Witajcie

Jesteś nowy/nowa? Powiedz wszystkim cześć. Napisz coś o sobie.
Awatar użytkownika
Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 265
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Witajcie

Postautor: Joregatsu » 03.03.2018 19:43:28

Witam wszystkich. Mam 32 lata. Jestem gejem. Mam problem z aceptacją swojej orientacji. Od listopada 2017 r leczę się na depresję na którą w pływ miało wiele trudnych sytuacji w moim życiu, skomplikowana sytuacja rodzinna itd. Na pierwszej wizycie u psychiatry pytany o orientację powiedziałem, że jestem hetero. Na ostatniej wizycie na koniec lutego tego roku powiedziałem, że moja orientacja jest inna od tej, którą zadeklarowałem. Mam bardzo wyroumiałą lekarkę. Powiedziałem, że jestem gejem siostrze, lekki szok, ale dlasiostrymojej to nie problem opowiwdziałem jak się z tym czuję.Z psychiatrą omówiliśmy trochę tę sprawę jednak bycie gejem ciąży mi nadal.
Nigdy nie spotykałem się na seks bo mnie takie rzeczy nie kręcą tzn. przypadkowy seks, seks dla rozładowania itd. Miałem dwie znajomości internetowe przez ok 5 lat. Jedna z facetem starszym bi, który ma żonę, dzieci deklarował, że teraz jest w 70% bardziej gejem. Nawet zapraszał mnie na lato na weekend, ale myślę, że w wiadomym celu (nie wyobrażam sobie jak dorosły chłop może zdradzać żonę, wiem że ludzie zdradzają, ale on podkreślał że rodzinna najważniejsza) co mi bardzo nie pasowało. Ta znajomość mi ciążyła więc
zakończyłem ją niedawno. Drugą osobą był młodszy ode mnie o 6 lat chłopak, nawet się znim zżyłem przez tę parę lat znajomości internetowej. "Rozumiał" mnie, były przerwy w pisaniu jak on wchodził w jakiś związek. Nawet zaproponowałem spotkanie czysto kumpelskie, niby chciał ale zbył mnie że nie może bo rodzinne sprawy, ale wyszło, że jednak nie chciał. Może niechciał się wkręcić czy coś bo daleko od siebie mieszkamy. Potem jak pytałem to nie bardzo chciał się spotkać. Przez całość znajomości i jego wdawanie się w związki, które trwały "chwile" i za każdym razem były dla niego bolesne starałem się wspierać, nawet podałem nr tel że możemy porozmawiać, ale nie chciał. Na podstawie jego związków jak je opisywał, że brakowało mu uczucia z drugiej strony, że seks itd ja wkręciłem się bardziej negatywnie w mniemanie o swojej orientacji wtedy. Mam trudną sytuację rodzinną, opiekuję się osobą niepełnosprawną. Moje nastawienie jest takie, że bycie gejem przekreśla szansę nabycie szczęśliwym. Ja jestem (niestety) wrażliwcem i zawsze dla mnie uczucia się liczą. Nigdy nie upatrywałem się jako osoba dla której seks to priorytet. Uważam, że uczucia, wsparcie itd to jest podbudowa relacji, związku a seks to jest "konsekwencją" miłości. Nie mam znajomych o tej samej orientacji, nie zaglądam na żadne portale gejowskie. Poprostu chciałem wyrzucić to z siebie. Boję się samotności, boję się swojej orientacji.

Awatar użytkownika
shane82
supernowa
supernowa
Posty: 5756
Rejestracja: 03.11.2011 00:05:51
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Witajcie

Postautor: shane82 » 03.03.2018 19:57:22

Cześć. Będzie dobrze :glaszcze:
"Demokracja jest wtedy, gdy dwa wilki i owca głosują, co zjeść na obiad. Wolność jest wtedy, gdy uzbrojona po zęby owca może się bronić przed demokratycznie podjętą decyzją." Beniamin Franklin
V1, Rotate, V2, positive climb, gear up

Awatar użytkownika
Arczi93
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 73
Rejestracja: 27.02.2018 16:22:44
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Witajcie

Postautor: Arczi93 » 03.03.2018 20:00:04

Cześć, rozumiem Cię bo stosunkowo niedawno sam przechodziłem przez bolączki związane z brakiem samoakceptacji. Jako dawniejszy ortodoks katolik wręcz gardziłem sobą (wiem trochę inna sytuacja ale stan emocjonalny być może nieco podobny). Dopiero niedawno temu powiedziałem sobie dość, jest jak jest, kocham mężczyzn i inaczej nie potrafię. Cała złość i pogarda odparowały. Częściej się uśmiecham, wewnętrznie duchowo przeżywam swoisty zen, więcej się śmieję, itd.. Słowem, inaczej patrzę teraz na świat (może nie przez różowe/tęczowe okulary, ale pozytywniej). Sam póki co też szukam prawdziwej miłości i tej jedynej, także życzę powodzenia bratu w poszukiwaniach :D
Imperare sibi maximum est imperium.
łac. Panowanie nad sobą jest najwyższą władzą.

Rozwój jest esencją rzeczy, bez niego jest się niczym zaniedbane ostrze - z czasem traci się swoją ostrość i użyteczność.
Sentencja własna.

Awatar użytkownika
Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 265
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 03.03.2018 20:21:23

Umnie to skomplikowane. Nie miałem nigdy dobrych relacji ze swoim ojcem. Nie wiem jak to jest mieć ojca. Nie jest również tak, że nienawidzę siebie, choć były takie momenty. Bardziej chodzi o to, że każdy facet kojarzy mi się z wykorzystywaniem drugiego faceta np. fajna gadka a ukryty cel (seks). Wiem, że nie mogę tak myśleć o każdym. Ludzie są różni jedni bardziej drudzy mniej uczuciowi. Jedni mają potrzebę bliskości emocjonalnej a inni nie.

Awatar użytkownika
Renly Baratheon
gejowy
gejowy
Posty: 2397
Rejestracja: 07.02.2018 14:27:48
Lokalizacja: Koniec Burzy

Re: Witajcie

Postautor: Renly Baratheon » 03.03.2018 20:27:50

Witam Cię w Imieniu Amona i Antinousa. :)
Chwała Amonowi Re
Niechaj będzie pochwalona Grota Antinousa zawsze chętna i Priap Hadriana wiecznie stojący

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7823
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Witajcie

Postautor: jazzik » 03.03.2018 22:55:42

Witaj Joregatsu. :)

Ze znajomościami internetowymi bywa różnie, sama mam sporo takich, ale zawsze w końcu się spotykałyśmy a później przechodziłyśmy na stopę kumpelską. Jedni mają podejście takie, że rodzina jest najważniejsza a seks z facetem na boku nie szkodzi, dopóki się żona nie dowie ;], natomiast inni boją się spotkań i może tak było z tym twoim drugim znajomym.

Popracuj nad samoakceptacją, spróbuj poznać innych gejów a wszystko nabierze kolorów. ;)
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 265
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 04.03.2018 10:19:17

Dzięki za dobre słowa. Póki co chcę ogarnąć deprechę. Niedługo wizyta u psychologa, napewno poruszę kwestię swojej orientacji. Psychiatra zaleciła by pójść do psychoterapeuty-seksuologa, niestety nie mam jak się dostać bo tacy specjaliści są po większych miastach.
Co do tego drugiego znajomego to powiem tak, że on ma parcie na seks, ja mu powiedziałem wprost, że mogę się spotkać, ale nie na seks. Pokłóciłem się z nim bopowiedział, że jestem jak inni geje - pobawią się i mają wy***ane co dla mnie było przykre bo nie zna mnie w realu. Dałem sobie z tą znajomością spokój bo chłopak ze związku na związek stał się emocjonalną bombą. Myślę, że uczuciowo/emocjonalnie jest niedojrzały bo poznaje kogoś, spotyka się i mówił że drugie spotkanie to seks jest normą. I on to nazywa związkiem. Dla mnie to nie zrozumiałe i dalej nie mogłem tkwić w takiej znajomości gdzie pytał mnie co myślę a i tak moje zdanie... nie wiem na co mu było potrzebne. Nie szukam nowych znajomości na żadnych portalach gejowskich. Po prostu chcę się wyleczyć z depresji, zaakceptować swoją orientację by nie była cierniem w sercu.
Teraz bardziej

Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 8077
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: Witajcie

Postautor: Leo » 04.03.2018 10:45:25

Najpierw powinno się uświadomić sobie, że każdy ma inne podejście do tych spraw i każdy ma do tego prawo. To nie jest tak, że jedynym słusznym postępowaniem jest uprawianie seksu dopiero po półrocznej znajomości i chodzeniem ze sobą. To jest tylko twoje wyobrażenie. Ludzie są różni i mają różne potrzeby i filozofie. Ponadto nie mogę się zgodzić z tym, że ktoś jest mniej lub bardziej wrażliwy i dlaczego niby ci bardziej są tymi lepszymi, ale mającymi trudniej w życiu? Właśnie grubą skórę trzeba sobie wyrobić. Wszyscy mają jakąś wrażliwość i nie można nią zasłaniać pewnych problemów.

Na twoim miejscu nie szukałbym problemów z ojcem, że ci go brakuje (wiem, psychologia/terapia tak działa, by przerabiać problemy z przeszłości), ale pamiętaj że żyjesz tu i teraz i chodzi o to, by być szczęśliwym także w przyszłości. Nie ważne, jak będziesz czynił (byle nie krzywdzić innych), masz być szczęśliwy.

Na pewno obranie kierunku pracy nad sobą i terapii jest jak najbardziej w porządku. Nie wiem tylko, po co Ci seksuolog jest potrzebny? Osobiście polecałbym terapię grupową, sam na takiej kiedyś byłem.

Polecam też pewną refleksję, skąd u Ciebie biorą się różnego rodzaju lęki i hamulce? Otóż pomyśl, czy ktoś w przeszłości nie wmówił Ci, że seks to zło, onanizm też, a już homoseksualiści będą piec się w ogniu piekielnym, a jedynie słusznym modelem życia to mieć żonę i dzieci, seks tylko dla prokreacji. W moim przypadku było tak, że to nie relacje z ojcem wpływały na moje depresje, choć relacje miałem z nim kiepskie, ale właśnie fakt zindoktrynowania przez kościół.

Życzę, żebyś przezwyciężył wszelkie smutki, lęki i fobie. Trzeba być szczęśliwym i trzeba do tego dążyć, bo za "darmo" też to nie przychodzi.

Awatar użytkownika
Incertus
gejowy
gejowy
Posty: 2776
Rejestracja: 19.01.2016 17:04:35
Lokalizacja: lacus silvasque

Re: Witajcie

Postautor: Incertus » 04.03.2018 14:49:01

Nie szukasz żadnych "branżowych " znajomości na portalach, ale dobrze , że postanowiłeś zarejestrować się na naszym forum. Mnie (i wielu innym) pobyt tutaj bardzo pomógł. Mam nadzieję, że dzięki kontaktowi (mimo, że jest to kontakt jedynie wirtualny) z ludźmi tej samej orientacji, którzy również przeżywali podobne rozterki w drodze do samoakceptacji, pomoże Ci wyjść na prostą i zaakceptować siebie takim, jakim jesteś. Udzielaj sie jak najczęściej.
Il corpo faccia quello che vuole. Io non sono il corpo. Io sono la mente.

Awatar użytkownika
mare
NAAWSW
NAAWSW
Posty: 9463
Rejestracja: 25.04.2011 12:50:17

Re: Witajcie

Postautor: mare » 04.03.2018 15:43:45

Jore! Na forum jest kilka szczęśliwych par, jeśli potrzebujesz przykładu, że można sobie ułożyć życie jako gej.

Oczywiście, jeżeli nadal się sobie wyobrażasz jako mąż z żoną i dziećmi, itp. to rozumiem Twoją frustrację. Ale i na to jest rada: psychiatra pomoże Ci się uporać z depresją, psycholog pomoże zrozumieć, że w życiu jest wiele różnych opcji i to nie jest tak, że szczęście czeka tylko w tłoczonym przez społeczeństwo hetero-schemacie. Moim zdaniem dobrze zrobiłeś, kończąc znajomość z tym żonatym facetem.

Życzę Ci wszystkiego dobrego, na co zasługujesz np. ze względu na poświęcenie i opiekę nad osobą niepełnosprawną.

Post data Jest wiele ciekawych tematów, w których możesz się wpisać: pokaż swoją twarz, pokaż swoją klatę, pokaż się nago, pokaż swoje przyrodzenie, jak nazywa się twoja anulka, itp.

Awatar użytkownika
Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 265
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 04.03.2018 16:30:07

W związek z kobietą nigdy bym nie "uciekł" wiem, że nie mógł bym zrobić tego sobie i kobiecie. Nie uważam, że bycie bardziej wrażliwym czyni mnie lepszym. Stwierdzę, że (nad)wrażliwość w moim przypadku przeszkadza mi. Brakuje mi pewności siebie. Długo rozpamiętuję niemiłe sytuacje. Ojca mi nie brakuje, mój ojciec jest toksycznym rodzicem odkąd pamiętam krytykował mnie i porównywał mnie z innymi. Wiele razy nazywał mnie "pedałem", oskaeżał że molestuję siostrę, ale że ja i siostra będziemy mieć dziecko. Ojciec znęcał się psychicznie wiele lat nad mamą, ja zawsze jako dzieciak i później nastolatek bałem się mu przeciwstawić i bronić mamy. Z czasem pojawiła się nienawiść do tego człowieka. Nie chcę tłumaczyć jaki jest mój ojciec to osobowość antyspołeczna (psychopatia). Złożyłem zawiadomienie na policji o popełnieniu przestępstwa o znęcaniu psychicznym nad rodziną. Efekt rok więzienia w zawiasach na cztery lata i kurator. Minął ponad rok, ojciec jest też alkoholikiem był na 6cio tygodniowym odwyku, tydzien po powrocie leżał pijany na podwórku. Wrócił pewniejszy siebie. Obecnie sytuacja z nim jest ciężka. Gmina nie ma mieszkań (wystąpiłem z wnioskiem). Kurator informuję na bieżąco o sytuacji, wysłałem pismo do sądu opisując sytuację.
Jako nastolatek pamiętam pijanego ojca gadającego o seksie tzn. po pijaku mówił jak należy " to" robić w sposób obrzydliwy, zwierzęcy. Jako nastolatek często się masturbowałem, potem oglądałem pornografię (czego żałuję). Z czasem moje libido osłabło, problemy z erekcją itd. Po lekach ssri libido zeszło do 0 nie przeszkadza mi to. Jakoś od paru lat po masturbacji czułem się osłabiony, nastój leciał w dół. W głowie ciągle pojawia się wizja samotności. Mam przyjaciółkę jedyną bliską szczerą osobę, niedawno jej powiedziałem, że jestem gejem. Nie był to szok dla niej. Niestety komunikujemy się tylko wirtualnie, ona jest amerykanką wiadomo dzielą nas tysiące km.
Mam problem z zaufaniem innej osobie. Szkoda mi znajomości z tym 26letnim chłopakiem, nie może tyle, że się zakochałem, ale jakieś uczucia wobec niego były. Teraz próbuję jakoś zapomnieć o tej znajomości.
Co do psychiatry to pytała mnie czy mam awersję do seksu z mężczyzną. Nie jest tak. Po prostu nie wiem jak i kiedy przyjąłem "stanowisko", że dwóch facetów nie może być razem szczęśliwymi a takie związki oparte są na seksie i przez seks się rozpadają. Że testosteron robi swoje. Może też za bardzo mi się udzieliły niepowodzenia w związkach tego znajomego chłopaka.
Co do kwestii religii też czułem się jakoś gorzej, grzech itd. Teraz myślę trochę inaczej.

Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 8077
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: Witajcie

Postautor: Leo » 04.03.2018 20:59:37

No to z ojcem masz gruby kaliber. Jednak rób coś, ogarniaj. Jesteś po trzydziestce i szkoda życia tracić na smutki! Daj sobie szansę i nie bój się przerabiać jakichkolwiek tematów z terapeutami. Ojciec nie jest ci już do niczego potrzebny, choć na pewno przeszkadza i jeszcze trzeba z nim "walczyć".

Mam nadzieję, że z pomocą specjalistów szybko się ogarniesz. Trzymam kciuki.

Awatar użytkownika
arn
młodszy wyjadacz
młodszy wyjadacz
Posty: 684
Rejestracja: 02.05.2017 23:15:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Witajcie

Postautor: arn » 04.03.2018 21:00:21

Hej,
po przeczytaniu Twojej historii widzę trochę elementów wspólnych ze mną (m.in. wrażliwość, złe relacje z ojcem w dzieciństwie, brak pewności siebie...). Sam jeszcze około rok temu myślałem (choć teraz się do tego przyznaję już ze wstydem, iż tak dałem się zindoktrynować homofobicznej propagandzie :P), że nie da się być gejem i wieść szczęśliwego, poukładanego życia, że związki gejowskie są z zasady nietrwałe, opierają się li i jedynie na seksie, chęci wykorzystania kogoś i nie da się będąc gejem zbudować z kimś długotrwałej relacji :x Przeszedłem jednak i w sumie nadal przechodzę pewnego rodzaju metamorfozę swojego sposobu myślenia i podejścia do życia i widzę, że z samoakceptacją jest coraz lepiej. Choć może to zabrzmi nieco zbyt patetycznie, spora w tym m.in. zasługa forum - choć nie piszę tu jakoś bardzo dużo, to możliwość bycia wśród swoich tęczowych braci i sióstr jakoś tak ogólnie dobrze mi robi :)

Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 8077
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: Witajcie

Postautor: Leo » 04.03.2018 21:02:30

:brawo:
Arn, fajnie. :ok:

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7823
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Witajcie

Postautor: jazzik » 04.03.2018 21:30:07

Joregatsu pisze:Po lekach ssri libido zeszło do 0 nie przeszkadza mi to.

Powiedz o tym psychiatrze, niech Ci zmieni leki, bo to może na stałe zostać i co będzie, kiedy kogoś poznasz. Poczytaj o PSSD.
Po prostu nie wiem jak i kiedy przyjąłem "stanowisko", że dwóch facetów nie może być razem szczęśliwymi a takie związki oparte są na seksie i przez seks się rozpadają. Że testosteron robi swoje. Może też za bardzo mi się udzieliły niepowodzenia w związkach tego znajomego chłopaka.

Nim to się w ogóle nie przejmuj. :) Tyle dziwnych rzeczy już widziałam, że nie zdziwiłabym się, gdyby on ściemniał albo po prostu nie przedstawiał całości sytuacji.
Czasami za tym, że ktoś się nie chce spotkać, nie kryje się żadna wielka tajemnica, nawet nie odmowa seksu, ale po prostu wielka ściema, bycie kimś zupełnie innym niż się przedstawia.

Miałeś bardzo przykrą, wręcz okropną sytuację z ojcem, ale nie myśl przez jego pryzmat o wszystkich mężczyznach.
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
Hermesiątko
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 4231
Rejestracja: 12.02.2017 02:42:00
Lokalizacja: Kielce - Polska C

Re: Witajcie

Postautor: Hermesiątko » 04.03.2018 21:49:34

U mnie matka próbuje tłumaczyć moje gejostwo trudnymi relacjami z ojcem...

Cześć ;)
Carpe diem :cfaniak:
Cogito ergo sum :twisted:

Awatar użytkownika
Joregatsu
forumowy
forumowy
Posty: 265
Rejestracja: 28.02.2018 16:51:29
Lokalizacja: Story Brooke

Re: Witajcie

Postautor: Joregatsu » 04.03.2018 22:07:40

Nie boję się z psychiatrą czy psychologiem rozmawiać. Psychiatrze powiedziałem, że moja orientacja jest "w drugą stronę" i spoko. Jestem dość nieśmiały, blisko mi do osobowości unikającej. Zauważyłem, że zmieniłem się. Kiedyś wielu rzeczy nie wypowiedziałbym na głos zmieniło się to na plus, ale brak pewności dokucza. Trochę czuję się jakbym przechodził kryzys wieku średniego. Czuję się wypalony. Kiedyś miałem marzenia interesowałem się wieloma rzeczami, miałem hobby. Teraz depersonalizacja, derealizacja, anhedonia itd. Z deprechą walczę, póki co 5 mies na lekach i z rana leci xanax żeby przeżyć jakoś kolejny dzień. Zauważyłem, że po wizycie u psychiatry lepiej mi było na resztę dnia - lekarka jest bardzo spoko. Powrot do domu i do końca dnia ok. Następny dzień i stres od rana, lęki - xanax i jakoś uda się wytrwać. Jako opiekunowi osoby niepełnosprawnej ciężko mi, bo wiem, że musiałem zrezygnować z własnego życia. Na ojca nigdy liczyć nie można było, gdy mama walczyła o życie w szpitalu, on chlał, ja dom szpital, szpital dom. Boję się co będzie za x lat - samotność(?). Na pierwszej wizycie psychiatra pytała czy jest seks, masturbacja, jak często. Pierwszy lek trichę zaczął poprawiać ten stan rzeczy, tylko ustalona dawka docelowa okazała się dla mnie nie do przejścia, zacząłem dosrzegać wydłużony czas na przetwarzanie informacji w głowie, skupienie. Więc dawka zmniejszona do takiej żebym mógł zasnąć (lek pomaga mi na bezsenność) i został mi włączony dodatkowy lek, ale libido zmalało.
Chcę zrobić badania poziomu hormonów dla spokojności.
Ponoć, gdy testosteron niski facet częściej zapada na depresję.
Czasami jest tak, że boję się facetów, wykorzystania. Jak to powiedziała moja lekarka "facet musi spuścić z krzyża emocje" :) Ogólnie uważam, że seks jest "konsekwencją" uczuć a nie tak, że najpierw poznać kogoś zaspokoić się fizycznie a potem może wyjdzie lub nie. Znam swoje priorytety. Może mam braki jakieś. Dążę do tego by wszystko uporządkować w głowie.
Fajnie, że mogę tu z Wami powymieniać się postami, pierwszy raz nikt mnie nie ocenia. Dzięki!

Awatar użytkownika
jazzik
gejlord
gejlord
Posty: 7823
Rejestracja: 26.07.2013 22:46:03
Lokalizacja: z pokoju na 3 piętrze po prawej

Re: Witajcie

Postautor: jazzik » 04.03.2018 22:24:09

Gdyby to była prawda, to, na oko, jedna czwarta facetów powinna być homoseksualna. :D
“Maybe that's one of the ways you recognize really lonely people... they can always think of something to do on rainy days. " - Stephen King

Awatar użytkownika
Leo
gejlord
gejlord
Posty: 8077
Rejestracja: 12.11.2012 22:50:32
Lokalizacja: Tychy

Re: Witajcie

Postautor: Leo » 04.03.2018 23:13:48

Joregatsu pisze:Fajnie, że mogę tu z Wami powymieniać się postami, pierwszy raz nikt mnie nie ocenia.
Jak to mówi młodzież, trzeba mieć wyjebane. ;) Trzeba mieć wyjebane na to, co ludzie powiedzą. ;) Przejmowanie się zdaniem innych często wpędza w problemy psychologiczne. Żyjesz dla siebie przede wszystkim i to sam masz układać scenariusz swojego życia, a nie ludzie.

Pozostaje jeszcze kwestia opieki. Jest to trudne, ale takie obowiązki często na ludzi spadają. Mimo wszystko pamiętaj też o swoim życiu.

Awatar użytkownika
Nanvi
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1312
Rejestracja: 03.08.2017 22:08:06
Lokalizacja: Made Holandia

Re: Witajcie

Postautor: Nanvi » 05.03.2018 03:37:16

Cześć!
Tak czy siak po pierwsze powinieneś być z siebie dumny bo poznajesz siebie coraz bardziej, sam to po sobie zauważyłeś! Jak ty nie jesteś to ja jestem z ciebie, walczysz o siebie, nie poddajesz się i tak trzymaj dalej. Podziwiam cię także za opiekę i twój poświęcony czas, dziwnie to brzmi ale dzięki że jesteś, taka osoba na świecie to skarb i twoje poświęcenie dla drugiej osoby wiele znaczy, mogę sobie tylko wyobrazić jak ciężko ci może być w pewnych chwilach.

Bardzo mi tylko przykro że osoby w twoim wieku ciągle się poznają i mają mniej lub bardziej nieprzyjemne/drastyczne sytuacje za sobą, z powodu ich orientacji seksualnej, i dopiero teraz odkrywają cząstkę siebie i uczą się z nią żyć. Sam mam tylko 19lat i przeżywałem podobne rzeczy co ty teraz, tylko te 2-3lata temu. Sam dopiero co siebie poznaje i z każdym dniem zadziwiam się coraz bardziej, także byłem szarą myszką ale była to bariera kulturowa, inny kraj itd. I to dziecko co było tak pewne siebie przed wyjazdem z Polski wreszcie powraca, nareszcie sam mogę na przykład powiedzieć co naprawdę myśle i czuje i nie bać się o czyjąś reakcje czy odtrącenie bo dobrze mi ze sobą.

Życzę ci tylko powodzenia i dużo siły, korzystaj z forum w każdy sposób jaki ci tylko potrzebny, jesteś wśród swoich :)


Wróć do „3.1. Przywitaj się”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość