Samoakceptacja...

Akceptacja, samoakceptacja, wychodzenie z szafy, outing, walka o prawa osób nieheteroseksualnych, ruch LGBT.
Awatar użytkownika
aerostat
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 63
Rejestracja: 01.07.2007 23:46:19
Lokalizacja: Kraków

Samoakceptacja...

Postautor: aerostat » 07.07.2007 23:14:58

Mam pewien problem. Jestem gejem i jestem tego w pelni swiadomy. Mam jednak problem z zaakceptowaniem tego. Prawde mowiac, gdybym mogl wybierac wolalbym byc hetero. Coming out jest jeszcze przede mną, wole o tym nie mowic nikomu dopoki sam nie zaakceptuje siebie. Tylko ze nie wiem kiedy to nastapi. Mieliscie podobne problemy? Mozecie mi cos doradzic?

Awatar użytkownika
CKDiM
forumowy
forumowy
Posty: 155
Rejestracja: 06.10.2006 16:19:43

Postautor: CKDiM » 07.07.2007 23:49:17

Z moich obserwacji i rozmów wynika, że problem samoakceptacji pojawia się u mniej wiecej połowy gejów. Nie jesteś więc w tym wcale osamotniony. Ja też przez to przechodziłem i to bardzo długo i boleśnie odczuwałem. Przede wszystkim musisz zacząć myśleć inymi kategoriami a to jest chyba najboleśniejsze. Od urodzenia przedstawiano ci wzorzec życie heteryckiego: Zona, rodzina, dzieci, ślub, chrzest... to wszystko to elelmenty życia heteryków bez których na pewno i ty nie umiesz sobie wyobrazić życia. Najpeirw jednak musisz sobie otwarcie powiedzieć że :tak jestem gejem i chcę nim być bo chcę być szczęśliwy. Twoim życiem jest bycie z mężczyzną i nic nie poradzisz bo tylko w zwiazku z facetem możesz czuć się szczęśliwy. Na siłe kobiety tak nie pokochasz, a tylko być katował sie z tym i męczył i cierpiał. Kiedy już oprzytomniejesz iz dasz sobie sprawę że na prawdę chcesz być z facetem możesz zacząć go szukać a także poznawać innych gejó, znajodwać sobie wśród nich przyjaciół, poznawaćpary gejowskie aby zobaczyc ich styl życia, ich szczęście i odkryć że też tak chcesz, odkryc jakie to łatwe: Byc szczęśliwym, jakie to osiągalne nawet dla ciebie. tak wiec dużo siły ci życzę i na pewno będzie bardzo dobrze!

Awatar użytkownika
target
gejlord
gejlord
Posty: 9561
Rejestracja: 01.11.2006 14:28:26

Postautor: target » 08.07.2007 00:24:22

CKDiM pisze: poznawaćpary gejowskie aby zobaczyc ich styl życia, ich szczęście i odkryć że też tak chcesz, odkryc jakie to łatwe


miło poczytać...

Awatar użytkownika
achim
gwiazda północy
gwiazda północy
Posty: 4505
Rejestracja: 20.10.2006 20:34:05
Lokalizacja: Tam, gdzie dwóch facetów może trzymać się za ręce na ulicy

Postautor: achim » 08.07.2007 00:27:40

bardzo milo poczytac

Awatar użytkownika
jayeed
starszy forumowy
starszy forumowy
Posty: 379
Rejestracja: 27.06.2005 17:33:05
Lokalizacja: Wołomin/Warszawa

Postautor: jayeed » 08.07.2007 03:38:22

oj za dużo tekstu nie chce mi sie czytać ide spać już 3:29 :P
Nigdy nie pozwól by strach przed działaniem wykluczył cię z gry.

Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12127
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 08.07.2007 08:27:02

Najpierw DOKŁADNIE odpowiedz sobie na pytanie DLACZEGO się nie akceptujesz. - I zeznaj to tutaj - wtedy będzie można Ci coś doradzić.


Awatar użytkownika
CKDiM
forumowy
forumowy
Posty: 155
Rejestracja: 06.10.2006 16:19:43

Postautor: CKDiM » 08.07.2007 10:44:07

Jeszcze dodam do tego mojego monologu, że przede wszystkim musisz zacząć żyć dla siebie. Wiem, że możesz to odczuwać jako egoizm ale tak nie jest. Kiedy zaczniesz myśleć przde wszystkim o swoim szczęściu, o tym że ty chcesz być szczęśliwy a nie o tym, że chcesz aby szczęśliwa była twoja rodzina i znajomi (z tego że tradycyjnie ukłądasz sobie życie z kobietą). Kiedy ty siebie zaakceptujesz, pokochasz faceta i będziesz szczęśliwy, wóczas bedziesz w stanie dawać szczęście innym, nie będzie w tobie chorej zawiści, nienwiści, ani homofobii - bo to powstaje w wyniku braku samoakceptacji, za to będzie miłość, którym będziesz chciał obdarzać innych.

nigrivon

Postautor: nigrivon » 08.07.2007 12:01:58

pytanie - czego tak naprawdę nie akceptujesz w swoim byciu gejem, co w tym sprawia ci trudność, co byś zmienił, itd. itp. - na razie dosyć niewiele o tym napisałeś

Awatar użytkownika
aerostat
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 63
Rejestracja: 01.07.2007 23:46:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: aerostat » 08.07.2007 13:04:01

CKDiM pisze:Przede wszystkim musisz zacząć myśleć inymi kategoriami a to jest chyba najboleśniejsze. Od urodzenia przedstawiano ci wzorzec życie heteryckiego: Zona, rodzina, dzieci, ślub, chrzest... to wszystko to elelmenty życia heteryków bez których na pewno i ty nie umiesz sobie wyobrazić życia.

No wlasnie o to mniej wiecej chodzi. Mam jakis obraz życia, jakby narzucony odgornie i na prawde trudno jest to zmienic. Staram sie wyobrazic sobie zycie z facetem, ale zwyczajnie wydaje mi sie to jakies dziwne. No ale powoli zaczynam rozumiec, ze bede musial przyjac to za normalne.
nigrivon pisze:pytanie - czego tak naprawdę nie akceptujesz w swoim byciu gejem, co w tym sprawia ci trudność, co byś zmienił, itd. itp. - na razie dosyć niewiele o tym napisałeś

Nie akceptuje po prostu bycia nim ;) Jak juz wczesniej napisalem trudno mi jest sie z tym pogodzic, zastanawiam sie dlaczego spotkalo to wlasnie mnie. No ale jakos trzeba zyc...

Lithium

Postautor: Lithium » 08.07.2007 13:08:05

Ja też miałem na początku fazę strachu i wolałem być hetero, jednak stopniowo znikała ona w miarę, jak poznawałem (i wciąż poznaję) ten queer world :) Nie mówię, że teraz jestem "cały hepi", bo nadal zdarzają mi się schizy i to nie małe, ale nie mam do siebie żadnych pretensji o to, że jestem kim jestem, a przeraża mnie myśl, że mógłbym się "sheteryczeć" :D Odwagi - wszystko mija, nawet najdłuższa żmija :D Wiedz jedno - samoakceptacja to w dużej mierze nauka mówienia "pier***ę to, co myślą inni, nie mają racji i już" ;) Wszystkiego dobrego. :-)

Awatar użytkownika
Brzuś
Informatyk Forumowy
Informatyk Forumowy
Posty: 2282
Rejestracja: 04.07.2004 19:04:21
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Brzuś » 08.07.2007 13:32:47

U mnie jednym z czynników który pomógł mi się zaakceptować były filmy. Pokazują że może być inna miłość niż heterycka i często (dla mnie) jest o wiele piękniejsza niż heterycka :)
Na początek polecam:
-Beautiful thing
-Sommersturm
-Latter days

Lithium

Postautor: Lithium » 08.07.2007 13:45:18

Dokładnie, filmy i książki bardzo pomagają przeżyć, szczególnie jeśli mieszkasz w wyjątkowo atygejowskim miejscu. Powiecie, że życie to nie film? A ja powiem, że zaskakująco często go przypomina... :D

zyraf

Postautor: zyraf » 08.07.2007 13:48:11

problem z samoakceptacją występuje, wg mnie jest spowodowany presją społeczną i "jednym słusznym wzorcem rodziny"
wystarczy, ze szerzej się spojrzy na świat, powiększy horyzonty, to już połowa sukcesu.
trudno jest to fakt, bo to walka z samym sobą, czyli gorsza od walki z wiatrakami (pozdrawiamy pewnego Pana w tym momencie :P)

najgorsze jest to, ze jesteś sam sobie - ale to tylko pozory

Awatar użytkownika
CKDiM
forumowy
forumowy
Posty: 155
Rejestracja: 06.10.2006 16:19:43

Postautor: CKDiM » 08.07.2007 13:54:13

słuszny trop pawelgay, faktycznie oglądanie filmów o gejach może być bardzo pomocne bo mówiao tobie samym. tytuły które podał pawelgay są jednymi z najlepszych bo pokazują zycie typowego zakompleksionego na początku ukrywajacego się geja. Zdecydowanie nie polecam serialu "Queer as Folk" to nie jest film dla kogoś kto nie akceptuje swojej orientacji!!! Mi kiedys podrzuciła kumpel taki odcinek tego serialu, mówił z etaki super ze o nas o naszym życiu i.. wystraszyłem sie gdy to zobaczyłem. Wówczas doszedłem do wniosku że nie chcę mieć nic wspólnego z gejami ani z ich pojebanym światem. Wtedy tez wycofałem sie z poznawnia gejó na ponad rok. Dlatego filmy które masz oglądac czy ksiazki które chcesz pzeczytac nalezy dobierac starannie aby tematykąpasowały do ciebie, zeby to nie były ksiazki opsiujące zepsuty świat gejów-ciotek których trescia zycia jest tylko zycie klubowe i zarywanie gosci na przygodny sex, bo takich ludiz jest na prawde mniejszosc, tyle ze sa widocznio bardziej.

zyraf

Postautor: zyraf » 08.07.2007 13:58:14

ja jednak uważam, ze lepiej samemu dojść do siebie, nie neguje pomocy jakie wymieniliście - czyli filmy, książki.
Mogą pomóc, jednak, wszytko leży w podświadomości, nic na siłę, samo wyjdzie.

a co do ostatniego zdania CKDiM w pełni się zgadzam, telewizja pokazuje geja-przegiętego, to już stereotyp, a takich jest mniej. jednak Ci "normalni" są niewidoczni, ale cóż tak działa dzisiejsza telewizja

Awatar użytkownika
scynk
zastępca członka
zastępca członka
Posty: 12127
Rejestracja: 24.09.2004 13:01:02
Lokalizacja: Łódź

Postautor: scynk » 08.07.2007 14:08:07

speaker pisze:zastanawiam sie dlaczego spotkalo to wlasnie mnie. No ale jakos trzeba zyc...


A gdyby Cię spotkało takie nieszczęście, że miałbyś zielone oczy?


zyraf

Postautor: zyraf » 08.07.2007 14:09:17

scynku dziś można kupić sobie soczewki i być szczęśliwym :P

RainBow91

Postautor: RainBow91 » 08.07.2007 14:31:49

ehh ja tez ostatnimi czasy przez to przechodziłem (przechodze, ale już mi z tym lepiej). Nie potrafiłem sobie wyobrazić bycia z facetem, a to tylko dlatego, ze musiałbym sie z tym ukrywać, w końcu mam tylko 16 lat. Nie wiem co bym zrobił gdyby mnie zobaczyła rodzinka jak ide z chłopakiem przez miasto trzymiąc się za ręke... to byłby dla mnie co najmniej koszmar :( ostatnio nawet poznałem chłopaka w moim wieku i z mojego miasta hehe, a co lepsze on ma profil na gejowie i sam do mnie napisał :D mam nadzieję, że uda mi się go namówić na to forum wtedy go poznacie ;) sam dopiero go poznaje ;)

Awatar użytkownika
aerostat
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 63
Rejestracja: 01.07.2007 23:46:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: aerostat » 08.07.2007 15:11:41

A jakie książki polecacie? Lubie czytac, wiec chetnie poznalbym kilka tytułów. No i skad wziac te filmy? Znalazlem torrenty, ale w ogole nie sciaga. Pomocy... :)

Awatar użytkownika
aerostat
młodszy forumowy
młodszy forumowy
Posty: 63
Rejestracja: 01.07.2007 23:46:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: aerostat » 08.07.2007 15:14:07

RainBow91 pisze:Nie wiem co bym zrobił gdyby mnie zobaczyła rodzinka jak ide z chłopakiem przez miasto trzymiąc się za ręke... to byłby dla mnie co najmniej koszmar

dla mnie podobnie... koszmar to malo powiedziane...


Wróć do „1.3. Akceptacja, coming-out i ruch LGBT”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość