Czy wiecie że...

Dyskusje najwyższej próby niepasujące do pozostałych działów.
Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12108
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 23.08.2008 08:40:50

Kilkmku: ale to własnie się kupy nie trzyma. Te teorie (o wpływach prenatalnych hormonów) głosiły NIEDOBÓR męskich w ogranizmie kobiety - i stąd homoseksualizm dziecka. Ale skoro tak, to dlaczego ten brak działa niby wybiórczo - na mózg owszem, a na ptaszka i jajka nie? - Bzdura totalna. Zresztą przy takimpostawieniu sprawy homoseksualizm należałoby uznać za chorobę, ułomność, niedorozwój etc., niestety. A takie poglądy odrzucono dziesięciolecia temu. Pozostaje genetyka.


killimek

Postautor: killimek » 23.08.2008 13:51:29

To tylko jedna z teorii. Nikt jeszcze nic dokladnie nie wie !!
Zgadzam sie z Toba, to wszystko genetyka, jednak mozna brac pod uwage jeszcze inne wplywy, ktore to wzmagaja.

Awatar użytkownika
nemezis69
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3127
Rejestracja: 09.05.2008 18:21:58
Lokalizacja: Miłość jest wieczna.... tylko partnerzy się zmieniają ...

Postautor: nemezis69 » 23.08.2008 23:34:55

czytam sobie o karze śmierci.... przez krzesełko elektryczne,
zaskoczyło mnie:

"By maksymalnie zapobiec załamaniu psychicznemu kata, często zamiast jednego w egzekucji uczestniczy trzech lub więcej. Każdy obsługuje trzy lub więcej przełączników, z których tylko jeden jest prawdziwy. Dzięki temu, żaden nigdy nie wie, kto naprawdę wykonał wyrok."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzes%C5%8 ... _egzekucji

killimek

Postautor: killimek » 24.08.2008 00:01:49

A ja myślałam że to taki bez stresowy zawód.

Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12108
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 24.08.2008 08:26:34

Człowiek bywa niekiedy najobrzydliwszym monstrum. - Dobrze by było w tym kontekście przypomnieć sobie marzenia Pis-u.


Awatar użytkownika
bastet
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3333
Rejestracja: 17.04.2008 20:31:08
Lokalizacja: to są moje zasady. Jeśli się komuś nie podobają, nie szkodzi: mam też inne;P

Postautor: bastet » 24.08.2008 17:31:51

jakie?
Później czy wcześniej, krzywda w los się wciela I w sieć skrzywdzonych chwyta krzywdziciela!.

noah

Postautor: noah » 31.10.2008 01:49:50

eeeh.. oczywiscie temat odbiegł całkowicie od założeń, ale niech będzie :P



Czy wiecie, że 23% Brytyjczyków w wieku 16-24 lata miało choć raz przygodę lub eksperymentowało seksualnie z osobą tej samej płci.

(w/g Guardian)


To wiele wyjasnia, czemu tak łatwo o "heteryka" :P

nigrivon

Postautor: nigrivon » 31.10.2008 09:16:06

ze mną jeszcze żaden heteryk nie chciał zaeksperymentować :(

może powinienem zacząć chodzić na heteryckie dyskoteki :P

Awatar użytkownika
Incertus
gejowy
gejowy
Posty: 2776
Rejestracja: 19.01.2016 17:04:35
Lokalizacja: lacus silvasque

Re:

Postautor: Incertus » 02.11.2017 20:51:30

noah pisze:czy wiedzieliście że:

Gejowski gen = większa płodność!

Krewniaczki homoseksualnych mężczyzn mają więcej dzieci.

Wg naukowców z Uniwersytetu w Padwie, oznacza to, że odpowiadający za te dwa zjawiska gen musi się znajdować na chromosomie X. Ich ostatnie odkrycia wskazują też, że identyczny mechanizm wchodzi w grę w przypadku biseksualizmu.

To pomaga uzyskać odpowiedź na nurtujące wszystkich pytanie: w jaki sposób mogłyby egzystować "gejowskie geny", skoro ich właściciele się nie rozmnażają? Odpowiedź jest bardzo prosta: ten sam gen, który doprowadza do tego, że mężczyźni lubią mężczyzn, powoduje, że kobiety również bardziej za nimi przepadają i mają z nimi więcej dzieci - opowiada niezaangażowany w badania Dean Hamer z Narodowych Instytutów Zdrowia w Bethesdzie. Amerykanin Simon LeVay sądzi, że takie panie są hiperheteroseksualne. Dowodzi też, że pozytywny wpływ genu związanego z chromosomem X na żeńską płodność równoważy jego negatywne oddziaływanie w linii męskiej.

Zespół Andrei Campeiro Ciani poprosił 239 mężczyzn o wypełnienie kwestionariusza, który dotyczył ich rodzin i doświadczeń seksualnych. Na tej podstawie stwierdzono, kto z ochotników jest hetero-, bi-, a kto homoseksualny. Okazało się, że ciotki (ale nie stryjenki), babki i matki zarówno homo-, jak i biseksualistów urodziły więcej dzieci niż krewne panów o orientacji heteroseksualnej.

Camperio Ciani wzdraga się przed używaniem sformułowania "gejowski gen". Podobnie jak Hamer, uważa, że istota jego działania polega na wzmożonym pociągu seksualnym do mężczyzn u obu płci. Chodzi więc zatem o postawę kobiet, a nie o faktyczne zwiększenie ich płodności.

Włosi dowodzą, że skoro ten sam gen występuje u mężczyzn homo- i biseksualnych, tożsamość seksualna człowieka jest wynikiem współdziałania genetyki i środowiska. W ten sposób kształtują się różne fenotypy.


źródło

Dokonałem wykopalisk, bo niebieskioko poruszył bardzo ciekawą kwestię krewnych, którzy nie dokonali nigdy CO.

W tym kontekście przypomniały mi się pewne badania amerykańskiego genetyka Deana Hamera. Na forum niewiele o nim dyskutowano, a to on odkrył słynny "gen homoseksualizmu", który jest umiejscowiony na chromosomie X. Zdaję sobie sprawę, że rezultaty jego pracy były podważane i dyskredytowane, ale zdaje się, że w roku 2014 ostatecznie przyznano mu rację (że homoseksualizm dziedziczony jest po matce), zastrzegając, iż geny to nie wszystko. Równie ważne jest środowisko. Mniejsza z tym.

Do rzeczy. Dean Hamer na początku lat 90. zebrał pokaźną grupę gejów i zadał im pytania dotyczące obecności osób homoseksualnych w ich rodzinach. Chodziło o braci i siostry rodziców, dziadków, a nawet pradziadków. Sporządzał skrupulatnie drzewa genealogiczne zdając sobie sprawę, że jeśli chodzi o zamierzchłą przeszłość potrzebne mu dane będzie ciężko ustalić. Geje często zakładali rodziny, a pozostali nie dokonywali CO. Mimo wszystko udało mu się sporządzić takie listy i zaobserwować pewną prawidłowość. Potencjalni geje w rodzinach badanych osób występowali głównie po stronie matki. Gej miał siostrę, której syn zazwyczaj również był gejem, tak samo homoseksualny był cioteczny dziadek itd.
W ten właśnie sposób Hamer doszedł do swych słynnych wniosków o roli chromosomu X w przekazywaniu genu homoseksualizmu.

A jak to jest u was? Czy da się zaobserwować podobną prawidłowość w waszych rodzinach?
Il corpo faccia quello che vuole. Io non sono il corpo. Io sono la mente.

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 6230
Rejestracja: 28.05.2011 00:02:20
Lokalizacja: West End

Re: Czy wiecie że...

Postautor: CryBoy » 02.11.2017 21:00:59

O gejach nic nie wiem ale moja matka miała 2 siostry. Żadna nie wyszła za mąż, żadna nie miała dzieci i większość życia mieszkały razem.
Obrazek

Awatar użytkownika
Incertus
gejowy
gejowy
Posty: 2776
Rejestracja: 19.01.2016 17:04:35
Lokalizacja: lacus silvasque

Re: Czy wiecie że...

Postautor: Incertus » 02.11.2017 21:11:32

Coś jest na rzeczy :)
Hamer zaniedbał niestety kobiety. Badania prowadził tylko na mężczyznach. Zagłębiwszy się w jego biografię, można zrozumieć dlaczego :P
Il corpo faccia quello che vuole. Io non sono il corpo. Io sono la mente.

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11815
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Re: Czy wiecie że...

Postautor: uzytkownik_konta » 02.11.2017 22:25:06

Cholera, to by się zgadzało. Babcia od strony mamy miała 5 dzieci. Każde z nich miało po 3-5 potomstwa, wyłączając mamę (pewnie z powodu skrajnie innego stylu życia). Od strony ojca: ojciec jest jedynakiem, jego matka też jest jedynaczką, a prababcia chyba miała jedną siostrę. Tylko nie znam żadnej historii o gejostwie w rodzinie, za to mało który nie miał baby na boku na jakimś etapie swojego życia :lol:

Awatar użytkownika
arn
młodszy wyjadacz
młodszy wyjadacz
Posty: 684
Rejestracja: 02.05.2017 23:15:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy wiecie że...

Postautor: arn » 06.11.2017 21:42:44

Biorąc pod uwagę najbliższą rodzinę od strony mamy, nie stwierdzam, aby kobiety miały szczególnie dużo dzieci (bo dwoje czy troje to chyba nie aż tak dużo). Sięgając trochę dalej pamięcią, jedna kuzynka mamy ma sześcioro dzieci. Prababcia, mama mojej babci od strony mamy miała chyba siedmioro (licząc też te, które zmarły w wieku dziecięcym), w tym ostatnie dziecko miała kilka lat po śmierci pradziadka, tzn. jej męża, podobno z jego najlepszym, mającym żonę i dzieci, przyjacielem :x

Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 8048
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: Czy wiecie że...

Postautor: Leo » 07.11.2017 00:57:33

Zlustrowałem sobie szybko rodzinę od strony mojej mamy i stwierdzam, że w bliskiej rodzinie nie ma podejrzanych anomalii. Co prawda rodziców babci niedane było mi poznać, ale rodzeństwo owszem (brat i siostra), jak i kuzynki mamy (sztuk trzy). I tutaj również nie dopatruję się niczego szczególnego, ale być może z mojego poziomu w drzewie, czyli daleki mój kuzyn może być podejrzany (w linii brata babci). ;) Dawno nie miałem kontaktu...

Ze strony mamy, ale po linii dziadka podejrzenie jest dosyć wysoko, bo mowa o siostrze dziadka, do końca życia panna.

Awatar użytkownika
Imbryk
forumowy
forumowy
Posty: 201
Rejestracja: 14.07.2017 19:37:55
Lokalizacja: Polska

Re: Czy wiecie że...

Postautor: Imbryk » 07.11.2017 18:24:32

Wszystkie 3 córki prababci (matki babci) mają po jednym dziecku: kuzynka mamy jest bezdzietną singielką (przez charakter), kuzyn ma dwoje dzieci, mama tyle samo. Dziadek (ojciec mamy) ma dwóch braci, więc na podstawie tej części rodziny nie da się wyciągnąć wniosków o rozrodczości kobiet :-( Nawet jeżeli ktoś z krewnych jest nieheteroseksualny, to skrupulatnie się ukrywa. Podsumowując, moja rodzina raczej nie potwierdza hipotez wysuniętych w obu powyższych artykułach.


Wróć do „1.5. Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość