Imprezy rodzinne

Akceptacja, samoakceptacja, wychodzenie z szafy, outing, walka o prawa osób nieheteroseksualnych, ruch LGBT.
Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3301
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Imprezy rodzinne

Postautor: DzikiDzik » 29.08.2011 04:43:09

W mojej rodzinie zbliża się ślub mego brata. Ta okazja sprawiała że w sferze teoretyczno-marzeniowej chciałem wziąć Wilczka jako moje "+1". No ale wiemy w jakim kraju żyjemy, nie wspominając o moich rodzicach i starszej części rodziny. Jak to jest u was? Czy wasze homo drugie połówki są zapraszane na wigilie do rodziny? Czy jest gdzieś miejsce w którym partnerzy mogą iść normalnie razem na wesele?
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
bagnisko
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 75
Rejestracja: 23.08.2011 21:29:11

Postautor: bagnisko » 29.08.2011 07:54:15

cześć.

swego czasu zaproszony zostałem na ślub brata mojej połowy. ich matka od początku miała z tym problem (z połowami), a ojciec taktownie się nie wypowiadał. trudno, myślę, skoro tak się rzeczy mają to pewnie nie trąbili na prawo i na lewo, że syn jest pedałem. założyłem więc, że poza nimi i nowożeńcami nikt nie wie.

zostałem więc przedstawiony jako kumpel z wojska pana młodego i bawiłem przez całe wesele, z nim. czyli z moim. czyli z młodym (nie panem). wszyscy zaś ci, którzy mieli być - byli zadowoleni.

i ja tam byłem, miód i wino piłem, do ust nie trafiało, po brodzie ściekało.

pozdro.

Eden

Postautor: Eden » 29.08.2011 08:28:17

Żywię szczerą nadzieję że tak będzie i w moim wypadku ale, do ślubu mojego czy też brata Miska jeszcze sporo czasu. Tak faktem, na pierwszym spotkaniu poznałem Jego rodziców, zjadłem pyszne pierogi po rusku okraszone skwarkami, pojawił się barszcz czerwony i ogólnie dobry humor i śmiech. Zima 2010, południe Polski. Aż mi się ciepło na sercu zrobiło ^^.

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4439
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Postautor: achim » 30.08.2011 19:45:02

Tak i w Niemczech i w Polsce wszędzie razem , jesteśmy w końcu małzeństwem
Es gibt nur ein Leben und ich lebe es
Romy Schneider

mareg

Postautor: mareg » 30.08.2011 19:49:36

Byłem teraz na ślubie i miałem zaproszenie ja +1. Młodzi znali mojego exa i gdybym z nim był, na pewno poszlibyśmy razem. Ci, którzy wiedzieliby, że jesteśmy razem, to by wiedzieli, pozostali nic by nie wiedzieli.

Awatar użytkownika
Elfriede
młodszy gejowy
młodszy gejowy
Posty: 2113
Rejestracja: 07.01.2010 00:17:58

Postautor: Elfriede » 30.08.2011 19:50:44

To, czy będziesz mógł przychodzić z partnerem na spotkania rodzinne zależy od tego, czy wcześniej sobie wywalczysz poważne traktowanie Twojego związku. Hetero też się czasami z tym mierzą, gdy ich druga połówka, z jakiegoś powodu, nie jest akceptowana przez resztę rodziny.
Postawiłam sprawę jasno i cała rodzina już wie, że bez uwzględnienia osoby towarzyszącej w zaproszeniu nie mają w ogóle co liczyć na moje przyjście.

Awatar użytkownika
mahler
forumowy
forumowy
Posty: 222
Rejestracja: 20.10.2011 15:10:53
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: mahler » 01.11.2011 17:38:20

Cześć :) Pierwsze, wspólne święta obchodziliśmy jeszcze z rodzinami oddzielne, ale już kolejne nie. Rodzice i dziadkowie wiedzieli, że jesteśmy i mieszkamy razem i w końcu się do tego przyzwyczaili a potem zaczęli traktować jak coś normalnego.
Po przeprowadzce do nowego mieszkania urządziliśmy wspólną wigilię dla calej rodziny (tzn. rodzice, dziadkowie i siostry z mężami i dziećmi). Udało się to wszystko bardzo dobrze, chociaż cały czas spędziliśmy między kuchnią a pokojem donosząc potrawy i zmieniając talerze. (Obsluga imprezy masowej nie jest prosta;) ). Nasi rodzice poznali się wcześniej i polubili a dziadkowie razem wspominali czasy z przed wojny i bez problemu znaleźli wspólny język. Nasze siostry poznały się jeszcze zanim zostaliśmy parą. Okazało się, że pracują w jednym szpitalu.
Pozostałe imprezy typu urodziny, imieniny, śluby przechodzą bez problemu. Zawsze jesteśmy zapraszani razem. Elfriede masz rację, poważne traktowanie trzeba sobie wywalczyć. Na szczęście my nie musieliśmy walczyć zaciekle.

Awatar użytkownika
Molly
Forumowe Ciasteczko
Forumowe Ciasteczko
Posty: 7471
Rejestracja: 12.05.2010 21:57:42
Lokalizacja: Wejherowo

Postautor: Molly » 01.11.2011 17:43:14

mahler :brawo:
Jest czego pozazdrościć :)

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3301
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 01.11.2011 17:50:29

Zazdroszczę... Moja połowica tylko mi wzdycha co pewien czas że chciał by być zaproszony kiedyś do stołu swej teściowej. Na co odpowiadam mu że ja też... :-(
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
Enis
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 108
Rejestracja: 20.09.2011 17:51:30

Postautor: Enis » 01.11.2011 20:24:48

Cóż Dziku, może smutne jest to, co napiszę ale np. w moim przypadku największa homofobia dotknęła mnie właśnie ze strony najlbliższej rodziny...

Wygląda więc na to, że tak jest w większości przypadków.

Awatar użytkownika
mahler
forumowy
forumowy
Posty: 222
Rejestracja: 20.10.2011 15:10:53
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: mahler » 02.11.2011 10:26:40

Z rodziną rzeczywiście różnie bywa. Myślę sobie, że niektórzy po prostu potrzebują więcej czasu aby zaakceptować pewne rzeczy. W moim przypadku, może paradoksalnie, kontakty z najbliższymi poprawiły się odkąd dowiedzieli się, że jestem gejem. A może po prostu nie ma już żadnych niedomówień i dlatego tak mi się wydaje.

Inne nasze znajome pary również mają bardzo dobre relacje z rodziną. Może to też kwestia priorytetów. Gdybym musiał wybierać pomiędzy rodziną a partnerem nie wahałbym się ani chwili. Witek jest dla mnie najważniejszy :) Całe szczęscie nie musiałem stawać przed takim wyborem.

Jak pierwsze lody zostaną przełamane, to potem jest bardzo śmiesznie. Np. jak rodzina, wielce skonfudowana, pyta jakie kto role pełni w domu (czyt. kto jest "kobietą" a kto "mężczyzną").

Ech fajnie jest i tyle ;)

Awatar użytkownika
Pszczolka Maja
gejlord
gejlord
Posty: 6529
Rejestracja: 11.01.2009 22:13:08
Lokalizacja: z ... Ula ...

Postautor: Pszczolka Maja » 02.11.2011 11:43:12

DzikiDzik pisze:Zazdroszczę...


Zazdrość to grzech :x :P

Lepiej działaj ! :)

Awatar użytkownika
CryBoy
supernowa
supernowa
Posty: 6247
Rejestracja: 28.05.2011 00:02:20
Lokalizacja: West End

Postautor: CryBoy » 02.11.2011 17:12:44

Mam "sparowanych" znajomych (16 lat stażu)
Standardowy zestaw świąt i innych okoliczności, które spędzają razem u "teściowej":
- Wielkanoc
- Przystanek Woodstock (wtedy w większym gronie rodzinnym bo dochodzi siostra z mężem i latoroślami)
- Święto Zmarłych
- Boże Narodzenie
oraz wszelkie wesela i pogrzeby w najbliższej rodzinie
Obrazek

Awatar użytkownika
verreo-men
homme fatale
homme fatale
Posty: 6966
Rejestracja: 23.03.2008 17:54:53
Lokalizacja: krakusek

Postautor: verreo-men » 02.11.2011 17:33:10

ja nie mam takich problemów, bo nie mam faceta.
I te wszystkie tematy czy spicie razem, czy jecie razem, czy kichacie razem zaczynają drażnić moje singielstwo;-)
W zyciu jak na boisku nie każdy musi grac czysto;-)

Awatar użytkownika
regysky
Administrator
Administrator
Posty: 16251
Rejestracja: 26.05.2006 11:05:47
Lokalizacja: Kraków Główny Osobowy

Postautor: regysky » 02.11.2011 17:36:42

Powinien Cię zainteresować wątek wspólnej szafy z ciuchami. 8)
Polish priest blessing “an important road” in the Radom county. Dąbrówka Połężna, 2012.

Awatar użytkownika
verreo-men
homme fatale
homme fatale
Posty: 6966
Rejestracja: 23.03.2008 17:54:53
Lokalizacja: krakusek

Postautor: verreo-men » 02.11.2011 17:42:40

miałbym się swoimi ładnymi sweterkami z kimś dzielić? :(
W zyciu jak na boisku nie każdy musi grac czysto;-)

Awatar użytkownika
Tkof
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 79
Rejestracja: 24.10.2011 18:47:07

Postautor: Tkof » 02.11.2011 17:48:57

Jestem mlodziutka wiec jako tako temat jest mi obcy, ale juz wiem, ze dziadkowie do smierci beda przy stole wigilijnym ogladac mnie sama, a czesciej nie beda ogladac w ogole. Jestem "ochydnym zboczencem" i nie zamierzam psuc sobie swiat i spotkan przez kontakt moj i mojej przyszlej, moze jednoczesnie obecnej partnerki z kims kto w ten sposob sie wypowiada.
Matka i ojciec mam nadzieje pojda przez pare lat po rozum do glowy. Jesli nie, na zaproszenia po prostu nie odpowiem.

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3301
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 02.11.2011 20:54:07

CryBoy pisze:Mam "sparowanych" znajomych (16 lat stażu)
Standardowy zestaw świąt i innych okoliczności, które spędzają razem u "teściowej":
- Wielkanoc
- Przystanek Woodstock (wtedy w większym gronie rodzinnym bo dochodzi siostra z mężem i latoroślami)
- Święto Zmarłych
- Boże Narodzenie
oraz wszelkie wesela i pogrzeby w najbliższej rodzinie


Moi moją była dziewczynę dopiero po pierwszym roku razem zaprosili. Zobaczymy kiedy mojego obecnego faceta...
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3301
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 10.04.2012 06:34:37

Ślub już pod koniec kwietnia więc postanowiłem odświeżyć trochę temat. Wychodzi na to że "gej rodziny" (czyt. bi z homopartnerem ) będzie organizował wieczór kawalerski 6 panom przed 40stką. Czyli mua. Nawet mój Wilczek jest leciutko zaniepokojony co my będziemy odstawiać w sobotę i z jakimi paniami się widzieć. :D
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3301
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 29.06.2012 02:50:58

W sobotę dostałem zaproszenie na ślub kuzyna pod koniec lipca. Matka, choć pogodziła się z tym że Wilczek przyjeżdża do nas na obiady rodzinne czy nocuje ze mną pod ich dachem gdy im domu pilnuje, dodała że wolała by go nie widzieć. Z drugiej strony rozmawiałem z para młodą i zgodzili się bym z chłopakiem przyszedł. Teraz zastanawiam się co z tym zrobić... Minął rok jak najbliżsi wiedzą, ponad pół roku jak jestem publicznie wyoutowany w Internecie - tym samym u młodych członków rodziny którzy korzystają z mediów społecznościowych. Nadal, reszta rodziny nie wie. Tylko że ile można czekać i ukrywać się? Co mi dadzą kolejny 3-4 lata nie zapraszania mego faceta na imprezy rodzinne na które chce by przyszedł? Kuzyni mogą przychodzić ze swym żonami/narzeczonymi/dziewczynami, to ja nie mogę ze swoim partnerem? Przecież nie planujemy tańczyć wolnych na parkiecie...
It's okay to bi a geek bear! ;)


Wróć do „1.3. Akceptacja, coming-out i ruch LGBT”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: CryBoy i 2 gości