Zakupy w dyskontach - obciach, czy nie?

Dyskusje najwyższej próby niepasujące do pozostałych działów.
senso

Zakupy w dyskontach - obciach, czy nie?

Postautor: senso » 23.12.2013 17:20:03

Z wypowiedzi na forum wynika, że geje - wbrew temu co się powszechnie uważa - na zakupy chodzą nie do ekskluzywnych sklepów w pasażach handlowych zwanych (nie widzieć czemu) galeriami, tylko do Biedronki. Może nie tylko, ale jakby częściej. Co zatem warto w Biedronce kupić? Co polecacie? Może macie jakieś ulubione produkty, albo przed jakimiś szczególnie złymi chcecie ostrzec innych? Czy klikanie w lajki na sieci handlowych to obciach, czy nie?
A może nie tylko Biedronka, tylko konkurencja z tego samego segmentu?
Czy dla geja zakupy w Biedronce, Lidlu itp. to obciach?
Chodzicie, lubicie, polecacie, czy wręcz przeciwnie?
Ostatnio zmieniony 23.12.2013 17:35:46 przez senso, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16251
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Postautor: regysky » 23.12.2013 17:25:48

Myślałem o takim temacie, ale rozszerzyłbym go w ogóle na dyskonty. Np. takim sklepem, w którym można kupić czasem dobre rzeczy a w miarę tanio jest też Lidl. W Biedronce bywam rzadko, ze względu na lokalizację tegoż przybytku.
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11831
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 23.12.2013 17:36:51

Ja tam najczęściej jestem w leclerku, bo ma najwyższy odwrotny stosunek powierzchni do odległości od mojego domu wśród sklepów, które znajdują się w moim zasięgu :lol: I poza tym jest dobra obsługa - w sensie, że nie czeka się długo do kas, a personel jest kulturalny i uczynny. Poza tym zdarza mi się bywać we freshu, bo jest czynny do 23, a do tego przyjmuje płatności kartą w każdej kwocie - i po 22 jest jedynym sklepem spełniającym te warunki w okolicy. Raz na ruski rok, od kiedy zlikwidowała akurat w tym lokalu płatności kartą, jestem w żabce - tylko dzięki temu, że leży przy jednej z dróg wiodących do mojego domu. W związku z odległością, sprawa wygląda podobnie odnośnie stokrotki. W biedronce nie bywam, bo mnie wkurwiają kolejki, towar zwalony na ziemię jakby sklep był jednym wielkim magazynem, wściekłe staruszki, i brak płatności kartą - które, jak zapewne dało się zauważyć, są dla mnie ważne. Mam też niedaleko domu taki zwykły sklepik osiedlowy, gdzie pracujące panie są niemiłe a sam sklep został żywcem wyjęty z lat 90., toteż tam nie chodzę. Ale przede wszystkim chodzi właśnie o poziom sprzedawców. Bywam natomiast w "społemie" tuż obok, bo tam przyjmują płatności kartą bez ograniczeń co do kwot i towarów, a obsługa jest grzeczna jak w leclerku. I, wreszcie, czasem zdarza mi się podjechać do tesco, bo jest całodobowe, i - a jakże - transakcje bezgotówkowe bez ograniczeń honoruje, zachowując przy tym tak stosunkowo wysoki standard obsługi, jak i szeroki asortyment, właściwy sklepom tej powierzchni :P

Z powyższego wynika, że biedronka jest kombinacją cech przeze mnie najmniej pożądanych, i nawet stosunkowo niskie ceny nie są w stanie mnie przekonać :P

senso

Postautor: senso » 23.12.2013 17:37:42

A co kupiłeś ostatnio fajnego i nie żałujesz, regy?
Jak można nie chodzić do społem, gdy znakiem spółdzielców jest tęcza? Jedyne gejowsko naznaczone sklepy w Polsce!
Ostatnio zmieniony 23.12.2013 17:41:39 przez senso, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
żmij
puer aeternus
puer aeternus
Posty: 11425
Rejestracja: 03.07.2004 17:16:13
Lokalizacja: Thorn
Kontakt:

Postautor: żmij » 23.12.2013 17:41:30

No, w Lidlu fajne rzeczy majo. Ale za daleko. Do Biedry też mi nie po drodze. Mam pod wydziałem Żabkę i siłą rzeczy tam coś czasem kupię, choć wybór słaby i ceny dupy nie urywają.
Ostatnio obrzydliwe ciastka kupiłem w Żabie.
Obrazek

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11831
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 23.12.2013 17:47:37

No właśnie do "społemu" mi się zdarza. Zapomniałem, że czasem kupuję też poza domem, i przypadkowo pominąłem właśnie drugi "społem", który jest tuż koło biura. Jest dosłownie pod drzwiami, i przyjmuje te płatności kartą bez ograniczeń, ale obsługa jest tak chamska, że za każdym razem czuję bolesne ukłucie, kiedy wydaję tam choćby złotówkę. Parę metrów dalej jest zresztą carrefour express, ale tak się już przyzwyczaiłem do "społemu", że właściwie tam nie bywam... Byłem chyba ze 3-4 razy, i to zawsze z przyjaciółką, a nie z własnej woli. A takie rzeczy w rodzaju wafelków czy papierosów, to jak jestem w biurze, często kupuję w... kiosku ruchu tka dużym, że mającym wielkość osiedlowego sklepiku. Mimo że nie przyjmują tam płatności kartą, to tak się składa że tuż pod biurem jest rzadki okaz bankomatu banku pekao SA, który wypłaca banknoty 10-złotowe, a nie tylko dwudziestki czy pięćdziesiątki.
No, i czasem, ale to rzadko, coś kupuję w kropce, ale to dlatego że tam Mateusz pracuje, i to przy okazji tylko... Ceny jak z kosmosu.

Awatar użytkownika
my_sugar
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 401
Rejestracja: 16.05.2013 22:50:25
Lokalizacja: wschód

Postautor: my_sugar » 23.12.2013 19:00:12

Dla mnie nie 'obciach' i niezbyt rozumiem dlaczego miałby być.

Biedrę to akurat mam pod nosem więc bywam tam często.
Oczywiście nie kupuję tam wszystkiego, bo nie wszystko jest dobre.
Głównie zaopatrzam się tam w tanie i dobre soki (tak jak dziś), owoce i warzywa, czasami pieczywo. Strasznie marny wybór piwa, nabiał obleśny, szczególnie jogurty, wody mineralne też fuj, pozostałych art. raczej nie kupuję.
Brak płatności kartą faktycznie może być uciążliwy, na szczęście mam obok bankomat.

mordownię o nazwie Tesco omijam szerokim łukiem - bardzo kiepski wybór i wcale nie tak tanio. Poza tym nie potrafią sobie od wielu lat poradzić (chyba jako jedyni) z żulami szwędającymi się przy sklepie i wyłudzającymi od klientów kasę na prytę.
Leclerc należy pochwalić, wybór duży - rzadko jest tak, że czegoś tam nie znajdę, pieczywo mają pyszne :> Niestety mam daleko.

@ U_K, czyżbyś mieszkał w pobliżu legendarnego placu zabaw? :lol:

Awatar użytkownika
OPEL-GSI
R.I.P.
R.I.P.
Posty: 21431
Rejestracja: 21.11.2008 19:39:16
Lokalizacja: podobno z miłości

Postautor: OPEL-GSI » 23.12.2013 19:29:18

My najczęściej chodzimy do Edeki, od czasu do czasu Netto lub Lidl.
Monogamista i faszysta.
Dżihad po niemiecku https://www.youtube.com/watch?v=YoHXZYAEBgI

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 16976
Rejestracja: 08.02.2003 17:05:35
Lokalizacja: Kufszynek

Postautor: Czartogromski » 23.12.2013 19:44:39

Dotąd myślałem, że Netto to taka Biedronka, ale wstąpiłem niedawno i miłe rozczarowanie: sporo normalnych towarów normalnych marek, wiadomo, co się kupuje.
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29217
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Postautor: Nathi » 23.12.2013 19:46:04

W mojej 6 tys. wsi nie ma biedronki, co tam nie ma żadnego marketu ale jest 1 kościół :P
Nie mogę się wypowiedzieć, bo mieszkam na zadupiu :(

Awatar użytkownika
Czartogromski
gejlord
gejlord
Posty: 16976
Rejestracja: 08.02.2003 17:05:35
Lokalizacja: Kufszynek

Postautor: Czartogromski » 23.12.2013 19:49:40

Nie ma Biedronki?? Nadleci, nadleci, to jest jak stonka. I wykończy normalne sklpey.
Znośność bytu jest nielekka
Czartogromskie Czytanki 2.0
La Dolce Fiamma
Obrazek

Awatar użytkownika
regis_godefroy
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 1041
Rejestracja: 10.11.2012 01:55:23
Lokalizacja: Londyn

Re: Zakupy w dyskontach - obciach, czy nie?

Postautor: regis_godefroy » 23.12.2013 20:19:05

senso pisze:Z wypowiedzi na forum wynika, że geje - wbrew temu co się powszechnie uważa - na zakupy chodzą nie do ekskluzywnych sklepów w pasażach handlowych zwanych (nie widzieć czemu) galeriami, tylko do Biedronki.


Wydaje mi się, że to raczej z przymusu a nie wyboru. Ten stereotyp został chyba pożyczony z USA lub zachodniej Europy (gdzie być może jest prawdziwy - nie wiem).

Zaś co do zakupów w dyskontach to nie robię, bo nie mam po drodze żadnego. Te 10 funtów które bym powiedzmy zaoszczędził tygodniowo kupując w Lidlu mnie nie zbawi. Jak kiedyś kupię mieszkanie to pewnie zacznę patrzeć bardziej dokładnie na wydatki.

Awatar użytkownika
żmij
puer aeternus
puer aeternus
Posty: 11425
Rejestracja: 03.07.2004 17:16:13
Lokalizacja: Thorn
Kontakt:

Postautor: żmij » 23.12.2013 20:22:06

Pamiętam tę akcję protestacyjną na fb, kiedy otwierali Biedrę na głównej ulicy toruńskiej starówki. :lol: :D

Awatar użytkownika
Nathi
Księżniczka
Księżniczka
Posty: 29217
Rejestracja: 12.12.2013 19:37:52
Lokalizacja: Zamek króla.

Postautor: Nathi » 23.12.2013 20:30:25

Nawet ja to pamiętam bo na MMBydgoszcz pisało, że w BDG mają zrobić strajk tak jak w Toruniu bo też na starym rynku będzie biedronka.

Ja nie lubię biedronki bo tam nic nie ma.

Awatar użytkownika
uzytkownik_konta
gejlord
gejlord
Posty: 11831
Rejestracja: 11.10.2011 23:24:08
Lokalizacja: Lublin

Postautor: uzytkownik_konta » 23.12.2013 20:32:06

my_sugar pisze:Brak płatności kartą faktycznie może być uciążliwy, na szczęście mam obok bankomat.

Niestety, przy większości biedronek rzeczywiście stoją bankomaty, ale euronetu. O ile mam korzystanie z nich bez prowizji, to mimo wszystko ona wypłacają od 50zł w górę. Mnie to nijak nie kontentuje :?
my_sugar pisze:mordownię o nazwie Tesco omijam szerokim łukiem - bardzo kiepski wybór i wcale nie tak tanio. Poza tym nie potrafią sobie od wielu lat poradzić (chyba jako jedyni) z żulami szwędającymi się przy sklepie i wyłudzającymi od klientów kasę na prytę.
Leclerc należy pochwalić, wybór duży - rzadko jest tak, że czegoś tam nie znajdę, pieczywo mają pyszne :> Niestety mam daleko.

Dziwne, pewnie korzystamy z tego samego tesco, a ja nigdy nie miałem tam tego problemu :shock: Chociaż, jak wspominałem, bywam tam głównie w środku nocy, bo do 22, względnie 23 mam otwarte sklepy bliżej :P Więc może po prostu żule śpią. A leclerc ma faktycznie pieczywo cudowne, zwłaszcza chleb wypiekany na miejscu i bagietki, choć nie łudzę się że nie są nafaszerowane chemią. Ale i tak do tradycyjnych francuskich croissantów zdecydowanie najbliżej jest nie tym z leclerca, a z... lidla :P Choć leclerkowe też dobre, zwłaszcza te z czekoladą.
my_sugar pisze:@ U_K, czyżbyś mieszkał w pobliżu legendarnego placu zabaw? :lol:

Zależy o który ci chodzi, bo nad jednym mieszkam, a na drugi - ten z rakierą i uazikiem (to nie jest gazik, na litość boską!) - często chodzę na spacery, i fakt, mam blisko :P :D
Czartogromski pisze:Nie ma Biedronki?? Nadleci, nadleci, to jest jak stonka. I wykończy normalne sklpey.

Prawda. Nawet w tej podkarpackiej wsi, gdzie stoi ten pieprzony, przeklęty drugi dom, już wybudowali i otworzyli.

usuniety_nr1

Postautor: usuniety_nr1 » 23.12.2013 22:18:28

w biedronce niestety jakość nie idzie w parze z ceną( lub an odwrót)
jak widzę, że w serze jest 80% sera, a w parówkach 40% mięsa, to mnie trafia!
trzeba bardzo uważać( nietylko w biedzie) co się kupuje!

ktoś pisał o netto- jakościowo duuużo lepiej, cenowo jak w biedronce

do lidla nie chodzę, nie mam żadnego w pobliżu

Awatar użytkownika
Palpatine
Argent Crusader
Argent Crusader
Posty: 21102
Rejestracja: 26.08.2005 21:01:06
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Palpatine » 23.12.2013 22:40:57

nie kupuję ani w biedronce ani w lidlu - nie z powodów ideologicznych tylko dlatego że:
1. Nie po drodze mi
2. Kilka razy, jak już się wybrałem, okazywało się, ze mogłem znaleźć zaledwie 40% planowanych zakupów, zatem w sumie wyprawa okazywała się niepotrzebną stratą czasu.

Awatar użytkownika
regis_godefroy
wyjadacz
wyjadacz
Posty: 1041
Rejestracja: 10.11.2012 01:55:23
Lokalizacja: Londyn

Postautor: regis_godefroy » 23.12.2013 23:02:02

jezus_chytrus pisze:w biedronce niestety jakość nie idzie w parze z ceną( lub an odwrót)
jak widzę, że w serze jest 80% sera, a w parówkach 40% mięsa, to mnie trafia!


Akurat te procenty nie byłyby najgorsze. Polskie sery kupowane w supermarketach to są wyroby seropodobne, czyli robione z utwardzanych tłuszczy roślinnych, a nie zwierzęcych (mleka). A parówki to z tego co wiem nie zawierają żadnego mięsa - te najlepsze robione są z tłuszczu, skóry i podrobów, a te gorsze z takiej masy, którą uzyskuje się skrobiąc kości...

Awatar użytkownika
my_sugar
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 401
Rejestracja: 16.05.2013 22:50:25
Lokalizacja: wschód

Postautor: my_sugar » 23.12.2013 23:02:55

uzytkownik_konta pisze:Dziwne, pewnie korzystamy z tego samego tesco, a ja nigdy nie miałem tam tego problemu Shocked Chociaż, jak wspominałem, bywam tam głównie w środku nocy, bo do 22, względnie 23 mam otwarte sklepy bliżej Język Więc może po prostu żule śpią.

Tak, to samo. Oni grasują za dnia, jak jest więcej ludu i parkingi zapełnione. W nocy im się nie opłaca i śpią albo trwonią wyłudzoną forsę XD
uzytkownik_konta pisze:A leclerc ma faktycznie pieczywo cudowne, zwłaszcza chleb wypiekany na miejscu i bagietki, choć nie łudzę się że nie są nafaszerowane chemią.

Przynajmniej nie są nafaszerowane powietrzem (mówię o bułkach) tak jak właśnie w Tesco czy w Biedronce. Moja miłość to bułka wiejska z oliwkami, polecam <3
uzytkownik_konta pisze:Zależy o który ci chodzi

Miałem na myśli rakietę :D
jezus_chytrus pisze:w parówkach 40% mięsa, to mnie trafia!

To akurat chyba standardzik (?) Nie raczę się.

Awatar użytkownika
Shadow_Man
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 2836
Rejestracja: 18.10.2009 21:26:29
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza ;)

Postautor: Shadow_Man » 23.12.2013 23:03:51

Ja zaczynam unikać produktów z Biedronki. Już pisałem z resztą w "Przemyśleniach...", co myślę o markowych napojach w normalnie nie występujących pojemnościach. Coca-Cola 1,75 i Pepsi 0,7 - to jest jakieś oszustwo grubymi nićmi szyte. :?
Produkty mleczne - nie znajdzie się nie produkowanych dla Biedronki, a większość z nich jest taka właśnie, że brakuje sera w serze, czy nawet mleka w mleku! Jest, albo było, bo ostatnio nie przypatrywałem się, takie cudowne "mleko" w kartonie w Biedronce, o nazwie "Łąkowe" - oczywiście nigdzie nie pisze, że to mleko. Oprócz tego, że nazwa sama sugeruje odmianą (Mleko) Łąkowe, a w składzie pisze "Napój Mleczny z tłuszczem roślinnym" :o ) Także, chyba powinno być "Łąkowy"... Dwa razy je piłem, raz jak mama kiedyś się na to nabrała i później mnie po nim brzuch bolał. Dopiero na opakowaniu wyczytałem, co to za nowe cudo. Rok później taka sama sytuacja, nie widząc opakowania wypiłem - efekt taki sam. Za to Lidl wydaje mi się o wiele lepszy, bo mają sporo markowych zagranicznych produktów. Szczególnie w promocyjne tygodnie jakiegoś kraju. I są w dosyć przystępnej cenie. Chociaż, tak samo jak Palpatine mam daleko do Lidla, także tam nie kupuję. Ostatnio robię zakupy w Intermarche, może nie należy do najtańszych sklepów, ale normalnie produkty (nie wyprodukowane dla sklepu) idzie znaleźć w miarę rozsądnej cenie.


Wróć do „1.5. Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości