nietypowe hobby

Znalazłeś coś zabawnego - podziel się.
Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

nietypowe hobby

Postautor: Snape » 09.05.2013 00:59:07

Czy znacie jakis ludzi o nietypowym hobby? Napiszcie, moze dowiemy się czegos ciekawego.

Slyszalem od wykladowcy, ze jego kolega ma takie hobby , ze urywa skrzydła muchom i potem je wrzuca do oleju, a nastepnie ten olej podpala. Zastanawiam się, jak można pozbawić muchę skrzydełek, skoro one tak szybko latają?

Awatar użytkownika
OPEL-GSI
R.I.P.
R.I.P.
Posty: 21431
Rejestracja: 21.11.2008 19:39:16
Lokalizacja: podobno z miłości

Postautor: OPEL-GSI » 09.05.2013 01:05:27

Robienie fotek porannej funkcji fizjologicznej.
Monogamista i faszysta.
Dżihad po niemiecku https://www.youtube.com/watch?v=YoHXZYAEBgI

Awatar użytkownika
Gonzo-pl
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1370
Rejestracja: 04.02.2013 03:43:44
Lokalizacja: zza węgła

Postautor: Gonzo-pl » 09.05.2013 01:06:28

Pytanie brzmi:
Czy to ten kolega, czy wykładowca, czy Ty...
który z was potrzebuje psychiatry?
Największym złem, jakie mogłoby przydarzyć się człowiekowi, byłoby zacząć źle myśleć o sobie.
Goethe

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 09.05.2013 01:10:17

Ja nie, no bo przecież pisze ze nie dalbym rady tego zrobic nawet

Awatar użytkownika
zlociutki
supernowa
supernowa
Posty: 5698
Rejestracja: 10.11.2006 13:20:27

Postautor: zlociutki » 09.05.2013 01:46:42

Ktoś tu chyba myli nietypowe hobby ze zrytą psychiką i to nieźle zrytą.

Awatar użytkownika
OPEL-GSI
R.I.P.
R.I.P.
Posty: 21431
Rejestracja: 21.11.2008 19:39:16
Lokalizacja: podobno z miłości

Postautor: OPEL-GSI » 09.05.2013 02:12:49

A łapanie żywych owadów, preparowanie ich i umieszczanie w gablotach, dla mnie również jest chore.
Monogamista i faszysta.

Dżihad po niemiecku https://www.youtube.com/watch?v=YoHXZYAEBgI

Awatar użytkownika
zlociutki
supernowa
supernowa
Posty: 5698
Rejestracja: 10.11.2006 13:20:27

Postautor: zlociutki » 09.05.2013 10:21:09

No dla mnie też jest, tak jak wiele innych form niepotrzebnego zadawania cierpienia i śmierci, ale to jeszcze można jakoś wytłumaczyć i procedura wykonywania takiego zabiegu jest troszkę inna, niż wyrywanie skrzydeł na żywca, olej i te sprawy.

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11816
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 09.05.2013 18:41:06

Mówiąc szczerze, to coś z opisu Snapa przypomina raczej jakiś rytuał okultystyczny, a nie hobby :lol:

Moje "nietypowe hobby" już znacie... :lol: A nic aż tak dziwacznego jak to z muchami i olejem nie przychodzi mi do głowy. Znaczy mój kolega kiedyś przygotowywał materiały wybuchowe i wysadzał/podpalał różne rzeczy (ja też... :x ), ale to było parę lat temu. ostatni raz to chyba w sylwestra 2010 zdarzyło mi się odpalić porcję termitu; fajnie wyglądało :D

Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16251
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Postautor: regysky » 09.05.2013 18:49:06

Znacie kogoś może (zwłaszcza forumowa młodzież), kto zbiera znaczki pocztowe? :D
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11816
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 09.05.2013 18:52:59

Moja mama i jej czterej bracia - wszyscy zbierali :D

Awatar użytkownika
Ytrryk
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1388
Rejestracja: 17.05.2011 19:03:33
Lokalizacja: Warszawa?

Postautor: Ytrryk » 09.05.2013 19:34:15

Dzisiaj na angielskim (maturze) był tekst o nietypowym hobby - pewien "stalker" napastował innych ludzi, często znanych celebrytów, aby wysyłali mu swoje autografy. No i trzeba dodać, że facet ten nie był żonaty/mężaty. Potem je pakował do pudełek i wkładał do szafy. Master.

Co do znaczków - mam dwa... klasery?

Awatar użytkownika
żmij
puer aeternus
puer aeternus
Posty: 11422
Rejestracja: 03.07.2004 17:16:13
Lokalizacja: Thorn
Kontakt:

Postautor: żmij » 09.05.2013 20:39:39

Intrygujący temat.

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 09.05.2013 21:47:24

kusschen pisze:A łapanie żywych owadów, preparowanie ich i umieszczanie w gablotach, dla mnie również jest chore.


mój tata tak robił. Łapał motyle z różnych zakątków polski. No, ale to były tak piękne motyle, których np. na oczy latających nigdzie nie widziałem. Wszyscy sie podniecali tą jego kolekcją zasraną.....

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11816
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 09.05.2013 22:31:38

Ytrryk pisze:Dzisiaj na angielskim (maturze) był tekst o nietypowym hobby - pewien "stalker" napastował innych ludzi, często znanych celebrytów, aby wysyłali mu swoje autografy. No i trzeba dodać, że facet ten nie był żonaty/mężaty. Potem je pakował do pudełek i wkładał do szafy. Master.

Ale nauczył się kaligrafii nawet, żeby lepiej stalkować! :P

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27897
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Postautor: Walpurg » 09.05.2013 22:59:55

Jako dziecko zbierałem znaczki. Mam 3 klasery. Pamiętam to podniecenie w sklepie filatelistycznym. Przypominał jubilera - na aksamitnej materii leżały czarne tekturki z paskami folii a w nich kolorowe znaczki.

Dzisiejsza młodzież nie zrozumie, co w tym było atrakcyjnego. A to była jedyna dostępna kolorowa rzecz. Bo wtedy prawie wszystko było czarno-białe: telewizja, gazety, tygodniki (kolorowa była zazwyczaj tylko okładka), opakowania.

Dzisiaj w życiu bym tego nie kontynuował, ale wtedy te znaczki to była rozkosz dla oczu. Np. taka seria z motylami świata była czymś porównywalnym do oglądania Animal Planet.

Awatar użytkownika
Palpatine
Argent Crusader
Argent Crusader
Posty: 21102
Rejestracja: 26.08.2005 21:01:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Palpatine » 09.05.2013 23:02:26

Walpuś, ale czy fajne było to, że taką kolekcję miałeś, czy to, że mogłeś się nią pochwalić znajomym?
Pytam, bo mimo szczerych chęci nigdy nie potrafiłem do końca zrozumieć filatelistów :)

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27897
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Postautor: Walpurg » 09.05.2013 23:18:46

Nie przypominam sobie właśnie, bym ją komuś pokazywał. Koledzy ze szkoły u mnie nie bywali. Może komuś z rodziny pokazywałem. Nie pamiętam. Raczej nie.

To miało charakter bardziej wsobny :P Chyba naprawdę chodziło o pokolorowanie sobie świata. Pamiętam zresztą, że potem przerzuciłem się na taką serię książeczek różnotematycznych, do których kupowało się osobno naklejki - ilustracje. Te książeczki to były takie tematyczne albumy np. ptaki, ssaki, samochody wyścigowe, piłkarze, kwiaty, ciężarówki. W książeczce były opisy i miejsca do wklejania tych naklejek-ilustracji, które sprzedawane były w arkuszach po 6 sztuk, przy czym 4 z jednego tematu a 2 pozostałe z 2 innych tematów, by tym samym wymóc kolekcjonowanie i innych książeczek.

No tak, to chyba chodziło o to, by się nacieszyć kolorami.

Pamiętam też, że namiętnie kupowałem wtedy pismo (chyba tygodnik) pt. "KRAJ RAD" - pismo oczywiście o Związku Radzieckim. Kupowałem je dlatego, że to było JEDYNE pismo wydawane na kredowym papierze i w pełnym kolorze. Kompletnie nie interesowały mnie teksty, były zresztą dla mnie chyba za trudne, ale uwielbiałem je oglądać i wąchać. :lol:

Może starszyzna forumowa się wypowie, może też miała takie zobaczenia.

Awatar użytkownika
Kawa
Arcybiszkopt
Arcybiszkopt
Posty: 11029
Rejestracja: 22.06.2005 11:45:17
Lokalizacja: Ziemia Ocalona - Daleka Północ

Postautor: Kawa » 10.05.2013 07:20:28

Zbieranie monet. :)

Najpierw dostałem klaser z dość sporą kolekcją monet okolicznościowych, a drugi - pusty. Wymagałem na rodzinie, by z każdego zagranicznego wyjazdu przywozili mi zachowane monety, choćby drobniaki. Było to w czasach, gdy wyjazdy stały się częstsze, ale nadal były drogie.
Na koniec dostałem od babci monety po dziadku: kilkadziesiąt różnych marek niemieckich - jeszcze z czasów kajzera Wilhelma.

Druga sprawa, ze jak dorosłem, zapał znikł. Chodziło chyba o namiastkę dalekich podróży, lub dotyk historii - jak z tymi "Wilusiami". Nigdy nie doszedłem do etapu, żeby zabijać się na Allegro o monety po kilkaset złotych.
Ceterum censeo konserwa winna być zniszczona!

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11816
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 10.05.2013 13:50:51

Mówiąc szczerze, brzmi to jakbyś pisał o mnie.

Awatar użytkownika
veinte
gejowy
gejowy
Posty: 2609
Rejestracja: 11.04.2005 19:23:46
Lokalizacja: België/Nizozemsko/Wrocław

Postautor: veinte » 19.11.2013 13:59:11

^^
Mam albumy do zbierania monet EURO. Kiedys ich bylo 96 a teraz juz ponad 150 by sie uzbieralo :P
Ale mam prawie wszystkie :D I chetnie bym uzbieral wszystkie, a moze i nawet pohandlowal na alledrogo... :lol:
*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*

Swiat sie nie konczy na twojej DUPIE!! Jest znacznie wiekszy i roznorodny!

MIŁOŚĆ - pragną jej wszyscy, dają tylko nieliczni


Wróć do „4.1. Humor”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości