Wasze podejście do zdrady

Dyskusje o najbardziej nieracjonalnej z namiętności.

Jakie jest Twoje podejście do zdrady?

Czas głosowania minął 03.08.2011 11:19:49

Mówię stanowcze Nie, piętnuję zdradę uważam za coś paskudnego. Nie zdradziłbym/abym i nie wybaczam zdrady w żadnym wypadku
14
48%
Jeżeli już się komuś zdarzy, no cóż trudno, uważam że można jakoś to wybaczyć/przeżyć
6
21%
Uważam, że zdrada jest na porządku dziennym w związkach jednopłciowych i dzieje się ona z automatu po pewnym czasie dla "urozmaicenia związku"
0
Brak głosów
Preferuje związki otwarte, więc nie uznaję takiego pojęcia jak zdrada
3
10%
Nie miałem nigdy partnera dłużej niż 6 miechów
5
17%
Nie wiem i nie interesuje mnie ten temat
1
3%
 
Liczba głosów: 29

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23906
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: marcin » 22.03.2017 11:55:10

Baki pisze:Może ta informacja będzie miała jakiś znaczenie: Ja jestem 100% bottom, nie widzę siebie w innej roli. On był uniwersalny, ale dla mnie chciał być top. Czasem mówił, że brakuje mu czegoś, ale od początku uzgodniliśmy swoje role i tego nie zmieniliśmy.


Niestety, albo stety, dopasowanie seksualne jest ważne. To mit, że miłość wszytko załatwi. Gdy czyjeś potrzeby seksualne nie są spełnianie w związku, to może rozwiązaniem jest jego otwarcie? Tylko musi to być wspólna decyzja obu stron, a nie wymuszanie tego przez jedną stronę na drugiej.
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
diAngelo
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 130
Rejestracja: 17.03.2017 00:52:01
Lokalizacja: Słupsk

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: diAngelo » 22.03.2017 12:51:24

Incertus pisze:Jak się poznaliscie, bo 500 km to jednak duża odległość?


W zasadzie, to poznaliśmy się tutaj - odpowiedziałem na jego ogłoszenie. Dużo pisaliśmy, rozmawialiśmy, to on przyjechał do mnie na kilka dni, to Ja pojechałem do niego. Któregoś razu po prostu zamieszkaliśmy razem.

Awatar użytkownika
mike
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3185
Rejestracja: 02.03.2017 22:34:37
Lokalizacja: outer space

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: mike » 25.03.2017 00:20:24

ABCD4 pisze:a jak myślicie, po czym poznać że jesteśmy zdradzani ?, jestem ciekaw czy są jakieś tego symptomy, wydaje mi się że po zdradzie partner jest lepszy w łóżku i ogólnie jest taki dobry i potulny jak baranek bo w ten sposób chce ukryć to, że zrobił coś złego

Mój się zaczął inaczej zachowywać, dało się zauważyć zmianę w zachowaniu, seksu było mniej, a że koleś, z którym mnie zdradził to był nasz wspólny znajomy to w końcu nie wytrzymał psychicznie i się przyznał.
I walk alone

Awatar użytkownika
SonGoku
gejowy
gejowy
Posty: 3015
Rejestracja: 14.10.2015 00:57:05
Lokalizacja: Tu i tam

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: SonGoku » 25.03.2017 00:31:07

A to skurwiele :x

Awatar użytkownika
CryBoy
gejlord
gejlord
Posty: 6543
Rejestracja: 28.05.2011 00:02:20
Lokalizacja: West End

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: CryBoy » 25.03.2017 00:45:56

slasher pisze: Może mam szczęście albo to dlatego że nie gustuje w przegiętych.

Zapewne dlatego :?
Powszechnie wiadomo przecież, że przegięci to ZUO w czystej postaci :?
Takie Jonasze bez nadgarstków :?
Obrazek

usuniety_nr1

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: usuniety_nr1 » 25.03.2017 04:24:52

nom, jebać przegiętych :D

Awatar użytkownika
MotoDaniel
forumowy
forumowy
Posty: 198
Rejestracja: 08.12.2016 03:23:07
Lokalizacja: GOP

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: MotoDaniel » 13.05.2017 00:25:31

Tu bardziej nie chodzi o sam seks, tylko o kłamstwo.
Jak chce, niech przyjdzie i powie że ma ochotę na kogoś/coś innego i coś wymyślimy. Może pójdziemy na 3-kąta, może go puszczę - zawsze jest jakieś rozwiązanie. Związek to kompromis i musimy też uszanować to, że jak druga strona chce "czegoś więcej". Takie jest moje zdanie.
"Poor is the man
Whose pleasures depend
On the permission of another"

Awatar użytkownika
Incertus
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 2834
Rejestracja: 19.01.2016 17:04:35
Lokalizacja: lacus silvasque

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: Incertus » 14.05.2017 14:22:20

Jakie to proste :|
A co w przypadku, gdy jedna ze stron jest zdeklarowanym monogamistą i żadne trójkąty ani puszczanie partnera na seks nie wchodzi w grę?
Zawsze jest jakieś rozwiązanie w tym wypadku się nie sprawdzi.
Il corpo faccia quello che vuole. Io non sono il corpo. Io sono la mente.

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35940
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: Hebius » 14.05.2017 14:26:21

Ale czemu? Terapia u dobrego psychologa może by pomogła się otworzyć na szersze doznania/nowych przypadkowych partnerów i zrezygnować z monogamii.
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Tymon
gejątko
gejątko
Posty: 17
Rejestracja: 22.06.2004 14:15:44
Lokalizacja: Katowice

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: Tymon » 22.05.2017 14:36:10

Zależy jeszcze co rozumiemy przez zdradę, czy głupie pocałunki po pijaku czy stosunek

Awatar użytkownika
kotek91
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3021
Rejestracja: 01.06.2014 07:41:25
Lokalizacja: Ich wohne hier in einer Traumstadt.
Kontakt:

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: kotek91 » 22.05.2017 18:02:28

Zdrada to zdrada wg mnie i tu psycholog nie pomoże ,ale nie ma co w sumie gdybać bo każdy związek jest inny tak.
Jak ktoś sobie pościeli tak się i wyspi:P)
@incertus- to wtedy jeżeli osobie ,która nie chcę być monogamistyczna pozostaje się rozstać bo skrzwydzi drugą osobę i i tak się taki związek rozpadnie.

Awatar użytkownika
verreo-men
homme fatale
homme fatale
Posty: 6966
Rejestracja: 23.03.2008 17:54:53
Lokalizacja: krakusek

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: verreo-men » 22.05.2017 19:20:58

moje podejście do zdrady jest takie: nie wiem co jest gorsze, ulec pokusie, czy skrzywdzić drugiego człowieka. Chyba to drugie.
W zyciu jak na boisku nie każdy musi grac czysto;-)

Awatar użytkownika
kotek91
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3021
Rejestracja: 01.06.2014 07:41:25
Lokalizacja: Ich wohne hier in einer Traumstadt.
Kontakt:

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: kotek91 » 22.05.2017 19:22:32

@verrero-men - dla mnie krzywda jest nie wybaczalna -bo jest świadoma.

Awatar użytkownika
verreo-men
homme fatale
homme fatale
Posty: 6966
Rejestracja: 23.03.2008 17:54:53
Lokalizacja: krakusek

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: verreo-men » 22.05.2017 19:28:01

no właśnie. Ale czasami zdrada to chwila, nadmiar procentów, gra feromonów. Ciężki temat.
W zyciu jak na boisku nie każdy musi grac czysto;-)

Awatar użytkownika
kotek91
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3021
Rejestracja: 01.06.2014 07:41:25
Lokalizacja: Ich wohne hier in einer Traumstadt.
Kontakt:

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: kotek91 » 22.05.2017 19:29:22

@verreo-men- wiesz no ja akurat po pijaku to nie mam do innych ciągotek ,natomiast jak ktośby ,że tak powiem zarywał do mnie ,a ja do niego ,że nie dziękuje i by się naprzykrzał to by wyłapał z liścia:)

Awatar użytkownika
MotoDaniel
forumowy
forumowy
Posty: 198
Rejestracja: 08.12.2016 03:23:07
Lokalizacja: GOP

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: MotoDaniel » 28.05.2017 14:06:58

Incertus pisze:Jakie to proste :|
A co w przypadku, gdy jedna ze stron jest zdeklarowanym monogamistą i żadne trójkąty ani puszczanie partnera na seks nie wchodzi w grę?
Zawsze jest jakieś rozwiązanie w tym wypadku się nie sprawdzi.

Ale jak mówiłem, związek to kompromis i obie strony muszą iść na układ.
Jak jedna strona jest typowym monogamistą a druga to najlepiej co tydzień z kimś innym by chciała się pieprzyć to trzeba iść na kompromis i albo pozwolić temu drugiemu na skoki w bok raz na np. 3 miesiące.
"Poor is the man
Whose pleasures depend
On the permission of another"

Awatar użytkownika
Hebius
jaszczomp
jaszczomp
Posty: 35940
Rejestracja: 04.05.2004 14:26:51
Lokalizacja: Kętrzyn

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: Hebius » 28.05.2017 14:11:09

Nie w każdej sytuacji kompromis jest możliwy.
Obrazek Obrazek Obrazek

seven_days

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: seven_days » 28.05.2017 14:22:51

jak jedna strona w ogóle czegoś nie akceptuje, to przecież nie zmusisz jej do tego, żeby akceptowała to w połowie. To tak, jakbyś ugotował mi na obiad wątróbkę i w ramach kompromisu kazał mi ją zjeść chociaż w połowie, mimo, że na samą myśl mam odruch wymiotny.

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 9018
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: jazzik » 28.05.2017 15:12:59

Dokładnie.
To nie wypali. Jeśli ktoś jest mono, czy tradycjonalistą, to jest.
Tak samo miłośnik przygodnego seksu - może nawet być w małżeństwie a nadal to robić i jeszcze narażać partnera na konsekwencje.
Ostatnio zmieniony 28.05.2017 17:16:45 przez jazzik, łącznie zmieniany 1 raz.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
kotek91
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3021
Rejestracja: 01.06.2014 07:41:25
Lokalizacja: Ich wohne hier in einer Traumstadt.
Kontakt:

Re: Wasze podejście do zdrady

Postautor: kotek91 » 28.05.2017 15:14:36

Pewnie ,że tak. Ja bym wtedy zakończył związek-po prostu .Bo to nic by dobrego nie wróżyło.


Wróć do „2.1. Miłość”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Otari i 2 gości