Michał Witkowski na tapecie (nie tylko foto)

Film, teatr, muzyka, książka, architektura.
Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35741
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Michał Witkowski na tapecie (nie tylko foto)

Postautor: Hebius » 18.01.2006 17:56:16

Obrazek
"Fototapeta" to najnowszy zbiór opowiadań Michała Witkowskiego, autora bestsellerowego Lubiewa. W pierwszej części Fototapety Witkowski podejmuje temat „kolaboracji z życiem”, cofa się do czasów komunizmu i zastanawia, czym dla dzisiejszego młodego człowieka, który nie „otarł się o historię”, są pojęcia takie jak „kolaboracja”, „ojczyzna”, „miłość” czy „śmierć”.
W drugiej części autora interesują nierealne marzenia, kiczowate sny, złudne wyobrażenia, którymi karmi nas kultura masowa. Właśnie dla wszystkich tandetnych strzępków tej kultury, które wałęsają się po naszej podświadomości, Witkowski stosuje określenie „fototapeta”. Jego bohaterom wydaje się, że rzeczywistość, która została im dana, jest gorsza, niż powinna być, że z jakichś względów „miało być inaczej”. Obrażają się, wychodzą z domu i nigdy nie wracają. Autor zastanawia się, czy rzeczywiście ktoś nam obiecywał, że będzie inaczej, że życie jest gdzie indziej, że zasługujemy na coś lepszego...

Michał Witkowski
Fototapeta.
WAB, Warszawa 2006


Na stronie wydawnictwa są dwa spore fragmenty

W ramach promocji tytułu wydawnictwo zaprasza:

24 stycznia (wtorek) 2006

12:00 strony Wirtualnej Polski
Czat z Michałem Witkowskim, Wirtualna Polska
19:00 Michał Witkowski w programie "Ale Jazda", TVP2
Wywiad z pisarzem.
20:00 Klub Punkt, ul. Koszykowa 55, Warszawa.
Michał Witkowski, czyli 41. "Apetyt na literaturę"
Gościem spotkania będzie Michał Witkowski, dyskusję przy beczce piwa poprowadzą Kinga Dunin i Piotr Gruszczyński.


29 stycznia (niedziela), w godzinach 9:00-10:00,
na antenie Radiostacji będzie można usłyszeć rozmowę z Michałem Witkowskim.

Przed edycją było : Michał Witkowski - Fototapeta

Edit. 2015.03.23 - odzyskana okładka i poprawka ortografii (była kropka w tytule)
Ostatnio zmieniony 23.03.2015 19:55:13 przez Hebius, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
krzytom
forumowy
forumowy
Posty: 246
Rejestracja: 06.05.2004 15:47:11
Lokalizacja: warszawa

Re: Michał Witkowski - Fototapeta

Postautor: krzytom » 24.01.2006 15:37:11

hebius pisze:W ramach promocji tytułu wydawnictwo zaprasza:

24 stycznia (wtorek) 2006

12:00 strony Wirtualnej Polski
Czat z Michałem Witkowskim, Wirtualna Polska
19:00 Michał Witkowski w programie "Ale Jazda", TVP2
Wywiad z pisarzem.
20:00 Klub Punkt, ul. Koszykowa 55, Warszawa.
Michał Witkowski, czyli 41. "Apetyt na literaturę"
Gościem spotkania będzie Michał Witkowski, dyskusję przy beczce piwa poprowadzą Kinga Dunin i Piotr Gruszczyński.



to już dziś! :-D

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35741
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Postautor: Hebius » 31.01.2006 23:15:35

Obrazek NR 3/2006


Michał Witkowski „Fototapeta”
Justyna Sobolewska

......

Rozwlekłe przymiarki, czyli opowiadania Witkowskiego sprzed „Lubiewa”.

Wchodzisz do pokoju w bloku, a tu palmy i słońce zamiast ściany. Fototapety w pokojach dziecięcych w końcowych latach 80. były szczytem marzeń. To był jeden z odprysków lepszego świata. W opowiadaniach Witkowskiego oglądamy fototapety, które wyświetlają się w głowach mieszkańców Psiego Pola, czyli podłej, krańcowej dzielnicy Wrocławia, albo w głowie bufetowej Beaty czy małomiasteczkowych paniuś. Skaczemy poprzez czas – lata 80., czyli PRL w pełnej krasie z przyjaźnią polsko-radziecką i „Telerankiem”, przeplatają się z współczesnymi hipermarketami, lumpeksami, w których elegantki pachnące Sephorą szukają obłażących pasków z lat 80. Wydaje się, że możemy gdzieś tu nawet znaleźć fototapetę literacką samego Witkowskiego – tandetną i kiczowatą, ale swojską. Fascynuje go podrobiona, teatralna rzeczywistość, która udaje coś lepszego. Wyrywa się ze swoich ram. Z tego pragnienia wyrośnie później „Lubiewo”, rzecz o wiele dojrzalsza literacko. Ale i tutaj znajdziemy drobne przyjemności, choć utopione w rozległym polu uciekających natychmiast z pamięci opowieści.

Największa przyjemność to opowiadanie „Mosina”, czyli nostalgiczny i „gadżeciarski” powrót do lat 80., a nawet 70. „Wspominanie dzieciństwa to jak rozdrapywanie strupka na dziecięcym kolanie. Lizanie krwi przez dziurę w rajtuzach” – pisze Witkowski. Właśnie wtedy, w czasie pobytu u babci w miasteczku Mosina, materia objawiła się chłopcu w najwspanialszym, barokowym wcieleniu. Chłopiec towarzyszy jej w zakupach, czyli w tajemnej wymianie peweksowskich dóbr na towary spod lady. W sobotę wkraczają do zakładu fryzjerskiego pachnącego lotonem i lakierem, w którym panie sztywno siedzą pod metalowymi hełmami. Tu odbywa się misterium przemiany. Z cienkich szarych patyczków pod dotknięciem suszarki wybuchają nieposkromione kaskady włosów. Ale najwspanialsze są kabaretowe instrumenty: czepki, wałki, sreberka i papiloty. Powstają z nich elektryczne fryzury. – Tak powinny chodzić po ulicy – myśli chłopiec. Ale to dopiero preludium do wielkiego Objawienia i do celebrowania niedzieli. Wtedy kościół. Wielki teatr z primadonnami – śpiewającymi babami, dzwonkami, dymem kadzideł i organami. Akurat trwa Wielki Post, więc wszystko opakowano w fioletową gazę: „ach jak mi się to podoba, jak mnie kusi, wstań, idź tam, dotknij tej fioletowej opery!”. Wiara jest wtedy cielesna, dosłowna i histeryczna. Jak z obrazów Boscha. „Dzieciństwo to moje prywatne średniowiecze”, pod grobami kryje się piekło, a opłatek (wtedy jeszcze niedostępny) ma z pewnością smak krwi i ciała.

W kościele materia jest doskonała, podniosła i zmysłowa, potem w „Lubiewie” widzimy już tylko odpryski doskonałości, tandetę, którą Witkowski opisuje przecież z dużą czułością. Jedno bardzo dobre opowiadanie (i jedno dość ciekawe „Psie Pole”) na cały tom to niedużo, ale przez wzgląd na fryzjera i kościół, no i późniejsze „Lubiewo”, można mu wybaczyć.

edit.
Odzyskane logo Przekroju
Ostatnio zmieniony 23.03.2015 19:53:55 przez Hebius, łącznie zmieniany 1 raz.

chafre

Postautor: chafre » 27.02.2006 20:37:45

nawet nawet,czytałem,czasem przynudzające i mało oryginalne,ale są tam kwiatki warte lektury...........:)

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35741
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Postautor: Hebius » 20.05.2007 15:39:41

Gazeta Wyborcza z 2007.05.18 pisze:Po raz jedenasty ogłaszamy nominacje do Nagrody Literackiej "Nike". W konkursie biorą udział wszystkie gatunki literackie, ale przewaga prozy jest w tym roku wyraźniejsza niż kiedykolwiek

Powieść reprezentują m.in. "Cały czas" Janusza Andermana - to głos w dyskusji o naszych dziejach najnowszych i o ich dzisiejszych konsekwencjach, "Don Juan raz jeszcze" Andrzeja Barta to dla odmiany historia w realiach XVI-wiecznej Hiszpanii, "Traktat o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego - szeroko zakrojony epos, "Skaza" Magdaleny Tulli - powieść, która jest jakby dopełnieniem wcześniejszych, bardzo osobnych książek tej autorki.

Tegoroczna proza to także kilka ważnych zbiorów opowiadań: "Powrót Aleksandra" - długo oczekiwany nowy tytuł Zbigniewa Kruszyńskiego, "Moje pierwsze samobójstwo" Jerzego Pilcha, "Fototapeta" Michała Witkowskiego, ubiegłorocznego finalisty, autora głośnego "Lubiewa", czy "Gottland" Mariusza Szczygła o Czechach i niełatwym czechosłowackim dziedzictwie. Szczygłowi znacznie bliżej do opowieści dokumentalnych niż tradycyjnie pojętego reportażu. Wyróżniono także "Dom Róży. Krýsuvik", krótką prozę Huberta Klimko-Dobrzanieckiego, pisarza mieszkającego w Islandii.

Przewaga prozaików nie oznacza bynajmniej, że nie mamy wśród nominowanych poetów. Są tu cztery tomy poetyckie: "Pełne morze" Wojciecha Bonowicza, "Drzazga" Ewy Lipskiej, "Kolonie" Tomasza Różyckiego i "Muzyka środka" Marcina Świetlickiego - wszystko to autorzy średniego i młodego pokolenia.

Do literatury pięknej zaliczymy także "Baltazara" Sławomira Mrożka i "Na marginesie" Edwarda Kossoya. Obie te książki, chociaż różne, z pewnością przekraczają granice prostych, autobiograficznych wspomnień.

Wśród eseistów dostrzeżemy nazwiska znane, o bogatym dorobku: Marię Janion - jej "Niesamowita Słowiańszczyzna" jest kontynuacją wieloletnich zainteresowań badawczych autorki, "Ogrom zła i odrobina dobra" Ryszarda Przybylskiego, badacza literatury polskiej XIX wieku, tłumacza poezji rosyjskiej, który tym razem interpretuje wybrane mity biblijne, wreszcie "Wyobraźnia antropologiczna" Andrzeja Mencwela i zbiór krytyk poetyckich Karola Maliszewskiego.

Wśród nominacji znajdziemy zarówno autorów młodego pokolenia, nawet debiutantów - np. Mikołaja Łozińskiego i jego powieść "Reisefieber", jak i laureatów Nike z lat ubiegłych - właśnie Jerzego Pilcha, który w roku 2001 odbierał Nike za "Pod Mocnym Aniołem", i Wiesława Myśliwskiego, naszego pierwszego laureata za powieść "Widnokrąg". Formuła nagrody Nike nie wyklucza z konkursu dotychczasowych laureatów.

Siedmiu finalistów poznamy we wrześniu, zaś zwycięzcę 11. edycji Nagrody Literackiej "Nike" na początku października.


Obrazek

Opowiadania
Fototapeta
Michał Witkowski

WAB, Warszawa

Po głośnym "Lubiewie", które w ubiegłym roku dotarło do finału Nike, tom ośmiu opowiadań (w tym najobszerniejsze "Psie Pole" o wrocławskiej dzielnicy, które autor kroił chyba na oddzielną powieść), pisanych zresztą przed opublikowaniem "Lubiewa". Chociaż "Fototapeta" nie wzbudziła takiego poruszenia, przede wszystkim obyczajowego, jak "Lubiewo", znać, że wyszła spod pióra tego samego autora. Także i tu znajdziemy bezwstydną fascynację kiczem, poczucie, że może kiedyś czasy były lepsze i ludzie ciekawsi. I jednocześnie świadomość, że te tęsknoty to pewnie jednak złudzenie, jak fototapeta.
    Hej! hej! mołodyciu ty hoża,
    Luli, luli, piękna królewno!
    Przyjdzie hrabia bogaty zza morza, hej!
    Utuli, utuli, na pewno, hej!

Awatar użytkownika
Palpatine
Argent Crusader
Argent Crusader
Posty: 21108
Rejestracja: 26.08.2005 21:01:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Palpatine » 20.05.2007 17:12:45

A ja widziałem Michała Witkowskiego koło Targów Książki. Łatwo go rozpoznać :-)

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4495
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Postautor: achim » 20.05.2007 17:33:29

Lubiewo mnie zachwycilo, Fototapete kupilem i trzymam na urlop , ale trzymam kciuki za nominacje Witkowskiego do NIKE

Awatar użytkownika
Deus
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1285
Rejestracja: 08.05.2007 22:44:45
Lokalizacja: De profundis

Postautor: Deus » 20.05.2007 17:40:46

"Lubiewo" miało szansę wygrać w zeszłym roku, ale chyba jury było zbyt konserwatywne, bo książka Masłowskiej była dobra, nowatorska, ale nie świetna, a "Lubiewo" zdecydowanie do kategorii wyśmienitych należało.
Dlatego wątpię, żeby "Fototapeta" się wybiła. Chyba, że będą mu chcieli zrekompensować to, że nie dostał Nike w zeszłym roku :lol: Tak jak Kapuścińskiemu za "Podróże z Herodotem", która była jedną z gorszych jego książek według mnie, a doszła do "finału".
Homo sum...

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4495
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Postautor: achim » 21.05.2007 16:14:22

Moze masz racje, ale Witkowski ma dopiero 30 , wiec jako pisarz jeszcze sie rozwinie, no i jego bujny zyciorys, ma chlopak z czego czerpac

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 17305
Rejestracja: 08.02.2003 17:05:35
Lokalizacja: Kufszynek

Postautor: Czartogromski » 03.09.2009 16:17:29

Skoro "Fototapeta" już nie na tapecie, to żeby się temat nie marnował:

Michał Witkowski - "Margot" ma już nawet własną stronę:
http://www.margot.swiatksiazki.pl/

Obrazek
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35741
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Postautor: Hebius » 03.09.2009 16:26:17

Tyle, ze Empiku trzeba nadal czekać na tę książkę 3-5 dni.

A tytuł topiku zawsze można zmienić, uaktualnić.
    Hej! hej! mołodyciu ty hoża,
    Luli, luli, piękna królewno!
    Przyjdzie hrabia bogaty zza morza, hej!
    Utuli, utuli, na pewno, hej!

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4495
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Postautor: achim » 03.09.2009 16:28:43

MARGOT jest w ksiegarniach " KLubu ksiazki ", czytam , pamietajac , co powiedzial autor ze jest to LITERATURA POPULARNA !, ale opisy seksu mocne
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es
Romy Schneider

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 28183
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Postautor: Walpurg » 03.09.2009 18:43:47

W księgarniach klubowych Świat Książki! :D

Awatar użytkownika
Weber
forumowy
forumowy
Posty: 279
Rejestracja: 05.01.2003 11:42:29
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Weber » 03.09.2009 19:48:05

A ja sobie tej książki jednak nie kupię. Już "Barbara Radziwiłłówna" wymęczyła mnie straszliwie, a po tym, co ostatnio Witkowski naopowiadał dla "Zwierciadła", stwierdziłem, że nie mam ochoty przyczyniać się do pomnożenia jego majątku. Kto czytał ostatni felieton Dunin dla "Wysokich Obcasów" (o łysej lesbie), ten wie, o czym mówię :P

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35741
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Postautor: Hebius » 03.09.2009 19:54:02

Weber :nonono:

Sens i bezsens
Kinga Dunin
2009-08-27 15:08

Przejdźmy jednak do ciekawszego pytania. Czy zakwefiona Arabka zamieniłaby się z łysą lesbą?

Ukazał się właśnie kolejny tom cudownych komiksowych historyjek Macieja Sieńczyka. Na przykład jedna z nich, tytułowa 'Wrzątkun', opowiada o człowieku, który mógł żyć tylko w gotującej się wodzie. Ożenił się, miał czworo dzieci, w zasadzie normalnych, tylko jedno z nich zawsze musiało trzymać jedną rączkę we wrzątku. Pewnego razu spadł z drabiny i umarł. Pochowano go w roku 2002 na cmentarzu Pere-Lachaise. W tej opowieści śmieszne są rysunki pana ubranego w coś w rodzaju piecyka, śmieszne jest, że miał czworo dzieci oraz to, że pochowano go na Pere-Lachaise. Ludzie małego ducha twierdzą, że komiksy Sieńczyka nie mają sensu. Błądzą. Jest w nich po stokroć więcej sensu niż w rozmaitych wypowiedziach uchodzących za sensowne. Zostanie to udowodnione na przykładzie przemyśleń Michała Witkowskiego, którymi podzielił się z nami w 'Zwierciadle'.

Tu pozwolę sobie zamieścić dłuższy cytat obrazujący poziom refleksji nad światem znanego polskiego pisarza: 'Uważam, że każda kultura bierze się z ograniczeń wolności. Lewacka walka o to, żeby runęła kolejna zapora, prowadzi do świata coraz bliższego stanu natury. Ubrania się kurczą, coraz więcej obnażają, odrzucamy kolejne warstwy. I co z tego dla nas wynika? Czujemy się bardziej wolni? Chyba nie. Kiedy pojedzie się do świata arabskiego czy do miejsc, gdzie są jeszcze żywe religie, łatwo się przekonać, że nadają one ludzkiemu życiu sens, są źródłem wartości. Czasem zadaję sobie takie pytanie, czy gdybym postawił naprzeciwko siebie zakwefioną kobietę z arabskiego bazaru i taką wyemancypowaną, męską lesbę, łysą, z kolczykami wszędzie, i zapytałbym Arabki, czyby się zamieniła, to podejrzewam, że nie miałaby na to ochoty. Czadory tworzą ich tożsamość i wbrew wyobrażeniom głosicieli wartości uniwersalnych niekoniecznie chcą się ich pozbywać. Nie podoba mi się, że partie liberalne chcą zmieniać świat według własnego klucza. Zmieniaj siebie, a nie innych'.

Brzmi sensownie? Każda kultura ogranicza jakoś wolność? To banał. Ale nie lewacka? Czyli nie każda. Lewactwo chce nam na wszystko pozwolić, zburzyć ostatnie zapory i pozbawić wszelkiej kultury. Doprawdy nie wiem, co ma na myśli Witkowski, mówiąc o lewactwie, na pewno jednak nie wsłuchał się w głos swoich kolegów konserwatystów, którzy narzekają na straszne ograniczenia, które toż właśnie lewactwo chce wprowadzić: a to zakazać molestowania, a to karać za mowę nienawiści, a to chronić żaby... Lista grzechów jest długa, a wszystkie wiążą się z ograniczeniem czyjejś wolności. Lewactwo czy inni liberałowie, tak jak wszyscy, na jedne rzeczy pozwalają, a na inne nie. Nie pozwalają, powiedzmy, na kamienowanie kobiet, nawet jeśli zdradzają one męża, z której to sensownej alternatywy może skorzystać Arabka z bazaru.

Przejdźmy jednak do ciekawszego pytania. Czy zakwefiona Arabka zamieniłaby się z łysą lesbą? Po pierwsze, dlaczego lesbą? Czyżby orientacja seksualna była rodzajem ubrania wmuszanego przez lewactwo? I w związku z tym w krajach muzułmańskich lesbijki nie istnieją? Czyżby pedalstwo zostało wmuszone Witkowskiemu przez liberalną kulturę? I dlaczego lesba, a nie lesbijka - kto by chciał zamieniać się z jakąś ohydną lesbą. A może postawmy to samo pytanie homoseksualiście skazanemu na śmierć w którymś z miłych krajów islamskich - pełnych sensu i wartości. Spytajmy go, czy zamieniłby się na miejsca z Witkowskim publikującym w internecie swoje dwuznaczne zdjęcia w lateksowym wdzianku. A sam Witkowski chciałby się z nim zamienić? Nie? Bo lubi swoją liberalną kulturę? Jak lubi, to niech na nią nie narzeka. Nie chce jej nikomu narzucać? A czemu nie? Łysa lesba w liberalnym kraju, jak jej przyjdzie na to ochota, może zacząć chodzić w czadorze, a w nieliberalnym kraju muzułmańska kobieta nie może zostać łysą lesbą. Rozumiem, że Witkowski cierpi z powodu deficytu sensu życia i wartości religijnych, ale naprawdę bywają inne źródła wartości i sensu niż religia. Na jego usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że przytoczonego tu wywiadu nie autoryzował. Ja bym też nie autoryzowała.

Źródło: Wysokie Obcasy
    Hej! hej! mołodyciu ty hoża,
    Luli, luli, piękna królewno!
    Przyjdzie hrabia bogaty zza morza, hej!
    Utuli, utuli, na pewno, hej!

Awatar użytkownika
Weber
forumowy
forumowy
Posty: 279
Rejestracja: 05.01.2003 11:42:29
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Weber » 03.09.2009 20:49:06

Dziękuję dziękuję dziękuję!

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4495
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Postautor: achim » 03.09.2009 22:22:19

Walpurg pisze:W księgarniach klubowych Świat Książki! :D

Dzieki , ale odwykam od polskiego i zapominam , sorry
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es

Romy Schneider

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 28183
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Postautor: Walpurg » 03.09.2009 22:27:15

Weber pisze:Już "Barbara Radziwiłłówna" wymęczyła mnie straszliwie


Chyba żartujesz! "Barbara" jest cudowna! To jedyna książka, która mnie w ostatnim czasie zachwyciła. :lol:

Awatar użytkownika
Weber
forumowy
forumowy
Posty: 279
Rejestracja: 05.01.2003 11:42:29
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Weber » 03.09.2009 23:26:23

No nie...
To niemożliwe, żeby tak popsuł Ci się gust... :P
Co Cię w niej zachwyciło???

Podam Ci receptę na "Barbarę":
- weź banalną opowieść z cyklu "cwaniackie początki zgrzebnego polskiego kapitalizmu" (któż o tym nie pisał, a jeśli nie pamiętamy, to weźmy coś nowszego, np. Dawida Bieńkowskiego);
- napisz to Gombrowiczem, którym piszą obecnie prawie wszyscy, bo można złapać rytm i później przychodzi samo (lekcje można brać od Wojciecha Kuczoka);
- dodaj trochę śmiałych wątków obyczajowych, w końcu od czego jest się gejem;
- komizm z zadumą otrzymuje się przez połączenie wzniosłości i przyziemności, więc daj sierotom piękne marzenia, a prostakowi szyk przestawny - gruba pani niech marzy o karierze baletnicy, coś w tym stylu;
- do tego pożądana jest szczypta onirycznej paranoi.

Smacznego Walpiku, a jak się nie udławisz, to odpowiedz mi, dlaczego Ci to smakuje :lol:


Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12127
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 04.09.2009 08:26:23

Każde dzieło sztuki jest jakoś zrobione. "Radziwiłłówna" Witkowskiego jest naprawdę niezła. Zwłaszcza na tle innych dzieł czołowych, polskich pisarzy.



Wróć do „2.3. Kultura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość