Bifobia, czyli lęk przed biseksualizmem

Akceptacja, samoakceptacja, wychodzenie z szafy, outing, walka o prawa osób nieheteroseksualnych, ruch LGBT.
Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3301
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Bifobia, czyli lęk przed biseksualizmem

Postautor: DzikiDzik » 17.07.2011 17:22:42

Wątek wydzielony z tematu Coming out.
Walpurg



Pojechałem sobie sam w ten weekend na wakacyjny konwent na który jeżdzę co roku i poza pijacykimi rozmowami o seksie we wszystkich konfiguracjach ( no dobra, w naszym alko-gronie nie było lesbijek :P ), miałem też dośc ważne i poruszające C-O.

Na tej imprezie, od paru już lat, spotykam "kumpla do kieliszka" z okolic Wrocławia z którym gadam właściwie tylko na niej, ale jak się już spotkamy, to nasze pijackie gadki potrafia trwać w nieskończoność. No i jako że tradycji stało się zadość, ja się schlałem, on też i bardzo chciał się podzielić swymi wyrobami ( :D ) musiało dojść do konfrontacji przy trunkach. To że ostatnio schudł i jeszcze bardziej mi się podobał niż jeszcze rok wcześniej, nie było bez znaczenia... 8)

Tak czy inaczej, kumpel jest prawicowcem. Nie oszołomem, ale uważa Południe w Wojnie Secesyjnej USA za wzór. Jak jakaś koleżanka bi z Chełma zaczęła temat homoseksualizmu, powiedział że to go nie interesuje, ale nic specjalnie nie przepada za "homosiami". Czyli średni homofob. Nie wiem nawet kiedy wyszła sprawa mego faceta, ale wtedy zaczęły się dziać rzeczy niezwykłe - kumpel się niemal rozpłakał dowiadując się że "taki spoko facet jest jednym z tych 'pedryli'". Dla upewnienia się że go nie wkręcam poprosił bym go pocałował w policzek, co z radością zrobiłem ( te ogromne ilości alkoholu zrobiły swoje :-D ) Parę razy musiałem go przytulić ( co dla mnie też było trochę dziwną reakcją na C-O, ale jednak pasującą ), a on się zarzekał że świat mu runął, ale "sobie to przetrawi". Gorzej że od drugiego swego kumpla dowiedział się że ich znajomy jest trans, co go totalnie trzepło. Jednak jak mu rzuciłem że mi się podoba, troszkę humor mu się poprawił. :-D Potem było klasycznych kilka pytań "jak to jest być bi" i tym podobne.

Nadal jednak całe wydarzenie było bardzo intensywne - być może to te ogromne ilości alkoholu w nas, ale jeszcze nikt nie zareagował tak mocno na moje C-O i jednocześnie nie zmienił mu się punkt widzenia na sprawy. Teraz tylko poczekać do jesieni, bo na Falkon ma przyjechać, to może mu mojego ukochanego Wilczka przedstawię. 8)
Ostatnio zmieniony 18.07.2011 23:55:37 przez DzikiDzik, łącznie zmieniany 2 razy.
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 17.07.2011 18:09:26

Jak to jest być bi. To tak, jakby porównać do pszczółki skaczącej z kwiatka na kwiatek. Moim skromnym zdaniem, jak będziesz starszy i zaczniesz dostrzegać, jak bardzo możesz zyskać z różnych ekonomicznych przywilejów w związku hetero, a także społecznym, noi rodzinnym (dzieci, to jednak dzieci), to w końcu trafisz do takiego związku.

Awatar użytkownika
DzikiDzik
starszy gejowy
starszy gejowy
Posty: 3301
Rejestracja: 09.10.2010 08:27:37
Lokalizacja: Lublin

Postautor: DzikiDzik » 17.07.2011 18:15:54

Footy, footy, footy... To nie znasz mnie, mojej sytuacji a najbardziej nie rozumiesz bi. Zanim zaczniesz pisać takie dyrdymały, zapoznaj się z tematem - choćby tym - i dopiero pisz komentarze. Przy okazji jakieś na temat C-O, a nie tego jaka będzie moja przyszłość - dość tego słyszę w mym domu ostatnio.
It's okay to bi a geek bear! ;)

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 17.07.2011 18:20:40

A co tu rozumieć bi - "żeby życie miało smaczek raz dziewczynka raz chłopaczek" , chociaz faktycznie to temat o coming oucie.

Awatar użytkownika
Stawrogin
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3769
Rejestracja: 10.12.2007 11:40:25
Lokalizacja: Cheshire

Postautor: Stawrogin » 17.07.2011 19:54:08

footy twoja obecność na forum bardzo urozmaica dyskusję

DzikiDziku kontynuując wątek jak potoczy się twoja przyszłość, ja obstawiam że prawicowy kumpel przyjedzie na spotkanie ze swoim chłopakiem,
najprawdopodobniej masterem z Niemiec 8)
malkontent i socjopatyczny cynik
Oczywiście, nie upieram się, że jako feministka jestem ideałem. Pewnie cechuje mnie zbyt duży dystans, by wykazać się autentycznością...

ಠ_ಠ

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 17.07.2011 20:38:59

No dobra moze nie rozumiem biseksualizmu niech wam będzie. Moze dziku taki nie jest - zobaczymy za 20 lub 5 lat.

Awatar użytkownika
Molly
Forumowe Ciasteczko
Forumowe Ciasteczko
Posty: 7470
Rejestracja: 12.05.2010 21:57:42
Lokalizacja: Wejherowo

Postautor: Molly » 17.07.2011 22:15:34

Wkurzają mnie takie teksty o bi :evil:
To orientacja oznaczająca, ze odczuwa się pociąg to obu płci, a nie potrzeba ruchania i jednych i drugich na przemian :evil:
A jak bi kogoś kocha to jest z NIM w związku i nie zostawi go "bo tak będzie wygodniej".
Jest jakaś część osób biseksualnych, które najpierw szaleją za młodu z płcią własną a potem wiążą się z przeciwną, ale wrzucanie wszystkich do jednego wora jest nie do przyjęcia :evil:

Awatar użytkownika
mika
starszy wyjadacz
starszy wyjadacz
Posty: 1690
Rejestracja: 07.06.2008 19:36:44
Lokalizacja: Trójmiasto

Postautor: mika » 17.07.2011 22:20:33

W 100% zgadzam się z Molly. Skreślanie kogos tylko dlatego że są bi to trochę przesada. Nie wierzę że osoba biseksualna nie może żyć w trwałym związku.
To że zachowuję się jak dziwka nie oznacza że jestem dziwką. ^ ^

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 17.07.2011 22:46:48

No dobra nie lubie bi i tyle. Bałbym się będąc w związku z taką osobą, że jej sie odwidzą faceci właśnie. No, ale nie ciągnijmy już dalej tego wątku. Pamiętajmy, tylko że stereotyp nie bierze się znikąd, choć są od niego wyjątki (chociaż ja uważam, że nie).

Awatar użytkownika
Stawrogin
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3769
Rejestracja: 10.12.2007 11:40:25
Lokalizacja: Cheshire

Postautor: Stawrogin » 17.07.2011 22:50:46

dla mojego znajomego prawdziwym ciosem było gdy jego eks-chłopak (biseksualista) zostawił go dla... innego chłopaka
malkontent i socjopatyczny cynik
Oczywiście, nie upieram się, że jako feministka jestem ideałem. Pewnie cechuje mnie zbyt duży dystans, by wykazać się autentycznością...

ಠ_ಠ

Awatar użytkownika
Molly
Forumowe Ciasteczko
Forumowe Ciasteczko
Posty: 7470
Rejestracja: 12.05.2010 21:57:42
Lokalizacja: Wejherowo

Postautor: Molly » 17.07.2011 22:56:01

footy pisze:No dobra nie lubie bi i tyle. Bałbym się będąc w związku z taką osobą, że jej sie odwidzą faceci właśnie. No, ale nie ciągnijmy już dalej tego wątku. Pamiętajmy, tylko że stereotyp nie bierze się znikąd, choć są od niego wyjątki (chociaż ja uważam, że nie).


Tak footy, masz rację. Stereotypy nie biorą się znikąd. Dlatego na pewno każdy gej to przegięta, wypindrzona ciota nie zdolna do życia w związku, w pobliżu której żaden męski tyłek nie może czuć się bezpieczny.
I co? No przecież stereotypy nie powstają same z siebie! :evil:
Poza tym mam rozumieć, że zostawienie geja przez bi dla kobiety będzie bardziej bolesne niż jakby zostawił go dla innego faceta? Albo jakby to gej geja opuścił?
Nie toleruję i tolerować nie będę bifobii :evil:

timtam12

Postautor: timtam12 » 17.07.2011 23:01:07

Myślę że dla geja będzie bardziej bolesne , jeśli zostanie porzucony dla kobiety.

Awatar użytkownika
Molly
Forumowe Ciasteczko
Forumowe Ciasteczko
Posty: 7470
Rejestracja: 12.05.2010 21:57:42
Lokalizacja: Wejherowo

Postautor: Molly » 17.07.2011 23:05:55

I tego nie rozumiem :roll:
Dla mnie liczyłby się sam fakt porzucenia a nie to, co miała między nogami osoba dla której mnie porzucono. Zresztą jak ktoś kocha to od tak nie zostawia.
A przekreślanie kogoś tylko dlatego, że jest biseksualny to chora dyskryminacja. To jak stawianie znaku równości między biseksualista i niewierny.

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 17.07.2011 23:06:46

Nom, zgadzam się z timtamem. A co do stereotypu [moja własna opinia] hmmm może 70 % ludzi takich jest, 30 % nie jest. Molly nie postawiłbym znaku równości, ale taki inny. Zaraz jak on sie nazywał ~ o taki - w przybliżeniu 8)

Awatar użytkownika
Stawrogin
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3769
Rejestracja: 10.12.2007 11:40:25
Lokalizacja: Cheshire

Postautor: Stawrogin » 17.07.2011 23:11:08

Molly pisze: Zresztą jak ktoś kocha to od tak nie zostawia.


a jak nie kocha to zostawia, tylko czasem zapomina wcześniej poinformować żebyśmy się samemu zdążyli w porę odkochać
malkontent i socjopatyczny cynik
Oczywiście, nie upieram się, że jako feministka jestem ideałem. Pewnie cechuje mnie zbyt duży dystans, by wykazać się autentycznością...

ಠ_ಠ

Awatar użytkownika
korek
arabska księżniczka
arabska księżniczka
Posty: 8280
Rejestracja: 25.06.2004 14:09:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: korek » 17.07.2011 23:19:22

Wierność od charakteru, a nie orientacji zależy. Czemu wydaje mi sie że gdyby footy nie był gejem to byłby i bifobem i homofobem.

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 17.07.2011 23:20:39

Bo pewnie by był. Co do bii fobii - niech se robią co chcą, byle z dala ode mnie.

Awatar użytkownika
korek
arabska księżniczka
arabska księżniczka
Posty: 8280
Rejestracja: 25.06.2004 14:09:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: korek » 17.07.2011 23:24:38

Nawet nie zdenerwował cie fakt, że tak stwierdziłem. Mi jak ktoś kiedyś tak powiedział to Bylem mega wkurzony.

Awatar użytkownika
Stawrogin
jutrzenka
jutrzenka
Posty: 3769
Rejestracja: 10.12.2007 11:40:25
Lokalizacja: Cheshire

Postautor: Stawrogin » 17.07.2011 23:25:42

skąd wiesz może właśnie rozwalił ściankę w domu
malkontent i socjopatyczny cynik
Oczywiście, nie upieram się, że jako feministka jestem ideałem. Pewnie cechuje mnie zbyt duży dystans, by wykazać się autentycznością...

ಠ_ಠ

Awatar użytkownika
Snape
gejlord
gejlord
Posty: 7483
Rejestracja: 07.07.2009 12:33:59
Lokalizacja: Toruń

Postautor: Snape » 18.07.2011 00:12:24

To stwierdzenie nie miało większego sensu - co by było, gdyby było - więc nie miałem powodu się na nie denerwować. Noi z drugiej strony nie lubie bi i czarnych, więc trochę racji w tym jest.


Wróć do „1.3. Akceptacja, coming-out i ruch LGBT”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości