Właśnie byłem w kinie

Film, teatr, muzyka, książka, architektura.
Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7477
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: jazzik » 27.05.2018 23:11:26

Ja tam lubię i Marvela i SW. :P
Z tym, że na komiksach lepiej się znam.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 28649
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: Nathi » 27.05.2018 23:15:25

Ja nie lubię, mogę nawet powiedzieć, że mam uczulenie.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4393
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 03.06.2018 10:24:38

„ Mario „
Kilka lat temu był taki niemiecki film „ Freier Fall- „Siła przyciągania „ o uczuciu dwóch policjantów i homofobii w policji, jest piękny izraelski film „ Oczy szeroko otwarte „ o uczuciu homoseksualnym w tradycyjnej społeczności żydowskiej, jest przecież „ Tajemnica Brokeback Mountain „ o miłości dwóch kowbojów.
„ Mario „ porusza problem uczucia homoerotycznego w świecie sportu, a dokładnie piłki nożnej, a więc dość tradycyjnie męskim bastionie. Nie lubię piłki nożnej i raczej nudzi mnie to, ale ci piłkarze : ich medialność, fryzury, sesje modowe , puszenie się . Moim zdaniem, jest w tym coś campowego . Niby bardzo męskiego, ale w jakiś sposób przerysowanego.
W swoim filmie szwajcarski reżyser Marcel Gisler konfrontuje z sobą dwie postawy ; jeden z bohaterów tłamsi , ukrywa swoją tożsamość, ale robi karierę w sporcie, a drugi akceptując swój homoseksualizm i nie ukrywając go zmuszony jest z tej kariery zrezygnować. Dwie ścieżki życiowe, dwa wybory i ich konsekwencje.
Jest także „ Mario” filmem o uczuciu, być może pierwszym i kształtującym tytułowego bohatera już na zawsze. Oczywiście film Gislera to także opowieść o homofonii. Niby bohaterowie żyją w otwartym zachodnim społeczeństwie i mogą się pocałować na ulicy, ale na stadionie, boisku, a już przede wszystkim w szatni ich uczucie musi pozostać głęboko ukryte.
Podobnie jak w „ Płynących wieżowcach „ , polskim filmie Tomasza Wasilewskiego o pływakach , dojrzalsze, mądrzejsze, bardziej odpowiedzialne są tutaj postaci kobiece. Matka Mario czy jego przyjaciółka rozumieją więcej, są ponad męskim , homofonicznym światem samców, opętanych kopaniem piłki.
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es
Romy Schneider

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35328
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: Hebius » 03.06.2018 12:47:42

Był już dramat o gejach w piłce kopanej - Kraina burz Węgry/Niemcy 2014.
    Hej! hej! mołodyciu ty hoża,
    Luli, luli, piękna królewno!
    Przyjdzie hrabia bogaty zza morza, hej!
    Utuli, utuli, na pewno, hej!

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4393
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 10.06.2018 00:16:02

„Zimna wojna „
Najnowszy film nagrodzonego za reżyserię w Cannes Pawła Pawlikowskiego wykazuje pewne formalne podobieństwa z „ Idą”, ale to bardzo piękna i osobista opowieść, inspirowana uczuciem rodziców twórcy.
Sam tytuł można zrozumieć dwojako : „ zimna wojna „ to historyczny czas rozgrywania się tej opowieści od lat tuż powojennych do 60. –tych ubiegłego , ale też zimną wojnę swoich uczuć fundują sobie bohaterowie opowieści Zula i Wiktor. Na pozór, poza uwielbieniem muzyki i talentem , wszystko ich różni : ona to prosta dziewczyna, harda, walcząca o swoje, nieznośna, on introwertyczny, opanowany , wycofany. Połączyła ich miłość tak wielka, że może lepiej byłoby, gdyby się nie wydarzyła; trwająca, przetrzymująca wszystko, dająca spełnienie i zniszczenie.
A w tle jest powojenna Europa : Polska, Berlin Wschodni, Paryż, Jugosławia , całe to skomplikowanie, inwigilacja , ucieczki zagranicę, totalitaryzm. Zula i Wiktor są w tym pionkami, razem być nie mogą i nie potrafią . Oboje walczą heroicznie o to uczucie, kochają się , ranią i zdradzają, by w niezwykłym finale okazać się sobie niezwykle wręcz bliskimi.
Oczywiście nie byłoby tej przejmującej historii bez wielkich kreacji Joanny Kulig i Tomasza Kota. Ona niczym wielka diva rozsadza ekran swoją dynamiką, potrafi być liryczna i drapieżna , ofiarna niczym Małgorzata Bułhakowa i nieznośnie egocentryczna. On spokojny, zdystansowany , składający dla miłości wielką ofiarę.
Trzecią bohaterką „ Zimnej wojny „ jest skomplikowana powojenna historia , ten „ żarłoczny mit”, jak pisała Osiecka, ona też nie da bohaterom szansy na spełnienie i szczęście.
Ale film Pawlikowskiego ma jeszcze jedną bohaterkę : to muzyka : pieśni ludowe / kanwą opowieści jest zakładanie przez Mirę Zimińską Sygietyńską / Agata Kulesza/ zespołu pieśni tańca Mazowsze/, a potem jazz nimi inspirowany .
A to jak Joanna Kulig interpretuje „ Dwa serduszka,cztery oczy”………………………………………………….. pozostanie ze mną na zawsze.
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23659
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 10.06.2018 18:02:27

Również ZIMNA WOJNA

Przepiękny film o miłości, choć nie ma sensu, abym się za bardzo produkował, bo Achim już wszystko napisał. To film o miłości tragicznej, gdzie dwójka ludzi nie może być bez siebie, ale i ze sobą też nie. Obserwujemy ten związek na przestrzeni lat, rozstania, powroty, robienie sobie krzywdy, ranienie siebie, pożądanie, zdradzanie, wszystko miesza się ze sobą, i tak aż do przejmującego finału...

Do tego rewelacyjne aktorstwo, piękne zdjęcia (podobnie jak w Idzie, tak i tu mamy wąskie kadry w czerni i bieli), wspaniała muzyka. Bardzo polecam!

Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=UJzdbU_pT58

Obrazek
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4393
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 11.06.2018 00:00:51

Ja , i nie tylko ja, słucham teraz na okrągło z " You Tube " " Dwa serduszka " ze scenami z filmu......... Porusza mnie to bardzo
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23659
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 11.06.2018 13:23:37

Mam podobnie. Dawno nie widziałem tak dobrego filmu.
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4393
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 13.06.2018 23:23:13

Nie wiem, na czym to polega, ale ten film we mnie " siedzi" i wydobył we mnie jakieś ukryte rzeczy .
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27841
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: Walpurg » 14.06.2018 19:54:33

Ojej, mam problem...

Zimna wojna

No tak, genialna i cudowna Kulig, znakomity Kot. Pyszny Szyc, perfekcyjna Kulesza, świetni Ferency i Woronowicz.
Przepiękna muzyka, która z dość obciachowego dla naszego pokolenia numeru robi perełkę w kilku wersjach.
Świetne zdjęcia, ciekawe tło powstawania zespołu (czy ktoś wie, czy to tylko luźna inspiracja Mazowszem i Mirą Zimińską-Sygietyńską, czy faktycznie taka miłość się tam pojawiła?).

I kiedy powinienem po tym, co napisałem, wyrazić ogólny krzyk zachwytu, napisać muszę, że nie rozumiem! :( Na poziomie psychologicznym nie rozumiem tych postaci. Chcą być razem, ale kiedy mogą, to nie chcą, i nie wiadomo, dlaczego nie chcą, a już końcówka to zupełny zonk, zupełnie nieprzekonujący i niewytłumaczalny.

Nie rozumiem. Piękny film, ale postaci nie rozumiem.
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4393
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 14.06.2018 20:52:48

Drogi Walpusiu

Kiedyś przy kawie/piwie/wódce Ci to wyjaśnię w oparciu o osobiste doświadczenia i teksty kultury.
Obserwując percepcję tego filmu wśród przyjaciół/znajomych zauważyłem,że osobiste doświadczenia mają ważne znaczenie dla jego percepcji.
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35328
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: Hebius » 14.06.2018 21:03:10

Walpurg@
Nie ma obowiązku zachwycać się tym tytułem.
Żurawiecki się nie zachwyca.
Po pierwsze, między aktorami nie iskrzy. Grają wyłącznie obok siebie.Tomasz Kot - w roli Wiktora, muzyka, dyrygenta, potem pianisty w paryskim klubie jazzowym – tyleż konsekwentnie, co monotonnie wciela się w zbitego psa. Z tą samą bierną uległością wobec jakiegoś niewidzialnego fatum pracuje w zespole ludowym pieśni i tańca, ucieka na Zachód, kocha, wraca do kraju... Ona – Zula (Joanna Kulig) – to z kolei „dziołcha” z ludu. Samorodny talent wokalny, dziewczyna krnąbrna, sprytna, uparta, bezpośrednia. Co jest tajemnicą ich związku, spoiwem silniejszym, jako się rzekło, od wszelkich okoliczności zewnętrznych – społecznych, politycznych, historycznych, życiowych? Nie wiadomo – ani film, ani aktorzy tej siły fatalnej przekazać nie potrafią. Bo może jej zwyczajnie nie ma.


DO TYCH PÓL MALOWANYCH :czytaj:
    Hej! hej! mołodyciu ty hoża,
    Luli, luli, piękna królewno!
    Przyjdzie hrabia bogaty zza morza, hej!
    Utuli, utuli, na pewno, hej!

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4393
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 14.06.2018 21:15:13

A ja miałem Bartosza Ż. za wrażliwego młodzieńca ;)
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27841
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: Walpurg » 14.06.2018 21:20:37

To niebywałe, ale pierwszy raz po tylu latach zgadzam się z recenzją filmową Żurawieckiego. :P


Ten film jest piękny, ma klimat, warto go zobaczyć, ale nie potrafię się zachwycić. Sam czuję, co napisał achimek, że to chyba kwestia osobistych doświadczeń. Chyba już zupełnie odwykłem od uczuciowych i sercowych igraszek, dlatego nie rozumiem.
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4393
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: achim » 14.06.2018 23:02:06

Walpurg pisze:To niebywałe, ale pierwszy raz po tylu latach zgadzam się z recenzją filmową Żurawieckiego. :P


Ten film jest piękny, ma klimat, warto go zobaczyć, ale nie potrafię się zachwycić. Sam czuję, co napisał achimek, że to chyba kwestia osobistych doświadczeń. Chyba już zupełnie odwykłem od uczuciowych i sercowych igraszek, dlatego nie rozumiem.

:beksa: :beksa: :beksa: :beksa: :beksa: :beksa: :beksa: Taki Facet, jak Ty ?? chyba kokietujesz ??
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27841
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: Walpurg » 15.06.2018 10:01:47

Nie. :(
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23659
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 15.06.2018 21:29:13

Tak, ten film nie polega na "rozumieniu", tylko albo się go czuje, albo nie. Innymi słowy, odbiera się go raczej sercem, nie rozumem. Na mnie zrobił OLBRZYMIE wrażenie.

*******
A teraz:

THELMA
Kolejny dobry film, główną bohaterką jest młoda studentka, bardzo zahukana przez ultrareligijnych rodziców (którzy kontrolują każdy jej krok, np. "o, widzę, że masz nowego znajomego na Facebooku"). Na studiach poznaje inną dziewczynę i dochodzi do wzajemnego zafascynowania się, a później zakochania. Modli się, aby jej to przeszło, ale Bóg modlitw nie wysłuchuje... Na wskutek konfliktu wewnętrznego w dziewczynie odzywają się pewne siły...

Moim zdaniem nie do końca potrzebne były te wstawki nadnaturalne (choć bardzo lubię surrealizm w kinie), mogła to być po prostu opowieść o rozdźwięku między ultrareligijnym wychowaniem, a potrzebami ducha i ciała. Ale i tak to bardzo dobry film, także w sekwencjach retrospektywnych (gęsiej skórki można dostać już w pierwsze scenie, gdzie ojciec wybiera się z nią na polowanie). W ogóle cała atmosfera filmu jest bardzo niepokojąca, taka po skandynawsku chłodna (to zaleta!).
Polecam!
Obrazek
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7477
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: jazzik » 16.06.2018 00:54:25

Motyw odrobinę jak z Carrie. :wink:
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23659
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: marcin » 16.06.2018 10:47:06

Tutaj te elementy nadprzyrodzone są moim zdaniem niepotrzebne, ale film i tak bardzo dobry.
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
jordi
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 123
Rejestracja: 06.10.2017 14:58:18
Lokalizacja: Polska

Re: Właśnie byłem w kinie

Postautor: jordi » 16.06.2018 18:14:53

Właśnie byłem na filmie "Twój Simon". Polecam.
Dziwna sprawa w sali prawie nie było facetów, same dziewczyny. Czyżby faceci bali się chodzić na takie filmy?
Szkoda bo miałem nadzieję, że ten film stworzy przyjaźniejszą atmosferę do coming outów.


Wróć do „2.3. Kultura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości