Witajcie

Jesteś nowy/nowa? Powiedz wszystkim cześć. Napisz coś o sobie.
Awatar użytkownika
Miodrzekł
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 392
Rejestracja: 20.09.2017 20:53:05
Lokalizacja: N/A

Re: Witajcie

Postautor: Miodrzekł » 05.03.2018 12:51:21

Cześć :)

Joregatsu pisze:Na podstawie jego związków jak je opisywał, że brakowało mu uczucia z drugiej strony, że seks itd ja wkręciłem się bardziej negatywnie w mniemanie o swojej orientacji wtedy.

Jestem zdania, że nie ma co się nakręcać negatywnie na podstawie czyichś opinii, bo to są jego opinie, nie Twoje, uwarunkowane jego przekonaniami i doświadczeniami a nie Twoimi. Wysłuchać warto, jednak z dystansem, starać się nie przejmować ich całkowicie, do każdego podchodzić tak, że jest białą, niezapisaną kartą. Trudne do osiągnięcia, szczególnie gdy spotkała Cię krzywda, ale z doświadczenia powiem, że warto próbować zmienić nastawienie, bo nagle okazuje się, że dookoła jest wielu fajnych ludzi

Joregatsu pisze:Moje nastawienie jest takie, że bycie gejem przekreśla szansę nabycie szczęśliwym.

Bycie szczęśliwym zależy w dużej mierze od Ciebie samego, orientacja tego nie definiuje

Joregatsu pisze:Nie mam znajomych o tej samej orientacji, nie zaglądam na żadne portale gejowskie. Poprostu chciałem wyrzucić to z siebie. Boję się samotności, boję się swojej orientacji.

To i powyższe cytaty - skoro nie wiesz czy masz znajomych gejów, nie bywasz na portalach gejowskich, jesteś spoza środowiska, to czy prawdą absolutną i niezaprzeczalną jest, że bycie gejem jest tożsame z byciem nieszczęśliwym? Zmiana nastawienia o 180[sup]o[/sup] jest cholernie trudna, jednak warto i bardzo fajnie, że podjąłeś próbę zrobienia tego :brawo: Powodzenia! :)

Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 271
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 05.03.2018 15:57:17

Wiem, nastawienie muszę zmienić. Tylko to potrwa. Tak samo orientacja nie definiuje czy ktoś jest dobrym czy złym człowiekiem. W moim życiu wiele spraw posypało się nagle i praktycznie w tym samym czasie. Pojawiła siędepresja. Dlatego poszedłem do psychiatry. Wiem, że muszę popracować nad sobą. Na portalach nie jestem kiedyś byłem - stąd właśnie wcześniejsze dwie internetowe, paroletnie znajomości. Ogólnie (może miałem pecha) druga strona (czyt. osoby na drugim końcu łącza) zawsze schodziły na temat seksu: "jak lubisz", "pokarz sprzęt" itd. Nawet starszy koleś z którym się dobrze rozmawiało proponował spacer, rozmowę i... że chciałby mi rękę włożyć... no więc pojawiło się umnie takie wyparcie, że na takich portalach spotkać mogę kogoś na seks. Następnie przełożyłem to sobie tak: ja taki nie jestem. Wiadomo każdy mniej lub bardziej myśli o seksie to normalne. Natomiast dla mnie, w moim wyobrażeniu seks to poważna sprawa. Może jestem jakiś małostkowy w tym temacie, ale tak już mam. Mi przychodzi trudno zaufać komuś i prawdę mówiąc wiem po sobie, że za bardzo emocjonalnie wkręcałem się w znajomości. Wszystko do przepracowania z psychologiem.
'Kiedy świat jest chory i umiera, ludzie powstaną jak Wojownicy Tęczy" - przysłowie Indian Cree

Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 271
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 06.03.2018 00:57:45

Chciałem dodać, że z tym 26latkiem pokłóciłem się parę dni temu. Ja deprecha, stres. On nawijał o swoim pseudo związku - nie mogłem wytrzymać tego. Za dużo mu pocisnąłem i zbyt ostro. Zadrość. Nie mogłem przestać o tym myśleć. Znajomość internetowa niby to tylko net, 5-6 lat. Nie wiem, ale coś mnie ciągnie do niego. Dziś zagadałem przeprosiłem, on się otworzył. Chłopak cierpi. Zależy mi na nim. Ciężko przeżywa kolejny zawód miłosny. Tak mi się znim dziś dobrze pisało, że zasnąć nie mogę. Poprawił mi nastrój. Sam już nie wiem czy czasem do niego czegoś nie czuję. Nawet ubiegłej nocy mi się śnił, pisał że tej nocy czuł się bardzo źle. Powiedziałem mu, że jest dla mnie bliską osobą, że ja coś czuję. Boję się angażować żeby nie cierpieć. Jemu potrzebny specjalista - strasznie mu wtedy pocisnąłem, że sam jest sobie winien tej czarnej rozpaczy i masochistą jest. Źle mi z tym było. Przeprosiłem go. Napisałem, że ma być szczery i mi wygarnąć wszystko, że przyjmę to na klatę.
Nie umiem o nim zapomnieć. Sam nie wiem, co się dzieje zemną. Napisałem mu co czuję. Dzieli nas dystans 120km. Chciałbym go poznać porozmawiać. Może ja fixuję...
'Kiedy świat jest chory i umiera, ludzie powstaną jak Wojownicy Tęczy" - przysłowie Indian Cree

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7837
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Witajcie

Postautor: jazzik » 06.03.2018 01:04:28

120 km to dzisiaj nie jest dystans, ale, jeśli on nie chce, to nic nie zrobisz.
Być może zauroczyłeś się w swoim wyobrażeniu o nim. Dla mnie to jest dziwne, żeby znać się przez neta kilka lat, pisać sobie o rozterkach i zawodach miłosnych a nawet się nie spotkać przy tak małej odległości.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
Renly Baratheon
gejowy
gejowy
Posty: 2450
Rejestracja: 07.02.2018 14:27:48
Lokalizacja: Koniec Burzy

Re: Witajcie

Postautor: Renly Baratheon » 06.03.2018 02:34:13

To jeszcze nie znacie moich internetowych "miłości". xD
Chwała Amonowi Re
Niechaj będzie pochwalona Grota Antinousa zawsze chętna i Priap Hadriana wiecznie stojący

Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 271
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 06.03.2018 08:58:10

Nie wiem czy dystans czy sie boi, bo ja sie opiekuje mamą on wie i może myśli "nic z tego nie będzie" bo ja "uwiązany". Chciałbym się spotkać, ale nic na siłę. Jeżeli się boi i czuje, że bym mu się spodobał w realu to może stąd ta blokada. Moim zdaniem to nie zauroczenie. Chłopak ma ciężko, czasami myślę, że jest do mnie podobny, podobnie odczuwamy. Jego ostatni związek z 18latkiem wyglądał tak, że mógł się spotykać jak ten koleś raczył znaleźć dla niego czas, pisał że boli go, że nie ma dla niego czasu a kumpel ze szkoły codziennie przychodzi do jego ekslubego i graja na kompach, że ten 18letni dzieciak mówił, że " on się bawi życiem". Wiem dlaczego on wchodzi w takie związki, w domu matka z ojce drą koty, matka nadopiekuńcza a jednocześnie toksyczna. Wiele rzeczy o które go pytałem związanego z tym jak się czuje on komentował "skąd to wiesz" - wiem bo tak samo czułem się jak on teraz.
Ja się boję wkręcić w coś bo jak to nie to to później, emocjonalnego kopa z buta dostanę. Ale wiem, że po wczorajszym miłym pisaniu inaczej się czuje, dziś mnie lęki z rana nie nachodzą (przy depresji bez alprazolamu z rana nie moge funkcjonować) nie czuję się źle. Superowo nie jest, ale lżej. Wiem, że jako osoba z deprechą jestem czasami niestabilny emocjonalnie. Chcę to pokonać i nie chcę też być ciężarem dla kogoś. Może Was to rozśmieszyć, ze 32latek (stary chłop :D ) jest taki "wiotki" emocjonalnie. Brak mi pewności siebie, podejrzewam braki testo, co chcę sprawdzić za kilka tygodni. Normalnie
jestem gaduła. Mam dużo zainteresowań, narazie to wszystko jest jest na dalszym planie. Kiedyś nawet miałem propozycje współpracy jako muzyk przy nagraniu materiału na płytę zespołu folkowego. Nie czułem się w stanie wtedy podjąć wyzwania. Nie mam do siebie pretensji żałuję, że mam 32l i tych paru straconych lat wiele rzeczy bym inaczej zrobił.
'Kiedy świat jest chory i umiera, ludzie powstaną jak Wojownicy Tęczy" - przysłowie Indian Cree

Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 271
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 06.03.2018 13:11:55

Pisałem tego posta ostatnieniego był błąd jakiś, nie wiedziałem, że mimo błędu tyle razy ten sam post zaskoczy. Proszę moderatora o usunięcie kopii posta.

Wykonane /Incertus
'Kiedy świat jest chory i umiera, ludzie powstaną jak Wojownicy Tęczy" - przysłowie Indian Cree

Awatar użytkownika
Miodrzekł
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 392
Rejestracja: 20.09.2017 20:53:05
Lokalizacja: N/A

Re: Witajcie

Postautor: Miodrzekł » 06.03.2018 13:42:04

Rano coś serwery śpią i potrafią wyskoczyć takie kwiatki, jak klikniesz "wyślij" to post się doda, mimo iż ostatecznie zobaczysz błąd 502

niebieski

Re: Witajcie

Postautor: niebieski » 06.03.2018 14:21:48

Hej. Tak jak wczesniej pisano, forum jest bardzo pomocne by się odnaleźć. Ale tylko w przypadku osób pewnych swojej orientacji których jedynym problemem jest brak samoakceptacji. W przypadku gdy brak tej pewnosci co do orientacji to nie do końca. Podobnie z osobami które się boją w związku z tym własnego cienia. Ale to tylko moje prywatne zdanie, bez znaczenia większego.

Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 271
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 06.03.2018 15:44:35

Racja. Może nie powinienem się w nic pchać. Uporządkować emocje, psychikę. Może dwóch facetów skomplikowanych to nie zbyt dobre połączenie.
'Kiedy świat jest chory i umiera, ludzie powstaną jak Wojownicy Tęczy" - przysłowie Indian Cree

niebieski

Re: Witajcie

Postautor: niebieski » 06.03.2018 16:56:34

? Ale ja nie pisałem odnośnie związku nic.

Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 271
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 06.03.2018 17:33:43

To moje stwierdzenie, nie tyczyło się Twojej wypowiedzi.
'Kiedy świat jest chory i umiera, ludzie powstaną jak Wojownicy Tęczy" - przysłowie Indian Cree

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7837
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Witajcie

Postautor: jazzik » 06.03.2018 18:48:18

Sam musisz "to" wyczuć odnośnie związku.
Zrozumienie jest ważne, przyjaźń nawet bardzo, ale czy potrafiłbyś być z kimś tak bardzo podobnym do Ciebie?
I wreszcie - czy on chciałby tego samego?
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 271
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 06.03.2018 19:47:28

Nie wiem. Chyba raczej to ma nikłe szanse na powodzenie. Koleś "wysyła" sprzeczne sygnały. Może się spotykać z kolesiami od tak na "jedna noc", mówi, że ja ważny a zemna sie nie chce spotkać lub mówi, że zobaczymy. Nie moge tego rozkminić o co kaman. Tylko jak się emocjonalnie uwolnić od takiego kogoś?
'Kiedy świat jest chory i umiera, ludzie powstaną jak Wojownicy Tęczy" - przysłowie Indian Cree

Awatar użytkownika
Miodrzekł
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 392
Rejestracja: 20.09.2017 20:53:05
Lokalizacja: N/A

Re: Witajcie

Postautor: Miodrzekł » 06.03.2018 19:54:42

Ja bym postawił sprawę jasno, albo chce się spotkać, albo papa, bez jakiegoś dziwnego ciągłego pisania w netach

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7837
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Witajcie

Postautor: jazzik » 06.03.2018 19:56:57

Poznać osobę(-y), która nie będzie Cię traktować w ten sposób.
Opisywałeś, że facet Twojego kolegi wolał grać z kumplem, niż się z nim widzieć, a tutaj jest podobnie.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 271
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 06.03.2018 20:03:02

Może jestem na przetrzymanie dopóki kogoś nie znajdzie sobie nowego. Ja nie mam dużo czasu tzn. nie dysponuje wolnym tygodniem, ale dzień jeden zawsze można "wygospodarować". Przy kimś takim czuje się staro, nie chodzi o wiek tylko o sposób traktowania. Pisanie w netach to jedyna osoba, gej którego znam. Tego żonatego posłałem w diabły raz a dobitnie. A tu niemogę od tak tego zakończyć. Jak mnie zrobi w chooja to wtedy " rozwód". Separacja już była :D Sorki chłopaki, że wam gitary zawracam.
'Kiedy świat jest chory i umiera, ludzie powstaną jak Wojownicy Tęczy" - przysłowie Indian Cree

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7837
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Witajcie

Postautor: jazzik » 06.03.2018 20:08:59

W zasadzie to nawet nie wiesz, czy Cię nie robi w chuja. Nic o nim nie wiesz, poza jego rozterkami miłosnymi.
Może to koleś, który ma żonę/dziewczynę a z kolesiami spotyka się na boku? Jakoś trudno jest mi sobie wyobrazić powód, dla którego ktoś, kto nie boi się własnego cienia (a nie boi się, bo by nie wchodził w relacje z facetami), nie chce się spotkać z, rzekomo, swoją bratnią duszą.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 271
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 06.03.2018 20:26:13

Wiem tylko tyle ile pisze. Ja myślę, że on stawia na bliżej niz dalej, na taki układ, gdzie może często się z kimś spotkać, a napewno regularnie. Do dużego miasta ma 20+ km. Twierdzi, że bez seksu żyć nie może, bo ma duże napięcie... Macie dużo racji. Coś jest nie tak. Muszę zmienić podejście.
'Kiedy świat jest chory i umiera, ludzie powstaną jak Wojownicy Tęczy" - przysłowie Indian Cree

Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 271
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 06.03.2018 22:04:51

Już wiem o co chodzi o seks, on to lubi. Ostatniego kolesia zdradzal przyznał to, że lubi seks. Dam sobie z nim spokój. Myślę, że to całe bycie wrażliwym z jego strony ro pic na wodę. Dzięki, że dostrzegliście to czym ja się zaślepiłem.
'Kiedy świat jest chory i umiera, ludzie powstaną jak Wojownicy Tęczy" - przysłowie Indian Cree


Wróć do „3.1. Przywitaj się”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość