Wynajem mieszkania

Dyskusje najwyższej próby niepasujące do pozostałych działów.
Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27916
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Wynajem mieszkania

Postautor: Walpurg » 08.08.2007 13:50:27

Kochani!
Czy ktoś się może orientuje i może mnie oświecić, czym różnią się od siebie następujące rodzaje mieszkań:

- garsoniera
- mieszkanie jednopokojowe
- kawalerka


Przynajmniej pierwsze dwa rodzaje to na pewno co innego, bo w agencjach nieruchomości występują jako osobne pozycje. Kawalerka może być synonimem garsoniery albo jednopokojowego. :( :( :(
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12108
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 08.08.2007 15:32:56

Jest jeszcze pied-a-terre.


nounourse

Postautor: nounourse » 08.08.2007 15:34:46

pokój jednoosobowy to pokój jednoosobowy w mieszkaniu np... A kawalerka to kawalerka cała chata twoja:)
Widzę, że nie tylko ja szukam czegoś aby mieszkać:D:D:D:P

zyraf

Postautor: zyraf » 08.08.2007 15:41:11

wg mnie:
mieszkanie jednopokojowe - pokój + kuchnia + łazienka (3 pomieszczenia)
kawalerka - pokój z aneksem kuchennym (jedno pomieszczenie)
garsoniera - j/w

nounourse

Postautor: nounourse » 08.08.2007 16:11:09

bosh... jak zwykle nie doczytam i pisze głupoty...:/ no fakt mieszkanie jednoosobowe a ja pokój przeczytałem:/ a mówili na badaniach że już dobrze widzę :P :lol:

zyraf

Postautor: zyraf » 08.08.2007 16:14:06

źle wyniki odczytali :P

Fryku

Postautor: Fryku » 08.08.2007 19:24:39

walpurg a po co ty sie tym interesujesz ??

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27916
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Postautor: Walpurg » 08.08.2007 20:32:33

Bo nigdy nie wiedziałem czym to się różni.

A poza tym, muszę się chyba za czymś rozejrzeć na jakiś czas.
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

zyraf

Postautor: zyraf » 08.08.2007 20:48:07

może w 3mieście ? :)

Fryku

Postautor: Fryku » 08.08.2007 21:14:59

a ja myslalem ze raczej sie bedziesz rozgladal za one-bedroom-flat or studio

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27916
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Postautor: Walpurg » 08.08.2007 22:07:13

Tak, ale zanim to nastąpi, będę musiał na chwilę zamelinować się jeszcze w Krakowie.
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

zyraf

Postautor: zyraf » 08.08.2007 23:01:30

Walpurg ale Ty teraz we Wrocławiu mieszkasz?

Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12108
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 09.08.2007 08:32:00

Fryku pisze:a ja myslalem ze raczej sie bedziesz rozgladal za one-bedroom-flat or studio


O to, to! - STUDIO jeszcze jest! (Ale to raczej we Francy).


Awatar użytkownika
Snoflaxe
gejowy
gejowy
Posty: 2595
Rejestracja: 06.06.2011 23:13:17
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Snoflaxe » 19.01.2016 23:53:23

Nie znalazłem konkretnego tematu, więc piszę tu.
Mieszkamy na mieszkaniu "studenckim". Od ponad roku mieszka z nami przyjaciel naszego znajomego, który ma dwie poważne wady.
Generalnie tylko my sprzątamy całe mieszkanie, w sensie części wspólne i na jego wsparcie ani inicjatywę własną nigdy nie mogliśmy liczyć.
Do tego dochodzi jego permanentne przebywanie w łazience, często godzinę - półtorej kilka razy w tygodniu, a takie 45 minut to standardowo. Nie raz musiałem chodzić się odlać pod blok, albo mieć w pokoju szczoteczkę z pastą w zapasie, bo jak już wlazł do tej łazienki to koniec. Jak zajął łazienkę, gdy się chciałem zebrać do wyjścia i wziąć prysznic też, to trzeba było łaskawie odczekać i ewentualnie się gdzieś spóźnić. Do tego jakieś wspólne środki czystości zawsze kupowaliśmy my.
Z pół roku temu zwróciłem mu na to uwagę - odnośnie sprzątania nic się nie zmieniło, choć od czasu do czasu coś kupił.
Moja cierpliwość się skończyła i zakomunikowałem mu przed chwilą, że ma się wyprowadzić.
Twierdzi, że to nie fair, bo powinienem z nim wcześniej na ten temat porozmawiać - mówić mu, żeby posprzątał, bo chyba samo się kurwa nie sprząta, czy żeby szybciej wyszedł z łazienki.
Uważam, że to, że raz zarzuciłem temat, było w zupełności wystarczające. Poza tym nie widzę powodu, żeby wychowywać obcego prawie 25-letniego faceta i chodzić za nim, żeby może łaskawie wysprzątał mieszkanie, albo się streszczał w łazience. Z resztą nie wierzę, że jakbym wcześniej mu pogroził wyprowadzką ze względu na tę łazienkę, to nagle by się ograniczył z ponad godziny do 15 minut.
Trochę źle mi z tym, bo to trudna decyzja kazać komuś zmienić mieszkanie, pewnie mi to będzie przez pewien czas ciążyło, ale nie widzę powodu, żeby się dalej użerać. Skoro jestem głównym najemcą, to nie będę się z czyjegoś względu wyprowadzał z mieszkania, w którym mi bardzo dobrze.
A tak nawiasem mówiąc, to chyba jestem już za stary na dzielenie mieszkania z kimś obcym.
Obrazek

Awatar użytkownika
Mazemi
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 5173
Rejestracja: 01.01.2010 19:36:14
Lokalizacja: Karpaty

Postautor: Mazemi » 20.01.2016 00:17:53

Jak długi dałeś mu termin wypowiedzenia?

Awatar użytkownika
marcin
Tatromaniak
Tatromaniak
Posty: 23661
Rejestracja: 02.12.2007 19:45:33
Lokalizacja: blisko gór

Postautor: marcin » 20.01.2016 00:24:43

Snoflaxe pisze:A tak nawiasem mówiąc, to chyba jestem już za stary na dzielenie mieszkania z kimś obcym.


Pewnie tak. To jest dobre w czasach studenckich (i to raczej na niższych latach). Potem, im człowiek starszy, tym jest to coraz bardziej uciążliwe.

Na podobnej zasadzie: kiedyś, będąc kilka, kilkanaście dni w obcym mieście (na wakacjach/urlopie), lubiłem wynajmować pokój w akademiku, lubiłem tę atmosferę luzu tam panującą. Obecnie już nie - ta atmosfera dziś mnie raczej denerwuje, a i hałasu, który tam stale panuje, też nie trawię. Starzeję się :(
Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli nie chce, znajdzie powód.

Awatar użytkownika
Radekk
Radzio
Radzio
Posty: 6704
Rejestracja: 23.08.2008 10:17:10
Lokalizacja: Crawley

Postautor: Radekk » 20.01.2016 00:29:35

Nie wierzę, pedały, a robią awanturę o zbyt długie siedzenie w łazience! :o :lol:

A tak na poważnie Snowflaxe... skąd ja to znam? Popieram i rozumiem Twoje stanowisko. Sam jestem jedną z dwóch osób sprzątających w swoim pięcioosobowym gospodarstwie. Dla mojego kuzyna sprzątanie kończy się odkuarzaniu raz na jakiś czas, dobrze, że przynajmniej udało mi się wprowadzić grafik wynoszenia śmieci.

Różni są ludzie i ciężko o dobrego współlokatora i chociaż wkurza mnie, jak ktoś generalnie nie dba o dom to z dwojga z złego wystarczy mi jeśli płaci regularnie i sprząta po sobie.

Czasami nie da się ułożyć wszystkiego po swojemu, ale jak masz możliwość pozbycia się typa i chce Ci się szukać kogoś nowego, to powodzenia. :)
"Because the people who are crazy enough to think they can change the world, are the ones who do."
Rob Siltanen

Awatar użytkownika
Prestige
młodszy gejowy
młodszy gejowy
Posty: 1926
Rejestracja: 31.10.2014 14:08:52
Lokalizacja: KR

Postautor: Prestige » 20.01.2016 00:50:44

A już myślałem, że inne zmartwienia z tym kolegą. :twisted:

A jak siedział w łazience to siedziałeś cicho w pokoju czy zaburzyłeś się czy coś? Musicie nauczyć się razem malować, jak laski. :P

Awatar użytkownika
mare
NAAWSW
NAAWSW
Posty: 9464
Rejestracja: 25.04.2011 12:50:17

Postautor: mare » 20.01.2016 03:59:29

Trzeba bylo grafik zrobic, co by bylo wiadomo, kto co i kiedy sprząta
Zasygnalizowałes koledze, żeby mniej w łazience siedział?

Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16251
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Postautor: regysky » 20.01.2016 15:39:49

Zwracanie uwagi, napomykanie, prośby to coś innego niż dosadne powiedzenie co i jak z postawieniem ultimatum, więc współlokator może być lekko zaskoczony. Takie delikatne zwracanie uwagi zakłada zazwyczaj dobrą wolę drugiej strony, a wcale jej być nie musi (z różnych względów - często ktoś może nie wiedzieć, że dla drugiej strony patelnia nocująca 2 tygodnie w zlewie to zbrodnia nad zbrodnie). Nie zmienia to faktu, że scenariusz "popraw się bo będzie źle" i tak zwykle skończyć się musi wyprowadzką, bo nawyki ciężko jest zmienić.

Problemem jest, gdy jedna z osób preferuje czystość, a druga jest bałaganiarzem. Z takiej sytuacji zwykle ta druga tylko korzysta. Występowałem w jednej i drugiej roli i jeśli różnice są duże, to bez pilnowania się wspólne mieszkanie staje się męczące. Z pilnowaniem też, ale przynajmniej jest możliwe. :)
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.


Wróć do „1.5. Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości