Dobre bo (nie)polskie?

Dyskusje najwyższej próby niepasujące do pozostałych działów.
Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27841
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: Walpurg » 31.05.2017 21:03:41

Czytałem dzisiaj artykuł, że Biedronka zamiast podwyższyć płace woli kupić samoobsługowe kasy. Ktoś to skomentował, że nie należy kupować w Biedronkach, tylko w polskich sieciach. W innym tekście mowa o nowym centrum logistycznym Lidla. I znowu komentarz, że to nie jest dobra wiadomość. Jest akcja, by kupować polskie artykuły. Czyli taki patriotyzm konsumencki.

Mamy więc chodzić do polskich sklepów, zostawiać pieniądze polskim przedsiębiorcom, kupować polskie produkty i tym samym dawać zarabiać także polskim przedsiębiorstwom, a tym samym sprawiać, by kasa zostawała w Polsce.

Wczoraj dotarła do nas wiadomość, która uświadomiła nam chyba, że dostaliśmy w twarz. Oto bowiem sąd odmówił rejestracji fundacji chcącej zajmować się osobami trans, bo jej cele są "niezgodne z interesami RP". Oczywiście można machnąć ręką na jednostkowy przypadek. Tyle że to przecież tylko jedno z setek podobnych zdarzeń. Odmawia się nam (owszem, coraz rzadziej) prawa do demonstrowania, prawa do zawierania związków czy małżeństw, prawa do edukacji seksualnej, państwo staje częściowo przeciwko nam chroniąc usługodawców traktujących nas jako ludzi drugiej kategorii i odmawiających świadczenia nam usług, odmawia zauważania homofobicznej przemocy itd., itd.

No to pytanie: czy my, ludzie LGBT, naprawdę musimy i powinniśmy być lojalni wobec Polski, polskiego fiskusa i polskich przedsiębiorców?

Dlaczego mam kupować tylko u polskich, często homofobicznych, przedsiębiorców a nie u firm zachodnich? IKEA, Levi's, Apple, Google, Pepsi - długo by wymieniać firmy jawnie LGBT-friendly. Czy nie uważacie, że sytuacja, w której jesteśmy, czyli absolutna czarna dupa bez szans na wyjście z niej w ciągu 8-10 lat, zwalnia nas z lojalności wobec Polski?

Przyznaję, że ja to poczucie lojalności straciłem. I nie mam wyrzutów sumienia, gdy moja kasa trafi do niemieckiej czy francuskiej firmy. Żadnych. W tamtych krajach przynajmniej jestem traktowany jako pełnowartościowy człowiek.

Może właśnie trzeba powiedzieć wprost, że zostawianie kasy polskim przedsiębiorcom i tym samym podatków państwu polskiemu jest niezgodne z naszymi interesami?
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 28649
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: Nathi » 31.05.2017 21:06:50

Pytanie za 100 punktów. My mamy polskie sklepy?
Piotr i Paweł, Mila, Polo Market. Coś jest jeszcze?
Ofc nie osiedlowe.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
shane82
supernowa
supernowa
Posty: 5488
Rejestracja: 03.11.2011 00:05:51
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: shane82 » 31.05.2017 21:15:24

@Walpurg w takim razie dlaczego się nie pakujesz i nie wyjedziesz?
Każdy kupuje tam gdzie uważa za stosowne. Tzw. patriotyzm gospodarczy moim zdaniem to raczej hasło w internecie które nie przekłada się na real. 99% ludzi zwraca uwagę na cenę i jakość, a nie pochodzenie.
@Nathi mamy Dino które juz jest większe od Lidla.
"Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją." Beniamin Franklin
V1, Rotate, V2, positive climb, gear up

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27841
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: Walpurg » 31.05.2017 21:19:10

To nie chodzi o wyjeżdżanie, tylko o trochę inną świadomość. Jesteśmy po prostu w sytuacji, w której mamy chyba prawo do nielojalności wobec Polski.
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 28649
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: Nathi » 31.05.2017 21:29:47

Nie widziałem Dino w Gdańsku, ani w Trójmieście ani w Bydgoszczy.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27841
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: Walpurg » 31.05.2017 21:38:46

Ja tylko raz gdzieś widziałem, ale nawet nie kojarzę, gdzie to było.
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
shane82
supernowa
supernowa
Posty: 5488
Rejestracja: 03.11.2011 00:05:51
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: shane82 » 31.05.2017 21:48:22

Czyli chcesz odpowiedzialności zbiorowej w takim razie. Rozumiem że gej unika miejsc homofobicznych że tak to ujmę. Tylko że jak ktoś generalizuje, że wszyscy geje to pedofile, że roznoszą hiv, kiłę etc. to się obruszasz, a chcesz karać swoją nielojalnością wszystkich. To tak jak byś twierdził, że z powodu jednego drukarza wszyscy przedsiębiorcy to homofoby. Poza tym czy faktycznie agresja do osób LGBT jest większa niz była kiedyś? Nie odczuwam tego. To że media nam przychylne tak twierdzą nie oznacza, że to prawda. Czy z powodu braku zp w Polsce trzeba byc nie lojalnym? Watpie tym bardziej że chyba masz za co byc wdzięczny krajowi? I na koniec. Żyjemy w ue, można w każdej chwili wyjechać. Zachód tak większość chwali a narzeka na Polskę jednak tu siedzicie wiec chyba nie jest tak źle. Co Ty zrobiłeś dla środowiska LGBT? Nie mówię o wpłaceniu paru złotych. Czy wyszedłeś z szafy tak na 100%? Kiedyś zadałem tu pytanie ilu z Was koniecznie chcących zp będzie w stanie zgłosić pracodawcy fakt wstąpienia w zp? Niestety ale większość osob LGBT wydaje się, że przepisami zmieni się nastawienie ludzi do środowiska LGBT.
"Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją." Beniamin Franklin
V1, Rotate, V2, positive climb, gear up

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 6173
Rejestracja: 28.05.2011 00:02:20
Lokalizacja: West End

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: CryBoy » 31.05.2017 22:06:01

shane82 pisze:@Walpurg w takim razie dlaczego się nie pakujesz i nie wyjedziesz?

Klasyczna PiS-owska odzywka. :?

Walpurg pisze:IKEA, Levi's, Apple, Google, Pepsi - długo by wymieniać firmy jawnie LGBT-friendly.

Ale propagujesz kupowanie w sklepach tych firm w Polsce?
Bo ja nie zauważyłem, żeby polskie oddziały tych sieci przejawiały jakiekolwiek objawy sympatii do LGBT.

shane82 pisze:Niestety ale większość osob LGBT wydaje się, że przepisami zmieni się nastawienie ludzi do środowiska LGBT.

Bo tak jest. Ludzie o wiele łatwiej uznają za oczywiste to, co oficjalnie zapisane w prawie.
A nam nie chodzi o "nastawienie ludzi do środowiska LGBT" bo to oksymoron.
Nastawienie do "środowiska" to tak naprawdę nastawienie do kogo właściwie? Do Biedronia czy do mnie? Bo, że nie do ciebie to oczywiste. Zbyt często się odżegnywujesz od "środowiska". Cokolwiek to "środowisko" miałoby oznaczać.
Obrazek

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 28649
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: Nathi » 31.05.2017 22:06:54

Levis ma kolekcje Pride :P można kupić tęczowe koszulki.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 6173
Rejestracja: 28.05.2011 00:02:20
Lokalizacja: West End

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: CryBoy » 31.05.2017 22:08:00

Tęczowe koszulki można kupić w lumpexie.
Sam ostatnio widziałem. 8 PLN za sztukę. :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 28649
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: Nathi » 31.05.2017 22:08:53

Ale oni wypuścili je z okazji parady w Wawie.
Obrazek ✿ ✿ ✿ Natalka je bent mooi ✿ ✿ ✿

Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 7878
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: Leo » 31.05.2017 22:56:05

A gdzie byli ci polscy biznesmeni-patrioci jak trzeba było ratować stocznie, łuczniki, FSO i inne firmy, które były naszym "dobrem" gospodarczym?

Piotr i Paweł cholernie drogi. Nie stać mnie na taki patriotyzm.

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11668
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: uzytkownik_konta » 31.05.2017 23:35:46

Walpurg pisze:Wczoraj dotarła do nas wiadomość, która uświadomiła nam chyba, że dostaliśmy w twarz. Oto bowiem sąd odmówił rejestracji fundacji chcącej zajmować się osobami trans, bo jej cele są "niezgodne z interesami RP". Oczywiście można machnąć ręką na jednostkowy przypadek. Tyle że to przecież tylko jedno z setek podobnych zdarzeń. Odmawia się nam (owszem, coraz rzadziej) prawa do demonstrowania, prawa do zawierania związków czy małżeństw, prawa do edukacji seksualnej, państwo staje częściowo przeciwko nam chroniąc usługodawców traktujących nas jako ludzi drugiej kategorii i odmawiających świadczenia nam usług, odmawia zauważania homofobicznej przemocy itd., itd.

W pierwszej chwili się przeraziłem, potem pomyślałem że jak to, przecież sądów jeszcze nie wzięli, a potem że w zasadzie wątpliwości wynikają chyba z niejasnego sformułowania art. 1. ustawy. Serio, jest specyficzny. Nie jestem prawnikiem, ale za to na studiach poświęcaliśmy wiele czasu na omawianie tego, czym są cele i interesy państwa. Jeśli zinterpretować ten zapis (Fundacja może być ustanowiona dla realizacji zgodnych z podstawowymi interesami Rzeczypospolitej Polskiej celów społecznie lub gospodarczo użytecznych) dosłownie, to rzeczywiście niespecjalnie cel tej proponowanej fundacji będzie się w tym mieścił... podobnie jak np. rozdawanie grochówki bezdomnym. Jeśli dodamy do tego określenie cele społecznie lub gospodarczo użyteczne, to pojęcie to zostaje rozszerzone, moim zdaniem trochę w sprzeczności z określeniem podstawowe interesy (nie wiem, może ja jestem spaczony "międzynarodową" perspektywą w podejściu do interesów państwa), chyba że kwalifikujące się cele bardzo, bardzo, bardzo ograniczymy. Mam wrażenie, że pani referendarz niekoniecznie musiała mieć coś złego na myśli, po prostu jak zobaczyła coś nietypowego w tym nie-do-końca-jasnym kontekście, to jej wywaliło umysłowego bluescreena i stąd ten rezultat.

Jeśli chodzi o resztę zapytania, to chcę tylko przypomnieć, że w zasadzie takich konkretnych przypadków nierejestrowania organizacji jest jednak niewiele (ja znam ten jeden), prawa do demonstrowania w zasadzie odmawiają nam tylko konkretne osoby i organizacje, nie państwo (jeśli państwo - jako odmowę należałoby traktować dopiero ostateczną decyzję, nie pierwszą, od której można się odwołać); to również nie państwo, a polityk, chciało bronić usługodawcy. Państwo również, w zasadzie, technicznie rzecz biorąc, nie odmawia zauważenia przemocy, a jedynie traktowania jej w szczególny sposób ze względu na homofobiczny charakter.

Nie chcę bronić tych wszystkich pełnych bigoterii rozwiązań, które funkcjonują w Polsce (konkretnie, chodzi mi o związki i brak specjalnej ochrony przed przemocą motywowaną homofobicznie oraz mową nienawiści, co moim zdaniem miałoby charakter pragmatyczny). Chodzi mi jednak o to, że zasadniczo winne nie jest państwo. Państwo, jako byt abstrakcyjny ale reprezentowany przez pewne organy, czasami zajmuje stanowisko po naszej stronie, a czasami nie, przy czym drugi przypadek ja postrzegam przez pryzmat tego, że państwo to znajduje się w trakcie procesu powolnej transformacji, przebiegającej w oparciu o instytucje demokratyczne. Innymi słowy, państwo jako takie nie jest winne, winna jest część społeczeństwa. Część społeczeństwa nie jest równoznaczna z państwem.
Walpurg pisze:Czy nie uważacie, że sytuacja, w której jesteśmy, czyli absolutna czarna dupa bez szans na wyjście z niej w ciągu 8-10 lat, zwalnia nas z lojalności wobec Polski?

*2 lat :lol: Wiem, znowu mi powiecie że jestem naiwny, a ja będę to powtarzał jeszcze przez nie więcej niż 2 lata :P

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7477
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: jazzik » 01.06.2017 00:24:03

Nie no, lepiej napychać kieszenie zagranicznym firmom, bo one tak ładnie się do nas umizgują, wyprodukują jakąś tęczową szmatkę, nazwą ją pride i zrobią pinkwashing.

A kupowanie w sklepie geja, który sprzedaje polskie produkty, jest be, czy nie? :P
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11668
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: uzytkownik_konta » 01.06.2017 01:16:13

Chyba u podstaw wszystkiego leży rozterka pomiędzy tym, która tożsamość jest ważniejsza. Względnie która z grup do których przynależymy (Polki i Polacy vs. geje i lesbijki) bardziej potrzebuje pomocy. W pierwszym przypadku, twierdzę że te tożsamości nie są sprzeczne bo, jak wspominałem, nawet w tej sytuacji nie można państwa utożsamiać z jakąś grupą światopoglądową. Drugi dylemat jest nieistotny, ponieważ uznanie że w tej sytuacji priorytetem jest realizowanie interesu osób LGB (w związku z tym - bojkot polskich produktów) i tak nie przyniesie tymże osobom żadnej poprawy sytuacji.

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27841
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: Walpurg » 01.06.2017 10:39:30

Chciałem napisać na usprawiedliwienie, że należę do tych porządnych obywateli, co to podatki płacą, prawa przestrzegają, bilety kasują, papierki wrzucają do kosza i tylko kup po psie nie sprzątam z powodu braku psa. Mało tego, nawet płacę abonament RTV, w związku z czym nie straszna mi wizyta listonosza i nie muszę rezygnować z Polsatu Cyfrowego. :D

Temat jest pewną małą prowokacją, a może skargą coraz bardziej bezsilnego obywatela, który ma jednak tego dosyć. Bo ja jestem ok względem państwa a państwo względem mnie nie jest ok! Jest za to ok względem narodowych dresów, którzy łamią zasady i prawo na każdym kroku. :(
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
shane82
supernowa
supernowa
Posty: 5488
Rejestracja: 03.11.2011 00:05:51
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: shane82 » 01.06.2017 11:08:26

Ładnie to tak generalizować? Nie wszyscy narodowi dresiarze łamią zasady. Kolejny przykład na to że jak ktoś generalizuje o np. nielegalnych imigrantach/uchodźcach, osobach lgbt to jest be ale jak my generalizujemy to jest ok.
"Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją." Beniamin Franklin
V1, Rotate, V2, positive climb, gear up

Awatar użytkownika
Walpurg
wielki miś Gejowa
wielki miś Gejowa
Posty: 27841
Rejestracja: 23.08.2002 21:31:03
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: Walpurg » 01.06.2017 11:43:40

No jak chcesz w ten sposób, to proszę:
po pierwsze, nie napisałem "wszyscy",
po drugie, napisałem "dresów, którzy", a to znaczy, że miałem na myśli tych dresów, którzy łamią zasady, a nie tych, którzy ich nie łamią.
:)
Bądźmy pasywni, ale nie bądźmy bierni! (Bartosz Żurawiecki, Nie byłeś na Paradzie? Nie idę z Tobą do łóżka!, "Replika" nr 50, 07/08 2014, s. 11.)

Awatar użytkownika
shane82
supernowa
supernowa
Posty: 5488
Rejestracja: 03.11.2011 00:05:51
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: shane82 » 01.06.2017 12:44:40

OK, nie było wszyscy ale tak wynika ze zdania. Oczywiście, mój post jest trochę czepianiem się :) W jakim sensie państwo nie jest względem Ciebie ok a jest względem dresów?
"Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją." Beniamin Franklin
V1, Rotate, V2, positive climb, gear up

Awatar użytkownika
Selario
Zbanowany
Zbanowany
Posty: 610
Rejestracja: 01.04.2017 21:22:56
Lokalizacja: Polska

Re: Dobre bo (nie)polskie?

Postautor: Selario » 01.06.2017 13:08:19

Takim, że państwo nie zapewnia ochrony przed homofobią, a co za tym też idzie dobrej edukacji seksualnej w szkołach, a zezwala za to na szerzenie nienawiści? Taka ''demokracja'' w Polsce jak ''wolność słowa'' w Stanach, gdzie hejtować można wszystko i wszystkich, i nikt sobie z tego nic nie robi.
Łatwo jest powiedzieć ''wyjedź jak ci nie pasuje''. Szkoda tylko, że w ten sposób społeczeństwo samo zniechęca do siebie. Dlaczego ktoś kto jest okej wobec państwa nie dostaje od państwa w zamian przestrzegania praw i należytej ochrony? Bo jest wbrew interesom RP? A co jest interesem RP? Wspieranie Watykanu i promowanie rosyjskiej mentalności przy dzieleniu ludzi na gorszych i lepszych? To nie ma nic wspólnego z zasadami demokratycznego państwa prawa.
Często jak z kimś piszę na internecie to widzę, że jak tylko wspomnę o tym, że demokracja to równe prawa dla wszystkich i poszanowanie wzajemne obu stron to dostaje mi się od komunistów. Bardzo często widzę też komentarze totalnie z d.. na temat czyjegoś ubioru (chociażby słynne ''rurki'') sugerującego czyjeś ''gejostwo'', a niekoniecznie ten ktoś okazuje się w ogóle być w środowisku LGBT. Cała sterta negatywnych i obrażających komentarzy. Jak tu nie dostać nerwicy w takim przypadku?
realizowanie interesu osób LGB (w związku z tym - bojkot polskich produktów)

A T?


Wróć do „1.5. Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość