zachowuje się jak zupełnie niewinna osoba. Psychologicznie mi to po prostu nie pasuje.
I walk alone

Awatar użytkownika
Hermesiątko
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4360
Rejestracja: 12.02.2017 02:42:00
Lokalizacja: Wawa

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: Hermesiątko » 09.05.2017 22:24:56

Może ma chorobę psychiczną? Możliwości jest wiele, a my poruszamy się we mgle
Carpe diem :cfaniak:
Cogito ergo sum :twisted:

Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3059
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: mike » 09.05.2017 22:26:18

Sąd się porusza jak we mgle, a co dopiero my... Tylko sobie gadamy na forum :) Jakby miał zaburzenia psychicznie to na tym etapie biegli sądowi już by to stwierdzili. Zresztą raczej musiał być badany pod tym kątem, bo to jest rutynowa praktyka w takich sprawach.
I walk alone

Awatar użytkownika
SonGoku
gejowy
gejowy
Posty: 3015
Rejestracja: 14.10.2015 00:57:05
Lokalizacja: Tu i tam

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: SonGoku » 09.05.2017 22:36:56

mike pisze:Jeśli byłbym niewinny to oczywiście, że postąpiłbym inaczej. Nie nie udawałbym, że prawie niczego nie pamiętam, nie zmieniałbym tysiąc razy wersji i nie cwaniakował jaki by tu obmyśleć najlepszy plan strategii na uniewinnienie. Nie wiem, czy on jest winny, wiem tylko, że w mojej ocenie nie zachowuje się jak zupełnie niewinna osoba. Psychologicznie mi to po prostu nie pasuje.

Czy Ty byłeś kiedykolwiek pijany? Nie dalej jak w zeszłym tygodniu byłem tak wypity, że nie pamiętam co opowiadalem przyjaciolce pod koniec spotkania. Z powrotu do mieszkania pamiętam tylko, że wsiadłem w autobus, wysiadlem na złym przystanku i czlapanie uliczkami, które ledwo kojarzę. Jak rozmawialiśmy ostatnio, to przypomniałem sobie kilka rzeczy, ale wielu nadal nie pamiętam. Także ja bym tak bardzo nie doszukiwał się złej woli...

Awatar użytkownika
Hermesiątko
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4360
Rejestracja: 12.02.2017 02:42:00
Lokalizacja: Wawa

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: Hermesiątko » 09.05.2017 22:40:26

Ja nigdy nie piłem :P do rozwiązania tej sprawy trzeba boskiej interwencji lub inspektora gadżeta
Carpe diem :cfaniak:
Cogito ergo sum :twisted:

Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3059
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: mike » 09.05.2017 22:48:29

Owszem zdarzało się być upitym i doświadczenia nietypowe, szokujące zapadały w pamięć bardzo mocno pomimo alkoholu. Nigdy mi się nie zdarzyło, abym nie pamiętał większości wydarzeń. Podejrzewam, że podobnie było u pana Adama Z, tym bardziej, że jego przeżycia były znacznie bardziej ekstremalne. Człowiek w stanie upojenia alkoholowego to nie jest niczego nieświadoma istota, która nie jest w stanie niczego spamiętać. Tym bardziej, że Adam Z nie był aż tak pijany jak Ewa T. To on ją prowadził pod rękę, on jej pomagał stać na nogach i pilnować, żeby niczego nie zgubiła. Poza tym zawsze w takich sprawach procesowych trzeba brać pod uwagę, że oskarżonemu zależy na tym, aby nie pamiętać i on z tej opcji świetnie korzysta.
I walk alone

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 28211
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: Walpurg » 09.05.2017 23:02:00

Pamiętajcie, że Adam Z. ma dobrego adwokata, który WIE jaki jest TEN konkretny sąd lub zna innych adwokatów, którzy znają tych sędziów. I taki adwokat wie, co mówić a czego nie mówić, żeby nie pogarszać sprawy. Na 100% wszystko jest przemyślane.

Z własnego doświadczenia coś napiszę. Blisko 2 lata temu miałem stłuczkę na drodze - byłem w oczywisty sposób ofiarą. Wklejałem tu nawet filmik - ja wjechałem na skrzyżowanie na zielonym a z prawej na zielonej strzałce warunkowej wjechał gość tuż przede mnie. Policja nie miała żadnych wątpliwości co do tego, kto winny. Mimo tego nie powiedziałem wszystkiego, co pamiętam. Sądzę, że gdyby sprawca wynajął adwokata (a miał o co walczyć, bo rozwalił nowe auto) mógłbym mieć niepotrzebne problemy, bo staraliby się wykorzystać wszystko przeciwko mnie. Na pewno nie przesunęłoby to ciężaru winy, ale miałbym masę tłumaczenia i nerwów. Czasami lepiej nie mówić nawet o rzeczach oczywistych i pozornie neutralnych. Zresztą podobnie było w czasie jakiegoś dochodzenia w Urzędzie Skarbowym. Mniej powiesz, masz mniej problemów. Powiesz więcej, to zapytają o coś jeszcze.

Mowa jest srebrem, milczenie złotem! :P
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 12007
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: uzytkownik_konta » 10.05.2017 00:29:50

Chciałem zauważyć, że czasami pomija się pewne szczegóły nawet będąc niewinnym - bo się wie, że wyglądają totalnie podejrzanie.

Na przykład! Było tam o dowodzie osobistym, który Z. miał wyrzucić, a który przypadkowo znalazł się u niego, a nie w torebce Tylman. Załóżmy przez chwilę, że jej nie zabił - a tylko przestraszył się i w zamroczeniu alkoholowym wyrzucił tenże dowód do studzienki kanalizacyjnej kiedy wracał do domu. Nikt go nigdy nie znalazł. Przyznalibyście się na jego miejscu? Bo to brzmi bardzo podejrzanie.
A ten tekst ze syrenką? Może w przypływie wisielczego humoru naprawdę tak powiedział - coś mu strzeliło do głowy; czasami mówi się bzdury i żartuje z poważnych tematów, zwłaszcza jak się utknie w jakiejś kafkowskiej sytuacji. Czy w sytuacji słowa przeciwko słowu też byście się do tego przyznali, będąc niewinnymi, ale mając świadomość jak to brzmi i jakie wywołuje podejrzenia? :P

Awatar użytkownika
Incertus
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 2823
Rejestracja: 19.01.2016 17:04:35
Lokalizacja: lacus silvasque

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: Incertus » 10.05.2017 07:44:54

mike pisze:Owszem zdarzało się być upitym i doświadczenia nietypowe, szokujące zapadały w pamięć bardzo mocno pomimo alkoholu. Nigdy mi się nie zdarzyło, abym nie pamiętał większości wydarzeń.

To znaczy, że nigdy nie byłeś porządnie upity. Nie będę powtarzał, bo SonGoku wyjaśnił to w wystarczający sposób. A ty upierasz się przy swoim.
Il corpo faccia quello che vuole. Io non sono il corpo. Io sono la mente.

Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3059
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: Proces Adama Z. w sprawie śmierci Ewy Tylman

Postautor: mike » 10.05.2017 11:35:03

@Walpurg
Przy okazji tego typu sprawy, którą opisałeś drobne cwaniakowanie może być jakoś "usprawiedliwione", ale nie w przypadku wyjaśniania okoliczności śmierci człowieka przynajmniej z mojej strony nie ma taryfy ulgowej.

@Incertus t
To jak byłem upity ja wiem najlepiej i to kwestia faktów, które są mi znane. Sprawa rzekomego zaniku pamięci Adama Z to kwestia twojej wiary. Podobnie jak mojej wiary w to, że powinien pamiętać znacznie więcej niż twierdzi, a jeśli twierdzi, że nie pamięta nic kluczowego dla sprawy to automatycznie traci w moich oczach wiarygodność budząc ogromne podejrzenia. To, że mu jeszcze niczego nie udowodniono i być może nawet tak już zostanie nie oznacza, że jest niewinny. Oznacza jedynie, że sprawy póki co toczą się w dobrym dla niego kierunku.

Snoflaxe pisze:Niezależnie od wszystkiego, przerażające jest dla mnie to, jak życie jednostki, całej rodziny i bliskiego otoczenia może wywrócić się przez jakiś nieszczęśliwy splot zdarzeń (zarówno dla rodziny T. jak i Z.).
Zakładając, że Z. byłby nie winny, to te wszystkie oskarżenia, zniszczone życie, wyrzuty sumienia niezależnie od wszystkiego, są niewspółmierną do winy karą za głupotę i doprowadzenie się do przesadnego stanu upojenia.
Do tego wszyscy znają jego najwrażliwsze dane osobowe, szczegóły z życia intymnego, wiedzą jak wygląda, masakra.

Powiedziałbym, że sytuacja Kacpra Ch wcale nie jest taka dramatyczna. Ma dziś 23 lata, siedzi już 2, skazany został na 15, a jeszcze ubiega się o skrócenie wyroku. W wieku 36 lat wciąż jako młody człowiek wyjdzie na wolność i będzie sobie zakładał profile na romku, sexfotce, fellow randkując, spotykając się na seks, wchodząc w nowe związki z osobami niczego nieświadomymi, że wcześniej kuchennym nożem 50 razy zadźgał swojego exa, następnie podciął oba nadgarstki, odkręcił gaz w kuchni i wyszedł z mieszkania. Zakładając, że Adam Z okazałby się winnym, prawdopodobnie dostanie jeszcze mniejszą odsiadkę, bo był pijany, bo sprawa nie ma oznak bestialstwa, bo nie działał z zamiarem bezpośrednim itd. I też sobie wyjdzie na wolność jeszcze prędzej niż Kacper... Wyroki za morderstwa są w Polsce śmieszne.
I walk alone


Wróć do „1.1. Wydarzenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość