[książki] Wypisy z lektury.

Film, teatr, muzyka, książka, architektura.
Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7486
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: [książki] Wypisy z lektury.

Postautor: jazzik » 23.03.2018 23:31:42

No cóż, ja w ogóle nie lubię zup. :-D
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 16878
Rejestracja: 08.02.2003 17:05:35
Lokalizacja: Kufszynek

Re: [książki] Wypisy z lektury.

Postautor: Czartogromski » 24.03.2018 11:32:34

Cytat jest z książki, która zajmuje się kosmosem, czyli w konsekwencji wszechświatem. I w kontekście całej książki cytat ten znaczy, jak sądzę, że hipoteza o boskim pochodzeniu wszechświata niczego nie wyjaśnia, więc można ją porzucić. Co też na swój użytek uczyniłem :mrgreen:
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek

Awatar użytkownika
Renly Baratheon
młodszy gejowy
młodszy gejowy
Posty: 1788
Rejestracja: 07.02.2018 14:27:48
Lokalizacja: Koniec Burzy

Re: [książki] Wypisy z lektury.

Postautor: Renly Baratheon » 24.03.2018 13:01:57

A dla mnie cały Wszechświat to Amon: świat powstał z Amona, ale Go nie ogranicza. Jestem trochę zacofany. :(
Chwała Amonowi Re
Niechaj będzie pochwalona Grota Antinousa zawsze chętna i Priap Hadriana wiecznie stojący

Awatar użytkownika
bolevitch
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1426
Rejestracja: 25.11.2008 20:28:17
Lokalizacja: Centrum

Re: [książki] Wypisy z lektury.

Postautor: bolevitch » 24.03.2018 21:58:19

Czartogromski pisze:hipoteza o boskim pochodzeniu wszechświata niczego nie wyjaśnia,

hipoteza o "boskim pochodzeniu" nie jest elementem współczesnych modeli kosmologicznych, tylko stwierdzeniem pochodzącym z religii,
a religia w ogóle niczego nie wyjaśnia (w powyższym sensie) - religia odpowiada na pytanie "co czynić, aby osiągnąć życie wieczne?"

Awatar użytkownika
Renly Baratheon
młodszy gejowy
młodszy gejowy
Posty: 1788
Rejestracja: 07.02.2018 14:27:48
Lokalizacja: Koniec Burzy

Re: [książki] Wypisy z lektury.

Postautor: Renly Baratheon » 17.04.2018 12:31:07

Lin Carter "Czarnoksiężnik z Lemurii".
Pięćset tysięcy lat temu, na Lemurii, Zaginionym Kontynencie na Pacyfiku, z krwawych mroków barbarzyństwa wyłoniła się pierwsza ludzka cywilizacja. Przez tysiąc lat pierwsi ludzie zmagali się z panowaniem Dragon Kings, okrutnej rasy inteligentnych gadów, która władała Ziemią podczas Wieku Gadów. W końcu, po Wojnie Tysiącletniej, zostały one pokonane i wybite w pień. Takie były początki Nemedii, Pierwszego Królestwa. W ciągu stuleci potomkowie Nemedian powoli zasiedlali rozlegle równiny i góry prehistorycznej Lemurii, tworząc… niszcząc… i znów tworząc inne królestwa. Pomimo tych walk wolno lecz nieustannie powstawała i rosła cywilizacja. Wkrótce pierwsze Imperium zajmie się zjednoczeniem zwaśnionych królestw i księstw w jedno potężne już państwo. Była to epoka wojowników, odważnych mężczyzn i pięknych kobiet, dzikusów i mędrców, bohaterów i magów w trudzie wyrębujących drogę wiodącą do Tronu Świata. Była to także epoka legend i bohaterskich sag. Oto jedna z nich…


Co ciekawe wizerunek gadów w tej prozie fantasy (pierwsze wydanie 1965) odpowiada poglądom Davida Icke'a.
Chwała Amonowi Re
Niechaj będzie pochwalona Grota Antinousa zawsze chętna i Priap Hadriana wiecznie stojący

Awatar użytkownika
Renly Baratheon
młodszy gejowy
młodszy gejowy
Posty: 1788
Rejestracja: 07.02.2018 14:27:48
Lokalizacja: Koniec Burzy

Re: [książki] Wypisy z lektury.

Postautor: Renly Baratheon » 15.05.2018 15:07:30

Christiane Desroches-Noblecourt. Tutanchamon. Życie, śmierć, odrodzenie.
Jak się wydaje, Nefertiti wraz ze swymi trzema córkami usunęła się na północny kraniec miasta koło posterunku policji. Najstarsza Meritaton była małżonką koregenta Achenatona, Seme- nechkare. Król do tego stopnia wpadł w mistycyzm, że pozbawiony swego „przeciwieństwa” żeńskiego — Nefertiti, której słynna tiara przypomina czerwoną koronę Północy, kazał przedstawiać się na stelach w towarzystwie swego koregenta i przyrodniego brata (lub brata) w taki sam sposób jak z królową. W pozach tych doszukiwano się nawet łączącego ich skandalicznego stosunku podobnego do stosunku Hadriana i Antinousa. W rzeczywistości Achenaton pozostał wierny swym marzeniom i pragnął pomimo wszystko uwieńczyć symbol życia emanujący z Kuli Słonecznej i wytłumaczyć go dwoma pierwiastkami Pary, które z kolei zapewniały jej wieczność.
Trzecia córka królowej Anchesenpaaton została właśnie poślubiona królowi. Miała wówczas około jedenastu lat i w szesnastym roku panowania swego ojca wydała na świat księżniczkę Anche- senpaaton-Taszeri, której natychmiast poświęcono „Cień Re’ na lewym brzegu rzeki w Hermopolis. Achenaton w ten sposób zrobił ze swej córki ewentualną przyszłą królową Egiptu.
Chwała Amonowi Re
Niechaj będzie pochwalona Grota Antinousa zawsze chętna i Priap Hadriana wiecznie stojący

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35335
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: [książki] Wypisy z lektury.

Postautor: Hebius » 31.05.2018 01:52:06

Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Ostatnia brygada (słucham teraz tego na Dwójce w świetnej interpretacji - bo to nie jest zwykłe, prozaiczne czytanie - Olafa Lubaszenki)

W ramach wprowadzenia: Andrzej Dowmunt (główny bohater) wraca z Wenecji do Warszawy i nieoczekiwanie spotyka w Krakowie najlepszego przyjaciela z czasów lat studenckich, z którym nie miał żadnych kontaktów od lat dziesięciu:
-----------------
Znowu się zerwali i ściskali się potężnie. Potem, jak w płomieniach bengalskich ogni, zaczęły odradzać się dawne dni, wspólne przeżycia, kochane wspomnienia, a świeżość ich była tak żywa, tak wspaniałymi kolorami malowana, tak pachnąca dorpackimi bzami, terpentyną sal wykładowych i dymem tanich papierosów studenckich, że im aż nozdrza zagrały, rozpaliły się źrenice, a w krtani zapulsowała krew.

Wszystko było takie istotne, takie ważne, takie rozczulające i bliskie, wszystko zostało nienaruszone w swym reliefie, wyrzeźbionym na młodej, niezastygłej duszy. Choć życie w nią później waliło ciężkim młotem i niejedną szczerbę zadało ― tamto pozostało nietknięte, nienaruszone, niezatarte.

Cieszyli się sobą i nacieszyć się nie mogli. Nie rozstali się nawet wówczas, gdy Andrzej brał kąpiel. Żegota usiadł przed wanną i starał się wyłowić z plusku i prychania roześmiane słowa przyjaciela. Z zadowoleniem przyglądał się jego bujnie rozrosłemu, giętkiemu ciału, gdzie pod na safian spaloną, gładką jak jedwab skórą grały harmonią mięśnie.
— Zmężniałeś, bestio, ale, na miły Bóg, gdzieś się tak opalił? W Afryce byłeś czy co?
— Jakbyś zgadł. W Afryce, i to całe dziesięć lat.
— Zmiłuj się, w Afryce?
— Powiadam. Dziesięć lat.
— A cóżeś ty tam robił?
— Pieniądze.
— Patrzaj no. I zrobiłeś?
— Kupę!
— Psiakrew! Toś burżuj?
— Całą gębą, żebyś wiedział, z kim masz okoliczność.
— Taki to zawsze na cztery łapy spadnie, bo pewnie twój majątek został w Sowietach? I cóż ty robiłeś w Afryce? Masz tam swoje plantacje małp? Czy handlowałeś Murzynami?
— Czego ja, bracie, nie robiłem!
Dowmunt wyskoczył z wanny i spod kosmatego prześcieradła rzucał urywane zdania o daktylach, o kawie i słoniowej kości, o plantacjach i placówkach handlowych.
Michał słuchał zachłannie, wreszcie zapytał:
— A teraz przyjeżdżasz do kraju w odwiedziny?
— Ja? O, nie, mój drogi. Po pierwsze, przyjechałem na stałe, po drugie, zrobiłem to już przed pół rokiem. Toś ty nie był w Warszawie? Ja tam, w „Polonii”, zostawiłem kartkę do ciebie.
Żegota nie był, jedzie dopiero teraz. Zawadził zaś o Kraków, bo ma tu do załatwienia kilka spraw.
----
Urocze :D
    Hej! hej! mołodyciu ty hoża,
    Luli, luli, piękna królewno!
    Przyjdzie hrabia bogaty zza morza, hej!
    Utuli, utuli, na pewno, hej!

Awatar użytkownika
bolevitch
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1426
Rejestracja: 25.11.2008 20:28:17
Lokalizacja: Centrum

Re: [książki] Wypisy z lektury.

Postautor: bolevitch » 31.05.2018 09:31:06

że tam się niby ktoś w kimś kocha? chyba nadinterpretacja...

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 16878
Rejestracja: 08.02.2003 17:05:35
Lokalizacja: Kufszynek

Re: [książki] Wypisy z lektury.

Postautor: Czartogromski » 31.05.2018 09:52:00

Urocze samo w sobie, bo pewnie dzisiaj czyta się to inaczej, niż przed laty. W tym czasie uczucia przyjacielskie panowie manifestowali dość odważnie, obejmujący się mężczyźni na fotografiach to norma i nikt w tym się nie doszukiwał podtekstów (nawet jeśli były). Innym Słowianom to zostało to w języku - jeśli znajomy Rosjanin pisze do mnie "Kochany", to jest to tylko obca już polszczyźnie wylewność.
Ostatnio zmieniony 31.05.2018 13:35:46 przez Czartogromski, łącznie zmieniany 1 raz.
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35335
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: [książki] Wypisy z lektury.

Postautor: Hebius » 31.05.2018 12:40:02

No właśnie. Nie twierdze, ze coś tam było między nimi, tylko że to uroczy obrazek i nie do pomyślenia w obecnej prozie. Bo czy w życiu, to nie wiem. Z osobistych szkolnych doświadczeń pamiętam, ze jak poszedłem kiedyś popatrzeć, jak kumpel-heteryk bierze prysznic, to się chłopak strasznie tym krępował :D
    Hej! hej! mołodyciu ty hoża,
    Luli, luli, piękna królewno!
    Przyjdzie hrabia bogaty zza morza, hej!
    Utuli, utuli, na pewno, hej!

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 16878
Rejestracja: 08.02.2003 17:05:35
Lokalizacja: Kufszynek

Re: [książki] Wypisy z lektury.

Postautor: Czartogromski » 15.06.2018 14:50:09

Może Mirka spotkałeś, a może kogoś zupełnie innego - jak działał pragrindr w połowie XX wieku:
Obrazek
*Remigiusz Ryziński: Foucault w Warszawie
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek


Wróć do „2.3. Kultura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: mike i 1 gość